0:00
Prawa autorskie: Slawomir Kaminski / Agencja GazetaSlawomir Kaminski / ...
19 marca 2018

Komisja Piotrowicza za zaostrzeniem ustawy. Marek Jurek: kobiety nie mogą odmawiać "powinności macierzyńskiej"

Sejmowa Komisja Sprawiedliwości i Praw Człowieka, po pięciu godzinach debaty, głosami 16 posłów pozytywnie zaopiniowała projekt "Zatrzymaj Aborcję". Przewodniczący Stanisław Piotrowicz ograniczył obecnym na sali organizacjom pozarządowym prawo do głosu. Przeczytaj relację z burzliwej debaty

Wydrukuj

Za pozytywną opinią dla restrykcyjnego projektu "Zatrzymaj Aborcję" głosowało 16 posłów, przeciw było 9 osób. Żaden z obecnych na sali polityków nie wstrzymał się od głosu. Teraz projekt trafi do Komisji Rodziny i Polityki Społecznej.

Sanocki (Kukiz '15): "Część kobiet dokonała aborcji pod wpływem namów i występują u nich zjawiska dysonansu poznawczego. Absolutnie trzeba powiedzieć, że aborcja jest zamordowaniem człowieka. Część kobiet uległa propagandzie i wybrała łatwiejsze rozwiązanie".

Robert Winnicki (Ruch Narodowy): "Aborcjonistki są sojuszniczkami nieuporządkowanego życia seksualnego mężczyzn".

Kamila Gasiuk-Pihowicz (Nowoczesna): "To prawo nosi znamiona psychicznego znęcania się nad rodzinami. To jest prawo barbarzyńskie. To jest bestialstwo".

Marek Jurek : "Co by było, gdyby kobieta odmówiła powinności macierzyńskiej. Nie było by nas tutaj".

Po ponad czterech godzinach dyskusji przewodniczący Stanisław Piotrowicz, po wniosku posła PiS Waldemara Budy, nagle zamknął listę mówców. W ten sposób uniemożliwił przedstawicielom większości organizacji pozarządowych obecnych na sali - m.in. Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka czy Amnesty International - włączenie się w debatę. Piotrowicz nie pozwolił też posłom opozycji oddać swojego czasu w dyskusji na rzecz organizacji społecznych.

Głos - poza wnioskodawcą - zabrali tylko Lilianna Religa, przedstawicielka Federacji na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny i Jerzy Kwaśniewski z Instytutu Na Rzecz Kultury Prawnej "Ordo Iuris".

Religa, FEDERA: "Dopiero po narodzinach przysługuje osobowość prawna. Projekt, o którym rozmawiamy, de facto zablokuje dostęp do badań prenatalnych. Zakaz uderzy szczególnie w kobiety, które nie będą miały ze względów finansowych możliwości wyjechać za granicę, wzmocni nierówność społeczną".

Jerzy Kwaśniewski, "Ordo Iuris": "Europocentryczna postawa tak często prowadzi nas do fałszywego postrzegania sytuacji praw człowieka i prenatalnego zabijania ludzi. Część państw na świecie zdecydowało się chronić życie lepiej niż Polska. Wartość życia ludzkiego zaczyna się w chwili poczęcia".

Kaja Godek, przedstawicielka wnioskodawców, przekonywała, że projekt ma szerokie poparcie społeczne. To akurat nieprawda. Z sondaży wynika, że poparcie dla zaostrzenia ustawy antyaborcyjnej od wielu lat oscyluje wokół 10 - 15 proc. W sondażu IPSOS dla OKO.press głosy rozkładały się następująco:

Aborcja IPSOS porównanie pięciu badań
Aborcja IPSOS porównanie pięciu badań

Naczelna Rada Adwokacka: ustawa jest niekonstytucyjna

Projekt ustawy drastycznie ograniczającej dostęp do legalnej aborcji w Polsce został 10 stycznia 2018 roku skierowany przez Sejm do prac w komisjach sejmowych. Do parlamentu wpływają kolejne opinie dotyczące projektu. Zdecydowanie negatywną wydała Naczelna Rada Adwokacka. Wejście w życie tych zmian byłoby, jej zdaniem, "usankcjonowaniem zjawiska przemocy wobec kobiet".

„Przedstawiona propozycja zmian w obowiązującej ustawie nie zasługuje na aprobatę i powinna być oceniona negatywnie. Nie ulega wątpliwości, że aktualnie obowiązujące regulacje nie zapewniają realizacji praw człowieka w zakresie dostępu do legalnego przerywania ciąży. Ochrona płodu w fazie prenatalnej powinna przede wszystkim przejawiać się w zagwarantowaniu pełni praw kobiet, w tym swobody i samodzielności podejmowanych decyzji. (…)

Wprowadzenie zmian stanowiłoby formę usankcjonowania zjawiska przemocy wobec kobiet poprzez naruszenie podstawowych praw człowieka”.

W ten sposób przedstawicielka Naczelnej Rady Adwokackiej Katarzyna Gajowniczek-Pruszyńska podsumowuje zarówno złożony w Sejmie projekt „Zatrzymaj aborcję” jak i obecnie obowiązującą ustawę. Obecna ustawa zezwala na przerwanie ciąży w trzech przypadkach: ciężkiego i nieodwracalnego uszkodzenia płodu lub choroby zagrażającej jego życiu; zagrożenia życia i zdrowia kobiety; podejrzenia, że ciąża jest wynikiem gwałtu lub kazirodztwa. Złożony projekt usuwa pierwszą wymienioną przesłankę – w tym przypadku nie będzie możliwe legalne przerwanie ciąży.

Gdyby projekt wszedł w życie, oznaczałoby to w praktyce likwidację legalnej aborcji w Polsce. Aborcja ze względu na wady i nieuleczalne choroby płodu to absolutna większość wszystkich zabiegów, w ostatnich latach ok. 95 proc.:

Jednocześnie, wbrew narracji środowisk anti-choice, to wcale nie zespół Downa jest najczęstszą przyczyną decyzji o aborcji. Szczegółowe dane znajdziesz tutaj:

Udostępnij:

Anton Ambroziak

Dziennikarz i reporter. W OKO.press od 2017 roku. Wcześniej pracował w kulturze i współtworzył trzeci sektor. Za pracę dziennikarską uhonorowany nagrodami: Amnesty International „Pióro Nadziei” (2018), Kampanii Przeciw Homofobii “Korony Równości” (2019). Najchętniej pisze o usługach publicznych i prawach człowieka. Entuzjasta data journalism i human stories

Magdalena Chrzczonowicz

Wicenaczelna OKO.press, redaktorka, dziennikarka. W OKO.press od początku, pisze o prawach człowieka (ostatnio prawach uchodźców i uchodźczyń), prawach reprodukcyjnych, Kościele katolickim i polityce.

Komentarze

Komentarze będą wkrótce dostępne