0:000:00

0:00

Prawa autorskie: Fot. Maciek Jaźwiecki / Agencja Wyborcza.plFot. Maciek Jaźwieck...

Dzień na żywo. Ostatni dzień kampanii samorządowej

Na żywo

Po przegranej w wyborach samorządowych PiS może się już nie podnieść – mówił w TVN24 prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski. Tymczasem najnowszy sondaż Ipsos dla OKO.press i TOK FM pokazuje, że to PiS może zdobyć przewagę w tych wyborach

Google News

12:31 18-02-2024

Prawa autorskie: Fot. Jakub Orzechowski / Agencja wyborcza.plFot. Jakub Orzechows...

Pawłowska obejmie mandat Kamińskiego? „W piątek powie jak jest”

Monika Pawłowska, była polityczka Nowej Lewicy, potem Porozumienia, a w końcu startująca w wyborach z listy PiS ma zastąpić w Sejmie Mariusza Kamińskiego, którego mandat wygasł po prawomocnym wyroku sądu. Czy przejdzie do Trzeciej Drogi?

„Monika Pawłowska w piątek powie, jak jest” – mówiła w Radiu Zet Joanna Kluzik-Rostkowska, posłanka KO. „Ja nie mam żadnych wątpliwości, że ona ten mandat obejmie. To jest sytuacja, w której Jarosław Kaczyński traci władczość nad swoimi ludźmi. Moim zdaniem to jest powód dla którego przyszła poseł będzie panią poseł. Gdyby PiS rządził miałaby już długą listę intratnych finansowo propozycji, by tego mandatu nie przyjąć” – podkreślała.

Monika Pawłowska, była polityczka Nowej Lewicy, potem Porozumienia, a w końcu startująca w wyborach z listy PiS zastąpiłaby w Sejmie Mariusza Kamińskiego.

W grudniu 2023 mówiła w rozmowie z Onetem: „Bardzo ciężko pracowałam w kampanii wyborczej na ten mandat. Jeżeli wszystko odbędzie się lege artis, czyli mandaty panów Kamińskiego i Wąsika wygasną, a ja otrzymam zapytanie, czy chcę go objąć, to tak, przyjmę go. Myślę, że tego oczekują moi wyborcy”.

Portal podaje, że dla Pawłowskiej objęcie mandatu po Kamińskim to koniec kariery w PiS. Przyszła posłanka ma „prowadzić rozmowy z Trzecią Drogą”.

„Nawiązała kontakt z liderami PSL i Polski 2050” – pisze Onet.

11:13 18-02-2024

Prawa autorskie: Olga MALTSEVA / AFPOlga MALTSEVA / AFP

Rosja: 401 osób zatrzymanych po śmierci Nawalnego

W całej Rosji zatrzymano setki osób, które składały kwiaty i zapalały znicze po śmierci Aleksieja Nawalnego. Najwięcej – 200 osób – aresztowano w Petersburgu.

Organizacja OVD-Info, zajmująca się prawami człowieka, poinformowała, że do sobotniego wieczora (17 lutego) w 12 miastach Rosji zatrzymano 401 osób za upamiętnianie Aleksija Nawalnego. Po śmierci największego przeciwnika Władimira Putina, w całym kraju mieszkańcy zaczęli spontanicznie zbierać się pod pomnikami ofiar politycznych, składając kwiaty i zapalając znicze.

Agencja AP podaje, że w Petersburgu , drugim co do wielkości mieście Rosji , dokonano ponad 200 aresztowań. Wśród zatrzymanych był Grigorij Michnow-Wojtenko, duchowny Apostolskiej Cerkwi Prawosławnej (ugrupowania religijnego niezależnego od rosyjskiej cerkwi), który ogłosił w mediach społecznościowych plany odprawienia nabożeństwa żałobnego w intencji Nawalnego. Aresztowano go w sobotę rano pod jego domem.

Usłyszał zarzuty zorganizowania wiecu. OVD-Info informuje, że później trafił do szpitala z powodu udaru mózgu.

Więzienie i grzywny za upamiętnianie Nawalnego

Sądy w Petersburgu nakazały 42 zatrzymanym w piątek osobom spędzić od jednego do sześciu dni w więzieniu. Dziewięć osób dostało karę grzywny. Według OVD-Info co najmniej sześć osób zostało skazanych na 15 dni więzienia w Moskwie.

O śmierci Nawalnego poinformowano 16 lutego. Był liderem rosyjskiej opozycji.

W styczniu 2021 roku wrócił do Rosji z Niemiec, gdzie leczył się po próbie otrucia nowiczokiem – najprawdopodobniej na zlecenie rosyjskich władz. Niemal natychmiast został zatrzymany. Po całej serii wyroków wydanych przez działające pod dyktando Kremla sądy Nawalny został skazany na łącznie kilkadziesiąt lat więzienia. Więziony był w kolonii karnej w Jamalsko-Nienieckim Okręgu Autonomicznym na północy Rosji.

08:51 18-02-2024

Prawa autorskie: Fot. Slawomir Kaminski / Agencja Wyborcza.plFot. Slawomir Kamins...

Przed wizytą w USA. „Niepokoją wypowiedzi PiS, które są wsparciem dla Trumpa”

„Mam nadzieję, że wizyta prezydenta Andrzeja Dudy w Stanach Zjednoczonych nie będzie wykorzystywana do tego, żeby udzielać wsparcia Donaldowi Trumpowi” – mówi szef KPRM Jan Grabiec przed marcowym wyjazdem Dudy i Tuska do USA.

„Niepokoją nas czasem wypowiedzi ze środowiska pana prezydenta, czy ze środowiska PiS-u, które są wsparciem dla byłego prezydenta USA Donalda Trumpa” – powiedział PAP Jan Grabiec, pytany o przygotowania do wizyty prezydenta i premiera Polski w USA. Wyjazd jest zaplanowany na 12 marca, a Duda i Tusk mają w Stanach Zjednoczonych spotkać się z prezydentem Joe Bidenem, żeby rozmawiać o współpracy obu krajów i wsparciu Ukrainy.

Grabiec dodał: „Mam nadzieję, że wizyta w Stanach Zjednoczonych prezydenta Andrzeja Dudy nie będzie wykorzystywana do tego, żeby udzielać wsparcia kandydatowi, który ma jak najgorsze plany, jeśli chodzi o poziom bezpieczeństwa Polski”.

„Wspólna polityka zagraniczna”

Jan Grabiec podkreślał, że „Polska ma jedną politykę zagraniczną i z całą pewnością nie może być różnych ośrodków kształtujących te kwestie. Prezydent jest ważnym aktorem polityki zagranicznej określanej przez rząd, tak, jak wskazuje konstytucja”.

Zapewnił również, że premier Donald Tusk robi wszystko, aby polityka zagraniczna była wspólna. „Na razie nie dostrzegamy ze strony kancelarii prezydenta jakichś kontrowersji w tym zakresie. Mam więc nadzieję, że wszystko będzie przebiegało harmonijnie” – zaznaczył.

Plan wizyty

Jak pisaliśmy w OKO.press, oficjalna informacja o wizycie Dudy i Tuska w Białym Domu pojawiła się 15 lutego. „Liderzy ponownie wyrażą niezachwiane wsparcie dla Ukrainy broniącej się przed brutalną rosyjską agresją. To spotkanie będzie też uhonorowaniem 25. rocznicy wejścia Polski do Sojuszu Północnoatlantyckiego i podkreśli wspólne, żelazne oddane Stanów Zjednoczonych i Polski zobowiązaniom NATO, dzięki którym wszyscy jesteśmy bezpieczni” – czytamy w niej.

Przeczytaj także:

Trójka liderów skoordynuje też przygotowania do nadchodzącego szczytu NATO w Waszyngtonie.

„Liderzy omówią też silne amerykańsko-polskie strategiczne partnerstwo w zakresie bezpieczeństwa energetycznego, solidne relacje gospodarcze oraz wspólne zaangażowanie Stanów Zjednoczonych i Polski w wartości demokratyczne” – informuje Biały Dom.

18:22 17-02-2024

Prawa autorskie: 17.02.2024 Warszawa , Terminal Kultury Goclaw . Premier Donald Tusk podczas konwencji wyborczej Koalicji Obywatelskiej przed wyborami samorzadowymi . Fot. Adam Stepien / Agencja Wyborcza.pl17.02.2024 Warszawa ...

Ruszają kampanie samorządowe. To był dzień konwencji – podsumowanie dnia 17 lutego

Z kopyta ruszają kampanie przed wyborami samorządowymi. W sobotę odbywała się też w Monachium konferencja bezpieczeństwa, w której brał udział prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. Donald Trump skazany za oszustwa finansowe

W sobotę 17 lutego odbyły się pierwsze przedwyborcze konwencje Koalicji Obywatelskiej oraz Trzeciej Drogi. Lewica zorganizowała konferencję prasową. Oficjalne rozpoczęcie kampanii Lewicy zaplanowane jest na 3 marca we Wrocławiu.

Konfederacja ogłosiła za to, że w wyborach samorządowych wystartuje wspólnie z częścią Bezpartyjnych Samorządowców.

Ugrupowania ogłaszają swoich kandydatów na stanowisko prezydenta Warszawy. W przypadku Koalicji Obywatelskiej jest nim Rafał Trzaskowski, Lewica ogłosiła start Magdaleny Biejat, a Trzecia Droga rozważa poparcie kandydatury Trzaskowskiego – donosi Agata Szczęśniak.

Przeczytaj także:

Tusk: „My te wybory wygramy”

„Dobry rząd centralny, to jest rząd, który bez żadnej obawy oddaje środki i kompetencje ludziom, którzy chcą decydować o swoim losie na poziomie lokalnym (...) Będziemy działać na rzecz odnowy samorządu” – zapowiada premier Donald Tusk na konwencji Koalicji Obywatelskiej przed wyborami samorządowymi.

„Idziemy po zwycięstwo po to, żeby oddać władzę ludziom. To nie jest slogan. Naprawdę to jest cel tych wyborów” – zapowiedział premier.

Przeczytaj także:

Hołownia: „Koniec z partyjniactwem w samorządach”

„Czas na politykę, w której będzie rządzić współpraca, a nie konflikt” – mówił Szymon Hołownia, otwierając konwencję Trzeciej Drogi przed wyborami samorządowymi. „My dajemy wam to, na co wszyscy tak czekaliśmy przez tych ostatnich kilkadziesiąt lat wolności – stabilne centrum" – dodał.

Trzecia Droga zapowiada „koniec z partyjniactwem” i przywrócenie szacunku samorządom i społecznościom lokalnym.

Przeczytaj także:

Kosiniak-Kamysz: Nie dla Zielonego Ładu

Lider PSL podczas konwencji Trzeciej Drogi dość dużą część wystąpienia poświęcił zagadnieniom Zielonego Ładu. Podkreślił, że „cele Zielonego Ładu w kwestii rolniczej” są dla PSL-u „nie do przyjęcia”.

„Mamy różne ambitne cele określone na rok 2040 i 2050, które dotyczą wielu spraw. Tylko jeżeli chcemy doczekać kolejnych dekad, to musimy przeżyć rok 2024 i 2025. A to mogą być dwa najtrudniejsze lata” – powiedział. To dlatego jego zdaniem ambitne cele Zielonego Ładu w obszarze rolnictwa są nie do zaakceptowania.

Przeczytaj także:

Lewica: Będziemy walczyć o usługi publiczne

Lewica zakończyła tworzenie list wyborczych na poziomie sejmików i jest gotowa do wyborów – zapowiedział podczas dzisiejszej konferencji prasowej współprzewodniczący Lewicy Włodzimierz Czarzasty. Czarzasty podkreślił, że koalicja rządząca, w której Lewica jest razem z Koalicją Obywatelską oraz Trzecią Drogą jest wciąż najważniejsza, ale „demokracja po 15 października w Polsce już przyszła” i teraz zaczyna się walka o to, „jak ta demokratyczna Polska ma ostatecznie wyglądać”. „Tu będziemy się różnili” – podkreślił lider SLD.

Obszarem, w którym te różnice mają być najbardziej widoczne, są usługi publiczne.

Przeczytaj także:

Poza tym:

Donald Trump skazany za oszustwa finansowe. Musi zapłacić 350 mln dolarów

Były prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump został skazany w piątek 16 lutego za oszustwa finansowe przez sąd w Nowym Jorku. Będzie musiał zapłacić 350 milionów dolarów kary za oszustwa finansowe w jego rodzinnej firmie Trump Organisation: wielokrotne zawyżanie wyceny majątku firmy celem pozyskania kredytów bankowych na lepszych warunkach. Ma też zakaz prowadzenia działalności biznesowej na terenie Nowego Jorku przez okres trzech lat.

Przeczytaj także:

Zełenski apeluje o dalsze wsparcie dla Ukrainy

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski wziął udział w monachijskiej konferencji bezpieczeństwa – najważniejszym tego rodzaju wydarzeniu w Europie. W swoim wystąpieniu skomentował sytuację na froncie, braki uzbrojenia oraz śmierć Aleksieja Nawalnego. Ponowił też desperacki apel o kontynuowanie militarnego wsparcia dla Ukrainy przez Zachód.

Przeczytaj także:

17:56 17-02-2024

Prawa autorskie: Źródło: Wikimedia Commons CC BY-SA 4.0Źródło: Wikimedia Co...

Były szef niemieckiego wywiadu zakłada skrajnie prawicową partię

Hans-Georg Maassen pełnił wcześniej funkcję szefa niemieckiego Urzędu Ochrony Konstytucji. Zasłynął radykalnymi, anty imigranckimi hasłami, które przyniosły mu poklask skrajnie prawicowych środowisk.

W sobotę 17 lutego w niemieckim krajobrazie politycznym pojawiła się nowa skrajnie prawicowa partia.

„Werteunion”, czyli Unia Wartości, została założona przez Hansa-Georga Maassena, byłego dyrektora niemieckiego Urzędu Ochrony Konstytucji, zajmującego się działalnością wywiadowczą na terenie Niemiec.

Kongres założycielski odbył się na łodzi zacumowanej w Bonn – donosi agencja Reutera.

Partia nie opublikowała jeszcze swojego manifestu, ale wiadomo, że będzie to ugrupowanie skrajnie prawicowe. Hans-Georg Maassen nie kryje bowiem swoich skrajnie prawicowych sympatii i – jak donosi Reuters – sam jest obecnie przedmiotem zainteresowania urzędu w którym pracował. Urząd ds. Ochrony Konstytucji zajmuje się bowiem infiltracją i monitoringiem ugrupowań ekstremistycznych, których postulaty są niezgodne z niemiecką ustawą zasadniczą.

Hans-Georg Maassen został zwolniony z pracy po tym, jak publicznie kwestionował prawdziwość nagrania z Chemnitz, na którym widać działaczy niemieckiej skrajnej prawicy dopuszczających się przemocy wobec imigrantów. Maassen stwierdził, że nagranie to fejk.

To trzecia nowa partia polityczna założona w Niemczech w tym roku – informuje Reuters. W listopadzie 2023 założenie własnej pracy ogłosiła Sahra Wagenknecht, jedna z najbardziej kontrowersyjnych niemieckich polityczek skrajnej lewicy. Wagenknecht ogłosiła odejście z Die Linke i założenie „lewicowo-konserwatywnego” projektu politycznego, o czym OKO.press pisało tutaj. Nowa partia ambicję pogrążyć i Die Linke, i AfD.

Maassen wcześniej był członkiem niemieckiej chadecji. Już zapowiedział, że chętnie wejdzie we współpracę koalicyjną z AfD. Zapewne liczy na ogólne wzrosty poparcia dla skrajnej prawicy, które widoczne są nie tylko w Niemczech, ale niemal w całej Europie.

Przeczytaj także: