Po przegranej w wyborach samorządowych PiS może się już nie podnieść – mówił w TVN24 prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski. Tymczasem najnowszy sondaż Ipsos dla OKO.press i TOK FM pokazuje, że to PiS może zdobyć przewagę w tych wyborach
„Apelowałem już do ministra Adama Bodnara, bo stworzyłem mu ku temu warunki, by przerwał obu panom odbywanie kary pozbawienia wolności. Niestety, nie korzysta z tego” – powiedział Duda w SE, odnosząc się do sprawy Kamińskiego i Wąsika
Fragment wywiadu z „Super Expressu” pojawił się w mediach społecznościowych już w niedzielę. Duda opowiadał o ułaskawieniu przebywających w zakładach karnych Macieja Wąsika i Mariusza Kamińskiego.
Jak wyjaśnialiśmy w OKO.press, Duda wszczął procedurę z artykułu 567 paragraf 2 kodeksu postępowania karnego: „Prokurator Generalny przedstawia Prezydentowi Rzeczypospolitej Polskiej akta sprawy lub wszczyna z urzędu postępowanie o ułaskawienie w każdym wypadku, kiedy Prezydent tak zadecyduje”. To dłuższa droga, angażująca w cały proces Prokuratora Generalnego. Duda mógłby ułaskawić skazanych polityków PiS, co skutkowałoby natychmiastowym zwolnieniem ich z więzienia.
Przeczytaj także:
"Moje ułaskawienie [sprzed prawomocnego wyroku] cały czas jest w mocy. Zarówno środowisko sędziowskie w Polsce, w jakiejś tam części także i prawnicze, które zmieniły zdanie na przestrzeni ostatnich lat, wyrywa kartki ze swoich własnych podręczników, udając, że dawniej nie mieli poglądów przed rokiem 2016. I upiera się, że to ułaskawienie wydane wobec panów Kamińskiego i Wąsika, było niedopuszczalne. W moim przekonaniu i w przekonaniu Trybunału Konstytucyjnego było dopuszczalne. Ale mnie przede wszystkim interesuje skuteczność.
Choć od strony prawnej jest tu pewne ryzyko i mam świadomość, że zostanę przez nich właśnie zaatakowany"
- powiedział „Super Expressowi”.
Jak dodał, najważniejsze dla niego jest, żeby „życie i zdrowie Mariusza Kamińskiego przede wszystkim nie ucierpiało”. Prezydent przypomniał, że zarówno Kamiński, jak i Wąsik, prowadzą strajk głodowy.
„Chciałbym, żeby to zostało przerwane. Jeżeli może to zostać przerwane tylko i wyłącznie przez to, że ja ich ponownie po prostu ułaskawię, żeby po prostu ich ratować, to to zrobię” – powiedział. Podkreślił, że ułaskawienie będzie „brutalną siła przeciwko prawu”, które prezydent reprezentuje.
Czy to oznacza, że Duda jednak ułaskawi Wąsika i Kamińskiego, nie czekając na Adama Bodnara?
Z wypowiedzi szefa gabinetu prezydenta, Marcina Mastalerka, wynika, że nie ma takiego planu.
„Prezydent niedawno wszczął procedurę ułaskawienia Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika w oparciu o Kodeks postępowania karnego. Nic się w tej kwestii nie zmienia. Prezydent czeka na opinię prokuratora generalnego w sprawie ułaskawienia, bo takie są wymogi przy tej ścieżce prawnej” – wyjaśniał słowa Dudy w Onecie Mastalerek. Na portalu X dodał: „Pan Adam Bodnar zwlekając i nie wypuszczając Posłów z więzienia naraża ich życie i zdrowie”.
Na pytanie, czy kiedykolwiek wcześniej Duda przyjął w Pałacu Prezydenckim żonę skazanego ubiegającego się o ułaskawienie, prezydent w rozmowie z SE odpowiedział: „Zdarzyło się raz, gdy przyjąłem osobę powiązaną z procedurą ułaskawienia”. Jak wyjaśniał, chodzi o członka rodziny mężczyzny, który zginął w wypadku. „Chciałem się upewnić, że jego rodzina rzeczywiście chce, by ten, kto spowodował wypadek skutkujący śmiercią ich bliskiego, mógł być ułaskawiony”.
Prezydent został zapytany również o to, jak opisałby Polskę osobie, która niewiele o naszym kraju wie. Andrzej Duda powiedziałby wtedy, że Polska ma silna demokrację, ale – jak w każdym kraju – są zjawiska, które stanowią dla niej zagrożenie.
„Jeżeli zwyciężą skłonności o charakterze autorytarnym, to może być lub będzie tak jak śpiewał Jacek Kaczmarski w swojej pieśni »Jałta«” – mówił Duda. Zacytował fragment, do którego się odnosi: Komu zależy na pokoju, ten zawsze cofnie się przed gwałtem; wygra, kto się nie boi wojen – i tak rozumieć trzeba Jałtę”.
„Sprawdzian demokracji polega na tym, że w efekcie demokracja zatrzyma takiego gwałciciela” – powiedział Duda.
W rozmowie z prezydentem pojawił się również wątek dotyczący mediów publicznych. Duda podkreślał, że nie był zadowolony z tego, jak TVP działało pod rządami Jacka Kurskiego. Nie jest jednak również zadowolony z tego, jak nowa władza przejmuje media publiczne. Dlaczego, pyta w wywiadzie Duda, „premier i minister kultury nie przyszli normalnie się zachowując i szanując pewne zasady, nie usiedli i nie powiedzieli: panie prezydencie, proponujemy takie i takie zmiany, co pan na to, bo mamy dzisiaj większość, uchwalimy je”.
Andrzej Duda odniósł się również do swojej wizyty na Forum w Davos. Podczas jednej z dyskusji – jak relacjonował – rozmawiał z innymi przywódcami o zmęczeniu wojną w Ukrainie. Prezydent uważa, że wojna nie powinna schodzić z pierwszego planu zainteresowania świata polityki.
„Ukraina musi zwyciężyć. Zwycięstwem jest odzyskanie przez Ukrainę kontroli nad jej międzynarodowo uznanymi terytoriami” – powiedział.