Po przegranej w wyborach samorządowych PiS może się już nie podnieść – mówił w TVN24 prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski. Tymczasem najnowszy sondaż Ipsos dla OKO.press i TOK FM pokazuje, że to PiS może zdobyć przewagę w tych wyborach
To pierwsze od kilku miesięcy publiczne wystąpienie byłego ministra sprawiedliwości. Ziobro potwierdził, że w momencie przeszukania jego domu przez ABW przebywał za granicą, ale wrócił do kraju, żeby „dać odpór kłamstwom”
Zbigniew Ziobro wystąpił przed swoim domem, do którego dziś weszły służby w związku z toczącym się śledztwem ws. nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości.
„Chciałem przeprosić za swój głos, ale jest to rezultat operacji. Przerwałem terapię, by tu do państwa przyjechać. Wszystkie te działania mają charakter bezprawny i są realizacją politycznego zamówienia Donalda Tuska i Adama Bodnara” – powiedział polityki Suwerennej Polski.
Stwierdził, że podczas wtorkowego przeszukania „w sposób rażący złamano jego prawa”. „Chciano zorganizować spektakl bandytyzmu, bezprawia, za który kiedyś te określone osoby poniosą odpowiedzialność” – mówił Ziobro.
Przeczytaj także:
Były minister sprawiedliwości tłumaczył, że pojawił się w Polsce, bo „chce dać odpór kłamstwom”. I przekonywał, że jego rodzina nie była proszona o kontakt, a prokuratura wcale nie próbowała zawiadomić go o przeszukaniu.
„Jest to prawdopodobnie wyraz desperacji związanej z ciężką porażką, jaką było przesłuchanie Jarosława Kaczyńskiego przed komisją śledczą ds. Pegasusa i desperacka próba znalezienia czegokolwiek. Nie ma żadnych postaw, by szukać tu jakichkolwiek dowodów” – dodał.
Wcześniej Patryk Jaki na antenie Polsat News ujawnił, że podczas przeszukania Ziobro przebywał za granicą, gdzie ma kontynuować leczenie po operacji.
Przeczytaj także: