Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Komisja Europejska ma ponownie uznać „szczególną sytuację migracyjną” Polski, co umożliwi zwolnienie kraju z udziału w mechanizmie solidarnościowym także w 2027 roku – donosi RMF FM.
W Komisji Europejskiej zapadła już wstępna decyzja w sprawie ponownego zwolnienia Polski z udziału w mechanizmie solidarnościowym paktu migracyjnego – podało 22 października RMF FM.
Jeśli doniesienia się potwierdzą, a zwolnienie zatwierdzi Rada UE, Polska w 2027 roku nadal nie będzie musiała przyjmować osób relokowanych z innych państw Unii, wpłacać pieniędzy do wspólnej puli solidarnościowej ani zapewniać pomocy operacyjnej.
Ewentualne zwolnienie obejmie kolejny roczny cykl mechanizmu. Według RMF FM KE ma ogłosić decyzję 4 listopada. Rozmówcy stacji wskazują, że uzasadnienie będzie podobne jak przed rokiem. W Polsce nadal przebywają setki tysięcy osób, które uciekły przed rosyjską agresją na Ukrainę, a jej granica z Białorusią pozostaje miejscem potencjalnego kryzysu migracyjnego i humanitarnego.
Mechanizm solidarnościowy jest jednym z elementów unijnego paktu o migracji i azylu, przyjętego w 2024 roku. Jego zasadnicze przepisy zaczęto stosować 12 czerwca 2026 roku po dwuletnim okresie przejściowym. Pakt ma m.in. odciążyć kraje, do których dociera najwięcej osób szukających ochrony i które mają trudności z obsługą wniosków azylowych.
Pozostałe państwa mogą im pomóc na trzy sposoby: przyjąć część osób ubiegających się o ochronę i rozpatrzyć ich wnioski, przekazać środki finansowe przez budżet UE albo zapewnić wsparcie rzeczowe i personel. Obowiązująca w tym roku pula solidarnościowa obejmuje 21 tys. relokacji lub równoważnych działań bądź 420 mln euro wpłat w skali całej UE.
W decyzji z 11 listopada 2025 roku (poprzedzającej tegoroczne zwolnienie z zobowiązań wynikających z paktu, ostatecznie zatwierdzone w grudniu tego samego roku) Komisja zaliczyła Polskę do grupy sześciu państw „stojących w obliczu znaczącej sytuacji migracyjnej”. Obok Polski były to także Austria, Bułgaria, Czechy, Chorwacja i Estonia.
W decyzji uwzględniono skumulowane skutki wcześniejszych migracji, w przypadku Polski zwłaszcza ochronę tymczasową udzielaną osobom uciekającym z Ukrainy. Komisja wskazała również na wykorzystywanie migracji przez Rosję i Białoruś do wywierania presji na wschodnią granicę UE, m.in. w Polsce, Finlandii i krajach bałtyckich.
Polska nie trafiła natomiast do grona państw uprawnionych do korzystania z puli solidarnościowej. Znalazły się w nim Grecja, Cypr, Włochy i Hiszpania. Komisji pozwoliła jednak Polsce ubiegać się o obniżenie własnego wkładu do zera.
Rząd Donalda Tuska przedstawiał zwolnienie Polski z mechanizmu solidarnościowego jako sukces. Jednocześnie stanowczo sprzeciwia się relokacji i deklaruje, że nie wdroży tych przepisów paktu, które uważa za sprzeczne z bezpieczeństwem Polski.
Zwolnienie dotyczy jednak tylko mechanizmu solidarnościowego, a nie całego paktu migracyjnego. Pozostałe przepisy obejmują m.in. nowe procedury graniczne, zasady ustalania państwa odpowiedzialnego za rozpatrzenie wniosku o ochronę oraz rozbudowę systemu wymiany danych Eurodac. Polska jest więc zobowiązana je stosować.
Zaostrzanie polityki migracyjnej przez rząd Tuska budzi też sprzeciw organizacji broniących praw człowieka. Premier, który w czasach rządów PiS krytykował sposób traktowania migrantów na granicy z Białorusią, dziś sam podkreśla skuteczność uszczelniania granic i ograniczania migracji.
Na granicy z Białorusią od 27 marca 2025 roku obowiązują ograniczenia możliwości ubiegania się o ochronę międzynarodową. Rząd regularnie je przedłuża mimo krytyki organizacji humanitarnych i prawników, którzy wskazują na ryzyko naruszania prawa do azylu.