Po przegranej w wyborach samorządowych PiS może się już nie podnieść – mówił w TVN24 prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski. Tymczasem najnowszy sondaż Ipsos dla OKO.press i TOK FM pokazuje, że to PiS może zdobyć przewagę w tych wyborach
Prezydent Andrzej Duda skierował ważne słowa do władz Izraela. Według niego ambasador tego kraju w Polsce utrudnia relacje pomiędzy oboma krajami.
„Mam nadzieję, że ta sprawa zostanie sprawnie wyjaśniona. Nie mam wątpliwości, że Izrael powinien wypłacić odszkodowanie rodzinie naszego obywatela niezależnie od tego, czy to był wypadek, czy jakakolwiek inna sytuacja” – stwierdził prezydent, komentując sprawę śmierci polskiego wolontariusza w strefie Gazy. – „Jest szereg wypowiedzi, niestety również ambasadora Izraela. Powiem tak: to wypowiedzi niezbyt fortunne. Oburzające. Taka jest moja ocena. Pan ambasador jest największym problemem państwa Izrael, bo władze w Tel Awiwie wypowiadają się w sposób stonowany. Ambasador nie potrafi tego wyczucia zachować, on bardzo nasze relacje utrudnia” – stwierdził Duda, mówiąc też o wymaganych przeprosinach od władz Izraela.
Ambasador Izraela Ja'akow Liwne wypowiadał się o izraelskim ataku na konwój humanitarny World Central Kitchen w lekceważący sposób, stwierdzając, że „takie rzeczy na wojnie się zdarzają”.
Prezydent podkreślił też znaczenie NATO dla Polski w 75 rocznicę powstania Sojuszu. „Niedawno w Waszyngtonie na zaproszenie prezydenta USA razem z premierem Donaldem Tuskiem uczciliśmy rocznicę tego wydarzenia razem z przedstawicielami Senatu i Izby Reprezentantów” – mówił Duda.
Duda odniósł się również do rosyjskiego zagrożenia. Według niego Moskwa przestawiła swoją gospodarkę na tryb wojenny i stanowi zagrożenie dla wolnego świata.
„Dlatego nie mam żadnych wątpliwości, że NATO musi na to reagować, nie tylko wspierając Ukrainę. Rosja wygrać tej wojny nie może, ale dziś wolny świat musi umacniać swoją obronność. Skończyły się czasy pokoju, armie są bardzo potrzebne – znakomicie wyposażone, dysponujące najlepszą technologią” – kontynuował Duda podkreślając, że Polska wydaje na obronność 4 proc. swojego PKB.
„Zdecydowałem się wystosować list do przywódców NATO, gdzie na piśmie sformułowana jest propozycja wzrostu wydatków na obronność w państwach Sojuszu do 3 proc.” – mówił Duda.