0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Fot. Maciek Jaźwiecki / Agencja Wyborcza.plFot. Maciek Jaźwieck...

Ostatni dzień kampanii samorządowej

Na żywo

Po przegranej w wyborach samorządowych PiS może się już nie podnieść – mówił w TVN24 prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski. Tymczasem najnowszy sondaż Ipsos dla OKO.press i TOK FM pokazuje, że to PiS może zdobyć przewagę w tych wyborach

Google News

12:26 22-03-2024

Prawa autorskie: Fot. Prawo i Sprawiedliwość na X, zrzut ekranuFot. Prawo i Sprawie...

PiS podsumowuje 100 konkretów. „Ten rząd po prostu nie pracuje”

Politycy PiS wystąpili na konferencji prasowej, na której podsumowali 100 dni rządu Donalda Tuska. Przemawiali Mariusz Błaszczak, Jacek Sasin i Przemysław Czarnek

Wystąpienie polityków poprzedził humorystyczny filmik.

PiS pokazuje w nim, które z zapowiadanych przez Donalda Tuska „100 konkretów na 100 dni” nie zostały jak dotąd zrealizowane. W tle słychać, jak ktoś fałszuje na flecie, grając piosenkę „My Heart Will Go On” Celine Dion. W internecie ten nieudany wykon to symbol niepowodzenia. Tu dodatkowo połączony z symbolem KO – biało-czerwonym serduszkiem (ang. heart).

Głos na konferencji zabrało trzech liderów PiS: Mariusz Błaszczak, Jacek Sasin i Przemysław Czarnek. Na scenie za nimi wystąpili posłowie PiS (oraz posłanka Anna Krupka), którzy w ostatnich tygodniach ruszyli do ministerstw, by badać, jak rządowi idzie realizacja 100 konkretów.

„Co wyszło z tych stu konkretów? Sto kłamstw” – stwierdził Błaszczak.

„Można by powiedzieć, że Donald Tusk jest patologicznym kłamcą, bo przecież zdawał sobie sprawę, że nie zrealizuje tych 100 postulatów w ciągu 100 dni. A więc oszukiwał opinię publiczną, oszukiwał wyborców. [...] Nasi parlamentarzyści przeprowadzili kontrolę, rezultaty tych kontroli zaraz tu zostaną przedstawione.[...] Mamy do czynienia z kłamcą. Mamy do czynienia z bajkami, które można by do katalogu włączyć najsmutniejszych bajek” – powiedział były minister obrony.

Przywołał też w osobliwy sposób słowa amerykańskiego prezydenta Ronalda Regana.

„Prezydent Regan kiedyś stwierdził, że polityka jest drugim najstarszym zawodem na świecie. W wykonaniu Donalda Tuska można powiedzieć, że wygląda tak samo jak pierwszy najstarszy zawód na świecie” – podsumował Błaszczak, sugerując, że rządzący politycy uprawiają polityczną prostytucję.

Po prostu nie pracują

Po Błaszczaku przemawiał Jacek Sasin.

„Rozumiemy, że 100 dni to jest taki okres, kiedy przynajmniej można zacząć pracę nad realizacją tych projektów. I właśnie chcieliśmy sprawdzić. Czy te prace zaczęły zostały zaczęte? Czy rzeczywiście resorty rządu Donalda Tuska pełną parą pracują nad przygotowywaniem tych projektów, które mają spełniać jego wyborcze obietnice. [...] Nie znaleźliśmy śladów tego, aby ten rząd przygotowywał się realnie do tego, aby obietnice zrealizować” – powiedział.

Wśród niezrealizowanych obietnic wyliczył m.in. podniesienie kwoty wolnej od podatku, dobrowolny ZUS dla przedsiębiorców, „babciowe”, akademiki za złotówkę".

„Lenistwo, szanowni państwo, lenistwo. Ten rząd po prostu nie pracuje. Nie tworzy rozwiązań prawnych. Mamy tego efekt w polskim Sejmie, gdzie posłowie zbierają się właściwie tylko proforma. W tych te obrady są jedno, dwudniowe, a ilość głosowań świadczy o tym, że właściwie nie ma żadnych rządowych przedłożeń” – wskazywał Sasin.

Następnie wymienił kontrowersyjne – z punktu widzenia PiS – projekty, które rząd jednak już zrealizował. To np. zmiany w TVP i prokuraturze, pigułka „dzień po” czy postawienie przed Trybunał Stanu prezesa NBP Adama Glapińskiego, wybranego przez PiS. Sasin przypomniał, że PiS powołał w gronie swoich posłów specjalny zespół do rozliczania rządzącej koalicji.

„Każdego dnia będziemy monitorować, będziemy kontrolować, jak przebiega realizacja tych obietnic” – ostrzega.

Przemysław Czarnek powtórzył argumenty poprzedników i krytykował rozdzielenie Ministerstwa Edukacji i Nauki na dwa resorty: Edukacji oraz Nauki i Szkolnictwa Wyższego.

„Resorty były połączone i było nas w kierownictwie siedmioro osób z dyrektorem generalnym włącznie. Dziś w tym kierownictwach obu resortów jest trzynaścioro pań i panów, a zatem prawie dwukrotnie więcej, co kosztuje kilka milionów złotych więcej” – wskazywał Czarnek