0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

33 minuty temu

Prawa autorskie: Police officers stand in front of a fire in a street as clashes erupted at Place de la Republique following an unauthorised demonstration, central Paris, on October 18, 2026 a day after nationwide protests against the "high cost of living". France's Prime Minister Sebastien Lecornu said 1,200 people were arrested in protests across the country on October 17, and 150 police were hurt as clashes between police and protesters, massive looting and multiple blazes gripped France as nationwide marches against soaring inflation degenerated into street violence of "extreme intensity". (Photo by Matthieu RONDEL / AFP)Police officers stan...

Ponad 2400 zatrzymanych po protestach we Francji

„Patrząc na te obrazy, wszyscy zadajemy sobie pytanie: jak Francuzi mogli zrobić coś takiego Francji?” – mówił prezydent Emmanuel Macron w niedzielnym orędziu.

Co się wydarzyło?

Prezydent Francji Emmanuel Macron zabrał głos w sprawie protestów, które przetoczyły się w ten weekend we Francji i które przerodziły się w jedne z najpoważniejszych zamieszek w kraju od kilku lat. W niedzielnym orędziu do Francuzów potępił przemoc i zniszczenia, mówiąc, że „wszyscy odczuwamy dziś wieczorem gniew i wstyd”.

„Patrząc na te obrazy, wszyscy zadajemy sobie pytanie: jak Francuzi mogli zrobić coś takiego Francji?” – dodawał.

Stwierdził, że przemocy „nic nie usprawiedliwia, nic nie wyjaśnia”, ale zarazem zaznaczył, że „nigdy nie możemy mylić osób zgłaszających uzasadnione postulaty z tymi, którzy niszczyli, demolowali i plądrowali”. Macron zapowiedział, że władze będą wyjaśniać działania służb i okoliczności, w jakich doszło do rozruchów. Dodawał też, że w razie kolejnych zagrożeń władze lokalne będą miały możliwość zakazywania zgromadzeń. Jednocześnie zaznaczył, że państwo musi wysłuchać postulatów młodych ludzi, uczniów, studentów, nauczycieli i związków zawodowych oraz włączyć ich w poszukiwanie rozwiązań. Macron wezwał do uspokojenia sytuacji, podkreślając, że Francja potrzebuje „porządku i uspokojenia, a nie eskalacji”.

Francuskie służby szacują, że w sobotę w demonstracjach wzięło udział ok. 550 tys., organizatorzy mówią nawet o 800 tys. osób w dziesiątkach miast. Protesty, w których uczestniczyli uczniowie, studenci, nauczyciele, związki zawodowe i pracownicy, początkowo dotyczyły złych warunków w szkołach, braków kadrowych i niedofinansowania usług publicznych, ale z czasem objęły także sprzeciw wobec rosnących kosztów życia i nierówności społecznych. Większość uczestników maszerowała pokojowo, jednak na obrzeżach demonstracji dochodziło do starć z policją, podpaleń i grabieży.

Największe zamieszki odnotowano w Paryżu, Limoges, Marsylii, Lyonie i Bordeaux, ale incydenty występowały również w innych miastach, m.in. Lille, Nicei, Angers i Strasburgu. W Paryżu policja zatrzymała 855 osób. W całym kraju liczba zatrzymań szybko rosła: początkowo informowano o około 1800 osobach, ale według danych z niedzielnego wieczora było to już ponad 2400. Reuters informował również o śmierci jednego uczestnika protestów, który doznał zatrzymania akcji serca, oraz o niemal tysiącu rannych funkcjonariuszy.

Skala zniszczeń jest znaczna. W Limoges podpalono XIX-wieczny ratusz; zawaliła się część dachu i wieża zegarowa, a budynek został poważnie uszkodzony. W Lyonie spłonęło biuro informacji turystycznej, w Marsylii wtargnięto do ratusza i uszkodzono komisariat, a w Bordeaux zamaskowana grupa splądrowała rezydencję prefekta. W Paryżu podpalano samochody i rowery, niszczono witryny sklepowe, plądrowano sklepy oraz uszkodzono elementy pomnika na placu Republiki. Według szefa francuskiej federacji handlu, cytowanego przez „Guardiana”, zniszczenia dotknęły około 1500 sklepów i punktów handlowych, a wstępne szacunki strat w handlu sięgają kilkuset milionów euro. Carrefour poinformował o uszkodzeniu 50 swoich sklepów, w tym splądrowaniu 20, a straty sieci mają wynosić dziesiątki milionów euro.

W niedzielę do dymisji podał się minister spraw wewnętrznych Laurent Nunez. Macron nie przyjął jego rezygnacji, ogłaszając, że w tej chwili trzeba zapewnić ciągłość dowodzenia w służbach.

Jaki jest kontekst?

Protesty uczniów we Francji trwają od drugiej połowy września. Rozpoczęli je licealiści w Créteil, barykadując się 21 września w budynku szkoły. „W ciągu niespełna dwóch tygodni z lokalnego buntu przeciwko brakom kadrowym, przepełnionym klasom i fatalnemu stanowi technicznego niektórych placówek powstał największy od dekad ogólnokrajowy ruch protestacyjny francuskich licealistów” – pisał na łamach OKO.press Artur Troost.

Młodzi domagają się m.in. zwiększenia nakładów na edukację, zastępstw za nieobecnych nauczycieli (w ponad połowie publicznych szkół brakuje co najmniej jednego nauczyciela), remontów szkół i poprawy warunków nauki. W podparyskim Seine-Saint-Denis po korytarzach biegają karaluchy i szczury, brakuje podstawowego wyposażenia. Młodzi uczniowie protestują również przeciwko przeciążeniu zajęciami i presji związanej z Parcoursup, czyli francuskim systemem rekrutacji na studia.

Protesty eskalują i zmieniają się w szerszy ruch sprzeciwu wobec rosnących cen i kosztów życia, cięć budżetowych, pogorszeniu jakości usług publicznych.

Protesty wpisują się w spór polityczny. Za sześć miesięcy, w kwietniu 2027 we Francji odbędą się wybory prezydenckie, w których wyłoniony zostanie następca Macrona. Obecnie w sondażach prowadzi Marine Le Pen, reprezentująca skrajnie prawicowe ugrupowanie Zjednoczenie Narodowe (Rassemblement National).

Przeczytaj teksty OKO.press na podobny temat:

Przeczytaj także: