Po przegranej w wyborach samorządowych PiS może się już nie podnieść – mówił w TVN24 prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski. Tymczasem najnowszy sondaż Ipsos dla OKO.press i TOK FM pokazuje, że to PiS może zdobyć przewagę w tych wyborach
Lewica zakończyła tworzenie list wyborczych na poziomie sejmików i jest gotowa do wyborów – zapowiedział podczas dzisiejszej konferencji prasowej współprzewodniczący Lewicy Włodzimierz Czarzasty. Obecna na konferencji minister do spraw równości Katarzyna Kotula zapowiedziała program dotyczący kobiet.
Czarzasty podkreślił, że koalicja rządząca, w której Lewica jest razem z Koalicją Obywatelską oraz Trzecią Drogą jest wciąż najważniejsza, ale „demokracja po 15 października w Polsce już przyszła” i teraz zaczyna się walka o to, „jak ta demokratyczna Polska ma ostatecznie wyglądać”.
„Tu będziemy się różnili” – podkreślił lider SLD.
Obszarem, w którym te różnice mają być najbardziej widoczne, są usługi publiczne.
„Chcę powiedzieć jasno: nie wierzymy w programy mieszkaniowe, w ramach których odsetki zwracane są ludziom, którzy kupują mieszkania. Bo co z tymi, którzy nie mają zdolności kredytowej? – powiedział Włodzimierz Czarzasty.
Czarzasty podkreślił, że w programie samorządowym Lewica trzyma się postulatu budowy tanich mieszkań na wynajem i „nie odstąpi nawet na centymetr” w walce o realizację tego postulatu.
„Uważamy, że to rozwiąże problemy mieszkalnictwa w Polsce” – podkreślił.
To samo dotyczy walki o świeckie państwo oraz prawa kobiet.
Mamy inne priorytety od naszych partnerów w wielu sprawach, choć i wiele nas łączy.
„Nie wyobrażamy sobie, żeby bez spełnienia postulatów Lewicy dobrze funkcjonowały usługi publiczne. Bez dobrze funkcjonujących szpitali, żłobków, przedszkoli, bez mieszkalnictwa, nie ma …
Nikt tak twardo nie mówi o państwie świeckim, o nie wtrącaniu się kleru w różne sprawy – także na poziomie samorządu – jak Lewica (…) To samo dotyczy dostępności kobiet do opieki medycznej, w tym do aborcji” – powiedział Czarzasty.
Czarzasty powiedział też, że Lewica walczy o poparcie co najmniej na poziomie 10 proc. w skali kraju, bo dzięki takiemu wynikowi, nie ma szans, by władzę w sejmikach zdobyło Prawo i Sprawiedliwość.
„Jesteśmy przygotowani na walkę, aby zdobyć minimum 10 procent, bo wiemy, że jak Lewica zdobędzie 10 procent, to w żadnym sejmiku PiS nie będzie rządził. To wynika z badań” – wyjaśnił Czarzasty.
Kandydatką na prezydenta Warszawy z ramienia Lewicy jest Magdalena Biejat, ale – jak stwierdził lider Lewicy – partia nie wystawia jej do wyścigu o fotel prezydenta dlatego, że „chce walczyć z Rafałem Trzaskowskim”.
„Tu nie chodzi o to, że my atakujemy koalicjantów (…) Nie będzie argumentów ad persona. Ale chcemy miasta, w którym drogi będą lepiej wyglądały, bardziej przyjaznego mieszkańcom, w którym nie będzie tyle pustostanów, a będą mieszkania na tani wynajem. Chcemy po prostu lepiej żyć” – powiedział Czarzasty.
Występująca po Włodzimierze Czarzastym Katarzyna Kotula, która w rządzie Donalda Tuska pełni funkcje ministra ds. równości, podkreśliła, że w wyborach samorządowych Lewica walczy z podobnym zestawem postulatów, jak w wyborach parlamentarnych, bo „wiele z nich nie zostało jeszcze zrealizowane”.
„Lewica ma swój program i walczy o swoje postulaty, bo te postulaty w wielu sprawach nie są jeszcze zrealizowane (...) Jesteśmy w rządzie po 15 października po to, żeby walczyć o prawa kobiet i żeby załatwiać wszystkie sprawy, które dla kobiet są ważne, dlatego że 15 października to tak naprawdę kobiety wygrały wybory (...) I będziemy o nie walczyć zarówno w rządzie, jak i w samorządach” – przypomniała.
Kotula zapowiedziała, że tam, gdzie Lewica wygra wybory samorządowe, „nie będzie klauzuli sumienia”, a także będzie dostęp do darmowych badań prenatalnych oraz znieczuleń przy porodzie.
„Żadna kobieta nie zostanie odesłana z kwitkiem, każda kobieta znajdzie wsparcie i pomoc oraz będzie miała pewność że jej prawa będą respektowane” – zapowiedziała ministra.
Dodała, że radne i radni Lewicy, podobnie jak prezydenci, prezydentki czy burmistrzynie i burmistrzowie „będą gwarancją tego, że każda kobieta będzie miała dostęp do darmowych badań prenatalnych oraz do znieczuleń przy porodzie”.
„To Lewica jest dzisiaj siłą, która stawia na prawdziwą politykę prorodzinną” – powiedziała Kotula.
Kotula dodała, że – poza obszarami wspomnianymi już przez Czarzastego, jak mieszkalnictwo, Lewica będzie pracować na rzecz rozwoju wsparcia dla rodzin z dziećmi (żłobki i przedszkola), przeciwdziałania wykluczeniu transportowemu oraz walki z dyskryminacją.
Lewica wystawia w sumie kandydatów na 200 listach na szczeblu powiatów i gmin. To zarówno politycy Lewicy, jak i sympatycy partii – głównie działacze samorządów oraz organizacji obywatelskich. Szefem kampanii samorządowej jest wrocławski polityk Lewicy Arkadiusz Sikora.
Oficjalna inauguracja kampanii wyborczej Lewicy zaplanowana jest na 3 marca we Wrocławiu.