0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

18:53 04-01-2026

Prawa autorskie: Fot. Toby Melville / POOL / AFPFot. Toby Melville /...

Był Brexit, będzie Bringres?

Wielka Brytania powinna dążyć do ściślejszego zharmonizowania się z rynkami UE, „jeśli leży to w naszym interesie narodowym”.

Co się stało

Premier Keir Starmer stwierdził, że Wielka Brytania powinna dążyć do ściślejszego zharmonizowania się z rynkami UE, „jeśli leży to w naszym interesie narodowym”. Komentarz ten, udzielony BBC, jest jak dotąd najwyraźniejszym sygnałem, że Starmer chce większego zacieśnienia stosunków.

W odpowiedzi niektórym członkom gabinetu, którzy sugerowali, że Wielka Brytania powinna dążyć do utworzenia unii celnej z UE, Starmer stwierdził, że nie uważa tego za właściwe rozwiązanie. „Lepiej będzie, jeśli skupimy się na jednolitym rynku niż na unii celnej, jeśli chodzi o dalszą integrację”.

Każde dalsze zbliżenie z UE prawdopodobnie pociągnie za sobą kolejne żądanie Brukseli złagodzenia ograniczeń migracyjnych. Starmer stwierdził, że powrót do pełnej swobody przemieszczania się nie będzie częścią przyszłych negocjacji, ale bronił porozumienia w sprawie programu mobilności młodzieży. „Rozważamy program mobilności młodzieży, który umożliwi młodym ludziom podróżowanie, pracę i zabawę w różnych krajach europejskich, aby mogli zdobyć takie doświadczenia”.

W ostatnich miesiącach Starmer dawał do zrozumienia, że ​​chciałby ponownie rozważyć zacieśnienie więzi z UE. W listopadzie Nick Thomas-Symonds, minister odpowiedzialny za negocjacje z UE, awansował na stanowisko pełnoprawnego członka rządu.

Jaki jest kontekst?

Według szacunków Office for Budget Responsibility (OBR) straty wynikłe z wystąpienia z UE wynoszą dla Wielkiej Brytanii 4 proc. PKB. Reeves podkreśliła, że Wielka Brytania musi dążyć do silniejszych więzi handlowych, aby złagodzić te skutki. Partia Pracy długo unikała otwartej krytyki Brexitu. Teraz to się zmienia. Opozycyjni konserwatyści oskarżają ich, że wykorzystują Brexit, by wytłumaczyć się z obecnych trudności gospodarczych Wielkiej Brytanii.

Walka o zacieśnienie więzi z Europą prawdopodobnie będzie kluczową linią podziału, którą Partia Pracy chce wyznaczyć w partii Reform. Źródło w Partii Pracy powiedziało „Guardianowi”: „Największą słabością Nigela Farage'a jest jego stanowczy sprzeciw wobec jakichkolwiek relacji z Europą. Dodajmy do tego wszystko, co dotyczy czystej energii, a zobaczycie, jak bardzo się dziś nakręcił. Ale wynika to też z czegoś o wiele bardziej złowrogiego. Nie chce, żeby brytyjskie firmy miały łatwiej. Nie chce, żeby rachunki spadły. Jeśli Wielka Brytania będzie miała problemy, to podsyci jego politykę podziałów”.

Przeczytaj także:

14:04 04-01-2026

Prawa autorskie: Fot. MAXIME SCHMID / AFPFot. MAXIME SCHMID /...

Z 40 ofiar pożaru w Crans-Montana zidentyfikowano 24

Szwajcarska policja poinformowała w niedzielę o zidentyfikowaniu 16 kolejnych ofiar pożaru w noc sylwestrową w miejscowości Crans-Montana, gdzie w noc sylwestrową zginęło 40 osób, a 121 zostało rannych. Najmłodszą zidentyfikowaną ofiarą jest 14-letnia Szwajcarka. Dziewięć osób miało mniej niż 18 lat.

W wyniku pożaru, który strawił bar Le Constellation, zginęło co najmniej 40 osób, a 119 zostało rannych. Zidentyfikowano w sumie 24 ofiary śmiertelne. Media opisują szok w miasteczku. Wielu młodych ludzi dopiero teraz zdaje sobie sprawę, że cudem uniknęło śmierci. Ktoś wyszedł na papierosa, ktoś w ostatniej chwili wybrał inny bar. Pożar i eksplozje w Le Constellation początkowo uznali za fajerwerki. Teraz opowiadają, że nie mogą spać, bo widzą przerażające scen z płonącego baru, z którego goście nie mogli się już wydostać.

Na zdjęciu – żałobnicy gromadzą się koło baru Constellation 4 stycznia. "Przyszliśmy dzisiaj, bo musimy tu być. Musimy zobaczyć miejsce, gdzie to się stało. Ona [córka] mogła nie żyć, ale żyje. Ale inni nie żyją” – mówi Reutersowi matka dziewczyny, która w ostatniej chwili zmieniła zdanie i poszła się bawić w Sylwestra do baru obok.

Wśród zidentyfikowanych ofiar jest dwóch Włochów, jedna osoba z podwójnym obywatelstwem Włoch i Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Rumunka, osoba z Francji i z Turcji – poinformowała policja kantonu Valais. Jednak większość ofiar to młodzi Szwajcarzy.

Prokuratura kantonalna wszczęła w sobotę śledztwo przeciwko właścicielom baru, w którym doszło do pożaru. Dochodzenie ma wykazać przede wszystkim, czy materiał, z którego wykonany był sufit, odpowiadał normom bezpieczeństwa, i czy w lokalu wolno było używać sztucznych ogni (wedle pierwszych informacji, pożar wywołały sztuczne ognie przypięte do unoszonych w górę butelek szampana). Ponadto śledczy sprawdzą, czy stosowano tam wszystkie wymagane środki bezpieczeństwa. Według mediów sufit wykończono pianką izolacyjną do wygłuszenia sali. Pytanie, czy nie była łatwopalna.

Przeczytaj także:

12:33 04-01-2026

Prawa autorskie: Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.plFot. Sławomir Kamińs...

Ukraina będzie się bronić przed Rosją, nawet jeśli świat skupi się na Wenezueli

Jeśli dyplomacja mająca na celu zakończenie wojny zawiedzie, Ukraina będzie się bronić dalej – powiedział prezydent Wołodymyr Zełenski. “To zależy od naszych partnerów – jeśli nie zmuszą Rosji do zaprzestania wojny, będziemy bronić się sami”.

Co się stało?

Prezydent Ukrainy wyraził 3 stycznia nadzieję, że do końca stycznia odbędzie się w USA szczyt przywódców na temat zakończenia wojny z Rosją Doradcy ds. bezpieczeństwa czołowych sojuszników Ukrainy spotkali się w sobotę w Kijowie, aby porozmawiać o wynegocjowanym przez USA planie zakończenia wojny. W spotkaniu uczestniczyli urzędnicy z 15 krajów, w tym Wielkiej Brytanii, Francji i Niemiec, a także przedstawiciele NATO i UE. Jak poinformował ukraiński urzędnik, wirtualnie uczestniczył również specjalny wysłannik USA Steve Witkoff.

Szczyt w USA z udziałem Ukrainy i Europejczyków Zełenski i Donald Trump zapowiedzieli 28 stycznia po spotkaniu na Florydzie. Rosja próbuje zerwać rozmowy pokojowe – najpierw ogłosiła, że w trakcie negocjacji w rezydencji Trumpa w Mar-a-Lago Ukraina zaatakowała rezydencję Putina nad Wałdajem (opowiedział to Trumpowi przez telefon Putin, ale historia ta okazała się zmyśleniem), potem oskarżyła Ukrainę o atak na noworoczne przejęcie dla cywilach w Chorłach, zajętej przez wojskowych letniskowej wsi nad Morzem Czarnym.

Przeczytaj także:

Trump początkowo przejął się doniesieniami z Moskwy, potem jednak zmienił zdanie. „Nie jestem zachwycony Putinem. Zabija zbyt wielu ludzi” – powiedział podczas konferencji prasowej 3 stycznia, na której omawiano nocną operację wojskową USA w Wenezueli.

W przyszłym tygodniu rozmowy w sprawie Ukrainy będą kontynuowane podczas spotkania europejskich przywódców w Paryżu, a następnie z negocjatorami z USA. „A potem… będziemy przygotowywać się do spotkania w Stanach Zjednoczonych na szczeblu przywódców. Chcielibyśmy, żeby to wszystko odbyło się w styczniu, do końca stycznia” – powiedział Zełenski.

Jaki jest kontekst?

Wedle Amerykanów i zachodnich mediów konflikt w Ukrainie mógłby być rozwiązany, gdyby nie spór terytorialny o Donbas. A dokładnie jego zachodnią część, której Rosja nie zdołała zdobyć przez cztery lata “operacji specjalnej”.

Ukraińcy gotowi są rozmawiać o uznaniu samego faktu okupacji i zatrzymania wojny na linii frontu – jednak bez uznawania zwierzchnictwa Rosji nad okupowanymi terytoriami. Zełenski wątpi przy tym, że Ukraińcy zaakceptują ustępstwa terytorialne wobec Rosji. Przekonać ich do tego mogłyby tylko realne gwarancje bezpieczeństwa ze strony Zachodu.

Przeczytaj także:

Zełenski w swym przesłaniu podkreśla, że Ukraina broni się – najeźdźcą i problemem, z którym świat musi sobie poradzić, jest Rosja.

Moskwa jednak nie zmienia zdania: domaga się nie tylko czterech regionów Ukrainy w całości (dwóch obwodów Donbasu oraz Zaporoża i Chersońszczyzny, w dużej części do tej pory nie zdobytych) oraz uznania aneksji Krymu, ale powrotu do Kijowa prorosyjskich władz, które uciekły stamtąd w 2014 r. Powrót ten miałyby zalegalizować wybory zorganizowane w Ukrainie na rosyjską modłę, z udziałem “milionów” obywateli Ukrainy, którzy wedle Putina uciekli w czasie pełnoskalowej wojny do Rosji. Ponadto USA mają doprowadzić do tego, że NATO wycofa się ze wschodniej flanki. Gdyż rozszerzenie NATO w 1999 r. napawa Rosję nieustannie obawami i zmusza ją do obrony, zwanej niekiedy też “kończeniem wojny, którą zachód rozpętał w 2014 r.”

Błyskawiczna “operacja specjalna” Trumpa w Wenezueli, choć na razie pozbawiona tak szczegółowego planu zarządzania zaatakowanym krajem, osłabiają nieco pozycję negocjacyjną Rosji w sprawie jej “operacji specjalnej”. Nie zmienia jednak jej żądań.

Ukraina daje do zrozumienia, że ona tym bardziej będzie się przed tym bronić.

Przeczytaj także:

11:27 04-01-2026

Prawa autorskie: Fot. Michal Borowczyk / Agencja Wyborcza.plFot. Michal Borowczy...

IMGW zapowiada śnieżyce na północy Polski

Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej ostrzega przed prognozowanymi regionalnie na niedzielę intensywnymi opadami śniegu oraz zawiejami i zamieciami śnieżnymi. W wielu powiatach na wybrzeżu obowiązują ostrzeżenia III oraz II stopnia – miejscami możliwy jest przyrost pokrywy śnieżnej o pół metra.

Od godz. 7 w niedzielę obowiązują ostrzeżenia III stopnia przed intensywnymi opadami śniegu dla powiatów: koszalińskiego (z miastem Koszalin), sławieńskiego, słupskiego (z miastem Słupsk), bytowskiego oraz lęborskiego.

W związku z prognozowanymi zjawiskami, w sobotę alert wydało Rządowe Centrum Bezpieczeństwa – także on obowiązywać będzie do poniedziałkowego poranka. RCB ostrzega przed trudnymi warunkami drogowymi i możliwymi przerwami w dostawie prądu, jakie mogą wystąpić w części województw zachodniopomorskiego oraz pomorskiego.

