0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Fot. Maciek Jaźwiecki / Agencja Wyborcza.plFot. Maciek Jaźwieck...

Ostatni dzień kampanii samorządowej

Na żywo

Po przegranej w wyborach samorządowych PiS może się już nie podnieść – mówił w TVN24 prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski. Tymczasem najnowszy sondaż Ipsos dla OKO.press i TOK FM pokazuje, że to PiS może zdobyć przewagę w tych wyborach

Google News

15:50 27-03-2024

Prawa autorskie: 24.05.2023 Warszawa , PGE Stadion Narodowy . Radca Koordynator Szefa Sztabu Generalnego Wojska Polskiego gen. broni Jaroslaw Gromadzinski podczas konferencji Defence24 Day . Fot. Maciek Jazwiecki / Agencja Wyborcza.pl24.05.2023 Warszawa ...

Generał Jarosław Gromadziński odwołany z hukiem, jakiego nie było od lat

Generał Jarosław Gromadziński stracił w trybie natychmiastowym stanowisko dowódcy Eurokorpusu. Jego sprawą zajmuje się obecnie kontrwywiad

Ministerstwo Obrony Narodowej opublikowało komunikat o odwołaniu ze skutkiem natychmiastowym z funkcji dowódcy Eurokorpusu generała broni Jarosława Gromadzińskiego. W tym samym komunikacie MON poinformował publicznie, że Służba Kontrwywiadu Wojskowego „wszczęła postępowanie kontrolne dotyczące poświadczenia bezpieczeństwa osobowego gen. broni Jarosława Gromadzińskiego w związku z pozyskaniem nowych informacji na temat oficera.”

Nie znamy szczegółów dotyczących tej sprawy – komunikat MON jest jednak bezprecedensowy i może wskazywać, że charakter zarzutów SKW wobec gen. Gromadzińskiego jest wyjątkowo poważny. Podawanie do publicznej wiadomości informacji o wątpliwościach kontrwywiadu dotyczących dowódców tak wysokiej rangi jest niezwykle rzadką praktyką.

Eurokorpus dowodzony dotąd przez Gromadzińskiego to autonomiczna wielonarodowa wielka jednostka wojskowa utworzona w celu realizowania misji militarnych i pokojowych prowadzonych przez Unię Europejską. Eurokorpus współtworzą armie Niemiec, Francji, Hiszpanii, Luksemburga, Belgii i Polski. Dowództwo Eurokorpusu zlokalizowane jest w Strasburgu – to stamtąd generał Gromadziński został w trybie natychmiastowym wezwany do kraju. Na jego miejsce „w trybie natychmiastowym wyznaczony zostanie inny oficer.” – informuje MON.

Gromadziński dowodził Eurokorpusem od czerwca zeszłego roku. Wcześniej przez cztery lata był dowódcą nowoformowanej 18 Dywizji Zmechanizowanej.

15:34 27-03-2024

Prawa autorskie: 28.07.2021 Warszawa , ulica Nowowiejska . Najwyzsza Izba Kontroli podczas konferencji prasowej poszkodowanych w aferze Getback . Fot. Slawomir Kaminski / Agencja Wyborcza.pl28.07.2021 Warszawa ...

Raport NIK o wydatkach Narodowego Instytutu Wolności – finansowano zaplecze PiS

Narodowy Instytut Wolności współfinansował imprezy i organizacje stanowiące merytoryczne zaplecze Prawa i Sprawiedliwości – takie są wyniki kontroli NIK w tej instytucji

Dyrektor Narodowego Instytutu Wolności – Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego Michał Braun poinformował w środę o wynikach kontroli przeprowadzonej przez Najwyższą Izbę Kontroli w tej instytucji. „Nie tylko kontrolowano sam NIW, ale także 15 wybranych beneficjentów (programów finansowanych z budżetu NIW – przyp. red), a więc kontrolerzy sprawdzili dokładnie, na co środki były wydawane” – mówił Braun.

Według Brauna kontrola wykazała nielegalne finansowanie przez NIW organizacji powiązanych z Prawem i Sprawiedliwością. Jako jeden z przykładów Braun wskazał środki przekazane na organizację kongresów programowych PiS przygotowywanych przez Fundację Polska Wielki Projekt.

W wyniku kontroli „stwierdzono, że proces oceny wniosków, wyłaniania projektów, weryfikacji i rozliczania był nierzetelny, w niektórych przypadkach niezgodny z prawem, niecelowy, niegospodarny, a okoliczności wskazują na niezasadność zajmowania stanowiska przez byłego dyrektora NIW-u pana Wojciecha Kaczmarczyka” – mówił Braun.

NIK skontrolował wydatki NIW za prawie 3 lata – od 1 stycznia 2021 r. do 24 listopada 2023 a zatem w schyłkowym okresie rządów PiS. Szefem NIW był w tym okresie nominat Piotra Glińskiego jako ministra kultury Wojciech Kaczmarczyk. Według NIK przez 2 lata NIW wypłacił beneficjentom dwóch tylko prowadzonych przez tę instytucję programów łącznie prawie 295 milionów złotych.

Według NIK „zarówno procesy oceny wniosków, wyłaniania beneficjentów, udzielania dotacji, jak i monitorowania i kontroli realizowanych projektów oraz akceptowania rozliczeń projektów, dotknięte były licznymi i istotnymi nieprawidłowościami”.

„Nieprawidłowości te wskazywały na liczne niedostatki organizacyjne i zarządcze, a w skrajnych przypadkach na działania w sytuacjach konfliktu interesów lub zagrożone czynnikami korupcjogennymi, co łącznie wskazywało na model działania instytucji niedający racjonalnego zapewnienia, że sposób wydatkowania środków publicznych (...) odpowiadał wymogom finansów publicznych, tj. że dotacje były udzielane i wydatkowane prawidłowo i w sposób zapewniający wartość dodaną dla interesu publicznego, adekwatną do angażowanych środków publicznych”

O treści wystąpienia pokontrolnego NIK informuje szerzej TVN24.

14:35 27-03-2024

Prawa autorskie: Fot. Dawid Zuchowicz / Agencja Wyborcza.plFot. Dawid Zuchowicz...

Woś przed komisją śledczą ds Pegasusa. Spóźniony, wysyła SMS-y, mówi o kotletach

Michał Woś – były zastępca Zbigniewa Ziobry jako ministra sprawiedliwości i poseł Suwerennej Polski – próbował zarówno bagatelizować sprawę Pegasusa, jak i zrzucać z siebie odpowiedzialność za nią.

Były wiceminister sprawiedliwości i obecny poseł Suwerennej Polski Michał Woś stawił się na przesłuchanie przed komisją śledczą ds Pegasusa mocno spóźniony. Przyszedł minutę po tym, jak komisja zdążyła przegłosować wniosek do sądu o ukaranie go za niestawiennictwo. – „Chciałem zwrócić uwagę, że stawiłem się na godz. 12.00. Zostałem poinformowany przez sekretarza komisji o opóźnieniu i, że ok. 12.40 z hakiem powinienem się tutaj stawić – więc się stawiłem.” – tak się tłumaczył.

W środę przed południem w pokoju Wosia w hotelu poselskim rozpoczęło się przeszukanie prowadzone przez ABW w związku ze sprawą Funduszu Sprawiedliwości i fundacji Profeto byłego egzorcysty, ks Michała Olszewskiego.

Przeczytaj także:

Przeczytaj także:

„W postanowieniu prokuratorskim nie został wskazany hotel sejmowy. Przeszukanie mojego pokoju jest działaniem absolutnie nielegalnym, bandyckim. Ma podtekst wyłącznie polityczny” – tak komentował to na początku przesłuchania przed komisją Woś.

