Po przegranej w wyborach samorządowych PiS może się już nie podnieść – mówił w TVN24 prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski. Tymczasem najnowszy sondaż Ipsos dla OKO.press i TOK FM pokazuje, że to PiS może zdobyć przewagę w tych wyborach
Do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji wpłynęła skarga na słowa Jana Pietrzaka o imigrantach i obozach koncentracyjnych.
Krzysztof Luft, członek Rady Programowej TVP oraz były członek KRRiT napisał oficjalną skargę do przewodniczącego KRRiT Macieja Świrskiego na złamanie przez Telewizję Republika ustawy o radiofonii i telewizji.
„W wieczornej audycji wydania specjalnego, prowadzonej przez Katarzynę Gójską, ok. godziny 21.44 na antenie programu Telewizja Republika padły słowa nawołujące do wysyłania ludzi o innym kolorze skóry, innej rasy, do obozów koncentracyjnych. Uczestniczący w audycji Jan Pietrzak stwierdził: »Mamy baraki dla imigrantów: w Auschwitz, w Majdanku, w Treblince. Mamy dużo baraków zbudowanych przez Niemców i tam będziemy zatrzymywać tych imigrantów, wpychanych nam przez Niemców«. Te szokujące słowa nie spotkały się z właściwą reakcją ze strony prowadzącej audycję, która nie tylko zbagatelizowała tę skandaliczną wypowiedź, ale nawet usprawiedliwiła jej autora” – czytamy w piśmie Krzysztofa Lufta.
"Ta skandaliczna sytuacja w sposób drastyczny naruszyła art. 18 ust 1 Ustawy o radiofonii i telewizji, który zakazuje rozpowszechniania „treści nawołujących do nienawiści lub przemocy lub dyskryminujących ze względu na płeć, rasę, kolor skóry, pochodzenie etniczne lub społeczne, cechy genetyczne, język, religię…”
W Polsce, w kraju, na którego terenie w czasie II WŚ w niemieckich obozach koncentracyjnych życie straciły miliony ludzi, tego rodzaju słowa budzą szczególny sprzeciw. Nawet jeśli zostały wypowiedziane jako żart. Nie żartuje się z męczeńskiej śmierci i cierpienia milionów ludzi.
W związku z powyższym oczekuję od Pana Przewodniczącego ukarania nadawcy za to niezwykle drastyczne naruszenie, co być może zapobiegnie podobnym skandalicznym sytuacjom w przyszłości na antenie tego nadawcy".
Słowa Jana Pietrzaka nie spotkały się na razie z żadną oficjalną reakcją KRRiT, nie zostały też przez żadnego z jej członków skomentowane.
Kroki podjął minister sprawiedliwości Adam Bodnar, który wezwał Prokuraturę Krajową do wszczęcia śledztwa w sprawie wypowiedzi satyryka.
Przeczytaj także:
Zareagował na to Michał Rachoń, do niedawna jedna z twarzy TVP, a od kilku dni dyrektor programowy Telewizji Republika.
„W kilka dni po zakneblowaniu mediów publicznych prokuratura Tuska rozpoczyna walkę z mediami prywatnymi. TV Republika się nie podda. Będziemy walczyć o wolność słowa. #Zamach na media” – napisał Rachoń na Twitterze.
W podobnym duchu wypowiedział się także szef gabinetu Andrzeja Dudy Marcin Mastalerek. Wypowiedź Pietrzaka nazwał co prawda „bezdennie głupią” i powiedział, że prezydent był nią oburzony. Ale Marcin Mastalerek skupił się na krytyce ministra sprawiedliwości i obronie TV Republika.
„Na tym polega wolność słowa, że nie napuszczamy na kogoś prokuratora, bo Jan Pietrzak to powiedział” – stwierdził. "Jeśli minister sprawiedliwości zajmuje się wypowiedzią publicysty i satyryka, to ja się zaczynam zastanawiać, czy chodzi mu o słowa publicysty i satyryka, czy o gigantyczny sukces Telewizji Republika.