0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Fot. Maciek Jaźwiecki / Agencja Wyborcza.plFot. Maciek Jaźwieck...

Ostatni dzień kampanii samorządowej

Na żywo

Po przegranej w wyborach samorządowych PiS może się już nie podnieść – mówił w TVN24 prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski. Tymczasem najnowszy sondaż Ipsos dla OKO.press i TOK FM pokazuje, że to PiS może zdobyć przewagę w tych wyborach

Google News

13:58 28-01-2024

Prawa autorskie: Materiały prasowe PiSMateriały prasowe Pi...

Prezes PiS: Kosiniak-Kamysz to „tygrysek”, a nowy rząd naraża nas na wojnę

Wykład Jarosława Kaczyńskiego o obronności: tylko człowiek o tak silnej pozycji jak on jest w stanie uchronić nas przed wojną z Rosją, Kosiniak-Kamysz to żaden „tygrys” raczej „tygrysek” Tuska, a nowy rząd dopuszcza się zdrady

Swoje przemówienie w Kielcach Jarosław Kaczyński poświęcił obronności. Stwierdził, że najskuteczniejszą strategią ochrony przed wojną jest odstraszenie Rosji. „Tylko jeżeli będziemy w stanie bronić się długo, nie zostaniemy zaatakowani. Musimy się potężnie uzbroić, ponad nasze możliwości ekonomiczne. Dobrym przykładem jest Izrael. Naprawdę lepiej wydać więcej na armię i nie być okupowanym i bombardowanym” – mówił prezes PiS.

Kaczyński przekonywał, że tylko osoba o silnej pozycji w partii może być w stanie pokonać bariery. Taką osobą w poprzedniej kadencji był – według własnej opowieści – prezes PiS, który został wiceministrem od spraw bezpieczeństwa właśnie po to, żeby przełamać poczucie niemożności. „To się w dużej mierze udało” – mówił Kaczyński, w detalach opisując sprzęt, który zakupił MON pod kierownictwem Mariusza Błaszczaka.

„Hasło PSL »połowa broni kupowana w Polsce« jest na zamówienie naszych wrogów. Nie jesteśmy w stanie tak szybko rozbudować przemysłu zbrojeniowego. To jest niewykonalne. I na razie wszystko, co można kupować w Polsce, to kupujemy, ale trzeba się spieszyć. Rosjanie mogą być gotowi w ciągu kilku lat do kolejnego ataku” – mówił Kaczyński.

Za to z pozycji nowego ministra obrony Władysława Kosiniaka-Kamysza otwarcie szydził. „Tygrys, proszę państwa. Wy się śmiejecie, a to groźne zwierzę. Największy upolowany tygrys ważył 485 kg, prawie pół tony. Jakby tu wpadł to nie daj panie boże... czyli można powiedzieć, że wybór bardzo celny. Tylko państwo mówili, bo tygrysy są groźne, ale czy tygryski są groźne? Tego nie wiem” – mówił prezes PiS. „Ale teraz bez żartów. Żeby przeforsować potężny program, trzeba mieć potężną pozycję polityczną. A czy pan, który ma 30 posłów i jest człowiekiem od najtrudniejszych zadań Tuska, takich, których nikt nie chce (...) jest człowiekiem, który jest w stanie to prowadzić?” – pytał.

Kaczyński stwierdził, że nowy rząd naraża Polskę na wojnę. „Oni robią coś, co trzeba określić jednym słowem. To jest zdrada”.

Cel: mobilizacja

Jak można się więc obronić? Według prezesa PiS podstawowym warunkiem jest zmiana władzy. „Pierwsza okazja, żeby pokazać, że jesteśmy najsilniejszą partią w Polsce, że idziemy ku zwycięstwu, będzie bardzo niedługo. Wybory samorządowe są niesłychanie ważne” – mówił Kaczyński.

Opowiadał, że na listy PiS w wyborach lokalnych wciągani są ci, którzy mogą zdobyć dużą liczbę głosów. „Musimy zdobyć dużo głosów, musimy zachować władzę, musimy umocnić władzę” – dopingował aktyw prezes PiS. „Trzeba ciężko pracować od najniższego szczebla do najwyższego. Jeżeli tak się stanie, to z całą pewnością zwyciężymy”.

„Niech ta ziemia, ziemia świętokrzyska, z którą jestem związany rodzinnie, a teraz też tak, że jestem posłem, będzie wzorem dla całej Polski, wzorem wielkiego zwycięstwa” – zakończył Jarosław Kaczyński.