Po przegranej w wyborach samorządowych PiS może się już nie podnieść – mówił w TVN24 prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski. Tymczasem najnowszy sondaż Ipsos dla OKO.press i TOK FM pokazuje, że to PiS może zdobyć przewagę w tych wyborach
Tomasz Komenda zmarł w wieku 46 lat skutek ciężkiej choroby nowotworowej. O jego śmierci poinformował dziennikarz TVN Grzegorz Głuszak
Tomasz Komenda w 2000 roku został bezpodstawnie obwiniony przez policję i prokuraturę o zgwałcenie i zabójstwo 15-latki w podwrocławskich Miłoszycach – a następnie aresztowany. Był podobny do osoby przedstawionej na portrecie pamięciowym, na jego niekorzyść świadczyły też tzw „ślady zapachowe” wskazane przez policyjne psy. Zeznania 12 świadków, którzy potwierdzili, że w noc, w którą popełniono zbrodnię, Komenda przebywał we Wrocławiu, nie przekonały śledczych.
Mord – znany jako „zbrodnia miłoszycka” – bulwersował opinię publiczną a prawdziwego sprawcy nie odnaleziono. Czteroletni proces sądowy zakończył się w 2 instancji skazaniem Komendy na 25 lat więzienia.
Komenda spędził w więzieniu 18 lat. Do jego uniewinnia doprowadzili policjanci z kolejnego już pokolenia funkcjonariuszy, którzy bardzo dokładnie analizowali akta jego sprawy i stwierdzili, że z całą pewnością nie był on sprawcą zbrodni. Oni też wytypowali prawdziwych sprawców morderstwa i gwałtu – Ireneusza M. i Norberta B.
Na tej podstawie prokuratura złożyła do Sądu Najwyższego wnioski o uniewinnienie Komendy. SN w 2018 roku uchylił wyroki skazujące i uniewinnienie Komendy. Komenda wyszedł na wolność na 3 miesiące przed tym wyrokiem – na mocy tymczasowego postanowienia o przerwie w odbywanie kary.
Przeczytaj także:
W 2021 roku Komenda uzyskał za niesłuszne skazanie i 18 lat spędzonych w więzieniu odszkodowanie i zadośćuczynienie w łącznej rekordowej wysokości 12,8 mln złotych. Niedługo później opinia publiczna dowiedziała się o jego nowotworze. Komenda zmarł 21 lutego po długiej chorobie.
Proces prawdziwych sprawców zbrodni zakończył się po apelacji w 2021 roku. Ireneusz M. usłyszał wyrok 25 lat więzienia, Norbert B. został skazany na 15 lat.