Po przegranej w wyborach samorządowych PiS może się już nie podnieść – mówił w TVN24 prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski. Tymczasem najnowszy sondaż Ipsos dla OKO.press i TOK FM pokazuje, że to PiS może zdobyć przewagę w tych wyborach
Były premier Mateusz Morawiecki w najnowszym wywiadzie broni decyzji o fuzji Lotosu i Orlenu, wyborach kopertowych czy inwestycji w CPK. Odpowiedzialnością za wykorzystanie Pegasusa obarcza Kamińskiego i Wąsika, a o działaniu Funduszu Sprawiedliwości rzekomo nie wie nic
W wywiadzie dla portalu Business Insider premier Mateusz Morawiecki rozlicza się z najbardziej kontrowersyjnych decyzji własnego rządu. Poniżej selekcja najważniejszy fragmentów.
„My tylko wykonywaliśmy konstytucyjne obowiązki i decyzje wynikające z zarządzenia wyborów, tak jak Konstytucja RP nakazuje marszałkowi Sejmu. Jestem przekonany, że to, co robiliśmy w sprawie tych wyborów, trzeba było zrobić, bo cyklicznie i w terminie odbywające się wybory są podstawą demokracji”
„Kilkakrotnie upewniałem się u ministra koordynatora służb specjalnych i jego zastępcy, czy za każdym razem jest decyzja i zgoda sądu na użycie kontroli operacyjnej. Za każdym razem otrzymywałem potwierdzenie, że za zastosowaniem tego typu systemów stoi decyzja niezależnego sądu. Dlatego jestem w pełni spokojny”.
„Nie wiem, jak funkcjonował Fundusz Sprawiedliwości, on był w gestii Ministerstwa Sprawiedliwości, więc nie mam wiedzy na ten temat”
Przeczytaj także:
„Określiłbym to tak: zaniechanie budowy CPK to albo głupota, albo sabotaż, albo szaleństwo. To jest wielki i ambitny projekt dla Polski. On pozwala zwiększyć nasze dochody budżetowe, a przede wszystkim zyski polskich firm. Poza tym – każdy kraj europejski takiej wielkości jak Polska, ma taki hub lotniczy”
„Jeśli chodzi o fuzję Orlenu z Lotosem, to miała ona strategiczne znaczenie. Duży może więcej, ma dostęp do tańszego kapitału i jest podmiotem, a nie przedmiotem na rynku. Może przeznaczyć więcej pieniędzy na badania i rozwój (...) W oparciu o moją najlepszą wiedzę, uważam, że ta transakcja została przeprowadzona według najlepszych europejskich standardów”.
Przeczytaj także:
„Należę do tych przedstawicieli naszego obozu politycznego, którzy uważali, że trzeba się dogadać z UE. Nawet na ostatniej prostej byliśmy blisko tego i mam tutaj na myśli wypłatę pierwszych pieniędzy z KPO, która została zatwierdzona kiedy byłem premierem, ale pierwsza transza 5 mld euro została przelana już w czasie, gdy premierem został Donald Tusk. Warto sobie zadać przy tej okazji pytanie, czy chcemy żyć w kraju, w którym rząd obalany jest pod gigantyczną presją międzynarodowych instytucji. Z czymś takim mieliśmy do czynienia, bo uważam, że bardzo niepraworządne i agresywne działania KE, które się właśnie odsłoniły, doprowadziły do zablokowania pieniędzy z KPO dla Polaków”.
„Nie trzeba długich poszukiwań, żeby się przekonać, że byłem tam często negatywnie przedstawiany jako premier i źle pokazywany przez TVP. To chyba świadczy o tym, że telewizja nie była na usługach rządu (...) Jednocześnie sądzę, że telewizję publiczną można było prowadzić inaczej”