Lepiej jest na Warmii i Mazurach. Wszystkie drogi krajowe i wojewódzkie w woj. warmińsko-mazurskim są przejezdne, ale kierowcy powinni zachować ostrożność, bo miejscami może być ślisko – podały w niedzielę rano służby drogowe. W regionie obowiązuje ostrzeżenie pogodowe o zawiejach i zamieciach śnieżnych. „Lokalna śliskość występuje na odcinku DK59 Giżycko-Mrągowo. Błoto pośniegowe leży na całym odcinku DK22 w województwie i na DK51 między Olsztynem a Olsztynkiem” – poinformowała PAP Monika Braham z GDDKiA w Olsztynie.

09:18 04-01-2026

Prawa autorskie: Foto Maxim Shemetov / POOL / AFPFoto Maxim Shemetov ...

45 dronów zestrzelonych nad Moskwą. Po Caracas Kreml nie ma jeszcze nowej wojennej opowieści

Mer Moskwy Sobianin powiadomił o zestrzeleniu 45 dronów w drodze na Moskwę. To kolejny w tych dniach atak dronowy Ukrainy na stolicę najeźdźcy, Rosyjskie władze zapewniają o skuteczności pracy obrony przeciwlotniczej. Zwiększyła się liczba doniesień o „sukcesach rosyjskiej armii na froncie w” Ukrainie. Moskwa szuka nowej narracji o wojnie,

Co się zdarzyło?

O zestrzeliwaniu kolejnych dronów mer Moskwy informował w rosyjskim komunikatorze MAX mer Moskwy Sobianin. Miało ich być 12. AKTUALIZACJA Jednak potem, w ciągu dnia, rosyjska obrona przeciwlotnicza miała zestrzelić ich dwa razy więcej – 33. I tym razem Rosjanie przyznali się do strat spowodowanych przez „spadające odłamki”. „Na miejscu upadku odłamków pracują już specjaliści służb ratunkowych” – ogłosił Sobianin. Lotniska w Moskwie są sparaliżowane, odwołano 200 lotów

Choć ataki na Moskwę nie są już niczym nowym w czasie pełnoskalowego najazdu Rosji na Ukrainę, te prowadzone były już po tym, jak rosyjskie władze oficjalnie przyznały, że nie są w stanie zestrzeliwać wszystkich ukraińskich dronów nad Rosją. Poprzedniej nocy udało się ich zestrzelić nad całym państwem Putina 126; danych za ostatnią dobę jeszcze nie ma. W nocy rosyjska armia miała zestrzelić nad Rosją 90 dronów.

O dronach niezestrzelonych władze nie informują. Zaczynają jednak częściej informować o skutkach ataków: 4 stycznia koło przygranicznego Biełgorodu zginął człowiek a dwa domy prywatne zostały uszkodzone odłamkami dronów na Kubani. Z komunikatów tych nie wynika jednak, co było celem ataku i czy cel ten został trafiony.

Równocześnie więcej jest komunikatów o sukcesach rosyjskiej armii na froncie. Władze podkreślają, że tylko te zwycięstwa mogą doprowadzić do „pokoju w Ukrainie”. „Kluczowym warunkiem pokoju jest sukces armii rosyjskiej. To tworzy odpowiednią atmosferę moralną w Siłach Zbrojnych Ukrainy i w całym społeczeństwie ukraińskim” – powiedział np. Konstantinow, przewodniczący parlamentu na okupowanym Krymie.

Jaki jest kontekst?

Kontekstem jest oczywiście błyskawiczna operacja USA w Wenezueli. Władze Rosji próbują przekonać poddanych Putina, że jego armia jest równie skuteczna co armia amerykańska. Jednocześnie w propagandzie pojawia się żal, że Ukrainy nie spotkał los Wenezueli, a Trump, choć przedstawiał się jako ktoś, kto rozumie potrzeby Putina, nie rozprawił się z prezydentem Zełenskim tak jak to zrobił z prezydentem Maduro.

„Trump powinien był działać równie proaktywnie, jak w przypadku Wenezueli, ale w zupełnie innym miejscu. Wytresowane »ukraińskie zwierzęta« uzależnione od kokainy w Kijowie kompletnie wymknęły się spod kontroli” – objaśnił agencję RIA Nowosti były prezydent i premier Rosji Miedwiediew.

W rosyjskim przekazie pojawiły się komentarze, że być może zaangażowanie Trumpa w Wenezueli odwróci uwagę USA od spraw Ukrainy. Putin będzie się więc mógł z nią rozprawić.

Od kilku dni władze zapowiadały „krwawy odwet” na Ukrainie. Najpierw za rzekomy atak na rezydencję Putina nad jeziorem Wałdaj (dosyć szybko wyszło na jaw, że była to fałszywa, pospiesznie sklecona opowieść) a potem – za atak na „cywilne przyjęcie noworoczne w Chorłach”. Zginąć tam miało 29 osób. Chorły leżą jednak w strefie przyfrontowej, między ostrzeliwanymi już przez Ukrainę instalacjami wojskowymi broniącymi Krymu. Jeśli do ataku doszło, to był on wymierzony raczej w rosyjskich wojskowych i nie byłaby to pierwsza taka akcja. Jednak teraz Moskwa grozi odwetem. „Dość tych ceremonii” – zapowiedział Miedwiediew.

Przeczytaj także:

Jednocześnie Moskwa przyznaje, że sprawy z Ukrainą się komplikują. Zachowanie USA w Wenezueli zmobilizuje Europejczyków do wsparcia Ukrainy – w rosyjskiej nowomowie nazywa się to „militaryzacją” i „wyścigiem zbrojeń”:

„Siłą porywając prezydenta Maduro pod ewidentnie fałszywym pretekstem, Stany Zjednoczone wysłały światu jasny sygnał, że będą aktywnie używać bezpośredniej siły militarnej do osiągnięcia swoich celów politycznych. Ten sygnał został usłyszany w Europie. Po raz pierwszy w 75-letniej historii NATO kraje europejskie czują się teraz nie uczestnikami, lecz potencjalnymi celami tej polityki, pamiętając o roszczeniach Stanów Zjednoczonych wobec Grenlandii” – powiedział agencji TASS anonimowy rosyjski „dyplomata z misji w Brukseli”. – „Stany Zjednoczone nie tylko przestają być »dostawcą bezpieczeństwa« dla Europy, ale mogą stać się potencjalnym zagrożeniem. To pogłębia poczucie próżni bezpieczeństwa w Europie i tylko przyspieszy remilitaryzację krajów UE”.

Pytany o reakcję Putina na operację w Wenezueli Donald Trump powiedział 3 stycznia, że nie rozmawiał z Putinem o tym. A poza tym „nie jest fanem Putina”. Biorąc nawet pod uwagę duży rozstrzał komentarzy amerykańskiego prezydenta, to duża zmiana. Do nie dawna Trump uważał się za osobę bliską Putinowi. Zmianę mogło wywołać oszustwo z rzekomym atakiem na rezydencję Putina (Putin powiedział o tym Trumpowi przez telefon, a Trump się bardzo przejął. By potem dowiedzieć się od swoich służb, że Putin kłamał).

Przeczytaj także:

Poza problemami wojskowymi w Ukrainie, geostrategicznymi oraz tym, co się stanie, jeśli Trump rzyci na rynki ropę naftową z Wenezueli, Moskwa musi się jeszcze do tego zmierzyć z problemem narracji. Do tej pory propaganda Kremla za agresora uważała Europę. Trump był nadzieją na „pokój” w Ukrainie. Teraz Trump nie tylko pokazał Putinowi, jak się robi „operacje specjalne”, ale uzasadnił obronne działania Europejczyków. Czego na razie propaganda Kremla objaśnić nie potrafi.

3 stycznia prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski powiedział ukraińskim dziennikarzom, że spodziewa się obecności wojskowej Wielkiej Brytanii i Francji w Ukrainie natychmiast po zawieszeniu broni.