Po przegranej w wyborach samorządowych PiS może się już nie podnieść – mówił w TVN24 prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski. Tymczasem najnowszy sondaż Ipsos dla OKO.press i TOK FM pokazuje, że to PiS może zdobyć przewagę w tych wyborach
W Telewizji Republika Julia Przyłębska powiedziała, że „akt łaski prezydenta jest czymś więcej niż ułaskawienie, jest aktem prawie królewskim”. Komentowała sprawę Kamińskiego i Wąsika, TVP i działania Adama Bodnara
Julia Przyłębska gościła w Telewizji Republika wieczorem 23 stycznia 2024. Stwierdziła, że Trybunał Konstytucyjny wypowiedział się, jak rozumieć prawo łaski. W ten sposób broniła stanowiska Andrzeja Dudy, który twierdzi, że już w 2015 roku ułaskawił Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika.
„Ten akt łaski prezydenta jest czymś więcej niż ułaskawienie, jest aktem prawie królewskim” – powiedziała Przyłębska.
„Nie ma podst prawnej, żeby jakikolwiek organ wchodził w kompetencje prezydenta i uniemożliwiał mu wykonanie kompetencji związanej z wykonaniem prawa łaski”. Przyłębskiej chodziło tu między innymi o Sąd Najwyższy, który nie uznał ułaskawienia z 2015 roku. „Prezydent wydał akt łaski zgodnie z Konstytucją. Sprawa jest zamknięta” – mówiła ułaskawieniu z 2015 roku. Dlaczego więc prezydent ułaskawił Kamińskiego i Wąsika ponownie? Zdaniem Przyłębskiej „chciał zadziałać ad hoc”.
Przyłębska broniła też decyzji podejmowanych przez Trybunał.
„Nowa moda na kwestionowanie orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego poprzez oświadczenia ministrów to droga do anarchii. TK jest legalnie funkcjonującym organem” – stwierdziła Przyłębska. Tutaj odnosiła się między innymi do wystąpień ministra kultury Bartłomieja Sienkiewicza. TK uznał działania Sienkiewicza związane ze zmianą kierownictwa TVP za niezgodne z Konstytucją. Sienkiewicz zaś oświadczył, że ten wyrok jest wadliwy i nie ma doniosłości prawnej.
„Jest to bulwersujące, że środowisko, które odwołuje się do praworządności, podważa decyzje legalnych organów państwa” – powiedziała Przyłębska.
Przypomnijmy: od 2015 roku w Trybunale Konstytucyjnym zasiadają nielegalnie wybrani sędziowie.