Po przegranej w wyborach samorządowych PiS może się już nie podnieść – mówił w TVN24 prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski. Tymczasem najnowszy sondaż Ipsos dla OKO.press i TOK FM pokazuje, że to PiS może zdobyć przewagę w tych wyborach
Mniej niż połowa respondentów popiera pomysł nowego rządu, by zakazać prac domowych dla uczniów – wynika z najnowszego sondażu
„Minister edukacji Barbara Nowacka zapowiedziała, że od kwietnia uczniowie klas 1-3 nie będą mieć zadawanych prac domowych. Jak Pan/Pani ocenia plany MEN?” – to pytanie z najnowszego sondażu, jaki dla Wirtualnej Polski przeprowadziła pracownia United Surveys.
Wynika z niego, że
44 proc. badanych popiera zakaz zadawania uczniom prac domowych, ale 51 proc. uważa go za złe rozwiązanie.
Zaledwie 5,2 proc. nie miało zdania na ten temat.
Najgorsze oceny wystawili pomysłowi rządu Tuska wyborcy Konfederacji: zaledwie 18 proc. z nich ocenia go pozytywnie, 72 proc. jest przeciw. Krytyczni byli także wyborcy i wyborczynie PiS: 22 proc. z nich było na tak, 74 proc. jest mu niechętnych.
Proporcje odwracają się w gronie wyborców KO (69 proc. za, 27 proc. przeciw), Lewicy (72 proc. za, 24 proc. przeciw). Trzecia Droga jest bardziej podzielona. Zakaz oceniło pozytywnie 50 proc. jej wyborców, 46 proc. było na nie.
Według zapowiedzi ministry edukacji Barbary Nowackiej zakaz zadawania uczniom klas I-III prac domowych ma zacząć obowiązywać od kwietnia 2024 roku. W klasach IV-VIII prace domowe nie będą oceniane ani obowiązkowe. Zmiany zostaną wprowadzone na drodze ministerialnego rozporządzenia.
Reforma budzi poważne kontrowersje w gronie ekspertów.
„Zasada, że tylko chętni mają odrabiać prace domowe, to bezsensowna rewolucja, zakomunikowana w ciepły, ale arogancki sposób. Oczywiście warto ograniczyć pracę dzieci w domu i sprawić, by miała sens. Ale lepiej to zrobić tak, jak proponował RPO Adam Bodnar” – pisał w OKO.press pod koniec stycznia Piotr Pacewicz.
Przeczytaj także: