Gdyby nie 1,5%, mogłoby nie być OKO.press

Twoja pomoc ma znaczenie

0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

12 minut temu

Prawa autorskie: fot. Kuba Ociepa / Agencja Wyborcza.plfot. Kuba Ociepa / A...

Będzie obowiązek czipowania zwierząt? Rząd przyjął KROPiK

„Rząd przyjął projekt ustawy o Krajowym Rejestrze Oznakowanych Psów i Kotów (KROPiK), która ma pomóc w rozwiązaniu problemu bezdomności zwierząt w Polsce” – poinformował minister rolnictwa Stefan Krajewski.

Co się wydarzyło?

Rząd chce wprowadzić obowiązkowe czipowanie psów i kotów (tych, które są przeznaczone do adopcji lub zakupu z hodowli). Przyjął projekt ustawy o Krajowym Rejestrze Oznakowanych Psów i Kotów (KROPiK), który ma nałożyć taki obowiązek na opiekunów zwierząt, a także stworzyć państwową bazę, w której psy i koty będą rejestrowane. Obecnie zaczipowane zwierzęta można zgłaszać do prywatnych baz – dzięki temu po zeskanowaniu numeru czipa łatwo jest odnaleźć dane opiekuna.

Rząd chce jednak, żeby wszystkie zwierzęta były wpisane do państwowego rejestru, do którego dostęp będą miały wyłącznie gminy, służby, prokuratura, sądy i inspekcja weterynaryjna.

Jak czytamy w rządowym komunikacie, najważniejszymi założeniami ustawy są:

  • Powszechna identyfikacja;
  • Walka z porzucaniem (łatwiejsze ustalanie właścicieli zwierząt, które zostały porzucone lub uciekły. To ma zniechęcać do „nieodpowiedzialnych zachowań”);
  • Oszczędności dla gmin: zmniejszenie kosztów ponoszonych przez samorządy na opiekę nad bezdomnymi zwierzętami;
  • Stworzenie centralnej bazy. System ma „gwarantować właściwą ochronę danych osobowych właścicieli zwierząt zarejestrowanych w KROPiK”.

Za budowę i prowadzenie rejestru będzie odpowiadać Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa (ARiMR).

W bazie znajdzie się m.in. numer transpondera, imię psa czy kota, rasa, umaszczenie, płeć oraz data urodzenia (jeżeli jest znana). Dodatkowo trzeba będzie wpisać tam imię i nazwisko opiekuna albo nazwę miejsca, które zajmuje się zwierzęciem, miejsce zamieszkania lub siedzibę, adres oraz numer telefonu kontaktowego. W bazie będzie również numer PESEL opiekuna, a w przypadku osoby, która go nie posiada – kod kraju i numer paszportu lub innego dokumentu stwierdzającego tożsamość. Czipować będą mogli wyłącznie lekarze i technicy weterynarii, którzy zostaną dopisani do specjalnej listy osób upoważnionych (dziś może robić to każdy lekarz i technik).

Nowe przepisy mają wejść w życie po trzecg latach od ogłoszenia w Dzienniku Ustaw. Psy i koty, które już są zaczipowane, nie będą musiały być oznakowane ponownie. Wystarczy wprowadzenie ich do bazy.

Jaki jest konekst?

Podczas konsultacji projektu (opublikowanego w pierwszej wersji w 2024 roku) spłynęło wiele uwag, zarówno od organizacji prozwierzęcych, jak i Urzędu Ochrony Danych Osobowych. Wszyscy są zgodni: obowiązek czipowania i rejestracji jest konieczny. Pytanie, czy w takiej formie.

W piśmie UODO z marca 2025 czytamy m.in., że „rejestracja psów i kotów w KROPiK wiąże się z przetwarzaniem danych osobowych ich posiadaczy za pomocą nowo tworzonego systemu teleinformatycznego, wielkiej bazy danych, w której dane osobowe są przetwarzane nie tylko na bardzo dużą skalę, ale również w szerokim zakresie. Determinuje to wypracowanie optymalnych rozwiązań informatycznych już we wstępnej fazie ich tworzenia. Z tych względów niezbędne jest przeprowadzenie testu prywatności, oceny skutków wprowadzanych rozwiązań i ryzyk związanych z przetwarzaniem danych osobowych”.

Fundacja Viva pisała w liście otwartym do premiera Donalda Tuska:„Projekt nie przewiduje migracji danych z istniejących baz, w których zarejestrowano już 4,4 miliona zwierząt w Polsce (w samej tylko bazie fundacji Safe-Animal, dane z czerwca 2025 r.). Tworzy to chaos, powielanie danych i ryzyko, że odnalezione zwierzę nie zostanie skojarzone z właścicielem, bo zostało zapisane w »niewłaściwej« bazie”.

"Dostęp do danych w KROPiK będzie miała wyłącznie wąska grupa instytucji i lekarzy weterynarii wpisanych na specjalną listę. Obywatele, wolontariusze i organizacje ratujące zwierzęta nie będą miały realnej możliwości szybkiego skontaktowania się z właścicielem po odczytaniu chipa„ – wskazuje Viva. W podsumowaniu swojego apelu pisze: ”Chcemy rejestru, który faktycznie pomoże zwierzętom wracać do domów, a nie pogłębienia problemów organizacyjnych i finansowych. Rozwiązania muszą być proste, tanie i realnie dostępne – tylko wtedy KROPiK będzie narzędziem walki z bezdomnością, a nie kolejnym obciążeniem dla obywateli i organizacji".

Teraz projekt ustawy będzie procedowany w Sejmie.

Przeczytaj więcej w OKO.press

Przeczytaj także:

14:30 24-02-2026

Prawa autorskie: fot. Jakub Wlodek / Agencja Wyborcza.plfot. Jakub Wlodek / ...

Czarzasty w Kijowie: „Nie ma wolnej Polski bez wolnej Ukrainy”

Włodzimierz Czarzasty wystąpił przed ukraińskim parlamentem, a w swoim przemówieniu podkreślał, że „potępia prezydenta Putina jako zbrodniarza” i ludzi, którzy „z jego rozkazu dokonują zabójstw i gwałtów na ukraińskim narodzie”.

Co się wydarzyło?

„Nie ma wolnej Polski bez wolnej Ukrainy. A wolnej Ukrainy nie może być bez wolnej Polski” – mówił marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty przed ukraińską Radą Najwyższą. „W imieniu narodu polskiego chylę czoła przed wszystkimi, którzy zginęli w obronie niepodległej Ukrainy, w obronie naszej wspólnej europejskiej cywilizacji przed fanatyzmem liderów Kremla gotowych na każdą zbrodnię” – dodał.

Na zdjęciu: marszałek Sejmu z przewodniczącym Rady Najwyższej Ukrainy Ruslanem Stefanczukiem.

Mówił, że Polska łączy się z Ukrainą w nadziei na trwały i sprawiedliwy pokój. „Wiemy jednak, że nastąpi on dopiero wtedy, gdy Rosja zostanie zmuszona przez waszych bohaterskich żołnierzy i międzynarodową presję do zaprzestania agresji przeciwko Ukrainie. Chcemy wierzyć, że może to nastąpić w nieodległym czasie” – dodał.

Jak zaznaczał, jedną z najważniejszych gwarancji bezpieczeństwa dla Ukrainy i jej rozwoju w będzie jej akcesja do Unii Europejskiej. Polska – dodał Czarzasty – wspiera starania o akcesję z całą mocą.

„Domagamy się przywrócenia zasad, przywrócenia ładu międzynarodowego opartego na prawie i wartościach demokratycznych szanującego interesy wszystkich krajów. Domagamy się sprawiedliwego pokoju” – dodał Czarzasty. Podkreślił też, że potępia „prezydenta Putina jako zbrodniarza”.

Jaki jest kontekst?

Dzień przed czwartą rocznicą pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę Czarzasty, razem z wicemarszałkinią Moniką Wielichowską i posłem Pawłem Kowalem przyjechali do Kijowa, żeby oddać hołd poległym i spotkać się z prezydentem Wołodymyrem Zełenskim.

„Rozmawialiśmy o procesie integracji europejskiej Ukrainy, bezpieczeństwie energetycznym i współpracy obronnej między naszymi krajami. Ważne jest, aby nadal utrzymywać i rozwijać relacje między Ukrainą a Polską” – napisał na X prezydent Ukrainy.

Przeczytaj więcej w OKO.press

Przeczytaj także:

13:15 24-02-2026

Prawa autorskie: Ludovic MARIN / AFPLudovic MARIN / AFP

Francja blokuje ambasadorowi USA dostęp do rządu

Charles Kushner, ojciec Jareda i ambasador USA we Francji, nie stawił się na wezwanie francuskiego MSZ. W związku z tym szef MSZ Jean-Noel Barrot „zażądał, by nie miał on już bezpośredniego dostępu do członków rządu Francji”.

Co się wydarzyło?

W oświadczeniu francuskiego MSZ czytamy, że „wobec wyraźnego braku zrozumienia podstawowych oczekiwań misji ambasadora, mającego zaszczyt reprezentować swój kraj, minister Jean-Noel Barrot zażądał, by nie miał on [ambasador USA] już bezpośredniego dostępu do członków rządu Francji”. Resort podkreślił, że ambasador USA powinien wypełniać swą misję i „odwiedzać MSZ w celu dialogu dyplomatycznego, który pozwoliłby łagodzić zadrażnienia, jakie mogą się wydarzać w przyjaznych stosunkach istniejących od 250 lat”.

Nieobecność Charlesa Kushnera na spotkaniu i późniejsza decyzja MSZ „wpłyną na zdolność ambasadora do pełnienia misji” – podaje resort.

O co chodzi?

12 lutego w Lyonie nieznani sprawcy pobili 23-letniego Quentina Deranqu'a, w wyniku czego mężczyzna zmarł. Przez francuskie media był nazywany neonazistą. Do Lyonu przyjechał przy okazji wystąpienia działaczki skrajnie lewicowej partii Francja Nieujarzmiona (LFI) Rimy Hassan. Miał ochraniać skrajnie prawicową feministyczną grupę Nemesis, protestującą przeciwko wystąpieniu Hassan. O pobicie i zabójstwo są podejrzewani członkowie skrajnie lewicowej grupy o nazwie Młoda Gwardia, zdelegalizowanej w 2025 roku.

Biuro Antyterrorystyczne Departamentu Stanu USA skomentowało na portalu X te wydarzenia, pisząc, że „radykalna lewica rośnie w siłę, a jej rola w śmierci Quentina Deranque'a pokazuje, jak duże zagrożenie stwarza dla bezpieczeństwa publicznego”. Sprawę komentowała też Sarah Rogers, podsekretarz stanu USA ds. dyplomacji publicznej. „Gdy decydujesz się zabijać ludzi za ich poglądy zamiast ich przekonywać, wypisujesz się z cywilizacji” – napisała na X.

Jean-Noel Barrot potępił próby politycznego wykorzystania tego zabójstwa. „Odrzucamy jakąkolwiek instrumentalizację tej tragedii, która pogrążyła francuską rodzinę w żałobie, dla celów politycznych” – powiedział w niedzielę. W związku z amerykańską reakcją na śmierć mężczyzny w Lyonie, Barrot wezwał ambasadora USA w poniedziałek (23.02) na spotkanie w MSZ.

Charles Kushner swoją nieobecność wyjaśnił sprawami osobistymi i wysłał w zastępstwie urzędnika z ambasady.

„Kiedy ma się zaszczyt reprezentować swój kraj, Stany Zjednoczone Ameryki, we Francji jako ambasador, należy przestrzegać najbardziej podstawowych zasad dyplomacji i odpowiadać na wezwania ministerstwa spraw zagranicznych” – mówił w radiu France Info szef francuskiej dyplomacji.

Jaki jest kontekst?

