Kosiniak-Kamysz u Trumpa. O co naprawdę chodzi w tej awanturze? [PROGRAM POLITYCZNY]
Czy Donald Trump proponował Władysławowi Kosiniakowi-Kamyszowi zdradzenie Donalda Tuska i koalicję z PiS? Brzmi absurdalnie, ale wokół spotkania obu polityków, które miało miejsce pół roku temu, w marcu 2026 roku pojawia się kilka niezrozumiałych kwestii.
Wszystko zaczęło się od odwołanej wizyty Władysława Kosiniaka-Kamysza, który 23 września 2026 r. miał spotkać się z sekretarzem wojny w rządzie Trumpa Pete’em Hegsethem, by rozmawiać o szczegółach utworzenia stałej bazy amerykańskich wojsk w Polsce. Spotkanie zostało przełożone, co szybko wywołało spekulacje, że mogły za tym stać względy polityczne.
Pojawiła się plotka, że Adam Bielan miał dążyć do odsunięcia decyzji o bazie do czasu zmiany rządu, tak by Donald Tusk nie mógł przed wyborami w 2027 roku politycznie wykorzystać jej powstania. Bielan zaprzeczył, twierdząc, że nie tylko niczego nie odwoływał, ale wręcz pomógł zorganizować Kosiniakowi-Kamyszowi inne, ważniejsze spotkanie.
Chodziło o rozmowę, do której doszło już w marcu, podczas wizyty Kosiniaka-Kamysza w Waszyngtonie. Wicepremier spotkał się wtedy z Donaldem Trumpem, choć początkowo publicznie tego nie ujawnił. Po pół roku Kosiniak-Kamysz określił rozmowę jako krótką i kurtuazyjną, a premier Donald Tusk potwierdził, że wie o niej od Kosiniaka-Kamysza, zaznaczając jednak, że była poufna i dotyczyła raczej sytuacji wewnętrznej w Polsce niż baz wojskowych. Następnie powiedział, że „ani wróg, ani sojusznik” nie będą decydować o tym, kto rządzi w Polsce.
Słowa te zostały odebrane jako aluzyjne potwierdzenie pogłoski, że Trump mógł sugerować liderowi PSL zmianę koalicji i współpracę z prawicą. Publicznie zaprzeczają temu m.in. Bielan i Nikodem Rachoń.
Według osoby z MSZ rozmowa dotyczyła polskiej polityki, a Kosiniak-Kamysz miał przede wszystkim tłumaczyć Trumpowi, że w Polsce politykę prowadzi rząd, a nie prezydent. Ta sama osoba nie wyklucza jednak, że Trump mógł rzucić pomysł zmiany rządu, zwłaszcza że prezydent USA podczas spotkań z zagranicznymi przywódcami pozwala sobie czasem na zaskakujące i niezręczne komentarze.
Całe zamieszanie nabiera znaczenia w związku ze zbliżającą się decyzją w sprawie utworzenia stałej bazy wojsk amerykańskich w Polsce.
Kończy się przegląd amerykańskich wojsk w Europie, od którego uzależniano ogłoszenie decyzji. Rząd spodziewa się, że więcej konkretów może paść podczas spotkania przywódców państw NATO, które odbędzie się w Polsce w listopadzie.
Komentarze