0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

14:27 14-09-2026

Prawa autorskie: Fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Wyborcza.plFot. Dawid Żuchowicz...

Sikorski: NATO szybko pokona Rosję, jeśli ta zaatakuje

Radosław Sikorski w Kijowie mówił o przewadze NATO nad Rosją i przekonywał, że Sojusz nie powinien zachowywać się tak, jakby każda mocniejsza odpowiedź groziła niekontrolowaną eskalacją.

Co się wydarzyło?

„Jeśli Rosja nas zaatakuje i zdejmiemy rękawiczki, myślę, że pokonamy Rosję dość szybko. Mamy przytłaczającą przewagę nad Rosją w powietrzu” – powiedział w sobotę (12 września) wicepremier i minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski podczas konferencji Yalta European Strategy w Kijowie.

Sikorski mówił, że NATO dysponuje około 2,5 tys. samolotów i zachowuje dużą przewagę nad Rosją nawet bez sił USA.

Przywołał też ukraińskie ataki na rosyjskie rafinerie. Jego zdaniem, skoro Ukraina była w stanie w ciągu kilku miesięcy poważnie ograniczyć rosyjskie możliwości przerobu ropy, państwa NATO dysponowałyby siłą pozwalającą znacznie szybciej zniszczyć pozostałą część tej infrastruktury.

Szef MSZ mówił również o obwodzie królewieckim. Ocenił, że Rosja pozostawiła tam stosunkowo niewiele wojsk, ponieważ zakłada, że NATO nie wykorzysta tej sytuacji. Sikorski proponował prowadzenie ćwiczeń wojskowych na taką skalę, by Moskwa nie była pewna zamiarów Sojuszu i musiała przerzucać część sił z Ukrainy. Zastrzegł, że nie mówi o zajęciu obwodu.

Na wypowiedzi polskiego ministra zareagowała rzeczniczka rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa. Rosyjskie media – jak zazwyczaj w przypadku właściwie dowolnej krytycznej wobec Moskwy wypowiedzi przywódców Zachodu – przedstawiały słowa Sikorskiego jako groźby pod adresem Rosji.

„Żeby było jasne, co powiedziałem w Kijowie. Że w wypadku rosyjskiej agresji na NATO, dzięki przewadze w powietrzu, lotnictwo europejskiej części NATO byłoby w stanie, nawet bez udziału USA, zniszczyć połowę rosyjskich rafinerii szybciej niż Ukraina. Nadal tak uważam” – napisał dziś Sikorski na swoich profilach w mediach społecznościowych.

Jaki jest kontekst?

Sikorski od dawna przekonuje, że Zachód ma nad Rosją znaczną przewagę gospodarczą i militarną, a problemem jest przede wszystkim obawa przed rosyjską eskalacją.

W exposé w 2024 roku mówił, że potencjał Rosji jest znacznie mniejszy niż potencjał Zachodu, a „jedyną nadzieją Putina jest nasz brak determinacji”.

Podobny argument powtarzał w 2026 roku. Odrzucał przekonanie, że pomoc Ukrainie trzeba ograniczać z obawy przed reakcją Kremla. Wskazywał, że Rosja już ponosi wysokie straty wojskowe i gospodarcze, a jej możliwości dalszej eskalacji nie są nieograniczone.

Ukraińskie ataki na rafinerie i inne – nieraz odległe o tysiące kilometrów od frontu – cele na terytorium Rosji pokazały jednocześnie, że rosyjskie zaplecze wojenne jest podatne na uderzenia, a Zachód nie musi stale uważać, by „nie sprowokować Putina”.