Chwilę później na posiedzeniu odbyła się mała awantura, w wyniku której poseł Sebastian Łukasiewicz ze Zjednoczonej Prawicy został wykluczony z obrad za głośne komentowanie ich przebiegu poza kolejnością. W ślad za nim – już z własnej woli – wyszli posłowie Jacek Ozdoba i Mariusz Gosek, którzy postanowili zbojkotować posiedzenie w reakcji na wykluczenie partyjnego kolegi.

Potem zaczęło się właściwe przesłuchanie. Na wstępie Woś ogłosił, że ABW zabrała mu notatki. „- Zabezpieczono laptop, na którym miałem notatki dotyczące dzisiejszego przesłuchania. W związku z tym uważam, że jest to celowe działanie polityczne obecnej koalicji rządzącej. Notatki, uważam, że to celowe, zostały zabrane przez służby Tuska. Ja próbowałem dla państwa te notatki odtworzyć. Ocena moja tych działań, całej afery Pegasusa, jest jednoznaczna, to działanie skrajnie polityczne” – mówił Woś.

Jego taktyka przed komisją polegała na jednoczesnym bagatelizowaniu sprawy Pegasusa i zrzucaniu odpowiedzialności za nią z resortu sprawiedliwości, siebie i Zbigniewa Ziobry.

„O nazwie Pegasus dowiedziałem się z prasy w 2020 lub 2021 r., kiedy ”Gazeta Wyborcza„ odgrzała ten kotlet. W Polsce nazwa Pegasus nie funkcjonowała” – mówił Woś.

„Nie jest prawdą, że Woś i Ziobro kupili Pegasusa. Nie jest prawdą, że MS kupiło Pegasusa. My zgodnie z procedurą przekazaliśmy dotację dla CBA, co odbywało się w 100 proc. zgodnie z prawem, wbrew narracji politycznej, którą państwo przyjęli i, którą wmawiacie opinii publicznej, żeby wywołać ferment, jakoby miało się dziać coś niedobrego” – opowiadał przed komisją Woś.

W trakcie przesłuchania były wiceminister zaczął coś pisać w telefonie. „Do żony piszę” – ogłosił.

„Szanowni państwo, świadek podczas przesłuchania nie może posługiwać się telefonem ani notatkami ” – poinformował wezwany na pomoc przez prezydium komisji obecny na posiedzeniu ekspert ds prawnych. Po tym komunikacie Woś odniósł telefon (razem z ładowarką) na biurko komisji.

"Wszystkie służby wiedziały, że pojawiło się nowe źródło możliwości korzystania ze środków, takie jak Fundusz Sprawiedliwości. Wszyscy mogli zwrócić się o te środki – tak Michał Woś opowiadał o metodologii wykorzystywania pieniędzy przeznaczonych na pomoc ofiarom przestępstw na potrzeby służb i instytucji wspierających Zjednoczoną Prawicę.

„Nie pamiętam, jak to dokładnie przebiegało” – stwierdził Michał Woś, pytany o to, czy to on samodzielnie podjął decyzję o wypłacie 25 mln zł z Funduszu Sprawiedliwości dla CBA na zakup Pegasusa.

13:49 27-03-2024

Prawa autorskie: Fot. Kuba Atys / Agencja Wyborcza.plFot. Kuba Atys / Age...

Śmigłowiec Black Hawk na partyjnym pikniku. Są dwa zawiadomienia do Prokuratury

W wyniku przeprowadzonej kontroli Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji składa dwa zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa w sprawie udziału policyjnego śmigłowca w partyjnym pikniku na Mazowszu w 2023 roku.

Jedno zawiadomienie dotyczy ówczesnego wiceszefa MSWiA Macieja Wąsika (na zdjęciu archiwalnym), a drugie jednego z pracowników ministerstwa, który był odpowiedzialny za wyjaśnianie zdarzenia w rządzie Mateusza Morawieckiego – donosi Interia.

Jak wynika z ustaleń kontroli MSWiA, początkowo nie było zgody na to, by policyjny śmigłowiec wziął udział w partyjnym pikniku w Sarnowej Górze na Mazowszu. Decyzję o jego udziale podjęto na cztery dni przed wydarzeniem na specjalną prośbę ówczesnego wiceszefa MSWiA Macieja Wąsika, który miał pojawić się na wydarzeniu. To Wąsik miał naciskać na szefa Policji, generała Jarosława Szymczyka, do użyczenia Black Hawka podczas kampanijnej imprezy.

„Nie mogą być tolerowane takie zachowanie najwyższych przedstawicieli państwa polskiego. Oni używali ten sprzęt do własnych korzyści wyborczych i stworzyli zagrożenie dla życia i zdrowia obywateli, dlatego uważamy te wniosek do prokuratury za zasadny” – powiedział wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Czesław Mroczek na konferencji prasowej w środę 27 marca.

„Głęboka patologia i podejmowanie decyzji na podstawie zleceń politycznych nigdy więcej nie może się powtórzyć. Policja ma bronić bezpieczeństwa, śmigłowce polityczne mają latać po to, by bronić bezpieczeństwa, a nie robić kampanię ważnym politykom PiS” – dodał szef MSWiA Marcin Kierwiński.

Śmigłowiec Black Hawk nie tylko wykonał pokazowy lot podczas imprezy, ale wleciał w linie energetyczne, co doprowadziło do ich zerwania. Tym samym doszło do poważnego zagrożenia bezpieczeństwa osób przebywających na pikniku, a sam śmigłowiec został uszkodzony i przez kilka miesięcy był wyłączony z użytku.

13:09 27-03-2024

Prawa autorskie: Fot. Jacek Marczewski / Agencja Wyborcza.plFot. Jacek Marczewsk...

Ksiądz Michał O. z zarzutami. To do jego fundacji trafiały miliony z Funduszu Sprawiedliwości

Prokuratura Krajowa postawiła zarzuty księdzu Michałowi O., prezesowi fundacji Profeto – ustalił TVN24. To do tej fundacji miało trafić niemal 100 milionów złotych z Funduszu Sprawiedliwości, co ujawniło OKO.press.

Zarzuty dla księdza Michała O. to efekt zakrojonego na szeroką skalę śledztwa, które prowadzi Prokuratura Krajowa. Śledztwo dotyczy nieprawidłowości w wydatkowaniu środków z zarządzanego przez Ministerstwo Sprawiedliwości Funduszu Sprawiedliwości. O znikających milionach z Funduszu OKO.press pisze od 2018 roku. Teksty można znaleźć tutaj.

Zarzuty, które PK postawiła Michałowi O. dotyczą m.in. przekroczenia uprawnień, poświadczenia nieprawdy oraz wyrządzenia szkody majątkowej.

Michał O. jest prezesem katolickiej Fundacji Profeto. Fundacja, założona przez księży sercanów, zajmuje się przede wszystkim prowadzeniem katolickich mediów. W 2020 roku otrzymała z Funduszu Sprawiedliwości dotację na budowę ośrodka dla ofiar przestępstw, tzw. „Archipelagu – wysp wolnych od przemocy” (na zdjęciu powyżej). W kolejnych latach, dzięki podpisywanym z resortem Ziobry aneksom, dotacja wzrosła z 43 mln do ponad 98 mln złotych (wypłaconych zostało 66 mln).

W lutym 2024 roku we wspólnym śledztwie z portalem tvn24.pl w OKO.press ujawniliśmy, że co najmniej 3,6 mln zł przekazanych przez resort Ziobry Fundacji Profeto nie poszło na budowę ośrodka i w tajemniczy sposób zaginęło.

Więcej o sprawie czytaj tutaj:

Przeczytaj także: