0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Fot. Maciek Jaźwiecki / Agencja Wyborcza.plFot. Maciek Jaźwieck...

Ostatni dzień kampanii samorządowej

Na żywo

Po przegranej w wyborach samorządowych PiS może się już nie podnieść – mówił w TVN24 prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski. Tymczasem najnowszy sondaż Ipsos dla OKO.press i TOK FM pokazuje, że to PiS może zdobyć przewagę w tych wyborach

Google News

12:41 28-03-2024

Prawa autorskie: Fot. Maciek Jazwiecki / Agencja Wyborcza.plFot. Maciek Jazwieck...

O ile wzrosną ceny energii? Hennig-Kloska obiecuje „akceptowalne” stawki i bon energetyczny

Ceny energii wzrosną, ale większość odbiorców uniknie szoku – przekonuje ministra klimatu. Paulina Hennig-Kloska zapowiada też bon energetyczny dla uboższych.

Rząd od kilku miesięcy zapowiada zakończenie obecnej formy ochrony odbiorców energii. Działające dziś osłony zakładają mrożenie cen energii, która od 2021 roku dla gospodarstw domowych jest niezmienna. Zamrożone stawki wynoszą 693 zł za megawatogodzinę dla odbiorców prywatnych, małego biznesu i jednostek samorządowych. Zapowiedzi ministerstwa klimatu mówią o uwolnieniu cen energii od połowy roku. Jeszcze w zeszłym roku ich odmrożenie groziłoby bolesnymi podwyżkami. Niektórzy z ekspertów szacowali, że mogłyby one wynieść nawet 70 proc. Kierownictwo resortu zapewnia jednak, że obecnie nie ma takiego ryzyka, a większość odbiorców uniknie drastycznego skoku kwot widniejących na rachunkach. W Polsacie News mówiła o tym dziś ministra Paulina Hennig-Kloska.

„Mogę obiecać, że ceny energii będą akceptowane prawie dla wszystkich” – przekonywała polityczka Polski 2050 – „A dla tych, dla których nie będą, będzie bon energetyczny. Szykujemy bon energetyczny dla osób objętych ubóstwem energetycznym, by kumulować pomoc właśnie tam, gdzie jest potrzebna” – zdradziła Hennig-Kloska.

Dla kogo bon?

Szefowa resortu klimatu na razie nie odkrywa szczegółów nowego rozwiązania. Wiadomo jednak, że o przyznaniu bonu i jego wysokości będzie decydowało kryterium dochodowe, „inne dla gospodarstw jednoosobowych, inne dla gospodarstw wieloosobowych, bo będziemy to przeliczać na członków rodziny, ale też promując trochę bardziej te gospodarstwa jednoosobowe.”

Przeczytaj także:

Podobne rozwiązanie postulowały między innymi przez organizacje eksperckie. Już dwa lata temu wprowadzenie bonu proponowało Forum Energii. Według pomysłu z 2022 roku jednorazowy dodatek osłonowy miałby być uzależniony od wielkości gospodarstwa i wynosić do 1150 złotych. Kryterium dochodowe według ekspertów miało wynosić do 2100 złotych dla mieszkających samotnie i do 1500 złotych dla gospodarstw wieloosobowych. Kwoty te mogą wymagać aktualizacji ze względu na inflację.

Podobny pomysł przestawiał Instytut Badań Strukturalnych. Pod koniec 2021 roku jego eksperci proponowali skierowanie pomocy do najbardziej potrzebujących jako alternatywę dla innych rozwiązań – jak mrożenie cen energii czy dopłaty do węgla. Specjaliści proponowali comiesięczne przekazywanie 2,3 mln gospodarstw bonu w wysokości 200 złotych. Wtedy była to mediana wydatków na pokrycie rachunków za energię i ciepło. O 50 proc. więcej otrzymałyby te z gospodarstw, które wymieniłyby nieekologiczny piec czy przystąpiłyby do programu termomodernizacji. I w tym przypadku trzeba jednak pamiętać o inflacji, która powinna wpłynąć na podwyżkę proponowanych świadczeń.

Hurtowe ceny energii w dół

Na jakie podwyżki cen energii powinni przygotować się ci, którzy będą wyłączeni z pomocy? Powinniśmy uniknąć dramatu, bo ceny energii spadają razem ze spadkami stawek za zakup surowców energetycznych. Pomagać mogą też bardzo wysokie wyniki produkcji z OZE. Odnawialne źródła w szczytach wytwarzania energii w ciągu doby osiągają udział nawet 63 proc. całości wyprodukowanego w Polsce prądu.

Efektem stabilizacji rynku jest obniżka cen do poziomów sprzed wywołanego przez rosyjską agresję na Ukrainę kryzysu energetycznego. Prąd na rynku hurtowym na dzień następny można kupić za ok. 300 złotych za megawatogodzinę (MWh), a w kontraktach terminowych na przyszły rok powyżej 400 złotych.

„Hurtowe ceny energii elektrycznej spadają z kilku powodów. Potaniały paliwa dla elektrowni: węgiel, gaz i biomasa. W ciągu roku o połowę spadły ceny praw do emisji CO2. O kilka procent zmniejszyło się zużycie energii elektrycznej. Wzrosła produkcja z odnawialnych źródeł energii (zwłaszcza wiatru i słońca). Do pracy wróciło wiele bloków elektrowni atomowych we Francji. Poziom wypełnienia magazynów energii w zbiornikach wodnych w Skandynawii przekracza przyzwoite 40 proc., a zbiorników gazu w UE 64 proc.” – wyliczał portal Wysokie Napięcie.

Do hurtowych cen energii trzeba doliczyć między innymi koszty obsługi odbiorców i przesyłu. Dlatego – mimo że hurtowa kwota jest znacznie niższa niż stawka zamrożona przez rząd – możemy spodziewać się podwyżek, choć zapewne skokowych.