Po przegranej w wyborach samorządowych PiS może się już nie podnieść – mówił w TVN24 prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski. Tymczasem najnowszy sondaż Ipsos dla OKO.press i TOK FM pokazuje, że to PiS może zdobyć przewagę w tych wyborach
Papież przyjął rezygnację arcybiskupa Andrzeja Dzięga, metropolity szczecińsko-kamieńskiego. Co duchowny miał na sumieniu?
„Ojciec Święty Franciszek przyjął rezygnację abp. Andrzeja Dzięgi z posługi arcybiskupa metropolity szczecińsko-kamieńskiego. Administratorem apostolskim sede vacante został mianowany biskup koszalińsko-kołobrzeski Zbigniew Zieliński” – poinformowała Nuncjatura Apostolska w Polsce.
W komunikacie nie ma powodów odejścia Dzięgi. Jego rezygnacja jest przedwczesna – trzy lata przed osiągnięciem wieku emerytalnego. Może mieć ona zatem związek z toczącymi się wobec arcybiskupa postępowaniami kanonicznymi dotyczącymi oskarżeń o chronienie księży molestujących seksualnie nieletnich. Wielu komentatorów katolickich – m.in. Tomasz Terlikowski – zaznacza, że Dzięga do rezygnacji został prawdopodobnie przymuszony.
W RMF FM Tomasz Terlikowski ujawnił list, który abp Dzięga napisał do księży w swojej Archidiecezji. W liście zaznacza, że powodem jego rezygnacji są tylko względy zdrowotne. Ale pojawia się w nim też niezrozumiały fragment:
„Chciałbym każdemu z Was, Bracia kapłani, a za Waszym pośrednictwem także każdemu i każdej z naszych Sióstr i Bracia w wierze, na czele z Osobami życia konsekrowanego, szczerze i gorąco podziękować za to świadectwo Waszej wiary. Poznaliście mnie na tyle, że każde z Waszych serc czuje i wie, co mam na myśli. Jeśli jednak moje słabości, w tym niepełne zrozumienie określonych okoliczności, a czasem nawet moje zwykłe ludzkie zmęczenie, stawało się przyczyną Waszego niepokoju, gorąco przepraszam”.
Abp Dzięga na sumieniu ma sporo. W OKO.press pisaliśmy przede wszystkim o bezkarnym księdzu Andrzeju Dymerze, oskarżonym o molestowanie nieletnich. Dymer zmarł w lutym 2021 r., kilka dni po tym, jak abp Dzięga wreszcie odwołał go z funkcji dyrektora archidiecezjalnego Instytutu Medycznego im. Jana Pawła II w Szczecinie, na którą powołał go w 2010 roku. Decyzję poprzedziły śledztwa dziennikarskie, m.in. OKO.press i „Więzi”.
Jak pisał w OKO.press Daniel Flis: „Ksiądz Dymer był oskarżany o wykorzystywanie seksualnie nastoletnich chłopców, w tym wychowanków kierowanej przez niego placówki Caritas. Jej wychowawcy donieśli o tym kurii szczecińskiej po raz pierwszy w 1995 roku. Został wtedy odsunięty od kierowania młodzieżowym ośrodkiem, ale nie został ukarany, lecz awansował. Tworzył diecezjalną sieć szkół katolickich, był m.in. dyrektorem katolickiego liceum. Prokuratura wszczęła śledztwo w jego sprawie dopiero w 2008 roku po reportażu „Gazety Wyborczej”, który ujawnił świadectwa czterech wykorzystanych przez księdza Dymera chłopców”. W 2023 r. sąd ostatecznie uznał Dymera winnym.
Abp Dzięga nie zważał na oskarżenia i nie tylko nie odsunął księdza od stanowisk, ale jeszcze go awansował. Pisaliśmy o tym tutaj:
Przeczytaj także:
Opisywaliśmy także sprawę księdza Mariana Sz., prawej ręki abp. Dzięgi, który załatwiał dla Archidiecezji państwową ziemię. Oraz był oskarżony o molestowanie 9-latka:
Przeczytaj także: