Zapytaliśmy kilka organizacji i środowisk, czy planują działania solidarnościowe z protestem osób niepełnosprawnych i ich rodziców w Sejmie. Wygląda na to, że dziewiątka protestujących może liczyć głównie na słowa wsparcia. Tylko ruchy kobiece i obywatelskie, same w tarapatach, próbują działać. KOD proponuje marsz na Warszawę w Dzień Dziecka 1 czerwca

Pytania o wsparcie protestu osób niepełnosprawnych i ich rodziców w Sejmie wprawiały większość naszych rozmówców w popłoch i/lub irytację: „Każdy ma swoje postulaty”, „Proszę zadzwonić za trzy godziny”, „Nie rozmawialiśmy o tym”, „W sensie ludzkim wspieram, ale…”. Wyjątkiem byli ci, którzy protestują także w innych sprawach narażając się na represje.

Podczas spotkania na sejmowym korytarzu z osobami z niepełnosprawnościami i ich opiekunkami i opiekunami Lech Wałęsa mówił 21 maja 2018 roku, że protest potrzebuje wsparcia dużej grupy społecznej, jakiejś nowej siły, która wyniesie ich postulaty na swoje transparenty i zasili strajk, który od 18 kwietnia prowadzi dziewięć osób (na początku było ich 16).

Wałęsa rzucił pomysł górników, czyli grupy, która – według powszechnego przekonania – potrafi wymusić to, czego chce. Zdarza się, że solidaryzują się z innymi, np. w 2017 roku pisali do Biedronki w obronie kobiet, swoich żon – dyskryminowanych przez tę sieć.

Do tej pory wsparcia protestującym udzielają trzy grupy:

  • ruchy kobiece/feministyczne, m.in. Ogólnopolski i Warszawski Strajk Kobiet,
  • aktywiści i aktywistki studenckie,
  • „opozycja uliczna” – OSA, Obywatele RP.

Wszystkie w konflikcie z obecną władzą, same doświadczają represji.

OKO.press postanowiło sprawdzić, czy związki zawodowe i inne grupy/organizacje społeczne planują działania solidarnościowe.

Nie pytaliśmy o solidarność z postulatami, zwłaszcza że niektóre z odpytywanych organizacji już ją publicznie wyraziły (OPZZ: „W pełni popieramy postulaty protestujących”). Pytaliśmy o działania – przyjazd pod Sejm, strajk solidarnościowy, udział w demonstracji lub jej organizację.

Uwaga! Nasza lista rozmówców jest skromna. Gdyby jakieś środowisko czy organizacja poczuły się pominięte, prosimy pisać na: [email protected]

OPZZ: Oświadczenie i „czynne wsparcie” (szczegółów brak)

Jan Guz, przewodniczący OPZZ: „Tak, przewidujemy wsparcie protestu i chcemy być z protestującymi w bieżącym kontakcie. Nasz kongres, który właśnie się zaczyna, pewnie przyjmie w tej sprawie stanowisko. Jesteśmy z nimi, będziemy organizować czynne wsparcie”.

ZNP: Dajemy wsparcie medialne. Może OPZZ?

Sławomir Broniarz, szef ZNP: “Nie mogę wypowiedzieć się za cały OPZZ. Jutro rozpoczyna się kongres. Zgłoszę wniosek o udzielenie wsparcia dla protestujących. Mam nadzieję, że będzie to przedmiotem naszej rozmowy. Sam Związek Nauczycielstwa Polskiego udziela wsparcia medialnego postulatom osób z niepełnosprawnością i ich rodziców. To jest jednak niewystarczające. Wydaje mi się, że OPZZ będzie silniejszym głosem”.

Rezydenci: Mocno się identyfikujemy

Marcin Sobótka, rzecznik prasowy Porozumienia Rezydentów: “Protest osób z niepełnosprawnościami jest protestem o godność i normalne życie. My w aspekcie czysto ludzkim popieramy ich walkę i mocno się z nimi identyfikujemy. Natomiast

każda grupa zawodowa czy społeczna realizuje własne zamierzenia. My jako grupa zawodowa nie mamy możliwości inaczej pomóc niż wyrazić ludzką solidarność dla ich działań, bo wiemy jak ciężka czeka ich walka o lepsze życie.

Postulat, który mógłby nas łączyć, to postulat dobrze funkcjonującej służby zdrowia, gdzie osoby z niepełnosprawnościami miałyby możliwość korzystania z nowoczesnych rozwiązań medycyny poprawiających ich funkcjonowanie. Ale obecny protest nie toczy się wokół takich tematów, tylko kwestii socjalnych. Jeśli będziemy mówić o kwestiach dostępu do służby zdrowia dla osób z niepełnosprawnościami to możemy te postulaty nagłaśniać. W żaden inny sposób, np. poprzez fizyczny udział w manifestacjach, nie mamy możliwości wspierać tego protestu”.

Krzysztof Hołabuz, szef Porozumienia Rezydentów: “Nie chciałbym się wypowiadać na ten temat”.

OZZPiP: Każda grupa ma swoje problemy

Krystyna Ptok, Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych: “Póki co nie mamy wspólnego stanowiska w sprawie protestu. Spotykamy się raz na kwartał. Najbliższe spotkanie planowane jest na czerwiec. Jeśli chodzi o wyrazy poparcia to jak najbardziej jesteśmy z nimi.

Jako doświadczona w protestach w Sejmie grupa możemy tylko powiedzieć, że nieważne ile list poparcia byśmy zrobili, protest będzie trwał tyle, ile pary wystarczy osobom w środku.

Jeśli chodzi o wsparcie fizyczne protestu, to nie wiem.

Od swojego środowiska pewnie usłyszałabym, że jeśli idziemy okupować do Sejmu lub pod Sejm to ze swoimi postulatami. Każda grupa ma swoje problemy.

Nasz nie zmienia się od lat – chodzi o złe wynagrodzenie pielęgniarek. Nasza wyrozumiałość dla kolejnych rządów, które mówiły nam “nie ma pieniędzy” skończyła się zapaścią w zabezpieczeniu społeczeństwa w opiekę pielęgniarską. Jak patrzę na ten protest, to od razu myślę o ośrodkach dla dzieci z niepełnosprawnościami, które wymagają 24-godzinnej opieki. Już niedługo w tych ośrodkach może zabraknąć nas – pielęgniarek. Podziwiam opiekunów, którzy w domach realizują obowiązek państwa. Powinni mieć ogromne wsparcie, szczególnie że opieka w ośrodkach stacjonarnych jest znacznie droższa niż domowa”.

Obóz dla Puszczy: Prywatnie jak najbardziej

Joanna Pawluśkiewicz, Obóz dla Puszczy: „Jako Obóz dla Puszczy jesteśmy skoncentrowani na działaniach dotyczących ochrony przyrody i Puszczy Białowieskiej. Prywatnie staramy się być obecni na protestach pod Sejmem. Osoby związane z Obozem jak najbardziej uczestniczą, wspierają będąc w Warszawie. Jako Obóz, który jest ruchem obywatelskim powołanym dla Puszczy Białowieskiej, działamy w terenie”.

KOD: Marsz gwiaździsty na Warszawę. 1 czerwca?

Jarosław Marciniak, KOD: „W momencie, kiedy Lech Wałęsa był w Sejmie, my zorganizowaliśmy przed Sejmem protest. Cała Polska jest oburzona tym, co się dzieje, chcielibyśmy, żeby te osoby mogły normalnie żyć. To, co robi marszałek Sejmu, jest skandaliczne.

W poniedziałek KOD zorganizował protesty solidarnościowe w 56 miastach. Może będzie potrzeba zorganizowania gwiaździstego marszu na Warszawę. Ludzie są gotowi ruszyć na Warszawę. Rozmawiamy, zbieramy zasoby, czekamy, kiedy będzie stosowny moment. Bylibyśmy gotowi taki marsz współorganizować. Zbliża się 1 czerwca, Dzień Dziecka, może to jest dobra data na taki marsz. Jednak cały czas liczymy, że do końca tego tygodnia sytuacja się rozwiąże”. 

A górnicy? My już nie palimy opon

Z przedstawicielami związków górniczych rozmawiała redakcja naTemat. Związkowcy usprawiedliwiali się, że protestujący nie kontaktowali się z nimi i nie wiadomo, czy oczekują takiego wsparcia. „Jeśli te kobiety zwrócą się do nas, to się zastanowimy. Protest obserwuję, ale nie było próby kontaktu z nami, więc na ten moment trudno mi się wypowiadać” – mówił Dariusz Potyrała, przewodniczący Związku Zawodowego Górników w Polsce.

Inny związkowiec zwracał uwagę, że przekonanie o ulicznej sile górników jest mitem z przeszłości – dziś pracownicy kopalń załatwiają swoje sprawy w negocjacjach: „W świadomości społecznej górnicy funkcjonują jako grupa, która zabiera kilofy, opony i jedzie do Warszawy walczyć o swoje. Trzeba przyznać, że było to skuteczne, choć ostatni protest odbył się wiele lat temu, prawie go nie pamiętam. Taka jest brutalna prawda. Większość spraw załatwiamy obecnie przy stole negocjacyjnym.

Nie wyobrażam sobie, by teraz wsiąść w autokary i ruszyć do stolicy pod Sejm, by wspomóc protestujących” – mówił Wacław Czerkawski ze ZZG.

Wśród grup i organizacji wyrażających słowne poparcie czy solidarność z protestującymi zastanawiająca jest nieobecność środowisk prawicowych i nacjonalistycznych. Nie wypowiada się Kaja Godek z komitetu Zatrzymaj Aborcję, ONR czy Ruch Narodowy.


OKO pilnuje praw mniejszości.
Wesprzyj nas, byśmy mogli sprawnie działać dalej.

Dziennikarz i reporter. Laureat nagród: "Pióro Nadziei 2018" przyznawanej przez Amnesty International za dziennikarstwo zaangażowane i "Korony Równości 2019". Nominowany do nagrody "Zielony Prus" Stowarzyszenia Dziennikarzy RP za wyróżniający start w zawodzie. W OKO.press pisze o edukacji, prawach człowieka, społeczeństwie obywatelskim i polityce społecznej.

Agata Szczęśniak
Agata Szczęśniak

Redaktorka, publicystka. Współzałożycielka i wieloletnia wicenaczelna Krytyki Politycznej. Pracowała w „Gazecie Wyborczej”. Socjolożka, studiowała też filozofię i stosunki międzynarodowe. Dumna z mazowiecko-podlaskich korzeni. W OKO.press pisze o mediach, polityce polskiej i zagranicznej oraz prawach kobiet.


Masz cynk?