Po przegranej w wyborach samorządowych PiS może się już nie podnieść – mówił w TVN24 prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski. Tymczasem najnowszy sondaż Ipsos dla OKO.press i TOK FM pokazuje, że to PiS może zdobyć przewagę w tych wyborach
Ograniczenie oligarchii i korupcji – to główne cele projektu złożonego przez posłów Koalicji Obywatelskiej. W tle: majątek premiera Mateusza Morawieckiego i jego żony
Na stronie Sejmu pojawił się projekt ustawy dotyczący ujawniania majątku małżonków przedstawicieli władz państwowych i lokalnych. Nowelizację ustawy o ograniczeniu prowadzenia działalności gospodarczej przez osoby pełniące funkcje publiczne złożyli posłowie Koalicji Obywatelskiej.
Projekt zakłada, że informacje o majątku odrębnym małżonków będą „podlegać ujawnieniu w oświadczeniach majątkowych”. Przepisami objęci będą: prezydent, marszałkowie i wicemarszałkowie Sejmu i Senatu, premier, wicepremierzy, ministrowie, wójtowie, burmistrzowie, prezydenci miast, członkowie zarządów powiatów i województw, a także posłowie i senatorowie.
"W interesie reputacji klasy politycznej jest, byśmy taką ustawę przyjęli. Mam nadzieję, że można liczyć tu na solidarność wszystkich ugrupowań, bo to jest obiektywnie w interesie całej klasy politycznej, aby te spekulacje wreszcie przestały funkcjonować” – tłumaczył dziś w Sejmie Donald Tusk.
Pierwszy raz pomysł ustawy pojawił się w 2019 roku, gdy „Gazeta Wyborcza” ujawniła historię uwłaszczenia małżeństwa Morawieckich na majątku kościelnym. W 2022 roku premier wraz żoną Iwoną wspólnie kupili od kościoła we Wrocławiu 15 hektarów gruntów. Zapłacili 700 tys. złotych, mimo że trzy lata wcześniej rzeczoznawca wyceniał działkę na 4 miliony złotych. „Gazeta Wyborcza” oceniała, że wartość gruntów po kilkunastu latach mogła wzrosnąć nawet 20 razy. Mimo to Morawiecki nie wpisał informacji o działce do oświadczenia majątkowego, zasłaniając się częściową rozdzielnością majątkową z żoną.
Wówczas złożenie ustawy obligującej do ujawniania majątków współmałżonków zapowiedziała Platforma Obywatelska. Szybko zareagował jednak Jarosław Kaczyński. „Jesteśmy gotowi uchwalić ustawę, na podstawie której ujawniony byłby majątek współmałżonków polityków” – zapewnił prezes PiS. Ale przez 4 lata PiS-owi się to nie udało.
Posłowie KO chcą też większej transparentności w finansach osób zasiadających w Spółkach Skarbu Państwa. Oświadczenia majątkowe prezesów, wiceprezesów, członków zarządów SSP, a także pracowników agencji państwowych zajmujących stanowiska kierownicze mają być jawne.
„Transparentność organów zarządzających spółek z udziałem Skarbu Państwa jest szczególnie istotna, ze względu na ograniczenie możliwości korupcyjnych oraz budowania oligarchicznych struktur w Państwie” – czytamy w uzasadnieniu ustawy. Przyjęcie nowych przepisów ma utrudniać „budowanie lub pogłębianie polityczno-biznesowych układów, które opierają się na wykorzystywaniu znajomości politycznych w celu budowania majątku osób zasiadających w organach spółek z udziałem Skarbu Państwa kosztem finansów publicznych”.