Po przegranej w wyborach samorządowych PiS może się już nie podnieść – mówił w TVN24 prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski. Tymczasem najnowszy sondaż Ipsos dla OKO.press i TOK FM pokazuje, że to PiS może zdobyć przewagę w tych wyborach
„Jestem naprawdę zbudowany tym, że udało nam się znaleźć wspólny język i skupiliśmy się na tym, co nas łączy” – mówił Łukasz Schreiber na temat bydgoskiej koalicji PiS-u z Konfederacją
Łukasz Schreiber, poseł PiS oraz były minister w rządzie Mateusza Morawieckiego jest kandydatem na prezydenta Bydgoszczy. Odkąd Zjednoczona Prawica ogłosiła nazwiska kilku polityków, którzy powalczą o fotele w dużych miastach, w mediach spekulowano, że kampanie nie będą prowadzone pod partyjnym szyldem. W poprzednich wyborach samorządowych w 2018 roku kandydaci PiS wygrali tylko w 10 mniejszych miastach z listy 107. Po osłabieniu notowań w ostatnich miesiącach i przegranych wyborach parlamentarnych nic nie wskazuje na to, by wynik ten miał się poprawić.
W poniedziałek Łukasz Schreiber ogłosił oficjalnie podczas konferencji prasowej w Bydgoszczy, że nie będzie kandydował pod szyldem PiS. Zarejestrował za to Komitet Wyborczy Wyborców Łukasza Schreibera – Bydgoska Prawica. Jak wyjaśniał, to lokalne porozumienie Prawa i Sprawiedliwości, „działaczy Solidarności, konserwatywnych stowarzyszeń oraz wielu osób bezpartyjnych”. Dołączyła jednak do niego także Konfederacja.
Oznacza to nie tylko, że Schreiber startuje z poparciem Konfederacji. Obie partie zamierzają wystawić wspólne listy do Rady Miasta Bydgoszczy.
"Jestem naprawdę zbudowany tym, że udało nam się znaleźć wspólny język i skupiliśmy się na tym, co nas łączy. A łączy nas Bydgoszcz. Na nasz lokalny grunt nie chcemy przenosić ogólnopolskich sporów. Chcemy wyrwać nasze kochane miasto z letargu (...)
Dziękuję wszystkim architektom tego porozumienia. W szczególności – wiceprezesowi partii Nowa Nadzieja i liderowi bydgoskiej Konfederacji Marcinowi Sypniewskiemu. Myślę, że zrobiliśmy coś ważnego. I coś, czego oczekiwali wszyscy Bydgoszczanie z sercem po prawej stronie!" – napisał Schreiber na Twitterze.
„Porozumienie ma charakter programowy, jak i taktyczny – żaden wyborca mający serce po prawej stronie nie straci swojego głosu” – wyjaśniał z kolei posunięcie Marcin Sypniewski.
W wyborach parlamentarnych w 2023 roku Konfederacji nie udało się uzyskać ani jednego mandatu w okręgu nr 4, obejmującym m.in. Bydgoszcz oraz powiat bydgoski.