Gdyby nie 1,5%, mogłoby nie być OKO.press

Twoja pomoc ma znaczenie

0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

19:56 23-02-2026

Prawa autorskie: Ta kombinacja zdjęć archiwalnych, stworzona 23 lutego 2026 r., przedstawia nieopatrzone datą zdjęcie informacyjne uzyskane 11 lipca 2019 r. dzięki uprzejmości Rejestru przestępców seksualnych stanu Nowy Jork, na którym widnieje Jeffrey Epstein (po lewej) oraz brytyjski poseł Partii Pracy i były ambasador Wielkiej Brytanii w Stanach Zjednoczonych Peter Mandelson (po prawej) podczas konferencji prasowej w Londynie 30 stycznia 2013 r. nieruchomości na początku tego miesiąca. (Zdjęcie: Handout i CARL COURT / Rejestr przestępców seksualnych stanu Nowy Jork/AFPTa kombinacja zdjęć ...

Wielka Brytania: kolejny polityk z akt Epsteina aresztowany

Brytyjska policja aresztowała pod zarzutem nadużycia stanowiska Petera Mendelsona, szychę w rządach Blaira i Browna. Podobnie jak były książę Andrzej, miał dzielić się z Epsteinem rządowymi sekretami

Co się wydarzyło?

Lord Peter Mandelson, były ambasador Wielkiej Brytanii w Stanach Zjednoczonych i były minister w labourzystowskich rządach został aresztowany w Londynie w poniedziałek 23 lutego. Policja zarzuca mu, że dzielił się poufnymi informacjami z Jeffreyem Epsteinem, finansistą skazanym za nakłanianie nieletnich do prostytucji. Po ujawnieniu w styczniu setek tysięcy maili Epsteina wyszło na jaw, że Mandelson nie tylko był z nim w zażyłych stosunkach, ale też Epstein dawał pieniądze jego partnerowi na sfinansowanie kursu osteopatii. Brytyjski polityk pozostawał z nim w kontakcie również po jego skazaniu w 2008 roku.

Wskutek tych informacji Mandelson został odwołany ze stanowiska ambasadora w USA, a potem sam zrezygnował z członkostwa w Izbie Lordów i w Partii Pracy.

Jaki jest kontekst?

Trzy i pół miliona dokumentów ze sprawy Epsteina zatrzęsło wieloma karierami na całym świecie – kłopoty ma zaprzyjaźniona z nim żona norweskiego następcy tronu Mette-Marit, czy były francuski minister kultury Jack Lang, którego nazwisko w mailach Epsteina pojawia się 600 razy. W ubiegłym tygodniu brytyjska policja aresztowała brata króla Karola, Andrew Mountbatten-Windsora – pod tymi samymi zarzutami, co Mandelsona. Z dokumentów wynika, że Mountbatten-Windsor przesyłał amerykańskiemu finansiście poufne rządowe dokumenty.

Przeczytaj także

Przeczytaj także:

18:55 23-02-2026

Prawa autorskie: Zdjęcie: Ulises RUIZ / AFPZdjęcie: Ulises RUIZ...

Meksyk: 25 żołnierzy zginęło w potyczkach po śmierci „El Mencho"

Meksykańskie władze poinformowały, że w atakach po zabiciu przez siły rządowe herszta potężnego kartelu CJNG poniosło śmierć 25 żołnierzy Gwardii Narodowej. Do „El Mencho" udało się dotrzeć dzięki wizycie jego kochanki

Co się wydarzyło?

Na konferencji prasowej w poniedziałek 23 lutego prezydent Claudia Sheinbaum i minister obrony Ricardo Trevilla ujawnili szczegóły niedzielnej operacji, która doprowadziła do śmierci Nemesia Oseguery, znanego jako „El Mencho", szefa jednego z najpotężniejszych meksykańskich kartelów narkotykowych. Siły specjalne otoczyły miejsce jego pobytu na zalesionym terenie w pobliżu miasta Tapalpa w stanie Jalisco. Postrzelony, zmarł w śmigłowcu, którym transportowano go do szpitala. Jak ujawnił Trevilla, do kryjówki bossa doprowadziła jego ukochana, która wybrała się do niego w odwiedziny – a informację o tym przekazała władzom osoba, której się z tego zwierzyła.

Amerykańskie władze za wskazanie miejsca pobytu „El Mencho" zaofiarowały niebagatelną nagrodę – 15 mln dolarów.

Trevilla wzruszył się do łez, kiedy składał kondolencje rodzinom przedstawicieli sił porządkowych, w tym 25 żołnierzy Gwardii Narodowej i którzy zginęli podczas potyczek z mszczącymi się za śmierć bossa członkami gangu, którzy podpalali samochody i stawiali barykady na terenie całego kraju – według informacji ministra spraw wewnętrznych Omara Garcii Harfucha w tych incydentach śmierć poniosło również 30 członków kartelu, a 70 zostało aresztowanych. Prawa ręka Oseguery, „El Tuli", zginął podczas próby aresztowania.

Jaki jest kontekst?

Potężne meksykańskie kartele w wielu regionach Meksyku stanowią państwo w państwie i są solą w oku prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa, który wielokrotnie wypominał południowemu sąsiadowi, że nie potrafi sobie poradzić ze zorganizowaną przestępczością, a do USA narkotyki płyną szerokim strumieniem. Już po zabójstwie Oseguery napisał na Truth Social, że musi intensywniej walczyć z kartelami.

Przeczytaj także

Przeczytaj także:

16:11 23-02-2026

Prawa autorskie: Hungarian Prime Minister Viktor Orban answers to the fraction leaders after he delivered a speech at the Hungarian parliament's plenary hall in Budapest, Hungary, on September 22, 2025, at the first day of the autumn session of the Hungarian Parliament. (Photo by Attila KISBENEDEK / AFP)Hungarian Prime Mini...

Węgry blokują pakiet sankcji na Rosję

„Dopóki Ukraina nie wznowi tranzytu ropy naftowej na Węgry i Słowację rurociągiem Przyjaźń, nie pozwolimy na podjęcie ważnych dla Kijowa decyzji" – zapowiada węgierski minister spraw zagranicznych Peter Szijjarto.

Co się wydarzyło?

W poniedziałek ministrowie spraw zagranicznych UE spotkali się w Brukseli, żeby ustalić 20 pakiet sankcji przeciwko Rosji. Pierwotny plan był taki, by można było go ogłosić we wtorek 24 lutego w rocznicę wybuchu pełnoskalaowej wojny. Wszystko wskazuje na to, że nie uda się go uchwalić ze względu na konflikt między Węgrami, Słowacją i Ukrainą wokół dostaw ropy naftowej rurociągiem Przyjaźń.

Strona ukraińska deklaruje, że rurociąg został uszkodzony w wyniku rosyjskiego uderzenia 27 stycznia. Węgrzy i Słowacja przekonują, że Ukraina celowo blokuje dostawy.

„Nie nienawidzimy Ukrainy… ale państwo ukraińskie zachowuje się wobec Węgier wrogo” – mówił jeszcze przed szczytem węgierski minister spraw zagranicznych Peter Szijjarto. „Piłka jest po stronie Ukrainy”.

„Dopóki Ukraina nie wznowi tranzytu ropy naftowej na Węgry i Słowację rurociągiem Przyjaźń, nie pozwolimy na podjęcie ważnych dla Kijowa decyzji" – zapowiadał Szijjarto na Twitterze (X).

W liście, do którego dotarła agencja Reuters, premier Węgier Viktor Orbán poinformował przewodniczącego Rady Europejskiej Antonio Costę, że awaria Drużby była „niesprowokowanym aktem wrogości, który podważa bezpieczeństwo energetyczne Węgier”. Orbán publicznie zapowiedział także, że Węgry nie tylko zablokują 20 pakiet sankcyjny, ale także pożyczkę w wysokości 90mld euro, na której udzielenie Ukrainie państwa UE zgodziły się w grudniu.

Jeszcze przed poniedziałkowymi rozmowami szereg europejskich dyplomatów zdążył skrytykować postawę Węgier. Szef niemieckiego MSZ Johann Wadehpul nazwał ją „zdradą europejskiej suwerenności”, szef litewskiego MSZ Kęstutis Budrys stwierdził, że „nie jest osadzona w europejskim interesie”, Radosław Sikorski odwoływał się do pamięci węgierskiej o interwencji ZSRR w Budapeszcie w 1956 roku.

Dyplomaci cytowani przez POLITICO sugerują jednak, że tak jak w przypadku poprzednich pakietów sankcyjnych, tak i tym razem opór węgier zostanie pokonany. Z zastrzeżeniem, że może się to nie udać na rocznicę.

Przeczytaj teksty OKO.press na podobny temat:

Przeczytaj także:

12:25 23-02-2026

Prawa autorskie: Fot. Jacek Marczewski / Agencja Wyborcza.plFot. Jacek Marczewsk...

Ambasadorzy USA krytykują rozwiązania SAFE

„Tworzenie barier dla przemysłu amerykańskiego spowolni wysiłki Europy na rzecz ponownego zbrojenia" – piszą ambasadorzy USA przy NATO i UE.

Co się wydarzyło?

Andrew Puzder, czyli ambasador Stanów Zjednoczonych przy Unii Europejskiej oraz Matthew Whitaker, ambasador Stanów Zjednoczonych przy NATO opublikowali w prasie tekst na temat programu SAFE. Piszą w nim, że NATO „od dziesięcioleci stanowi fundament bezpieczeństwa Europy i Ameryki", a „Stany Zjednoczone i Europa muszą współpracować, aby utrzymać i wzmocnić to partnerstwo”. Ale

„ograniczenie udziału amerykańskiego przemysłu obronnego w europejskich programach zamówień publicznych zagraża temu partnerstwu i osłabia nasze wspólne bezpieczeństwo”.

Ambasadorzy zaznaczają, że administracja Donalda Trumpa jest zadowolona z europejskiej chęci do zwiększania inwestycji w obronność, choć zaznaczają, że większość krajów nie podniosła swoich wydatków w tym obszarze aż do obiecanych 5 proc. PKB. co oznacza, że Stany Zjednoczone nadal ponoszą nieproporcjonalnie dużą część kosztów bezpieczeństwa Europy i zapewniają możliwości techniczne i produkcyjne w zakresie obronności, których brakuje sojusznikom NATO.

Podkreślono także, że w związku z trwającą w Ukrainie wojną „linie produkcyjne w Stanach Zjednoczonych muszą działać na pełnych obrotach, aby dostarczać amunicję, której inne kraje nie są w stanie zapewnić, taką jak amerykańskie systemy obrony powietrznej i ich pociski przechwytujące oraz amunicja i części zamienne do samolotów F-16.” „Aby Stany Zjednoczone mogły nadal dostarczać uzbrojenie potrzebne Ukrainie i krajom członkowskim NATO, konieczne są zamówienia wystarczające do uzasadnienia ich produkcji oraz środki na ich opłacenie” – podkreślono.

W tym kontekście ambasadorzy wskazują, że programy SAFE (Security Action for Europę) oraz EDIP (European Defense Industry Program) ograniczają dostęp amerykańskich firm do rynku ze względu na zawarte w nich limity udziału firm spoza UE oraz utrzymanie przez UE kontroli nad projektowaniem, konfiguracją i przyszłymi modyfikacjami systemów obronnych.

„Takie środki wykluczające osłabiają naszą wspólną obronę, ograniczając konkurencję, hamując innowacje i pozbawiając te firmy zamówień niezbędnych do utrzymania produkcji na poziomie wymaganym do zaspokojenia potrzeb naszych sojuszników” – czytamy w tekście. Dodano również, że USA jest zaniepokojone planem Komisji dotyczącym włączenia „preferencji europejskiej” do dyrektywy w sprawie zamówień publicznych w dziedzinie obronności w 2026 r.

„Powiedzmy to jasno: z zadowoleniem przyjmujemy wysiłki państw członkowskich na rzecz zwiększenia budżetów obronnych oraz wykorzystanie przez UE dźwigni finansowych w celu zachęcenia do większych wydatków na obronność. Nie może to jednak odbywać się kosztem dziesięcioleci współpracy poprzez fragmentację rynku obronnego i zmniejszenie skuteczności wspólnych wysiłków (...)

Tworzenie barier dla przemysłu amerykańskiego spowolni wysiłki Europy na rzecz ponownego zbrojenia i osłabi zarówno gotowość bojową NATO, jak i interoperacyjność, odcinając dostęp do zintegrowanych transatlantyckich łańcuchów dostaw. Decydenci polityczni UE rozważający przyszłość współpracy w dziedzinie obronności stoją przed jasnym wyborem — realizować politykę ograniczającą dostęp do rynku i fragmentującą sektor obronny lub wspierać środowisko otwartości, konkurencji i innowacji" – piszą ambasadorzy.

Przeczytaj teksty OKO.press na podobny temat:

Przeczytaj także:

09:58 23-02-2026

Prawa autorskie: FREDERICK FLORINFREDERICK FLORIN

KE domaga się „pełnej jasności" w sprawie ceł Trumpa

„Umowa to umowa. Jako największy partner handlowy Stanów Zjednoczonych, UE oczekuje, że USA będą respektować swoje zobowiązania określone we wspólnym oświadczeniu" – pisze Komisja Europejska

Co się wydarzyło?

Komisja Europejska wydała oficjalne stanowisko w reakcji na ogłoszenie przez Donalda Trumpa ustanowienie nowych ceł na wszystkie kraje po tym, jak Sąd Najwyższy USA zakwestionował cła ustanawiane przez niego w 2025 roku na podstawie ustawy o nadzwyczajnych uprawnieniach gospodarczych (IEEPA). Bruksela domaga się „pełnej jasności" co do dalszych działań prezydenta USA i podkreśla, że obecna sytuacja „nie sprzyja realizacji sprawiedliwych, zrównoważonych i wzajemnie korzystnych relacji handlowych i inwestycyjnych w wymiarze transatlantyckim”, do których obie strony zobowiązały się w ramach wspólnego oświadczenia UE–USA z sierpnia 2025 roku.

Komisja zaznacza, że „zawsze będzie zapewniać pełną ochronę interesów Unii Europejskiej”, a przedsiębiorstwa i eksporterzy z UE muszą mieć zagwarantowane „uczciwe traktowanie, przewidywalność oraz pewność prawa”. W komunikacie wyraźnie wybrzmiewa oczekiwanie dotrzymania ustaleń: „Umowa to umowa. Jako największy partner handlowy Stanów Zjednoczonych, UE oczekuje, że USA będą respektować swoje zobowiązania określone we wspólnym oświadczeniu — tak jak UE wywiązuje się ze swoich”.

Bruksela podkreśla również, że produkty unijne powinny nadal korzystać „z najbardziej konkurencyjnych warunków, bez podwyżek ceł ponad jasno określony i kompleksowy pułap wcześniej uzgodniony”. W ocenie Komisji cła stanowią obciążenie dla gospodarki: „Cła są podatkami, które zwiększają koszty zarówno dla konsumentów, jak i przedsiębiorstw, co jednoznacznie potwierdzają najnowsze badania”. Dodano też, że stosowane w sposób nieprzewidywalny są „z natury destabilizujące”, podważając zaufanie na rynkach globalnych i potęgując niepewność w międzynarodowych łańcuchach dostaw.

Komisja informuje, że pozostaje w stałym kontakcie z administracją USA. W sobotę, 21 lutego, unijny komisarz ds. handlu Maroš Šefčovič przeprowadził rozmowy z przedstawicielem USA ds. handlu Jamiesonem Greerem oraz sekretarzem handlu Howardem Lutnickiem. UE deklaruje dalsze działania na rzecz obniżania ceł zgodnie z zapisami wspólnego oświadczenia.

Jaki jest kontekst?

Sąd Najwyższy USA orzekł w ubiegłym tygodniu, że cła wprowadzane w 2025 roku przez Donalda Trumpa były nielegalne. Trump nakładał na Europę i niemal cały świat tzw. ceł wzajemnych na podstawie International Emergency Economic Powers Act z 1977 roku. Według Sądu to Kongres zajmuje się nakładaniem nowych podatków, a ustawa nie daje prezydentowi uprawnień do zbierania środków publicznych.

„Członkowie Sądu Najwyższego, którzy głosowali przeciwko naszej bardzo rozsądnej i właściwej metodzie nakładania CEŁ, powinni się wstydzić. Ich decyzja była idiotyczna, ale teraz zaczyna się proces dostosowawczy i zrobimy wszystko, co możliwe, żeby ściągać jeszcze więcej pieniędzy, niż ściągaliśmy dotychczas!” – napisał 20 lutego na swojej platformie społecznościowej Truth Social Donald Trump.

Prezydent USA ogłosił także wprowadzenie nowych 10 proc. ceł na wszystkie kraje. By uniknąć podobnego wyroku Sądu Najwyższego, administracja Trumpa znalazła inną podstawę prawną. Nowe rozporządzenie powołuje się na sekcję 122 Ustawy Handlowej z 1974 roku. Nowe cła mają obowiązywać od 24 lutego. Rozwiązanie jest jednak czasowe – według ustawy może obowiązywać 150 dni, później inicjatywę musi przejąć Kongres.

Przeczytaj teksty na podobny temat:

Przeczytaj także: