Gdyby nie 1,5%, mogłoby nie być OKO.press

Twoja pomoc ma znaczenie

0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

26 minut temu

Prawa autorskie: Ilustracja Weronika Syrkowska / OKO.pressIlustracja Weronika ...

FBI i SBU rozbiły sieć rosyjskich hakerów w USA

Sieć hakerów, kontrolowana przez rosyjski wywiad wojskowy GRU, włamywała się do domowych i biurowych routerów Wi-Fi, atakując osoby pracujące w sektorach wojskowym i rządowym oraz w obszarze infrastruktury krytycznej. Zagrożenie zostało zneutralizowane.

Co się wydarzyło?

Ministerstwo sprawiedliwości USA poinformowało o rozbiciu siatki hakerów działających na zlecenie rosyjskiego wywiadu nie tylko na terenie USA i Ukrainy, ale także wielu innych krajów, w tym w Europie, Afryce Północnej, Ameryce Środkowej oraz Azji Południowo-Wschodniej.

Laboratorium Black Lotus Labs twierdzi, że siatka szpiegowska działała niemal na wszystkich kontynentach. Z kolei Microsoft, który analizował sytuację jeszcze przed oficjalnym oświadczeniem Ministerstwa sprawiedliwości USA, szacował, że dotkniętymi działaniami hakerów mogło zostać ponad 200 organizacji i pięć tysięcy indywidualnych użytkowników.

Celem siatki hakerskiej były instytucje z sektora wojskowego, rządowego oraz te odpowiedzialne za infrastrukturę krytyczną.

Jak doszło to serii włamań?

Hakerzy wykorzystywali routery Wi-Fi z przestarzałymi ustawieniami zabezpieczeń. Uzyskanie dostępu do routera pozwalało im na przekierowanie ruchu internetowego do własnej sieci serwerów DNS, a to pozwalało z kolei na przechwytywanie haseł, tokenów, nawet wiadomości e-mail i innych danych, również, jeśli były one przesyłane z wykorzystaniem bezpiecznych protokołów.

Szczególnie cenne było zdobycie tokenów, bo to jakby cyfrowe klucze, które pozwalają hakerowi pozostać zalogowanym na cudzym koncie bez konieczności ponownego podawania hasła.

Jaki jest kontekst?

Wicedyrektor Wydziału Cybernetycznego FBI Brett Leatherman cytowany przez agencję Reuters podkreślił, że skala zagrożenia była tak poważna, że ostrzeganie opinii publicznej nie byłoby wystarczającym rozwiązaniem.

Dlatego FBI przeprowadziło wspólnie z partnerami z 15 krajów akcję polegającą na zidentyfikowaniu urządzeń zainfekowanych przez rosyjski wywiad wojskowy i zablokowaniu mu do nich dostępu. Rosyjscy agenci zostali odcięci od możliwości dalszego przejmowania poufnych informacji, a zainfekowany sprzęt został przywrócony do normalnego i bezpiecznego funkcjonowania. Zabezpieczone zostały również tokeny i hasła ofiar.

Służba Bezpieczeństwa Ukrainy, która w ramach tej samej operacji zablokowała ponad 100 zainfekowanych routerów na terenie Ukrainy, informuje, że śledztwo jest w toku, a organy ścigania pracują nad identyfikacją wszystkich osób zaangażowanych w cyberatak.

Władze apelują do użytkowników, by sprawdzili swoje routery, zmienili hasła i zaktualizowali oprogramowanie. A jeśli aktualizacja dla danego sprzętu nie jest dostępna, zaleca się wymianę urządzenia. Barierą dla przyszłych ataków hakerskich ma być też wyłączenie zdalnego dostępu do zarządzania z poziomu internetu.

Ostrzeżenia dotyczące tej samej kampanii hakerskiej wydały również władze Wielkiej Brytanii i Niemiec, jak informuje Reuters.

04:46 08-04-2026

Prawa autorskie: US President Donald Trump speaks about the conflict in Iran in the James S. Brady Press Briefing Room of the White House on April 6, 2026 in Washington, DC. (Photo by SAUL LOEB / AFP)US President Donald ...

Przełom w wojnie USA z Iranem? Trump: „Osiągnęliśmy już wszystkie cele”

Dość nieoczekiwanie półtorej godziny przed terminem wyznaczonym przez Trumpa USA i Iran przyjęły propozycję Pakistanu czasowego zawieszenia broni i powrotu do negocjacji. Ataki minionej nocy jednak nie ustały

Co się wydarzyło?

7 kwietnia na platformie True Social prezydent USA Donald Trump zapowiedział zniszczenie „całej cywilizacji”, jeżeli Iran nie przystanie na amerykańskie warunki (przede wszystkim odblokowanie Cieśniny Ormuz).

Przeczytaj także:

Czas na przyjęcie warunków mijał o 2 w nocy czasu polskiego. Ale prawie 1,5 godziny przed upływem tego terminu prezydent Trump ogłosił w social mediach, że przyjął propozycję zawieszenia broni przedstawioną przez Pakistan.

„Na podstawie rozmów z premierem Shehbazem Sharifem i marszałkiem polowym Asimem Munirem z Pakistanu, w których poprosili mnie o wstrzymanie sił niszczących wysyłanych dziś wieczorem do Iranu, oraz pod warunkiem że Islamska Republika Iranu zgodzi się na CAŁKOWITE, NATYCHMIASTOWE i BEZPIECZNE OTWARCIE Cieśniny Ormuz, zgadzam się zawiesić bombardowanie i atak na Iran na okres dwóch tygodni. Będzie to dwustronne ZAWIESZENIE OGNIA! Powodem tego jest fakt, że osiągnęliśmy już i przekroczyliśmy wszystkie cele wojskowe oraz jesteśmy bardzo blisko ostatecznego porozumienia dotyczącego długoterminowego POKOJU z Iranem i POKOJU na Bliskim Wschodzie. Otrzymaliśmy 10-punktową propozycję od Iranu i uważamy, że stanowi ona realną podstawę do negocjacji. Stany Zjednoczone i Iran uzgodniły już prawie wszystkie punkty, które w przeszłości były przedmiotem sporów, ale dwutygodniowy okres pozwoli na sfinalizowanie i zawarcie porozumienia”.

Nie do końca wiadomo, co oznacza „całkowite otwarcie Cieśniny”, bo w tym samym czasie Iran podkreśla, że przez Cieśninę będzie można przepłynąć, ale pod irańską kontrolą.

Jak pisze The New York Times: „Według trzech irańskich urzędników Iran zaakceptował propozycję dwutygodniowego zawieszenia broni przedstawioną przez Pakistan w wyniku gorączkowych wysiłków dyplomatycznych tego kraju oraz interwencji w ostatniej chwili ze strony Chin, kluczowego sojusznika, który poprosił Iran o wykazanie elastyczności i złagodzenie napięć, a także w obliczu rosnących obaw dotyczących zniszczeń gospodarczych spowodowanych uszkodzeniami infrastruktury krytycznej. Urzędnicy ci stwierdzili, że zawieszenie broni zostało zatwierdzone przez nowego najwyższego przywódcę, ajatollaha Mojtabę Chameneiego”.

Sam premier Pakistanu Shehbaz Sharif napisał: „Z największą pokorą z przyjemnością ogłaszam, że Islamska Republika Iranu i Stany Zjednoczone Ameryki, wraz ze swoimi sojusznikami, zgodziły się na natychmiastowe zawieszenie broni wszędzie, w tym w Libanie i gdzie indziej, WCHODZĄCE W ŻYCIE NATYCHMIAST”.

Sukces ogłosił także Iran. Najwyższa Rada Bezpieczeństwa Narodowego napisała w oświadczeniu: "Gratulujemy narodowi irańskiemu tego zwycięstwa i ponownie podkreślamy, że dopóki nie zostaną ustalone ostateczne szczegóły zwycięstwa, urzędnicy i obywatele muszą pozostać zjednoczeni i nieugięci”.

Tuż po oświadczeniu prezydenta USA ceny ropy zaczęły spadać.

