Po przegranej w wyborach samorządowych PiS może się już nie podnieść – mówił w TVN24 prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski. Tymczasem najnowszy sondaż Ipsos dla OKO.press i TOK FM pokazuje, że to PiS może zdobyć przewagę w tych wyborach
Wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk poinformował, że podkomisja Antoniego Macierewicza, która miała badać przyczyny katastrofy smoleńskiej, nie zwróciła prokuraturze fragmentów samolotu
Cezary Tomczyk sprawozdawał w Sejmie działania zespołu do spraw oceny funkcjonowania podkomisji smoleńskiej.
Zespół pod jego wodzą bada, jak pracowała podkomisja Antoniego Macierewicza. Efektem jej prac były słynne raporty, w których przekonywano, że katastrofa smoleńska była efektem zamachu. W wyniku audytu prowadzonego przez nowe władze MON ustalono wstępnie, że koszty działalności podkomisji wyniosły ok. 33 mln zł.
Tomczyk przekazał dziś, że jego zespół dotarł do korespondencji Prokuratora Krajowego i Prokuratora Generalnego z Antonim Macierewiczem oraz Mariuszem Błaszczakiem. Wynika z niej, że prokuratura przekazała podkomisji Macierewicza 23 elementy tupolewa, który rozbił się pod Smoleńskiem. Części zostały następnie zdeponowane – bez protokołu – w siedzibie podkomisji, a pięć z nich wysłano do badań w Wojskowej Akademii Technicznej.
„Wiecie, co stało się z dowodami rzeczowymi? Zostały zniszczone w toku badań” – stwierdził Tomczyk. „Pozostałe 18 części oryginalnego samolotu Tupolew, który roztrzaskał się pod Smoleńskiem, podkomisja zgubiła. Te dowody zniknęły i pan Macierewicz doskonale o tym wiedział” – dodał.
„To jedna z najbardziej bulwersujących spraw, na jakie natrafiłem podczas mojej kilkunastoletniej pracy w parlamencie i w rządzie” – stwierdził wiceminister.
Wskazywał też na zupełną niemoc śledczych.
„Prokuratura przez siedem lat nie potrafiła wyegzekwować, pomimo posiadanych uprawnień, chociażby informacji, co się z tymi dowodami rzeczowymi stało” – mówił w Sejmie Tomczyk.
Do zarzutów Tomczyka odniósł się później Antoni Macierewicz. W rozmowie z dziennikarzami w Sejmie nazwał je „szaleństwem”.
„Nie ma żadnego utrudniania współpracy z prokuraturą. Prokuratura przyjęła wniosek podkomisji dotyczący zamachu w Smoleńsku i prowadzi śledztwo w tej sprawie” – stwierdził Macierewicz.