27 listopada 2020

KO i Polska 2050 gonią PiS. 20 proc. Hołowni. Demokraci mieliby aż 265 mandatów [SONDAŻ OKO.PRESS]

PiS 29 proc., KO 23, Polska 2050 aż 20 proc. - to sensacyjne wyniki sondażu Ipsos dla OKO.press. W takim Sejmie rządzić mogłaby tylko koalicja KO, Polski 2050 i Lewicy - miałaby 265 mandatów. PiS nawet z Konfederacją - tylko 194. Zobacz, kto zabiera Kaczyńskiemu głosy

Wyniki ukończonego w środę 25 listopada sondażu Ipsos dla OKO.press w wyrazisty sposób potwierdzają, że następuje szybka zmiana krajobrazu politycznego. Sensacją jest najlepszy wynik formacji Szymona Hołowni w sondażach renomowanych pracowni - 20 proc., ledwie 3 pkt proc. za KO i 9 pkt za PiS. Bardziej konserwatywna Polska 2050 uderza w bastiony PiS na wsi i w grupach osób mniej wykształconych.

Gdyby takie były wyniki prawdziwych wyborów do Sejmu weszłoby pięć partii zdobywając:

  • PiS - 161 mandatów, o 72 mniej niż obecnie (wg danych ze strony Sejmu);
  • KO - 120, o 14 mniej;
  • Polska 2050 - 103;
  • Lewica - 42 o 6 mniej;
  • Konfederacja - 33, o 22 więcej.

Koalicja PSL z Kukiz'15 nie weszłaby do Sejmu, obecnie ma 30 mandatów.

Sejm wybrany dzisiaj wyglądałby tak:

Przy takim stanie sympatii politycznych, PiS utraciłby większość w Sejmie, nawet z Konfederacją uciułałby tylko 194 mandaty. Rządzić mogłaby jedynie opozycyjna, prodemokratyczna trójka: KO, Polska 2050 i Lewica. Jej większość byłaby solidna - 265 mandatów. Do obalenia weta prezydenta - a Duda będzie rządził do 2025 roku - potrzeba 276 głosów.

W ostatnich dwóch sondażach renomowanego Kantara wyniki były podobne, tyle że u nas ciut mocniejszy jest PiS i dużo lepiej wypada partia Hołowni. Za to KO ma trochę słabsze notowania.

  • PiS miał 27 proc.,
  • KO - 25 proc.,
  • Polska 2050 - 14 proc.,
  • Lewica - 8 proc.,
  • Konfederacja - 7 proc.,
  • PSL - 4 proc.

Ta sama pracownia w sondażu dla "Wyborczej" z 26-27 października zmierzyła:

  • PiS - 26 proc.,
  • KO - 24 proc.,
  • Polska 2050 - 18 proc.,
  • Lewica - 8 proc.,
  • Konfederacja - 8 proc.,
  • PSL - 3 proc.

Porównania utrudnia fakt, że odpowiedzi "nie wiem" było w sondażach Kantara znacznie więcej niż u nas - odpowiednio - 15 i 13 proc.

Historia polityczna 2016-2020. Zobacz ją jak na filmie

Na specjalnym "ruchomym wykresie" pokazujemy notowania pięciu głównych obecnie sił politycznych w sondażach Ipsos dla OKO.press od powstania naszego portalu w czerwcu 2016 roku. Podajemy też wyniki wyborów do Sejmu w 2015 i 2019 roku (najeżdżając kursorem na wykres danej partii można też zobaczyć jej notowania solo).

W dwóch ostatnich sondażach pojawia się Polska 2050, której kandydat uzyskał w wyborach prezydenckich 2020 roku 13,9 proc. Formacja Hołowni wypada teraz lepiej.

Jak widać na wykresie, po raz pierwszy w sondażach Ipsos PiS spadł poniżej 30 proc. Od czasu brukselskiego blamażu 1:27 w wyborach Donalda Tuska na przewodniczącego Rady Europejskiej w marcu 2017, kiedy miał 32 proc., nigdy nie spadł poniżej 35 proc., kilkakrotnie przekraczając 40 proc.

Dla KO to drugi najgorszy wynik w naszych sondażach (i 3 pkt mniej niż w wyborach 2019). Po zwycięstwie PiS w 2015 roku suma notowań potężnej wtedy .Nowoczesnej i PO przekroczyła nawet 40 proc., liberalna opozycja zyskiwała na oburzeniu, jakie budził zamach PiS na Trybunał Konstytucyjny. Po fatalnej w skutkach "wycieczce na Maderę" Ryszarda Petru, notowania .N spadły trzykrotnie i duet PO + .N w 2018 i 2019 ustabilizował się na poziomie 25-27 proc. (wyskok w maju 2019 to pomiar Koalicji Europejskiej z udziałem SLD i PSL).

Ruch Hołowni odebrał KO część poparcia w kwietniu 2020, ale od tego czasu obie formacje zyskały po 6-7 pkt proc. każda.

Wynik Lewicy jest na poziomie nieco poniżej wyborów 2019 (12,6 proc.) i sondaży przedwyborczych, które dawały jej nawet 15 proc.

Odwrotnie z Konfederacją: polski Jobbik notuje stały niewielki wzrost, w wyborach 2019 mieli 6,8 proc., tyle samo zdobył Krzysztof Bosak w prezydenckich.

Wyjaśnienia: notowania KO przed powstaniem tej koalicji liczyliśmy dodając wynik PO i .Nowoczesnej. Zanim powstała koalicja Lewicy jej notowania liczyliśmy dodając wynik SLD, Razem i Wiosny. Przerwa w notowaniach PSL wynika z powstania KE, której notowania przedstawiliśmy jako KO (uproszczenie!), jako Lewicę liczyliśmy wtedy tylko Wiosnę (bez SLD i Razem). Notowania Kukiz'15 urywają się w chwili powstania koalicji z PSL oznaczanej dalej na zielono. Czarnym kolorem oznaczyliśmy kolejne partie i koalicje skrajnej prawicy: od Korwin, przez Wolność z Ruchem Narodowym, aż po Konfederację.

Uwaga! Sondaże zawsze nieco zaniżają wynik, jaki każda z partii przekraczających próg osiągnęłaby w wyborach. Sondaże uwzględniają bowiem głosy osób niezdecydowanych, które w wyborach muszą podjąć jakąś decyzję. W listopadowym sondażu Ipsos np. poparcie dla PiS przeliczone wśród osób głosujących zdecydowanie wynosi 30,8 proc., KO - 24 proc., Polski 2050 - 21,0 proc., Lewicy - 10,7 proc., a Konfederacji - 9,2 proc.

Kto zdradził Kaczyńskiego bardziej, a kto mniej?

Wysokie poparcie dla PiS utrzymuje się w tradycyjnych matecznikach Kaczyńskiego, ale choć odsetki mogą robić wrażenie bo są o jedną trzecią - jedną czwartą niższe niż w wyborach 2019 roku (wg sondażu exit poll Ipsos). Zamiar głosowania na PiS deklaruje:

  • 46 proc. osób w wieku 60 plus, ale w wyborach 2019 głosowało ich aż 55,8 proc.;
  • 39 proc. osób z wykształceniem podstawowym i 41 proc. ze średnim; w wyborach 2019 - odpowiednio - 63,3 i 64,0 proc.;
  • 38 proc. osób mieszkających na wsi; w wyborach - 56,4 proc.;
  • 47 proc. najuboższych osób z dochodem na członka rodziny poniżej 1500 zł (brak danych z wyborów);
  • 68 proc. osób deklarujących, że ma prawicowe poglądy (brak danych z wyborów).

To znaczne straty partii władzy, z perspektywy Kaczyńskiego wręcz zdrada części "ludowego elektoratu", który najlepiej do tej pory reagował na politykę społeczną PiS (na czele z 500 plus, które traci swą polityczną moc) i na narodowo-katolicką propagandę.

W porównaniu z wyborami 2019 PiS stracił też minimalnie więcej męskich głosów (miał 44 proc. ma 28 proc.) niż kobiecych (miał 43 ma 30 proc.).

Katastrofalne straty nawet połowy głosów poniósł Kaczyński w grupach, w których górą jest opozycja. Na PiS chce głosować:

  • tylko 15 proc. mieszkańców miast ponad 500 tys. (w wyborach 2019 - 27 proc.),
  • 16 proc. najmłodszych wyborców i wyborczyń 18-29 lat (w wyborach - 26,3 proc.),
  • 13 proc. osób z wyższym wykształceniem (w wyborach - 30,1 proc.).

Co zrobiliby dzisiaj niewierni wyborcy PiS?

Opozycja idzie ławą. Hołownia podbija wieś, KO i Lewica zabiera miasta

Odpowiedź brzmi: przerzucili głosy na KO i ugrupowanie Szymona Hołowni. Część wyborców KO przeniosła się do Polski 2050, ale oba ugrupowania rosną od wiosny 2020.

W efekcie umacnia się ich dominacja w tradycyjnym elektoracie demokratycznej opozycji (lepiej wykształceni, zamożniejsi mieszkańcy dużych miast), a także wśród ludzi w wieku 30-50 lat.

Hołownia uderza w matecznik PiS, czyli wieś. Lewica z kolei jest mocna w największych miastach i wśród najmłodszych wyborców, gdzie rywalizuje z Konfederacją.

Sensacją listopadowego sondażu Ipsos jest tylko 38 proc. poparcia PiS i aż 21 proc. Polski 2050 na wsi.

Oznacza to, że Hołowni udało się przełamać tradycyjną niechęć wsi do inteligenckich formacji, zapewne znaczenie miał tu jego cywilizowany katolicki konserwatyzm. Niewykluczone, że znaczenie ma przy tym coraz gorsza reputacja Kościoła, który był filarem sojuszu wsi i prokościelnej władzy PiS. W dużych miastach, najbardziej liberalnych i europejskich, tylko jedna piąta mieszkańców wybiera populistów i eurosceptyków z PiS i Konfederacji.

Młode na Lewicę, młodzi na Konfederację, średni wiek na Hołownię i KO

Fascynujące jest zróżnicowanie generacyjne. Przyjrzyjcie się wykresowi:

Najmłodsi wyborcy i wyborczynie wykazują się ideową polaryzacją - po 20 proc. na Lewicę i Konfederację, z tym, że - uwaga - występuje wyrazista różnica genderowa. Mamy dane porównawcze dla osób w wieku 18-39 lat (18-29 lat to za mała grupa do porównań). I tak w grupie 18-39 lat:

na Lewicę chce głosować

  • 21 proc. kobiet i tylko 6 proc. mężczyzn.

Odwrotnie na Konfederację:

  • 25 proc. mężczyzn i tylko 7 proc. kobiet.
To zróżnicowanie płci potwierdza, że to młode kobiety są dziś lewicową siłą progresywną, mężczyźni zaś zapleczem dla prawicowego radykalizmu.

Polska 2050 i Koalicja Obywatelska trzymają się na równym poziomie we wszystkich generacjach. Słabiej wypadają wśród najmłodszych (po 17 proc.), lepiej wśród 40-latków (24 i 23 proc.), gdzie remisują z PiS.

Hołownia zdobył serca trzydziestolatków (28 proc. wobec 23 proc.), ale nie ujął osób najstarszych (14 proc.), gdzie z kolei opór PiS próbuje stawiać KO (25 proc.).

PiS pozostaje partią starszych wyborców choć i tutaj traci ogromną przewagę, jaką miał.

Hołownia zabiera mniej wykształconych, wykształciuchy na KO

Trend jest oczywisty. PiS traci poparcie wraz z wykształceniem, opozycja liberalna - zyskuje. Tak zawsze było w sondażach nie tylko OKO.press, ale wejście do gry Hołowni zmienia sytuację.

Polska 2050 jest znacznie silniejsza od KO w grupach osób z wykształceniem podstawowym i gimnazjalnym (20 proc. do 15 proc.) oraz zasadniczym zawodowym (21 proc. do 13 proc.), za to KO dominuje w grupach z wykształceniem średnim i pomaturalnym (25 do 17 proc.) oraz z licencjatem lub wyższym (33 do 22 proc.).

Dla osób mniej wykształconych, podobnie jak dla mieszkańców wsi, Hołownia okazuje się łatwiejszy do przyjęcia niż warszawska Koalicja Obywatelska z tymi samymi elitami co w III RP i Donaldem Tuskiem jako ojcem chrzestnym.

Potwierdza się teza, że zróżnicowanie opozycji liberalnej z zachowaniem pozycji Lewicy ułatwiłoby odebranie władzy konserwatywnym populistom z PiS.

Sondaż telefoniczny CATI Ipsos dla OKO.press, na ogólnopolskiej reprezentatywnej próbie dorosłych Polaków N= 1000 osób, 23-25 listopada 2020. Losowanie próby miało charakter warstwowo-proporcjonalny. Kontrolowano miejsce zamieszkania respondenta pod względem województwa i wielkości miejscowości. Około 70 proc. spośród 1000 wywiadów zrealizowano pod wylosowanymi numerami telefonów komórkowych.

Udostępnij:

Piotr Pacewicz

Naczelny OKO.press. Redaktor podziemnego „Tygodnika Mazowsze” (1982–1989), przy Okrągłym Stole sekretarz Bronisława Geremka. Współzakładał „Wyborczą”, jej wicenaczelny (1995–2010). Współtworzył akcje: „Rodzić po ludzku”, „Szkoła z klasą”, „Polska biega”. Autor książek "Psychologiczna analiza rewolucji społecznej", "Zakazane miłości. Seksualność i inne tabu" (z Martą Konarzewską); "Pociąg osobowy".

Komentarze

Komentarze będą wkrótce dostępne