Minister Jaki narzeka, że dla "całego pokolenia Polaków" najważniejsze są pieniądze i obwinia o to liberalne media. Tyle że to nieprawda. A gotowość śmierci za ojczyznę, którą pochwala Patryk Jaki, jest w ogromnej mierze domeną krajów Bliskiego Wschodu, Północnej Afryki i biednych narodów


Całe pokolenie Polaków ma zatrute głowy wartościami, które niosły liberalne media w III RP. To jest świat wartości, w którym najważniejszy jest pieniądz, dobra osobiste, oportunizm, czy wsadzanie polskiej flagi w odchody.

Patryk Jaki, „Sygnały Dnia”, Jedynka - 01/03/2017

„Sygnały Dnia”, Jedynka

fot . Slawomir Kaminski / Agencja Gazeta


fałsz. Fałsz. Jaki wymyślił pokolenie, którego nie ma


Wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki podzielił się swoją opinią na temat powinności Polaków względem ojczyzny. Jego zdaniem całe pokolenie ma „zatrute głowy” wartościami, które sączyły im liberalne media.

Wśród wymienionych przez Jakiego (anty)wartości było wsadzanie polskiej flagi w kupy. Trudno nam jest odnieść się do tego, czy jest to wartość preferowana przez „całe pokolenie Polaków”, ponieważ nie znaleźliśmy żadnych badań na ten temat. Przypuszczamy, że nie znalazł ich również Patryk Jaki.

Możemy natomiast sprawdzić, czy dla Polaków najważniejsze są „pieniądze” i „dobra osobiste”. Według CBOS, który w 2013 przebadał wartości i normy preferowane przez Polaków, na pierwszym miejscu znajduje się szczęście rodzinne – 82 proc. badanych było tego zdania. Na kolejnych miejscach były: zachowanie dobrego zdrowia (74 proc.), uczciwe życie (26 proc.), praca zawodowa (21 proc.), spokój (19 proc.), szacunek innych ludzi (17 proc.), wiara religijna (12 proc.), przyjaciele (10 proc.), wykształcenie (9 proc.). Dobrobyt i bogactwo jest dopiero na dziesiątym miejscu – jedynie 5 proc. ankietowanych uważało, że jest to dla nich wartość najważniejsza. Tuż pod tą kategorią znalazło się pomyślność ojczyzny (3 proc.). W ankiecie z 2010 roku pomyślność ojczyzny nawet nieznacznie wyprzedziła dobrobyt i bogactwo (7 proc. do 5 proc.).

Minister Jaki wymyślił więc „całe pokolenie”, a następnie przypisał mu cechy, których nie posiada.

Które z podanych wartości są dla Pana(i) najważniejsze w życiu?

Dane w proc.

Rzeczywiście w latach 2005-2013 widać przypisywanie coraz mniejszego znaczenia wierze (19 proc – 2005, 17 proc. – 2010 i 12 proc. – 2013) i patriotyzmowi (8 proc. – 2005, 7 proc. – 2010, 3 proc. – 2013), ale też dobrobytowi ( 11 proc. – 2005, 5 proc. – 2010, 5 proc. – 2013). Jeżeli miałby to być wpływ „propagandy” liberalnych mediów, to dlaczego podczas spadku zainteresowania religią i patriotyzmem nie rosło zainteresowanie bogactwem? Prawdopodobne jest, że po prostu się bogacimy, a im jesteśmy bogatsi, tym na znaczeniu traci religia i patriotyzm, ale również dobra materialne, ponieważ nie stanowią już dla nas tak odległych i nieosiągalnych celów.

W deklaratywnym systemie wartości wzrasta natomiast znaczenie szacunku innych ludzi i uczciwego życia, które stoi w sprzeczności z koniunkturalizmem, na który narzekał Jaki.


Żołnierze wyklęci niosą ze sobą takie wartości jak Bóg, jak honor, jak ojczyzna. Jak to, że można oddać życie za Polskę jako za wartość absolutnie najważniejszą.

Patryk Jaki, „Sygnały Dnia”, Jedynka - 01/03/2017

„Sygnały Dnia”, Jedynka

fot. TV Republika


zbity zegar. Dzisiaj walka za ojczyznę to wartość krajów Bliskiego Wschodu


Polityk PiS stwierdził również, że żołnierze wyklęci nieśli pozytywne przesłanie „śmierci za ojczyznę”. Zobaczmy członkowie jakich narodów najchętniej walczyliby za swój kraj. Badanie na ten temat przeprowadził Gallup w 2014 roku na próbie ponad 62 tys. osób.

Najchętniej za swoje kraje biliby się mieszkańcy Maroka (94 proc.), Fidżi (94 proc.) Pakistanu (89 proc.), Wietnamu (89 proc.), Bangladeszu (86 proc.) czy Azerbejdżanu (85 proc.). Najmniej skorzy do walki o ojczyznę są Japończycy (11 proc.), Holendrzy (15 proc.), Niemcy (18 proc.), Belgowie (19 proc.), Włosi (20 proc.) i Austriacy. Polacy znajdują się między Brazylią (48 proc.), a Serbią (46 proc.) – 47 proc. naszych rodaków deklaruje chęć walki za Polskę.

Jedną z najbardziej rzucających się w oczy prawidłowości jest to, że najchętniej biliby się za swój kraj mieszkańcy biednych regionów, a bogatych już niekoniecznie. Wyjątek stanowią Finowie – aż 74 proc. z nich jest gotowych walczyć.

Jeśli zestawimy skłonność do poświęcenia się ojczyźnie z religijnością to „przodują” muzułmanie (78 proc.) i hindusi (77 proc.). Po drugiej stronie są protestanci (48 proc.). Najbardziej chętni do walki za ojczyznę są mieszkańcy Bliskiego Wschodu i Północnej Afryki (83 proc.), a najmniej mieszkańcy zachodniej Europy (25 proc.).

Ale nawet gdyby było tak, że Polacy preferują wartości takie jak „dobra materialne” i nie chcieliby w ogóle umierać za ojczyznę, to czy rzeczywiście jest w tym coś złego? Być może to Patryk Jaki ma „zatruty umysł” marzeniami o poświęceniu życia za kraj, w czasach kiedy nikt tego nie wymaga.

Analityk nierówności społecznych i rynku pracy związany z Fundacją Inicjatyw Społeczno-Ekonomicznych, prekariusz, autor poczytnego magazynu na portalu Facebook, który jest adresowany do tych, którym nie wyszło, czyli prawie do wszystkich.
W OKO.press pisze o polityce społecznej i pracy.


Lubisz nas?

Dołącz do społeczności OKO.press