Po przegranej w wyborach samorządowych PiS może się już nie podnieść – mówił w TVN24 prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski. Tymczasem najnowszy sondaż Ipsos dla OKO.press i TOK FM pokazuje, że to PiS może zdobyć przewagę w tych wyborach
Choć ruchy antysystemowe w wielu krajach Europy (w tym w Polsce) są wspierane i finansowane przez Kreml, rzadko kiedy przedstawiciel najwyższych rosyjskich władz państwowych mówi o tym tak otwarcie, jak zrobił to Dymitr Miedwiediew
„Rosja powinna wspierać antysystemowych polityków opozycji i ich partie na Zachodzie” – ogłosił na swym kanale w Telegramie Dymitr Miedwiediew, były prezydent Rosji, obecnie wiceprzewodniczący Rady Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej.
Według Miedwiediewa ci „nowi politycy” są bardziej zmotywowani do działania niż „tłuste koty z tradycyjnych zachodnich partii”, a ich propozycje są bardziej adekwatne do rzeczywistości. Ich dojście do władzy oznaczałoby zmianę porządku świata – a tego właśnie boją się – twierdzi Miedwiediew – zgnuśniałe zachodnie elity. „I nie bez powodu się boją. W końcu Lao Tzu powiedział, że ”elastyczni i słabi pokonują twardych i silnych" – pisze Miedwiediew.
"Ta dziś wciąż nieregularna opozycja wyraźnie widzi wszystkie wady obecnego liberalnego globalizmu i pindostanocentrycznego porządku świata” – twierdzi Miedwiediew.
Przedziwne słowa o „pindostanocentrycznym porządku świata” odnoszą się do potocznego rosyjskiego obraźliwego określenia Stanów Zjednoczonych – „Pindostan”.
Przeczytaj także: