Krajowa Rada Radców Prawnych zaapelowała do władz o wycofanie się z planów ograniczenia dziennikarzom swobody poruszania się po Sejmie. Przeciwko zapowiedzianym przez Kancelarię Sejmu zmianom jest 76 proc. osób badanych w sondażu OKO.press

“Chciałbym Panu przekazać, jako Prezes Krajowej Rady Radców Prawnych, największego samorządu prawniczego w Polsce, składającego się z blisko czterdziestu tysięcy profesjonalnych prawników – radców prawnych i aplikantów radcowskich, że w pełni popieram protest dziennikarzy dotyczący ograniczenia możliwości pracy dziennikarzy w Sejmie – napisał Maciej Bobrowicz w liście adresowanym do redaktora naczelnego OKO.press Piotra Pacewicza.

“Pełny dostęp do posłów i senatorów stał się synonimem obywatelskiego dostępu do informacji. Ograniczenie swobody pracy dziennikarzy, fotoreporterów i ekip technicznych budzi sprzeciw Prezydium Krajowej Rady Radców Prawnych ze względu na wynikające z tego ograniczenie prawa obywateli do informacji.

Obowiązująca w każdej demokracji wolność słowa oznacza prawo dostępu do informacji. Prawo to wyraża się w wolności mediów i wolności dostępu społeczeństwa do informacji za pośrednictwem mediów.

17 grudnia br. Prezydium Krajowe Rady Radców Prawnych – największego samorządu prawniczego w Polsce, zaapelowało do sprawujących władzę o wycofanie się ze wszystkich działań, które to prawo naruszają”.



Protestują dziennikarze, opozycja i ulica

Protest, o którym pisze prezes Rady, dotyczył planów zmian w zarządzeniu Marszałka Sejmu regulującym pracę dziennikarzy w Sejmie. Każda redakcja miała ograniczyć liczbę dziennikarzy sejmowych do dwóch, i to z zastrzeżeniem, że muszą wykazać się “udokumentowaną przeszłością reporterów politycznych, regularnie pracujących w Sejmie”. Nawet oni jednak straciliby prawo do nagrywania dźwięku i obrazu z obrad Sejmu i sejmowych komisji.

16 grudnia redakcje kilkudziesięciu mediów, od “Gazety Wyborczej” po “Najwyższy Czas”, wzięły udział w akcji “Dzień bez polityków”, ograniczając ich obecność na swoich łamach, stronach i antenach, a dziennikarze pikietowali przed budynkiem Sejmu (w akcji nie wzięły udziału media publiczne).

W Sejmie do protestu dziennikarzy dołączyli posłowie opozycji. Marszałek Sejmu wykluczył wtedy z obrad posła PO za wejście na mównicę z kartką “#WolneMediawSejmie” i przeniósł głosowanie do Sali Kolumnowej, naruszając przy tym wielokrotnie regulamin Sejmu – m.in. wzbraniając wstępu do niej dziennikarzom.

Od tamtego dnia w ramach protestu przeciwko łamaniu regulaminu Salę Posiedzeń okupują posłowie PO i Nowoczesnej, a przed Sejmem zbierają się popierający ich demonstranci.



Większość zwolenników PiS nie popiera ograniczeń

O ocenę planowanych ograniczeń pracy dziennikarzy w Sejmie już po wydarzeniach 16 grudnia zapytaliśmy opinię publiczną. W sondażu Ipsos dla OKO.press poparło je 18 proc. respondentów. Przeciw było 76 proc.

  • Zobacz, jak brzmiało całe pytanie

     Marszałek Sejmu zapowiedział wprowadzenie ograniczeń w pracy dziennikarzy w Sejmie, nie będą mogli przepytywać polityków na korytarzu, ani nagrywać posiedzeń. Jak Pan/i ocenia ten pomysł Marszałka?

Najwięcej zwolenników pomysłów marszałka Sejmu jest wśród zwolenników PiS – 34 proc. Jednak nawet oni w połowie (49 proc.) są przeciw, a 14 proc. nie ma zdania. Wśród zwolenników pozostałych partii większość badanych nie popiera ograniczania wolności mediów w Sejmie.

Ograniczenia w pracy dziennikarzy w Sejmie: popieram (kolor czerwony), nie popieram (niebieski), trudno powiedzieć (szary)

Odpowiedzi w proc. 1. wszystkich badanych, 2. zwolenników PiS, 3. pozostałych osób badanych (poza zwolennikami PiS)

Wszyscy badani
Zwolennicy PiS
Pozostali badani (poza zwolennikami PiS)


Sondaż IPSOS dla OKO.press, 19-21 grudnia 2016  na reprezentatywnej, 1003-osobowej grupie metodą wywiadu telefonicznego CATI.


Dobry tekst. Dorzucam się do prawdy

lub wybierz tradycyjny przelew
Daniel Flis

Popularne:

Lubisz nas?

Powiedz o tym innym