Trump: Żądania Iranu to realny plan

Trump stwierdził, że Iran zaproponował „realny” 10-punktowy plan pokojowy. Według irańskich mediów państwowych propozycja ta zawiera szereg warunków, które Stany Zjednoczone odrzucały w przeszłości, między innymi kontrolowany tranzyt przez Cieśninę Ormuz w porozumieniu z irańskimi siłami zbrojnymi oraz wycofanie wszystkich sił amerykańskich z regionalnych baz. Plan ten wymagałby również zniesienia wszystkich sankcji pierwotnych i wtórnych, wypłaty pełnego odszkodowania dla Iranu oraz odblokowania wszystkich zamrożonych irańskich aktywów.

Kiedy zaczną się negocjacje?

Władze w Teheranie ogłosiły też, że w piątek 10 kwietnia w stolicy Pakistanu Islamabadzie rozpoczną się rokowania pokojowe między Iranem i USA.

Rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt powiedziała jedynie, że trwają rozmowy na ten temat, ale nie potwierdziła, by zapadły ostateczne ustalenia. Według m.in. „NYT” propozycja Teheranu ma zawierać pełne zniesienie sankcji nałożonych na Iran oraz zakładać, że kraj ten nie będzie musiał całkowicie pozbyć się materiału nuklearnego i zrezygnować z programu wzbogacania uranu.

Jednak ataki nie ustały

Według ustaleń Times of Israel oraz stacji Al Dżazira, izraelskie lotnictwo kontynuowało naloty na terytorium Iranu oraz Libanu. Równocześnie armia Izraela poinformowała o przechwyceniu irańskich pocisków wymierzonych w Tel Awiw i Jerozolimę.

Ataki dotknęły również państwa Zatoki Perskiej. Jak przekazał Reuters władze Arabii Saudyjskiej, Bahrajnu, Kuwejtu i Zjednoczonych Emiratów Arabskich uruchomiły systemy obronne. Armia Kataru poinformowała natomiast o przechwyceniu rakiet.

Agencje zwracają uwagę, że brak precyzyjnie określonego terminu wejścia w życie zawieszenia broni może tłumaczyć, dlaczego nadal dochodzi do ataków.

Jaki jest kontekst?

Donald Trump straszy Iran całkowitą zagładą, zmuszając ich w ten sposób do otwarcia cieśniny Ormuz. Robi to nie po raz pierwszy – w poniedziałek, 6 kwietnia, groził Iranowi zbombardowaniem wszystkich ichniejszych elektrowni i mostów. „Cały kraj można zniszczyć w jedną noc i będzie to jutrzejsza noc” – ogłosił podczas konferencji prasowej w Białym Domu Donald Trump. Podobne zapowiedzi publikował 2 kwietnia.

Trump grozi zbombardowaniem irańskiej infrastruktury cywilnej od 21 marca. Postawił Iranowi ultimatum, którego termin upływał we wtorek o 20 (czyli około 2 w nocy z wtorku na środę). Zablokowanie Cieśniny Ormuz doprowadziło do wzrostu cen paliw w Stanach Zjednoczonych, co przekłada się na słabnące poparcie dla Republikanów i samego Białego Domu.

Więcej o wojnie w Iranie:

Przeczytaj także:

15:27 07-04-2026

Prawa autorskie: fot. Jakub Wlodek / Agencja Wyborcza.plfot. Jakub Wlodek / ...

Źle, ale stabilnie. Ponad połowa Polaków w ogóle nie czyta

Tylko co czwarty z dziesięciu pytanych przeczytał przynajmniej jedną książkę w 2025 roku. Liczby porażają, ale Biblioteka Narodowa uspokaja: tyle samo Polaków nie czytało również przed rokiem.

Co się wydarzyło?

„Wskaźniki czytelnictwa w Polsce na stabilnym poziomie” – ogłasza Biblioteka Narodowa, która opublikowała właśnie najnowsze statystyki za 2025 rok.

Wynika z nich, że przeszło połowa Polaków (59 proc.) po 15 roku życia przez cały rok nie sięgnęła nawet po jedną książkę.

Identyczne wskaźniki Biblioteka Narodowa podawała przed rokiem. W ostatniej dekadzie odsetek osób, które przeczytały przynajmniej jedną książkę nie przekroczyła 43 procent. „Rekord” ten odnotowano tylko dwa lata temu.

Mróz, King, Sienkiewicz

Popularne w sieci wyzwania, tj. „jedna książka w tydzień” czy choćby „jedna książka w miesiąc” są dla nielicznych. BN podała, że zaledwie siedem procent osób przeczytało przed rokiem więcej niż siedem książek w rok.

Czego dowiadujemy się z raportu?

  • że książki czytają częściej kobiety (47 proc.), rzadziej mężczyźni (34 proc.)
  • że czytają młodzi – ponad 56 procent osób, które nie skończyły 18 lat, sięgają po książki. W przeciwieństwie do rodziców czy dziadków czytają e-booki, a nie książki tradycyjne
  • największy odsetek czytających przypada na osoby uczące się lub studiujące (64 procent)
  • że czytają ci, w których dostęp do książek i innych dóbr kultury jest stosunkowo łatwy, bo 71 procent badanych, którzy mówią, że czytają, mieszkają w miastach z co najmniej połową miliona mieszkańców

Im jesteśmy starsi, tym po książki sięgamy rzadziej. A co czytamy? Głównie kryminały i sensację, romanse, prozę obyczajową z rysem historycznym i fantastykę oraz szkolny kanon lektur. „W 2025 roku tylko jeden autor, George Orwell, został wymieniony przez więcej niż jeden procent czytelników. Z literatury najnowszej, podobnie jak w poprzednich dwóch latach, szerszym zainteresowaniem czytelniczym cieszyła się proza Jakuba Żulczyka i Szczepana Twardocha” – podaje Biblioteka Narodowa.

Podium najpotyczniejszych autorów ubiegłego roku otwiera, niezmiennie od 2019 roku, Remigiusz Mróz. Tuż za nim jest Stephen King, a dalej: Henryk Sienkiewicz.

Biblioteki wracają do łas

Z plusów: rośnie popularność bibliotek publicznych – coraz więcej ankietowanych przez Bibliotekę Narodową, w porównaniu do lat ubiegłych, deklaruje, że wypożycza stamtąd książki albo korzysta z innych elementów oferty bibliotek. Nawet co piąty czytający deklaruje, że do biblioteki chodzi.

Wciąż bardziej popularne jest pożyczanie książek od rodziny i znajomych lub dostawanie ich w prezencie. Aż 43 procent deklaruje, że czyta to, co sobie wybierze i kupi. Liczba ta jednak mocno spada – przed rokiem nawet co druga osoba kupowała interesujący ich tytuł.

„Po książki sięga się pod wpływem przymusu zewnętrznego związanego z nauką czy wykonywaną pracą zawodową, ale też mniej lub bardziej zinternalizowanych potrzeb i nawyków. Nikt nie rodzi się czytelnikiem – tego, co czytanie książek czyni potrzebnym, uczymy się w grupach, w których kształtujemy się jako istoty społeczne: przede wszystkim w rodzinach, kręgach towarzyskich i szkołach różnego szczebla” – komentują autorzy raportu, Roman Chymkowski, Izabela Koryś i Zofia Zasacka.

„W tej perspektywie czytanie książek jest z jednej strony funkcją trajektorii biograficznych poszczególnych jednostek, na które osoby te mają wpływ, ale też same podlegają wielorakim uwarunkowaniom społecznym, w tym kulturowym i ekonomicznym, a z drugiej – znakiem wskazującym na odgrywaną rolę społeczną, aspiracje, styl życia, a niekiedy także status” – dodają autorzy raportu.

Przeczytaj więcej w OKO.press:

Przeczytaj także:

13:19 07-04-2026

Prawa autorskie: Fot. Brendan SMIALOWSKI / AFPFot. Brendan SMIALOW...

Trump straszy Iran. „Tej nocy zginie cała cywilizacja”

„Nie chcę, żeby to się wydarzyło, ale najprawdopodobniej się stanie” – napisał prezydent USA na platformie Truth Social dodając, że domniemaną całkowitą anihiliację społeczeństwa w Iranie może zatrzymać tamtejszy reżim. Jeśli tylko przystanie na jego warunki. Ultimatum mija we wtorek w nocy.

Co się wydarzyło?

Prezydent Stanów Zjednoczonych opublikował we wtorek popołudniu (7 kwietnia) wpis na portalu Truth Social. Ogłosił w nim, że „tej nocy zginie cała cywilizacja i nigdy już nie powróci”.

„Jednakże teraz, gdy mamy całkowitą i zupełną zmianę reżimu, w której dominują inne, mądrzejsze, mniej zradykalizowane umysły, być może wydarzy się coś rewolucyjnie wspaniałego? Kto wie?” – dodał Donald Trump. „Przekonamy się dziś wieczorem, w jeden z najważniejszych momentów długiej i złożonej historii świata. 47 lat wymuszeń, korupcji i śmierci wreszcie dobiegnie końca. Niech Bóg błogosławi wspaniały naród Iranu!” – napisał na Truth Social.

wpis Donalda Trumpa na serwisie Truth Social, 7.04.2026

Jaki jest kontekst?

Donald Trump straszy Iran całkowitą zagładą zmuszając ich w ten sposób do otwarcia cieśniny Ormuz. Robi to nie po raz pierwszy – zaledwie w poniedziałek, 6 kwietnia, groził Iranowi zbombardowaniem wszystkich ichniejszych elektorwni i mostów. „Cały kraj można zniszczyć w jedną noc i będzie to jutrzejsza noc” – ogłosił podczas konferencji prasowej w Białym Domu Donald Trump. Podobne zapowiedzi publikował 2 kwietnia.

Trump grozi zbombardowaniem irańskiej infrastruktury cywilnej od 21 marca. Postawił Iranowi ultimatum, którego termin upływa we wtorek o 20 (czyli około 2 w nocy z wtorku na środę). Zablokowanie Cieśniny Ormuz doprowadziło bowiem do wzrostu cen paliw w Stanach Zjednoczonych, co przekłada się na słabnące poparcie dla Republikanów i samego Białego Domu.

Iran nie zamierza ulegać Trumpowi. Jak podaje agencja AP, Sekretarz Najwyższej Rady ds. Młodzieży, Alireza Rahimi, w oficjalnym wystąpieniu transmitowanym przez irańską telewizję państwową, zaapelował do„wszystkich młodych ludzi, sportowców, artystów, uczniów, studentów i ich wykładowców”, by ci stali się żywą tarczą i otoczyli elektrownie i inne obiekty infrastruktury krytycznej.

Prezydent Iranu Masud Pezeszkian poinformował we wtorek w serwisie X, że aż 14 milionów obywateli zgłosiło się do walki za pośrednictwem mediów państwowych i kampanii SMS-owych. „Ja również byłem, jestem i pozostanę gotowy oddać życie za Iran” – napisał Pezeszkian.

Przeczytaj więcej w OKO.press:

Przeczytaj także:

12:31 07-04-2026

Prawa autorskie: Fot. Sławomir Kaminski / Agencja Wyborcza.plFot. Sławomir Kamins...

Nawrocki w obronie hałasu i smrodu na polskiej wsi

„Polski rolnik, polskie pole, polski chleb na polskim stole. Niech żyje polska wieś, niech żyje Polska” – ogłosił Karol Nawrocki. Prezydent przygotował projekt ustawy o „ochronie produkcyjnej wsi”. Chce też, by Tusk zaskarżył zapisy umowy handlowej z krajami Mercosur do TSUE, co już wcześniej zrobił europarlament – a wykluczył premier.

Co się wydarzyło?

Miała być w lutym, powstała w kwietniu. Karol Nawrocki ogłosił we wtorek (7 kwietnia) prezydencki projekt ustawy o ochronie funkcji produkcyjnej wsi.

„Nowe prawo, które przygotowałem, mówi jasno: chów zwierząt, prace polowe, ruch maszyn to nie są uciążliwości, które trzeba tłumaczyć. To jest produkcja żywności, to jest służba narodowi. Musimy skończyć z sytuacją, w której rolnik musi się bronić czy tłumaczyć z tego, że pracuje. Wprowadzamy zasadę, że jeśli rolnik działa zgodnie z prawem, ma prawo pracować, a ciężar udowodnienia ewentualnych nadużyć nie spoczywa już na nim” – mówi w oświadczeniu opublikowanym na YouTube prezydent.

Nawrocki rozpoczął cytatem z kardynała Wyszyńskiego, mówił, że ma silnego państwa bez silnej wsi, bo „siła Polski zaczyna się tam, gdzie bije serce jej ziemi – na polskiej wsi”.

Konkretów projektu jeszcze nie znamy. Prezydent w swoim projekcie zapisał jednak, by sądy nakładały na rolnika zakaz działalności lub ograniczały ją tylko w ostatecznie, gdy inne metody zawiodą, a produkcja realnie zagraża zdrowiu lub środowisku. „Nowe ramy prawne mają sprzyjać unowocześnianiu technologii w rolnictwie oraz wzmacniać pozycję gospodarstw rodzinnych, zapobiegając sytuacjom, w których decyzje sądowe wypychają rolnictwo z terenów wiejskich. Dodatkowo, zanim sprawa trafi do sądu, strony będą miały obowiązek podjęcia próby polubownego rozwiązania sporu, czyli mediacji”.

Nawrocki chce też, by osoby kupujące nieruchomości na wsi oświadczały (najprawdopodobniej podpisując stosowny dokument), iż mają świadomość, że w ich sąsiedztwie prowadzona jest działalność rolnicza i że ta może być uciążliwa. „Każdy, kto decyduje się żyć na wsi, musi rozumieć, że wieś nie jest skansenem. Wieś pracuje, wieś produkuje, wieś żyje. To przywrócenie elementarnej uczciwości” – orzekł prezydent Karol Nawrocki.

Jaki jest kontekst?

O projekcie prezydenta głośno było w lutym, kiedy posłowie PiS Krzysztof Ciecióra i Anna Gembicka, zasiadający w prezydenckiej Radzie Rolnictwa i Obszarów Wiejskich, ogłosili koniec prac nad projektem i ogłosili wprowadzenie ułatwień dla rolników oraz inne traktowanie w zakresie emisji ewentualnych uciążliwości odorowych czy hałasowych.

To efekt głośnej sprawy Szymona Kluki, właściciel chlewni w Grodzisku pod Łodzią, którego sąsiedzi pozwali za uciążliwe zapachy i hałasy z jego gospodarstwa. Mężczyzna gospodarstwo prowadził od lat, sąsiedzi wprowadzili się niedawno. Sąd przyznał rację sąsiadom rolnika, sprawa trafiła nawet do Sądu Najwyższego – który również rację przyznał mieszkańcom Grodziska.

Sprawa szybko urosła do rangi politycznej. PSL zapowiedział pracę nad projektem ustawy o funkcji produkcyjnej wsi. Ludowcy zaprosili nawet Klukę do prac nad jej zapisami. Ale sprawa ucichła. Na tapet wziął ją więc prezydent – również odwołując się do jednostkowego przypadku rolnika spod Łodzi.

Nawrocki podczas wtorkowego obwieszczenia ogłosił również opracowanie treści skargi do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej ws. umowy handlowej z Merkosur. Pismo skierował do premiera Donalda Tuska. „Rząd to obiecywał. Do dziś tej obietnicy nie spełnił. Wieś nie może dłużej czekać. (...) Wszystko jest gotowe. Wystarczy tylko działać. Trzeba wykorzystać wszystkie drogi i możliwości, by umowę z Merkosur zatrzymać” – ogłosił prezydent. Tyle że premier jeszcze w marcu mówił, że skargi składać nie zamierza, bo zrobił to już Parlament Europejski (w styczniu). Wcześniej, w marcu, uchwałę w sprawie skargi TSUE przyjął polski Sejm.

Przeczytaj więcej w OKO.press:

Przeczytaj także: