Po przegranej w wyborach samorządowych PiS może się już nie podnieść – mówił w TVN24 prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski. Tymczasem najnowszy sondaż Ipsos dla OKO.press i TOK FM pokazuje, że to PiS może zdobyć przewagę w tych wyborach
„Historię tworzą Ci, którzy nie męczą się walką o wolność” – napisał w portalu X prezydent Wołodymyr Zełenski, komentując decyzję Rady Europejskiej. Decyzja została podjęta, bo Viktor Orbán opuścił na chwilę salę obrad
A jednak! Państwa członkowskie podjęły jednogłośną decyzje o otwarciu negocjacji akcesyjnych z Ukrainą, Mołdawią oraz o przyznaniu Gruzji statusu państwa członkowskiego. Negocjacje z Bośnią i Hercegowinę zostaną otwarte, gdy tylko kraj ten w większym stopniu osiągnie kryteria członkostwa. Sytuacja Bośni i Hercegowiny może się rozstrzygnąć już w marcu 2024.
Jako pierwszy informację o decyzji dzisiejszego szczytu UE w świat puścił przewodniczący Rady Europejskiej Charles Michel.
„Rada Europejska zdecydowała o rozpoczęciu negocjacji akcesyjnych z Ukrainą i Mołdawią. EUCO przyznała Gruzji status kraju kandydującego. UE rozpocznie negocjacje z Bośnią i Hercegowiną po osiągnięciu niezbędnego stopnia zgodności z kryteriami członkostwa i zwróciła się do Komisji o przedstawienie sprawozdania do marca w celu podjęcia takiej decyzji” – napisał na platformie X.
„To wyraźny sygnał nadziei dla obywateli [tych krajów] oraz dla naszego kontynentu” – podkreślił Michel.
Dopiero po tym, jak opublikowany został wpis Michela, do dziennikarzy zgromadzonych w budynku Rady wyszła rzeczniczka prasowa.
„Decyzja była jednogłośna, nikt się nie sprzeciwiał” – poinformowała.
To zaskakujące, bo zdecydowane weto w tym temacie jeszcze dziś zgłaszał premier Viktor Orbán. Jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, Orbán podczas głosowania opuścił pokój obrad. To dotąd jeszcze nigdy nie zastosowany w Radzie Europejskiej wybieg, pozwalający przegłosować jednogłośnie projekt, przy zachowaniu stanowisk uczestników obrad. To tzw. „konstruktywne wstrzymanie się od głosu” lub „dobrowolna nieobecność”.
Tuż po ogłoszeniu decyzji szczytu, premier Węgier skomentował ten fakt w mediach społecznościowych.
„Otwarcie negocjacji akcesyjnych z Ukrainą to zły pomysł. Dlatego Węgry nie poparły tej decyzji” – powiedział.
Ale to co jest dziś najważniejsze, to radość Ukrainy, Mołdawii, proeuropejsko nastawionych obywateli Gruzji oraz Bośni i Hercegowiny.
Przeczytaj także: