0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Fot. Patryk Ogorzałek / Agencja Wyborcza.plFot. Patryk Ogorzałe...

OKO.press dotarło do analizy przygotowanej w Ministerstwie Sprawiedliwości, która według naszych informacji powstała na zlecenie ówczesnego wiceministra Marcina Romanowskiego. Taką analizę zlecono, bo portal Wirtualna Polska był największym beneficjentem środków z Funduszu Sprawiedliwości dla mediów. Najwyraźniej władze chciały sprawdzić, czy „inwestycja” się opłaca.

Dokument, którym dysponujemy, nie jest datowany, zapewne został sporządzony w 2022 roku. Sprawdza zawartość portalu w latach 2019-2021.

W latach 2019-2020 wydawca portalu podpisał bezpośrednie umowy z Funduszem na jego promocję na kwotę 7 milionów 134 tysiące złotych. To zresztą niepełna suma. Wkrótce ujawnimy kolejne umowy na promocję Funduszu, który był wykorzystywany przez resort ministra Ziobry m.in. do reklamowania działań polityków Suwerennej Polski (przed zmianą nazwy w 2023 roku partia Ziobry nazywała się Solidarna Polska).

W sumie do różnych mediów trafiło z Funduszu Sprawiedliwości ponad 100 milionów złotych. Z czego 36 milionów przez domy mediowe, czyli przez pośredników.

Z informacji OKO.press wynika, że wątek zasadności wydatków na promocję Funduszu w mediach będzie badany w dużym śledztwie specjalnego zespołu Prokuratury Krajowej. Śledztwo obejmuje wszystkie wydatki m.in. na organizacje związane z Kościołem.

Przeczytaj także:

Jak już pisano w mediach, w najbliższym czasie spodziewane są wnioski o uchylenie immunitetu polityków Suwerennej Polski, którzy mieli wpływ na decyzje o wypłatach z Funduszu Sprawiedliwości. Prokuratura nie informuje, kogo będą dotyczyć te wnioski.

Główną odpowiedzialność za Fundusz ponosi ówczesny minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, jako szef całego resortu, oraz jego zastępcy, którym bezpośrednio podlegał Fundusz. W tym kontekście pada nazwisko wiceministra Marcina Romanowskiego.

Fundusz Sprawiedliwości został powołany do tego, by pomagać ofiarom przestępstw. Jest zasilany z nawiązek zasądzanych przez sądy od skazanych.

Złowieszcze oblicze Marcina Romanowskiego
Były wiceminister sprawiedliwości Marcin Romanowski odpowiadał za Fundusz Sprawiedliwości. Fot. Maciej Jaźwiecki/Agencja Wyborcza.pl.

Jakie teksty sprawdzało ministerstwo sprawiedliwości

Analiza dotycząca artykułów w WP.pl liczy 18 stron. Została sporządzona przez pracowników Departamentu Funduszu Sprawiedliwości Ministerstwa Sprawiedliwości. Sporo jest w niej wykresów, danych statystycznych. Jej autorzy się pod nią nie podpisali.

Autorzy przeanalizowali 554 artykuły w WP.pl z głównej strony i w serwisach powiązanych, by sprawdzić, jak pokazywani byli główni politycy Solidarnej Polski.

Dokument wymienia hasła, których szukano w artykułach, w tym dziewięć nazwisk (kolejność oryginalna): Marcin Romanowski, Zbigniew Ziobro, Patryk Jaki, Michał Wójcik, Jacek Ozdoba, Janusz Kowalski, Marcin Warchoł, Mariusz Gosek, Michał Woś.

Sprawdzano także, jak przedstawiano Fundusz Sprawiedliwości, Solidarną Polskę oraz Ministerstwo Sprawiedliwości. Razem 12 haseł.

Teksty dzielono na kategorie o wydźwięku: pozytywnym, neutralnym i negatywnym. Pomijano artykuły o „charakterze informacyjnym”, np. o listach wyborczych, które nie przedstawiały stosunku redakcji do opisanych osób lub instytucji.

Jako że nazwiska polityków i analizowane hasła powtarzały się czasem w jednym tekście, to autorzy doliczyli się 642 wystąpień tych haseł w tekstach WP.pl.

Z analizy wynika, że ilość publikacji, w których pojawiało się 12 haseł (w tym 9 nazwisk) rosła z roku na rok:

  • W 2019 roku było ich 86, z czego najwięcej (21) poświęcono ministrowi Ziobro, a 20 Patrykowi Jakiemu.
  • W 2020 roku były już 182 teksty, z czego 64 o Solidarnej Polsce, 25 o Ziobrze i 24 o Michale Wosiu. Dalej – 14 tekstów o Sebastianie Kalecie, 13 – o Patryku Jakim, 11 – o Januszu Kowalskim.
  • W 2021 roku tekstów było 369, z tego aż jedna trzecia (121) dotyczyła Ziobry, 51 – Suwerennej Polski (wówczas Solidarnej Polski), 34 – Kowalskiego, 25 – Ministerstwa Sprawiedliwości, 20 – Kalety, 23 – Warchoła, po 20 – Wójcika i Jakiego, po 8 – Ozdoby i Wosia, 7 – Romanowskiego.

Ministerstwo i Fundusz – najpierw pochwały, potem krytyka

Ciekawiej robi się, gdy autorzy analizy przyglądają się wydźwiękowi tekstów. W 2019 roku – gdy najwięcej pieniędzy spływało do wydawcy WP.pl z Funduszu Sprawiedliwości, ukazało się o nim 6 tekstów. Tylko jeden miał w ocenie autorów analizy wydźwięk negatywny, pozostałe – pozytywny.

Skan z analizy

W styczniu 2020 roku OKO.press ujawniło, że w WP.pl pod zmyślonym pseudonimem Krzysztof Suwart publikowano korzystne dla środowiska ludzi Ziobry i jego resortu artykuły. Wybuchł skandal, bo oznaczało to niedopuszczalne naruszenie etyki dziennikarskiej, a WP.pl była postrzegana jako medium niezależne.

Po naszych tekstach w redakcji portalu WP.pl zaszły zmiany. Ustała też bezpośrednia współpraca wydawcy z Funduszem Sprawiedliwości.

W grudniu 2020 roku podpisano jeszcze tylko jedną bezpośrednią umowę na promocję Funduszu na kwotę 1 milion 845 tysięcy złotych. A w 2021 roku, gdy już działała nowa ekipa dziennikarzy, portal zaczął ujawniać afery PiS.

Z analizy, do której dotarło OKO.press, wynika, że w latach 2020-2021 portal pisał już krytycznie o Funduszu Sprawiedliwości. Na 29 publikacji 19 miało wydźwięk negatywny, 7 neutralny, a tylko 3 pozytywny.

Podobnie sytuacja wyglądała w przypadku hasła "Ministerstwo Sprawiedliwości”. W 2019 roku doszukano się 3 negatywnych publikacji i 4 pozytywnych, a w 2020 roku – 4 negatywnych, 1 neutralnej i 2 pozytywnych. W 2021 roku było już 18 o wydźwięku negatywnym, 5 neutralnych i tylko 2 pozytywne.

skan z analizy

Teksty z hasłem „Solidarna Polska” pracownicy departamentu oceniali najczęściej jako neutralne. W 2019 roku na 12 publikacji za neutralne uznano 8. W 2020 roku na 64 publikacje za neutralne uznano 49, za negatywne 13, za pozytywne 2.

skan z analizy

W 2021 roku na 51 publikacji 33 uznano za neutralne, 18 za negatywne. Nie doszukano się już pozytywnych tekstów o partii Ziobry.

Europoseł Patryk Jaki podczas konferencji prasowej w Sejmie
Były wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki wypadał głównie neutralnie w publikacjach WP.pl. Fot. Sławomir Kamiński/Agencja Wyborcza.pl.

Jak wypadli Ziobro, Jaki, Wójcik i inni

Nieco inaczej wypadają oceny artykułów z nazwiskami.

Z analizy przedstawiania samego Zbigniewa Ziobry wynika, że gdy wydawca WP.pl dostawał ogromne środki z Funduszu Sprawiedliwości, publikacji o ministrze było mało, a jeśli już to neutralnie i pozytywnie. To się zmieniło, gdy wydawca zakończył bezpośrednią współpracę z Funduszem i zaszły zmiany w redakcji WP.pl.

W 2019 roku o Ziobrze było 21 publikacji, z czego 9 neutralnych, 7 pozytywnych, 5 negatywnych. W 2020 roku było 25 publikacji, z czego 11 neutralnych, 4 pozytywne, 10 negatywnych.

W 2021 roku publikacji było już 121, sześć razy więcej niż w poprzednich latach, z czego 58 neutralnych, 8 pozytywnych, 55 negatywnych.

skan z analizy

Patryk Jaki – wcześniej wiceminister sprawiedliwości, a potem europoseł – wyłamuje się z tego trendu. W każdym roku przeważają teksty neutralne, przy czym, o ile w 2019 roku 6 tekstów pokazywało go w pozytywnym świetle, o tyle w 2021 – już żaden.

skan z analizy

Podobnie Michał Wójcik – wcześniej zastępca Ziobry, potem tzw. minister bez teki. Też przeważały publikacje o neutralnym wydźwięku dla niego. Przy czym w 2019 roku nie doszukano się w tekstach haseł z jego nazwiskiem, najwięcej ich było w 2021 roku.

Teksty głównie o neutralnym wydźwięku znaleziono też o wiceministrze sprawiedliwości Sebastianie Kalecie. Najwięcej w 2021 roku, gdy było ich 19. Negatywnych publikacji doszukano się wtedy 8, a pozytywnych 1.

Głównie neutralne publikacje na portalu WP.pl były też o wiceministrach Marcinie Warchole, Jacku Ozdobie (wiceministrze Klimatu) i Michale Wosiu. O tych dwóch ostatnich pisano zdecydowanie neutralnie i pozytywnie. O Wosiu w latach 2019-21 było 41 publikacji, z czego tylko 6 o wydźwięku negatywnym. O Ozdobie było 14 publikacji, z czego negatywna 1.

Zdecydowanie negatywnie pisano tylko o Januszu Kowalskim – najpierw był wiceministrem aktywów państwowych, a potem rolnictwa. Analiza nie znajduje w 2019 roku haseł z jego nazwiskiem w publikacjach WP.pl.

skan z analizy

W 2020 roku było ich 11 – 7 neutralnych, 3 negatywnie, 1 pozytywna. A w 2021 roku na 34 publikacje, negatywnych było już 20.

W publikacjach WP.pl prawie w ogóle nie pojawia się wiceminister Marcin Romanowski, odpowiedzialny za Fundusz Sprawiedliwości. W całym okresie 2019-2021 znaleziono ich tylko 14, z czego 6 o wydźwięku negatywnym, reszta neutralna.

Jeszcze gorzej wypadł poseł Mariusz Gosek: tylko 1 pozytywna publikacja (w 2021 roku).

Generalny wniosek z tej analizy jest taki, że

po tym, jak wydawca WP.pl podpisał umowy z Funduszem Sprawiedliwości, zaczęła rosnąć liczba publikacji o ministerstwie sprawiedliwości i politykach Suwerennej Polski.

Przeważały teksty o charakterze neutralnym, krytyki było mało.

To się radykalnie zmieniło w 2021 roku, po ujawnieniu przez OKO.press afery z Krzysztofem Suwartem i po zmianach w redakcji. Nowa ekipa dziennikarzy zaczęła ujawniać afery rządzącego PiS i jego koalicjantów.

skan z analizy
skan z analizy

OKO.press próbowało się skontaktować z Marcinem Romanowskim, który w resorcie Ziobry odpowiadał za Fundusz Sprawiedliwości. Chcieliśmy zapytać go, po co zlecono tę analizę.

Czy chciano sprawdzić jaki wpływ na wydawcę WP.pl miały środki z Funduszu Sprawiedliwości? Czy chciano sprawdzić, jak umowy na miliony z Funduszu przełożyły się na wizerunek polityków partii Ziobry?

Dzwoniliśmy na telefon Romanowskiego, nie odebrał. Nie odpisał na sms-a z prośbą o kontakt. Nie odpowiedział też na pytania wysłane sms-em.

Twarz Janusza Kowalskiego (młodego ciemnowłosego mężczyzny z zarostem i nieregularnymi rysami)
Janusz Kowalski najgorzej wypadał w publikacjach WP.pl. Fot. Sławomir Kamiński/Agencja Wyborcza.pl.
;

Udostępnij:

Mariusz Jałoszewski

Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Od 2000 r. dziennikarz „Gazety Stołecznej” w „Gazecie Wyborczej”. Od 2006 r. dziennikarz m.in. „Rzeczpospolitej”, „Polska The Times” i „Gazety Wyborczej”. Pisze o prawie, sądach i prokuraturze.

Krzysztof Boczek

Ślązak, z pierwszego wykształcenia górnik, potem geograf, fotoreporter, szkoleniowiec, a przede wszystkim dziennikarz, od początku piszący o podróżach i rozwoju, a od kilkunastu lat głównie o służbie zdrowia i mediach. Zaczynał w Gazecie Wyborczej w Katowicach, potem autor w kilkudziesięciu tytułach, od lat stały współpracownik PRESS, SENS, Służba Zdrowia. W tym zawodzie ceni niezależność.

Komentarze