Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Policjanci interweniowali przy biurze powiązanego z PiS działacza. Doszło do przepychanek, a politycy PiS i Telewizja Republika mówią o „szturmie” funkcjonariuszy na budynek znajdujący się w pobliżu Trybunału Konstytucyjnego.
„Siłowy atak na biuro Społecznego Rzecznika Praw Obywatelskich Adama Borowskiego, człowieka niezwykle zasłużonego! Powybijane szyby, poturbowani współpracownicy. Metodami działania tej władzy są przemoc i agresja. Odebrało im rozum!” – napisał w poście na platformie X Jarosław Kaczyński. Prezes PiS zaprosił jednocześnie na manifestację „w obronie” Trybunału Konstytucyjnego. Według Kaczyńskiego, jak i pracowników prawicowych mediów, biuro kojarzonego z PiS działacza społecznego i kandydata formacji na Rzecznika Praw Obywatelskich zostało zaatakowane przez funkcjonariuszy policji.
„Współpracownik Adama Borowskiego nieprzytomny w kajdankach wywożony po ataku policji na biuro” – relacjonował szef TV Republika Tomasz Sakiewicz.
Policjanci dementują: nie chodziło o szturm na biuro znajdujące się w pobliżu Trybunału Konstytucyjnego. Celem interwencji było wylegitymowanie podejrzanie zachowującego się mężczyzny.
„Na widok zbliżających się mundurowych mężczyzna rzucił się do ucieczki, wbiegając do jednego z budynków przy ulicy Marszałkowskiej w pobliżu alei Szucha i placu Unii Lubelskiej. W środku mężczyzna zachował się agresywnie. Zaatakował policjantkę, naruszając nietykalność funkcjonariuszki i doprowadzając u niej do urazu głowy. Ranna policjantka została przewieziona do szpitala, gdzie udzielana jest jej niezbędna pomoc medyczna. Policjanci obezwładnili i zatrzymali mężczyznę. Podczas kontroli ujawnili nóż ukryty pod kurtką” – napisali przedstawiciele policji.
„W związku z narastającą agresją w stosunku do policjantów zdecydowaliśmy się złożyć zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez dziennikarzy TV Republika i pana Sakiewicza” – poinformował z kolei minister spraw wewnętrznych Marcin Kierwiński. Jak relacjonowali politycy koalicji rządzącej, stacja nazywała policjantów „wytresowanymi psami”.
Funkcjonariusze interweniowali również w samym Trybunale Konstytucyjnym, gdzie trwa kryzys związany z próbą podjęcia pracy przez piątkę zaprzysiężonych przed Sejmem sędziów. Chodziło o zgromadzenie materiałów w związku z podejrzeniem naruszenia nietykalności cielesnej Macieja Berka, zaprzysiężonego na sędziego TK, ale niedopuszczonego do pracy przez prezesa sądu Bogdana Święczkowskiego. Święczkowski miał wyszarpać Berka z gabinetu, który zajął, chcąc rozpocząć swoje urzędowanie. Prezes TK odmówił mu podjęcia stosunków pracy, podobnie jak czterem innym sędziom. Powodem ma być wadliwy sposób ich zaprzysiężenia – bez fizycznej obecności prezydenta, który sprzeciwił się ich wyborowi, mimo że prawo mówi o złożeniu przysięgi „wobec” głowy państwa. Wcześniej przed budynkiem TK doszło do szarpaniny pomiędzy zwolennikami prezesa sądu i policją.