Charles Kushner to ojciec Jareda Kushnera, zięcia i doradcy Donalda Trumpa. Jared jest również członkiem amerykańskiej delegacji, która miała opracować plan na odbudowę Strefy Gazy i negocjować warunki pokoju w Ukrainie.

Charles to biznesmen i magnat z branży nieruchomości. Jako ambasador pracuje od lata 2025.

Przeczytaj więcej w OKO.press

Przeczytaj także:

12:03 24-02-2026

Prawa autorskie: Fot. Biuro Prezydenta UkrainyFot. Biuro Prezydent...

"Atak chorego państwa na suwerenny kraj” – mówi Zełeński w czwartą rocznicę

W rocznicę wybuchu pełnoskalowej wojny w Ukrainie prezydent Wołodymyr Zełenski opublikował oświadczenie i film. Mówi: „Dziś mijają dokładnie cztery lata, odkąd Putin miał zająć Kijów w trzy dni”.

Co się wydarzyło?

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski pisze na X:

„Dziś mijają dokładnie cztery lata, odkąd Putin rozpoczął trzydniową ofensywę na Kijów. To wiele mówi o naszym oporze, o tym, jak Ukraina walczyła przez cały ten czas. Za tymi słowami stoją miliony naszych ludzi, ogromna odwaga, niewiarygodnie ciężka praca, wytrwałość i długa droga, którą Ukraina podąża od 24 lutego. Wspominając początek inwazji i zastanawiając się nad dniem dzisiejszym, mamy pełne prawo powiedzieć: obroniliśmy naszą niepodległość, nie utraciliśmy państwowości; Putin nie osiągnął swoich celów. Nie złamał Ukraińców; nie wygrał tej wojny. Ocaliliśmy Ukrainę i zrobimy wszystko, aby zapewnić pokój i sprawiedliwość. Chwała Ukrainie!”.

Zełenski opublikował również nagranie, wspominając poległych i wyliczając miejsca, gdzie dochodziło do najkrwawszych ataków Rosji na Ukrainę. „Mówi się, że czas leczy rany. Nie jestem pewien. Nie wiem, ile czasu potrzeba, żeby wyleczyć rany Ukraińców” -mówi.

W nagraniu dziękuje też przywódcom państw Europy, USA, Kanady, Japonii i Australii, którzy „wybrali jasną stronę historii – wybrali Ukrainę”. „Bardzo chciałbym któregoś dnia przyjść tu z prezydentem USA. Wiem na pewno: tylko będąc w Ukrainie i widząc na własne oczy nasze życie i naszą walkę, odczuwając (emocje) naszych ludzi i to morze bólu – tylko tak można zrozumieć, o co naprawdę chodzi w tej wojnie. I przez kogo ona została wywołana. Kto jest tu agresorem. Na kogo należy wywierać presję” – podkreśla i apeluje: „Rosję trzeba postawić na swoje miejsce, aby nastał prawdziwy pokój”.

Zełenski dodaje w nagraniu, że „to nie jest uliczna bójka”. ”To atak chorego państwa na suwerenny kraj”.

Jaki jest kontekst?

24 lutego 2022 roku Rosja rozpoczęła pełnoskalową inwazję na Ukrainę. Ale tak naprawdę wojna trwa od 12 lat, zaczęła się w 2014 roku – najpierw nieoznaczeni rosyjscy żołnierze zajęli Krym, a potem rozpoczęła się wojna na Donbasie.

„Wbrew publicznym zapewnieniom polityków, że »jesteśmy blisko zakończenia wojny«, na co dzień Ukraińcy i Ukrainki tego nie dostrzegają. Donaldowi Trumpowi, który obiecał skończyć rosyjską wojnę w 24 godziny, od ponad roku to się nie udaje. Co więcej, według raportu ONZ z lutego 2026 roku ta wojna staje się coraz bardziej krwawa dla cywili” – pisze w OKO.press Krystyna Garbicz.

Przeczytaj także:

Jak wskazuje płk. Piotr Lewandowski, przed czwartą rocznicą pełnoskalowej inwazji wojskom ukraińskim udało się odzyskać około 200 kilometrów kwadratowych w obwodzie zaporoskim i dniepropietrowskim. Największe postępy ukraińskie kontrataki osiągnęły na południe od rzeki Wowcza. Wyzwolono wsie Wysznewe i Werbowe. Wojska rosyjskie zostały ponadto wyparte z przyczółków na zachodnim brzegu rzeki Janczur w rejonie wsi Pryluki i Dobropilia.

Przeczytaj także:

Przeczytaj więcej w OKO.press

Przeczytaj także:

08:58 24-02-2026

Prawa autorskie: Yoan VALAT / POOL / AFPYoan VALAT / POOL / ...

Ministrowie Trójkąta Weimarskiego: „Plan Putina się nie powiódł”

„Jedno musi być dla Putina jasne: strategicznie traci Ukrainę” – czytamy we wspólnym artykule szefów dyplomacji państw Trójkąta Weimarskiego.

Co się wydarzyło?

Ministrowie spraw zagranicznych Polski Radosław Sikorski, Niemiec Johann Wadephul i Francji Jean-Noël Barrot we wspólnym artykule dla „Frankfurter Allgemeine Zeitung” piszą: „Plan Putina się nie powiódł. Przeciwnie — poniósł spektakularną porażkę”. W czwartą rocznicę wybuchu pełnoskalowej wojny w Ukrainie ministrowie spraw zagranicznych państw Trójkąta Weimarskiego podkreślają, że „specjalna operacja” Putina miała trwać kilka dni.

„Tyle czasu dawał sobie Władimir Putin i swoim wojskom, gdy w lutym 2022 roku rozpoczął swoją nielegalną, sprzeczną z prawem międzynarodowym inwazję na Ukrainę na pełną skalę. Kilka dni, w których zamierzał przebić korytarz w kierunku Kijowa, przejąć kontrolę nad ukraińską stolicą i zainstalować prorosyjski marionetkowy rząd. Kilka dni, w których chciał jednym ciosem doprowadzić do upadku całą europejską architekturę bezpieczeństwa” – czytamy.

Ministrowie podkreślają, że Putin nie przewidział, jak wielki będzie opór ukraińskiego społeczeństwa, a także jak duża będzie skala wsparcia z Zachodu. Dlatego – piszą ministrowie – strategią Putina jest „wyniszczenie”. Oskarżają Rosję, że atakując ludność cywilną, popełnia zbrodnie wojenne.

Podkreślają: „Jedno musi być dla Putina jasne: strategicznie traci Ukrainę. Kurs europejskich reform, na który weszła Ukraina, jest nieodwracalny. Już dziś kraj ten jest instytucjonalnie bliżej Zachodu niż kiedykolwiek wcześniej. A my, Europejczycy, mamy jasny cel: musimy doprowadzić do pokoju, który będzie trwały i sprawiedliwy. Ukraina osiągnie go tylko z pozycji siły”.

Ministrowie deklarują, że ich „wsparcie pozostaje niezachwiane”. „Dlatego rosyjskie aktywa warte miliardy euro pozostają zamrożone. I dlatego będziemy dalej zwiększać presję na Rosję” – piszą.

Jaki jest kontekst?

Dziś czwarta rocznica pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę. Jak pisała w OKO.press Krystyna Garbicz, według raportu ONZ z lutego 2026 roku ta wojna staje się coraz bardziej krwawa dla cywili.

W 2025 roku w wyniku wojny zginęło co najmniej 2526 osób cywilnych, a 12 162 zostało rannych. Ta liczba była o 31 proc. wyższa niż w 2024 roku i o 70 proc. wyższa niż w 2023 roku. Według ONZ liczba ofiar wzrosła, ponieważ w 2025 r. Rosja znacznie zwiększyła użycie broni dalekiego zasięgu.

Przeczytaj także:

Od 24 lutego 2022 r. w Ukrainie zginęło co najmniej 15 172 cywili, a 41 378 zostało rannych. Zginęło co najmniej 766 dzieci, a 2540 zostało rannych. Poległo ponad 55 tys. ukraińskich żołnierzy.

Przeczytaj więcej w OKO.press

Przeczytaj także: