Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Wg prognoz przedstawionych przez CeSid i Ipsos po zamknięciu lokali wyborczych wybory w Serbii wygrała Lista Studencka
„To jasne, że przegraliśmy te wybory, wygrała Lista Studencka – zdobędą od 135 do 140 mandatów, a my będziemy mieli 105, nikt inny nie dostał się do parlamentu” – powiedział były prezydent Aleksandar Vučić, lider Serbskiej Partii Postępowej. Jak podaje Reuters, badanie na reprezentatywnej próbie przeprowadzone przez instytut badawczy CESID-IPSPS wykazało, że lista kandydatów studenckich będzie miała 138 posłów, partia SNS Vučića zdobyła 104 mandaty w 250-osobowym parlamencie. Pozostałe mandaty zostaną podzielone między partie mniejszości etnicznych.
To dość spodziewany wynik – Lista Studencka miała przewagę w przedwyborczych sondażach. Zaskoczyła natomiast frekwencja – do urn poszło prawie 70 proc. Serbów.
Vučić był najpierw premier Serbii, potem jej prezydentem. We wrześniu 2026 r. zrezygnował ze stanowiska, by prowadzić kampanię wyborczą przed przyspieszonymi wyborami. Poprzednie wybory – w 2023 r. – przyniosły zwycięstwo partii Vučića, jednak po niemal 2 latach studenckich protestów prezydent rozwiązał parlament i rozpisał nowe wybory.
Protesty rozpoczęły się w 2024 r. a ich bezpośrednią przyczyną była katastrofa na dworcu w Nowym Sadzie – w wyniku zawalenia się dachu ginęło 16 osób. Protesty rozpoczęły ruch polityczny skierowany przeciwko rządowi w Belgradzie. Protestujący na początku zwracali uwagę na stan infrastruktury, jednak rozszerzyli swoje postulaty na sprzeciw wobec korupcji i zabetonowaniu państwowych instytucji. Do ostatnich dni przed wyborami w największych miastach Serbii trwały wielotysięczne protesty, a walka polityczna była widoczna również na murach budynków serbskiej stolicy.
Manifestacje dały początek nowej inicjatywie wyborczej – Liście Studenckiej – Studenci Zwyciężą, skupiającej między innymi protestującą młodzież, a także intelektualistów i nauczycieli akademickich. Formacja wystawiła 250 kandydatów, wskazanych przez najważniejsze serbskie uczelnie.
Tuż przed wyborami sondaże wskazywały na 44,5-procentowe poparcie dla Listy Studenckiej wobec 42,7 proc. dla SNS. Pierwszy raz od dekady na prowadzeniu w badaniach opinii publicznej wyszło ugrupowanie opozycyjne.
Lista Studencka unikała mocnych deklaracji w sprawach międzynarodowych – na przykład w sprawie dołączenia do Unii Europejskiej. Jego członkowie sugerowali, że nie wprowadzą sankcji wobec Rosji, zgadzali się również ze stanowiskiem wskazującym na integralność Kosowa z Serbią. Wygrana opozycyjnej formacji nie musi więc oznaczać przekreślenia dotychczasowej polityki Serbii w sprawach międzynarodowych.
Przeczytaj także: