Po przegranej w wyborach samorządowych PiS może się już nie podnieść – mówił w TVN24 prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski. Tymczasem najnowszy sondaż Ipsos dla OKO.press i TOK FM pokazuje, że to PiS może zdobyć przewagę w tych wyborach
Posłowie zajęli się zamrożeniem cen energii, a nauczyciele domagali się podwyżek. Tak minął kolejny dzień pierwszego posiedzenia Sejmu, które końca dobiegnie dopiero w przyszłym tygodniu — prawie dwa miesiące po wyborach.
Środa była kolejnym dniem trwającego już trzeci tydzień pierwszego posiedzenia Sejmu. Dziś posłowie i posłanki decydowali między innymi w sprawie zamrożenia cen energii.
Na stole były dwie propozycje: rządowa, zakładająca niezmienne ceny przez rok, i autorstwa sejmowej większości, z zamrożeniem na pół roku.
Ta pierwsza zgodnie z oczekiwaniami została odrzucona, a druga skierowana do komisji. Tam parlamentarzyści dyskutowali między innymi o przedłużeniu wsparcia na cały rok (co nie zyskało akceptacji) i objęcia nim przedsiębiorców i rolników (taką poprawkę wniósł PSL).
Według polityków przyszłej koalicji sytuację na rynku energii poprawi obligo giełdowe — a więc przymus handlowania prądem na wolnym rynku oraz możliwość aktualizacji taryf w dopasowaniu do cen prądu z połowy roku.
Obrady komisji były gorące, a emocje w szeregach Prawa i Sprawiedliwości wywołała między innymi obecność Adama Romanowskiego z Instytutu Obywatelskiego. Marek Suski z PiS domagał się wyjaśnień, kim jest członek działającego od lat zaplecza eksperckiego Platformy Obywatelskiej. „Lobbyści rządzą Sejmem” – rzucił na koniec obrad.
Wcześniej z ustawy usunięto wiatrakową „wrzutkę”. Przepisy dopuszczające mniejszą odległość stawianych turbin od zabudowań będą procedowane osobno po tym, jak wywołały duże kontrowersje.
Klaruje się polityczny plan na przyszły tydzień. Wiadomo, że w poniedziałek Sejm zagłosuje nad wotum zaufania dla rządu Mateusza Morawieckiego — co zapewne zakończy jego dwutygodniowe trwanie. Jak dokładnie wygląda harmonogram prac Sejmu na 11 grudnia?
O godz. 10 „Prezes Rady Ministrów przedstawi program działania Rady Ministrów z wnioskiem o udzielenie jej wotum zaufania”. Przewidziano wtedy „10-minutowe oświadczenia w imieniu klubów i 5-minutowe oświadczenie w imieniu koła”.
O godz. 15 przewidziane jest głosowanie nad udzieleniem wotum zaufania dla rządu Mateusza Morawieckiego.
Pięć godzin później Sejm może wyznaczyć Donalda Tuska na stanowisko premiera. Bo potem w trakcie półtoragodzinnej przerwy można będzie „zgłaszać kandydatury na Prezesa Rady Ministrów”. „Termin wyznacza Marszałek Sejmu, po zasięgnięciu opinii Konwentu Seniorów” – czytamy na stronie Sejmu.
Od 16:30 nastąpi wybór Tuska na premiera – w przypadku kiedy premier Morawiecki nie uzyska wotum zaufania.
Co dalej? We wtorek o 9:00 Donald Tusk powinien wygłosić swoje exposé, a o 15:00 dostać wotum zaufania.
Nowy rząd będzie musiał pracować szybko, bo wyzwań jest wiele. Jednym z nich jest podołanie wymaganiom płacowym nauczycieli.
„Od nowego rządu oczekujemy przystąpienia do realizacji deklaracji i zapowiedzi, które padały w trakcie kampanii wyborczej. Wierzymy, że deklaracje, które dotyczą skali wzrostu wynagrodzeń na poziomie nie mniej niż 30 proc. i nie mniej niż 1500 zł, zostaną jak najszybciej przekute w konkretne rozwiązania i decyzje — mówił prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz na konferencji „Płace nauczycieli w 2024 roku”. I dodał: ”Dyskusja o skali wzrostu wynagrodzeń, to jest także pytanie o wiarygodność polityków".
Ustna obietnica Tuska, czyli 1500 zł podwyżki płacy zasadniczej (znacznie więcej niż 30 proc.), daje nauczycielkom początkującym 5,2 tys./mies., mianowanym – 5,4 tys., dyplomowanym – 6,0,. a z dodatkami i nadgodzinami — nawet 6,7 tys., 7,9 tys. i 9,7 tys. Koszt budżetu szacujemy na 17 mld.
Więcej w OKO.press pisał o tym Piotr Pacewicz:
Przeczytaj także:
Wieczorem tygodnik „Polityka” ujawnił, że Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego wydała negatywną opinię dla decyzji zasadniczej dotyczącej atomowych planów spółki zależnej od Orlenu. Chodzi o Orlen Synthos Green Energy, powołanej wspólnie ze spółką zarządzaną przez biznesmena Michała Sołowowa i ambicje postawienia nawet kilkudziesięciu niewielkich reaktorów jądrowych. Bez decyzji zasadniczej będzie to niemożliwe. Nie są znane na razie motywy działania ABW.
Orlen chciał razem z Synthosem postawić kilkadziesiąt reaktorów w technologii SMR.
„To jedna z najbardziej efektywnych, najtańszych i bezpiecznych technologii produkcji energii. Inwestycja będzie kolejnym ważnym elementem dywersyfikacji źródeł wytwarzania energii przez ORLEN, zwiększającym bezpieczeństwo i niezależność energetyczną Polski oraz regionu” – przekonywał Orlen w prezentacji swojego projektu.
Eksperci wskazywali jednak na brak dowodów na możliwość szerokiego wykorzystania tej technologii. Do tej pory na świecie nie ma komercyjnie działającego reaktora SMR.
„Do tej pory różne podmioty gospodarcze i badawcze zaproponowały przeszło 80 rozwiązań technicznych, które klasyfikuje się jako SMR-y. Są to koncepcje przeróżne, od zwyczajnie pomniejszonych wersji doskonale znanych konstrukcji, przez propozycje reaktorów reprezentujących odmienne zasady działania, po koncepcje nieomal »przydomowych« mikroreaktorów. Jedyną ich wspólną cechą jest to, że niemal żadnego jeszcze nie zbudowano, a nawet w pełni nie zaprojektowano” – zauważali na łamach OKO.press eksperci portalu Nuclear.pl.