Po przegranej w wyborach samorządowych PiS może się już nie podnieść – mówił w TVN24 prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski. Tymczasem najnowszy sondaż Ipsos dla OKO.press i TOK FM pokazuje, że to PiS może zdobyć przewagę w tych wyborach
Wczoraj w Strefie Gazy zginęło siedmioro wolontariuszy World Central Kitchen, w tym jedna osoba z Polski. Miasto Przemyśl w mediach społecznościowych napisało, że to Damian Soból z Przemyśla. Społeczność międzynarodowa domaga się wyjaśnień od Izraela
„To nie jest tylko atak na World Central Kitchen, to jest atak na organizacje humanitarne pojawiające się w najstraszniejszych sytuacjach, gdy żywność jest wykorzystywana jako broń wojenna. To jest niewybaczalne” – napisała w oświadczeniu Erin Gore, dyrektor generalna World Central Kitchen.
W samochód World Central Kitchen trafił izraelski pocisk zaraz po tym, jak przekroczyli północną granicę Strefy Gazy. Zginęło siedem osób. Wśród ofiar są obywatele Polski, Australii, Wielkiej Brytanii, a także osoby z podwójnym obywatelstwem amerykańsko-palestyńskim i kanadyjsko-palestyńskim.
Oficjalny facebookowy profil Przemyśla napisał dziś rano w poście, że ofiarą ataku był przemyślanin, Damian Soból.
„Jestem załamana i przerażona, że nasza organizacja i świat straciły dziś piękne życia przez precyzyjny atak armii izraelskiej. Na zawsze pamiętać będziemy o ich pasji do karmienia ludzi; determinacji by pokazać, że człowieczeństwo jest najważniejszą wartością i o ich wpływie na niezliczone życia”.
World Central Kitchen została założona w 2010 roku przez amerykańskiego kucharza José Andrésa. Zajmuje się dostarczaniem żywności dla osób mieszkających na terenach konfliktów zbrojnych czy katastrof naturalnych. Działa również w Ukrainie podczas obecnej wojny. Tuż po ataku organizacja oświadczyła, że chwilowo zawiesza wszelkie działania na terenie Gazy.
Jedną z zabitych obywatelek Australii jest czterdziestotrzyletnia Zomi Frankcom. Jej rodzina wydała oświadczenie, w którym pisze, że Zomi była „dobrą, bezinteresowną i niezwykłą osobą, która podróżowała po świecie, by pomagać ludziom w potrzebie”.
25 marca World Central Kitchen opublikowało w mediach społecznościowych film, na którym Zomi Frankcom opowiada o swojej pracy w Gazie:
Izraelczycy oświadczyli, że „przeprowadzają dogłębne śledztwo na najwyższych szczeblach, aby zrozumieć okoliczności tego tragicznego zdarzenia”. Trudno będzie jednak odeprzeć oskarżenia, że jest to przemyślany atak, obliczony na utrudnienie sytuacji żywnościowej w Strefie Gazy. Sama organizacja w cytowanym powyżej oświadczeniu mówi o „precyzyjnym” (ang. targeted) ataku na swoich wolontariuszy. Izraelczycy zaprzeczają, by celowo wywoływali głód na terernie strefy. Ale niejednokrotnie Izrael blokował już międzynarodową pomoc humanitarną do Gazy.
Rzeczniczka amerykańskiej Rady Bezpieczeństwa Narodowego napisała w mediach społecznościowych:
„Jesteśmy załamani i głęboko zaniepokojeni atakiem rakietowym, któy zabił pracowników World Central Kitchen w Gazie. Pracownicy humanitarni muszą być pod ochroną, ponieważ dosrarczają niezbędną pomoc, dlatego wzywamy Izrael, by szybko wyjaśnić, co się stało”.
Rano podczas briefingu prasowego rzecznik MSZ Paweł Wroński powiedział, że polscy dyplomaci pilnie weryfikują doniesienia o śmierci osoby z Polski i domagają się wyjaśnień od Izraela".