Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Były generał lotnictwa i były prezydent oraz jego koalicja Postępowa Bułgaria mogą według exit polls liczyć na ok. 37 proc.głosów.
Przyśpieszone wybory w Bułgarii, ósme w ciągu pięciu lat, wygrała najprawdopodobniej lewicowa koalicja Postępowa Bułgaria, kierowana przez byłego prezydenta kraju Rumana Radewa, która według kilku sondaży exit polls zdobyła między 35 a 39 proc. głosów. Wielkim przegranym jest Bojko Borisow, były premier, lider prawicowej partii GERB, która zdobyła 15-17 proc. Liberałowie z PP–DB (Kontynuujemy Zmiany – Demokratyczna Bułgaria) zebrali 13-14 proc. głosów.
W niestabilnej od lat bułgarskiej polityce pojawiła się nadzieja na pewną stabilność, choć wstępne wyniki wskazują, że Radew będzie musiał do rządu zaprosić kolejnych partnerów, żeby mieć parlamentarną większość. Według pierwszych szacunków Postępowa Bułgaria może liczyć na ok. 109 mandatów w 240 osobowym parlamencie.
Radew wygrał stawiając na walkę z modelem oligarchicznym i korupcją oraz zapowiadając rozwój ekonomiczny kraju.
Po ogłoszeniu wyników exit polls Radew oznajmił, że czas na „Bułgarię nowoczesaną, demokratyczną i europejską”. Zapowiedział budowanie „pragmatycznych relacji z Rosją”, opowiedział się przeciw wysyłaniu żołnierzy bułgarskich do Ukrainy, ale podkreślił też, że jego kraj nie będzie używał weta do blokowanie decyzji euroepsjkich".
Obserwatorów z Europy niepokoi pragmatyczne podejście Radewa do Rosji. „Progresywna Bułgaria nie jest do końca partią lewicową w europejskim rozumieniu. To bardziej rodzaj lewicy populistyczno-narodowej, powiązanej ze środowiskami postsowieckimi. Partie tego typu znamy z państw takich jak np. Mołdawia" – pisał w OKO.press Paweł Jędral.
Radew unikał otwartej krytyki pełnoskalowej agresji Rosji na Ukrainę i sprzeciwiał się militarnemu wsparciu Sofii dla Kijowa. Odzwierciedla jednak w tym sentyment orbitujących w kręgu kultury prawosławnej i mających silne związki z Rosją Bułgarów, z których według sondaży aż jedna trzecia uważa, że Ukraina jest winna obecnego konfliktu, a tylko 14 proc. uważa Rosję za wroga UE.
Zwycięstwo Radewa należy jednak powiązać przede wszystkim ze sprawami bytowymi – niepokojem związanym z wprowadzeniem euro i protestami pod koniec 2025 roku przeciwko podwyższeniu podatków i wszechobecnej korupcji. Nie stosuje on również radykalnej antyunijnej retoryki.
Przeczytaj także:
Według amerykańskiego prezydenta Teheran łamie zasady zawieszenia broni.
Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump zapowiedział kolejną turę rozmów pokojowych z delegacją Iranu, która odbędzie się w stolicy Pakistanu, Islamabadzie. Amerykański przywódca ma w planie pojawić się na miejscu osobiście. Jednocześnie Trump zapowiedział, że w negocjacjach będzie grał twardo, a jeśli nie uda się dogadać warunków umowy, USA są w stanie zniszczyć irańską infrastrukturę. Trump oskarżył też Teheran o łamanie zasad zawieszenia broni, które trwać ma do nocy z 21 na 22 kwietnia. Jak poinformował, Irańskie siły ostrzelały dwa okręty – francuski i brytyjski. Wcześniej to Iran zarzucił USA łamanie zasad rozejmu poprzez blokowanie ruchu irańskich statków.
„Oferujemy bardzo uczciwą i rozsądną UMOWĘ i mam nadzieję, że ją przyjmą, ponieważ jeśli tego nie zrobią, Stany Zjednoczone zniszczą każdą elektrownię i każdy most w Iranie. KONIEC Z BYCIEM MIŁYM FACETEM! Zostaną szybko i łatwo zniszczeni, a jeśli nie przyjmą tej UMOWY, będę miał zaszczyt zrobić to, co należy zrobić, a co powinno było zostać zrobione Iranowi przez innych prezydentów w ciągu ostatnich 47 lat. CZAS ZAKOŃCZYĆ DZIAŁANIE IRAŃSKIEJ MASZYNY DO ZABIJANIA! Prezydent DONALD J. TRUMP” – napisał polityk na platformie społecznościowej Truth Social.
Zawieszenie broni pomiędzy USA, Izraelem a Iranem od początku jest kruche, a wszystkie strony oskarżają się nawzajem o łamanie jego postanowień. Jednym z celów rozmów jest odblokowanie Cieśniny Ormuz, przez którą przepływa około jednej piątej wszystkich światowych transportów ropy. Teheran zdecydował w piątek o otwarciu przepływu przez „wąskie gardło” pomiędzy Zatoką Perską a Morzem Arabskim, jednak w sobotę, w reakcji na działania blokujących ruch irańskich statków Amerykanów, została ona znów zamknięta.
Przeczytaj także:
Konie miały pokonywać tylko część szlaku do Morskiego Oka od początku 2026 roku. Zbliża się majówka, a w Tatrzańskim Parku Narodowym bez zmian – turyści w długi weekend dalej będą mogli korzystać z wozów konnych na całej trasie.
Dyrektor Tatrzańskiego Parku Narodowego (TPN) Szymon Ziobrowski przyznał w rozmowie z Onetem, że podczas zbliżającej się majówki na całej drodze do Morskiego Oka nadal będą jeździć wozy konne. ”Wciąż mamy za mało pojazdów, by obsłużyć cały ruch i wprowadzić docelowy model zmian. Chcemy ich kupić więcej, ale park na razie nie ma na to wystarczająco dużo własnych pieniędzy” – powiedział. Zastąpienie wozów konnych busami to zapowiedź Ministerstwa Klimatu i Środowiska (MKiŚ). Zmiana na trasie do Morskiego Oka zapowiadana była od początku 2026 roku – na razie jednak odciążenie koni pozostaje tylko zapowiedzią.
TPN złożył wniosek o dofinansowanie zakupu busów elektrycznych z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska.
“Być może nowy system przewozu turystów na tej trasie uda się nam wprowadzić na lato. Na majówkę będzie to działało prawdopodobnie na starych zasadach” — powiedział Ziobrowski.
Onet ustalił, że TPN zaproponował, żeby fiakrzy (czyli osoby, które prowadzą wozy konne na turystycznej trasie) dobrowolnie skrócili swoją trasę i jeździli między Palenicą Białczańską a Wodogrzmotami Mickiewicza. Ci jednak odpowiedzieli w liście do władz TPN, że skoro MKiŚ nie dotrzymało swoich zapowiedzi, to oni również nie będą trzymać się ustaleń dotyczących transportu nad Morskie Oko.
Aktywiści zajmujący się prawami zwierząt walczą o likwidację transportu konnego nad Morskie OKO od kilkunastu lat. “Punktem zwrotnym był rok 2009, kiedy na Polanie Włosienica, na oczach turystów umierał koń Jordek. Jeden z turystów nagrał ten moment, kiedy koń leżał na asfalcie i nie potrafił wstać. Umieścił go później w internecie. Wtedy cała Polska dowiedziała się o cierpieniu koni z Morskiego Oka. Od tej daty, od śmierci Jordka, zaczęła się ogólnopolska kampania, która jest prowadzona przez organizacje społeczne i prywatne osoby, którym zależy na dobru zwierząt” – mówiła w OKO.press Anna Plaszczyk z Fundacji Viva,
Dyskusja na temat koni wożących turystów w Tatrach nabrała rumieńców po majówce 2024. Po kolejnym opublikowanym w sieci filmiku z przewracającym się, osłabionym koniem, Ministerstwo Klimatu i Środowiska ogłosiło, że zmiany są konieczne. Zwołano okrągły stół dla ratowania koni, do rozmów zaproszono zarówno fiakrów, jak i organizacje społeczne. Udało się wypracować pierwszy krok do polepszenia sytuacji koni z Morskiego Oka. Porozumienie miało 12 punktów.
Zapisano w nim m.in., że na wozy będzie mogło wsiadać mniej osób, a postój koni między kursami zostanie zwiększony z 20 minut do godziny. Do komisji weterynaryjnej, oceniającej stan koni, została przyjęta lekarka weterynarii zarekomendowana przez ministerstwo, a TPN zgodził się na testy elektrycznego busa na trasie z Włosienicy do Morskiego Oka.
“W czerwcu ministerstwo zadeklarowało, że będzie dążyć do całkowitej likwidacji transportu konnego do Morskiego Oka” – opowiadała Anna Plaszczyk.
W lutym 2025 roku resort klimatu podpisał z TPN i fiakrami list intencyjny. Organizacje społeczne podnosiły wtedy, że odbyło się to bez ich udziału. Ustalono wtedy, że konie na trasie zostają, ale będą jeździć na krótszej trasie – od Palenicy Białczańskiej do Wodogrzmotów Mickiewicza. Jeśli turysta będzie chciał zostać dowieziony do samego Morskiego Oka, skorzysta z elektrycznych busów.
Takie zmiany miały obowiązywać od początku 2026 roku. W grudniu 2025 pisaliśmy w OKO.press, że to się nie uda – według TPN brakuje 16 busów, żeby obsłużyć ruch turystycznych na tej trasie.
Przeczytaj więcej w OKO.press
Przeczytaj także:
Przeczytaj także:
Przeczytaj także:
Ukraińskie rakiety uderzyły w rosyjski Taganrog, a celem ataku były zakłady zbrojeniowe.
O eksplozjach w mieście za pośrednictwem serwisu Telegram donosili mieszkańcy. Ukraiński Sztab Generalny przyznał, że jego siły uderzyły w fabrykę Atlant Aero, odpowiadające między innymi za produkcję dronów typu Mołnia, często używanych przez rosyjską armię przeciwko Ukrainie. Proste bezzałogowce o niskim zasięgu służą przede wszystkim do ataków tuż za linią frontu. Zakład produkuje również podzespoły do większych maszyn typu Orion, zdolnych do przenoszenia do 250 kg ładunków.
„Zniszczenie tego przedsiębiorstwa ograniczy zdolności przeciwnika w zakresie produkcji dronów oraz osłabi możliwości rosyjskiego agresora w przeprowadzaniu ataków na cele cywilne na terytorium Ukrainy” – przekazało ukraińskie dowództwo.
Ukraińska armia ujawniła, że do ataku użyła rakiet Neptun własnej produkcji.
Ukraiński atak jest częścią serii działań skierowanych przeciwko rosyjskiemu przemysłowi. Drony i pociski uderzają między innymi w zakłady zbrojeniowe i rafinerie. W ostatnich dniach płonęły między innymi rafinerie w Syzraniu i Nowokujbyszewsku, około 900 km od granicy z Ukrainą. W marcu liczba dronów zestrzelonych nad Rosją była wyższa (7347) niż liczba rosyjskich dronów zestrzelonych nad Ukrainą (6462), co świadczy o intensywnych działaniach na rosyjskim niebie.
Przeczytaj także:
W planie jest między innymi Marsz Pamięci, w Warszawie zawyją również syreny.
Mija 83 rocznica rozpoczęcia powstania w getcie warszawskim. Przez miesiąc słabo uzbrojona Żydowska Organizacja Bojowa i Żydowski Związek Wojskowy stawiały czoła niemieckim żołnierzom i funkcjonariuszom w nierównej walce. Zbrojne wystąpienie przeciwko okupantowi zakończyło się przegraną powstańców i zrównaniem terenu getta z ziemią. Było to pierwsze zbrojne wystąpienie miejskiej ludności przeciwko Niemcom w Europie.
W uroczystościach rocznicowych weźmie udział ministra kultury Marta Cienkowska, wiceszef tego resortu Marek Krawczyk złoży kwiaty pod pomnikiem Bohaterów Getta Warszawskiego. O 12:00 w Warszawie w hołdzie poległym w stolicy zawyją syreny. O 12:30 ma wyruszyć Marsz Pamięci, który przejdzie trasą pomników pamięci i ulicami dawnego getta. Przemarsz zakończy się przed Pomnikiem Umschlagplatz, gdzie zaplanowane są dalsze uroczystości rocznicowe. W Audytorium Muzeum POLIN w Warszawie wieczorem zaplanowany jest rocznicowy koncert Sinfonii Varsovii. „Kulminacją wieczoru będzie prawykonanie kompozycji »Yellow Daffodil«, napisanej specjalnie na 83. rocznicę wybuchu powstania – utworu, który, jak podkreśla kompozytor, wyrósł z refleksji nad ludzkimi emocjami w obliczu zagrożenia i trwogi” – zapowiada ministerstwo kultury.
Przeczytaj także: