Po przegranej w wyborach samorządowych PiS może się już nie podnieść – mówił w TVN24 prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski. Tymczasem najnowszy sondaż Ipsos dla OKO.press i TOK FM pokazuje, że to PiS może zdobyć przewagę w tych wyborach
„Agitował za Prawem i Sprawiedliwością” – to jeden z ośmiu zarzutów, jaki posłowie rządzącej koalicji stawiają Adamowi Glapińskiemu
We wtorek premier Donald Tusk ogłosił, że wniosek o postawienie szefa NBP, Adama Glapińskiego, przed Trybunałem Stanu jest gotowy. Trwa zbieranie podpisów: musi go podpisać co najmniej 115 posłów.
W czwartek 21 marca 2024 treść wniosku ujawnił dziennikarz TVN24 Konrad Piasecki. Wniosek jest skierowany do marszałka Sejmu Szymona Hołowni, bo to w Sejmie zaczyna się procedura pociągnięcia do odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu.
Wniosek ma 68 stron. Autorzy dołączyli do niego m.in. tabele pokazujące finansowe nadużycia Glapińskiego oraz wywiady, jakich udzielał braciom Karnowskim w tygodniku „Sieci”.
Postawienie Adama Glapińskiego przed Trybunałem Stanu było jedną z obietnic wyborczych rządzącej koalicji. Donald Tusk zapowiadał wręcz: „Nie będzie ani jednego dnia dłużej [po przejęciu władzy przez rząd Tuska] prezesem NBP i nie trzeba będzie ustawy”. O tym, że nie będzie to takie proste, pisała w OKO.press Dominika Sitnicka.
Przeczytaj także:
Autorzy wniosku o postawienie prezesa NBP przed Trybunałem Stanu stawiają Glapińskiemu osiem zarzutów. Oto one.
Glapiński naruszył art. 220 ust. 2 Konstytucji i art. 3 ust. 1 ustawy o NBP — twierdzą autorzy wniosku. Chodzi o skup obligacji Skarbu Państwa. W latach 2020-2021 Glapiński miał się porozumiewać w tej sprawie z rządem, przedstawicielami Polskiego Funduszu Rozwoju S.A, BGK i przedstawicielami niektórych banków komercyjnych.
Działania dotyczące skupu obligacji Glapiński miał podejmować bez upoważnienia RPP, do czego zobowiązuje go art. 12 ust. 6 pkt 1 ustawy o NBP.
Dwukrotnie — w grudniu 2020 i w marcu 2022 – Glapiński miał podejmować działania, których celem było osłabienie wartości polskiej waluty. Do podejmowania tych działań nie miał upoważnienia Zarządu NBP.
Tutaj chodzi o dwa okresy: 2021 i 2023 rok, gdy Glapiński miał doprowadzić do obniżenia wartości złotówki. W tym drugim okresie Glapiński miał obniżyć stopy procentowe w związku z kampanią wyborczą.
Niektórym członkom Rady Polityki Pieniężnej i niektórym członkom Zarządu NBP Glapiński miał odmawiać dostępu do dokumentów NBP. Glapiński miał też bezprawnie usuwać wypowiedzi niektórych członków RPP z protokołów i nie przedstawiać im ostatecznej wersji protokołu przed przyjęciem.
„Uchybił obowiązkowi współdziałania z Ministrem Finansów przy opracowywaniu planów finansowych państwa” – piszą autorzy wniosku. Sytuacja miała miejsce 23 sierpnia 2023, gdy Glapiński miał wprowadzić w błąd ministra finansów (stanowisko pełniła wówczas Magdalena Rzeczkowska). Glapiński miał pisemnie poinformować Rzeczkowską, że do budżetu państwa trafi wpłata w wysokości 6 mld zł z zysków NBP. Tymczasem według danych na ten dzień NBP miało ponieść stratę w wysokości 17 mld zł.
W 2019 Glapiński zaakceptował uchwały Zarządu NBP, które przyznawały mu co kwartał nagrody w każdym roku kalendarzowym. Szef NBP dostawał nagrody niejako z automatu — nie były uzależnione ani od jego stopnia zaangażowania w realizację zadań NBP, ani wyników NBP. Nagrody były stałym elementem jego wynagrodzenia, co jest niezgodne z przepisami.
„Uchybił nakazowi apolityczności prezesa NBP” – piszą autorzy wniosku. Naruszył też zakaz prowadzenia działalności publicznej niedającej się pogodzić z godnością urzędu, czyli art. 227 ust. 4 Konstytucji.
„Angażował się w agitację, także w ramach kampanii wyborczej, na rzecz partii politycznej Prawo i Sprawiedliwość oraz popieranego przez nią rządu, a przeciwko partii politycznej Platforma Obywatelska” – piszą autorzy wniosku. W jaki sposób robił to Glapiński? Nie tylko udzielał wywiadów, w których wspierał Mateusza Morawieckiego i ostrzegał przed ewentualnymi rządami Donalda Tuska. Co najmniej dwukrotnie brał udział w zebraniach kierownictwa PiS. A także zatrudniał działaczy PiS w Narodowym Banku Polskim.