0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Fot. Maciek Jaźwiecki / Agencja Wyborcza.plFot. Maciek Jaźwieck...

Ostatni dzień kampanii samorządowej

Na żywo

Po przegranej w wyborach samorządowych PiS może się już nie podnieść – mówił w TVN24 prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski. Tymczasem najnowszy sondaż Ipsos dla OKO.press i TOK FM pokazuje, że to PiS może zdobyć przewagę w tych wyborach

Google News

18:45 16-02-2024

Prawa autorskie: Fot. ANDREW CABALLERO-REYNOLDS / AFPFot. ANDREW CABALLER...

Biden o śmierci Nawalnego: „Nie dajcie się zwieść. Putin za to odpowiada”

Prezydent USA Joe Biden wygłosił przemówienie po doniesieniach o śmierci Aleksieja Nawalnego. „To kolejny dowód na okrucieństwo Putina” – mówił Biden

Prezydent Stanów Zjednoczonych Joe Biden rusza właśnie z wizytą do miejscowości East Palestine w stanie Ohio, gdzie w ubiegłym roku doszło do wykolejenia się pociągu transportującego toksyczne chemikalia.

Tuż przed wyjazdem postanowił jednak zabrać głos ws. śmierci Aleksieja Nawalnego, jednego z liderów rosyjskiej opozycji. Rosyjska służba więzienna poinformowała dziś, że Nawalny zmarł w kolonii karnej w miejscowości Charp, za kołem podbiegunowym, gdzie przebywał od listopada 2023 roku.

„Jestem równocześnie niezaskoczony i wzburzony doniesieniami o śmierci Aleksieja Nawalnego” – rozpoczął swoje przemówienie Biden.

„Odważnie sprzeciwiał się korupcji, przemocy, całemu złu, które czynił rząd Putina. Za to Putin kazał go otruć, potem aresztował i skazał za sfabrykowane przestępstwa, wsadził do więzienia, odizolował. Ale nawet to nie powstrzymało Nawalnego przed tym, by mówić głośno o kłamstwach Putina. Nawet w więzieniu pozostał silnym głosem prawdy. Jak się nad tym zastanowić, to całkiem niezwykłe” – wspominał Nawalnego amerykański prezydent.

„Mógł spokojnie żyć jako uchodźca po tym, jak w 2020 roku próbowano go zabić. [...] Zamiast tego wrócił do Rosji, wiedząc, że najpewniej trafi do więzienia i zostanie zabity. Pracował jednak dalej, głęboko wierząc w swój kraj, Rosję” – zaznaczył Biden.

„Jeśli te doniesienia są prawdą, a nie mam powodów, by in nie wierzyć, rosyjski rząd najpewniej wymyśli wokół tego własną historię. Nie dajcie się zwieść. Putin odpowiada za śmierć Nawalnego. To wina Putina. To, co przytrafiło się Nawalnemu, to kolejny dowód na okrucieństwo Putina. Nikt nie powinien mieć co do tego wątpliwości” – podkreślił prezydent.

Biden przypomina o Ukrainie

„Ta tragedia przypomina nam, o co obecnie toczy się gra. Musimy przekazywać Ukrainie środki niezbędne, by mogła dalej bronić się przed atakami i zbrodniami wojennymi Putina” – mówił Biden.

Prezydent przypomniał też, że trzy dni temu, amerykański Senat zatwierdził finansowe wsparcie dla Ukrainy. Zgodzili się na to senatorowie i senatorki z obu obozów politycznych. Teraz stanowisko ma zająć Izba Reprezentantów. Biden zwrócił się bezpośrednio do deputowanych.

„Brak wsparcia dla Ukrainy w tym krytycznym momencie nigdy nie zostanie wam zapomniany. Zapisze się na kartach historii i będzie miał ogromne konsekwencje. Zegar tyka. To musi się wydarzyć i musimy zająć się tym teraz” – zaznaczył.

Prezydent odniósł się też do ostatnich wypowiedzi Donalda Trumpa.

Były prezydent w sobotę 10 lutego stwierdził, że nie broniłby przed rosyjską inwazją państw NATO, które nie łożą 2 proc. PKB na obronność. Wręcz zachęcałby Rosję do ataku.

Przeczytaj także:

„To skandaliczna wypowiedź, nie mogę jej pojąć. Tak długo, jak ja będę prezydentem, USA będą wypełniać zobowiązania wobec naszych sojuszników w NATO. Tak jak oni wielokrotnie wywiązywali się z tych zobowiązań wobec nas” – mówił Biden.

„Putin i reszta świata powinna pamiętać: jeśli wróg nas zaatakuje, nasi sojusznicy nas wesprą. A jeżeli Putin zaatakuje któreś z państw NATO, Stany Zjednoczone będą go bronić. Każdego cala terytorium NATO” – dodał.

Na koniec przemówienia Biden złożył kondolencje współpracownikom Nawalnego i jego zwolennikom. Zachęcił ich, by kontynuowali pracę mimo śmierci opozycjonisty. Prezydent wyraził też współczucie dla rodziny Nawalnego: jego żony i dzieci. Podczas serii pytań po przemówieniu Biden zaprzeczył jednak, by Stany Zjednoczone szykowały się do gwałtownej reakcji na wydarzenia w Rosji. „Mamy całą masę możliwości. Liczę, że do akcji wkroczy kongres” – stwierdził.