"Demontaż tego smutnego symbolu byłby aktem dobrej woli i próbą powrotu do rzeczowej dyskusji o przyszłości Polski. Dyskusji, która jest obecnie bardzo potrzebna" - napisali posłowie i posłanki klubu Lewica/SLD we wniosku do nowej marszałkini Sejmu Elżbiety Witek

„IX Kadencja Sejmu może rozpocząć się od symbolicznego otwarcia na dyskusję i wymianę poglądów. Niech tym symbolem będzie demontaż tymczasowego metalowego ogrodzenia, które jest pozostałością po haniebnych wydarzeniach 2016 roku, kiedy Sejm zamknął się na obywateli i obywatelki” – napisali posłowie i posłanki Lewicy we wniosku do Elżbiety Witek. Podpisał go szef klubu SLD/Lewica Krzysztof Gawkowski.

To pierwsza inicjatywa wracającej do Sejmu Lewicy. Dlaczego akurat taka?

„Barierki to symbol oddzielenia władzy od społeczeństwa. To byłby wstyd, gdyby Sejm wybrany przez bezprecedensową liczbę Polek i Polaków, wciąż się od nich odgradzał” – mówi OKO.press poseł Lewicy Maciej Gdula.

Klub Lewicy w większości zagłosował za kandydaturą Elżbiety Witek na marszałkinię Sejmu. Przeciwko była jedynie Anita Kucharska-Dziedzic. Za był cały klub PSL. Witek nie poparła Koalicja Obywatelska – 133 posłanek i posłów wstrzymało się, a Konfederacja w całości głosowała przeciw.

Kotara i barierki, czyli „strefa bezpieczeństwa”

W poprzedniej kadencji Sejm stopniowo zamykał się na obywatelki i obywateli. Marszałek Marek Kuchciński wprowadzał kolejne ograniczenia. Odmowy wstępu na teren Sejmu dostawali dziennikarze, a także przedstawiciele organizacji pozarządowych, również ci zapraszani przez posłów do udziału w pracach komisji sejmowych. Podczas protestu rodziców osób z niepełnosprawnościami do Sejmu nie wpuszczono m.in. Janiny Ochojskiej.

W lutym 2019 sąd uznał, że Kancelaria Sejmu nie miała prawa odmówić Danielowi Flisowi, dziennikarzowi OKO.press, wstępu na posiedzenie Sejmu w maju 2018.

Marszałek oddzielił od dziennikarzy i obywatelek nie tylko budynek Sejmu, ale również siebie: na korytarzu prowadzącym do jego gabinetu zawisła kotara. Wisi tam nadal.

Jak pisała w OKO.press Bianka Mikołajewska: „Powiększa się obszar, na który podczas obrad Sejmu nie mają wstępu obywatele. Od lata 2017 roku i masowych protestów przeciwko ustawom dotyczącym sądownictwa, »strefa bezpieczeństwa« obejmuje w czasie posiedzeń parlamentu nie tylko teren, którym zarządza Kancelaria Sejmu, ale także miejski chodnik przed Sejmem, ulicę Wiejską i park za budynkami parlamentu. Przed kolejnymi posiedzeniami Sejmu, policja rozstawia tam barierki – pozwalając na przejście tylko osobom z przepustkami.

Kilka miesięcy temu zapytaliśmy Kancelarię Sejmu, kto zadecydował o rozstawieniu barierek i ich zasięgu w trakcie posiedzenia w dniach 6-8 grudnia 2017 roku. Kancelaria obciążała wówczas odpowiedzialnością policję”.

Lewica: Sejm i Senat nie powinny być odgrodzone od narodu

„My, przedstawicielki i przedstawiciele Klubu Parlamentarnego Lewicy, zwracamy się do Pani z wnioskiem o wydanie zarządzenia znoszącego tymczasowe ogrodzenie terenu Sejmu RP od ulicy Wiejskiej.

Art. 1 Konstytucji stanowi, że Rzeczpospolita Polska jest dobrem wspólnym wszystkich obywateli. Art. 4 natomiast wskazuje, że władza zwierzchnia w Rzeczypospolitej Polskiej należy do Narodu. Sejm i Senat, jako symbole demokracji i dobra wspólnego nie powinny być odgrodzone od narodu.

IX Kadencja Sejmu może rozpocząć się od symbolicznego otwarcia na dyskusję i wymianę poglądów. Niech tym symbolem będzie demontaż tymczasowego metalowego ogrodzenia, które jest pozostałością po haniebnych wydarzeniach 2016 roku, kiedy Sejm zamknął się na obywateli i obywatelki. Był to nieszczęsny finał procesu ograniczania debaty publicznej, wykluczania kolejnych grup i podsycania konfliktów. Demontaż tego smutnego symbolu byłby aktem dobrej woli i próbą powrotu do rzeczowej dyskusji o przyszłości Polski. Dyskusji, która jest obecnie bardzo potrzebna.

Zgodnie z art. 10 ust. 1 pkt 13 Regulaminu Sejmu może Pani wydawać zarządzenia w ramach sprawowania pieczy nad spokojem i porządkiem na całym obszarze należącym do Sejmu. Mamy nadzieję, że przychyli się Pani do naszego wniosku i swoim zarządzeniem pokaże gotowość do dialogu i otwarcie na głos Polek i Polaków”.

Kontrolujemy władzę. Prowokujemy opozycję.
Wesprzyj nas, byśmy mogli działać dalej.

Redaktorka, publicystka. Współzałożycielka i wieloletnia wicenaczelna Krytyki Politycznej. Pracowała w „Gazecie Wyborczej”. Socjolożka, studiowała też filozofię i stosunki międzynarodowe. Dumna z mazowiecko-podlaskich korzeni. W OKO.press pisze o mediach, polityce polskiej i zagranicznej oraz prawach kobiet.


Komentarze

Masz cynk?