Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek złożył w Sejmie wniosek o uchylenie immunitetu Antoniemu Macierewiczowi. Chodzi o znieważenie członków kierownictwa kontrwywiadu wojskowego
Do Sejmu trafił dziś – 27 stycznia – wniosek o zgodę na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej posła Antoniego Macierewicza. Prokuratura chce mu postawić zarzuty znieważenia i pomówienia członków kierownictwa Służby Kontrwywiadu Wojskowego.
Chodzi o wypowiedzi Macierewicza, które padły na posiedzeniu Sejmu 11września ubiegłego roku. Macierewicz nazwał wtedy Szefa SKW gen. bryg. dr. Jarosława Stróżyka oraz jego zastępców – płk. Krzysztofa Duszę i płk. Artura Pluto – „agentami rosyjskimi” oraz przypisał im współpracę z rosyjskimi służbami specjalnymi.
Zdaniem prokuratury postępowanie Macierewicza mogło poniżyć wysokich rangą oficerów w SKW w opinii publicznej oraz narazić na utratę zaufania niezbędnego do zajmowania stanowisk. Dlatego też prokuratorzy chcą mu postawić zarzuty o czyn z art. 226 § 1 kk w zw. z art. 231a kk w zb. z art. 212 § 2 kk w zw. z art. 11 § 2 kk. Prokuratorzy zdecydowali się na ściganie Macierewicza z urzędu, ze względu na ważny interes społeczny w tej sprawie.
Antoni Macierewicz to polityk, który z oskarżeń politycznych konkurentów i przeciwników o agenturalność zrobił swój znak firmowy jeszcze w latach 90. XX wieku. Ogłoszona przez niego jako ministra spraw wewnętrznych w 1992 roku tzw „lista Macierewicza” zawierała nazwiska polityków, których Macierewicz uważał za agentów Służby Bezpieczeństwa lub PRL-owskiego wywiadu. W rzeczywistości Macierewicz pomieszał rzeczywistych tajnych współpracowników komunistycznych służb z osobami, które z różnych przyczyn były obiektem ich zainteresowania. W okresie pierwszych rządów PiS Macierewicz stał na czele komisji likwidacyjnej Wojskowych Służb Informacyjnych. W tamtym okresie również pomawiał osoby publiczne o współpracę ze służbami – tyle że zewnętrznymi, przede wszystkim rosyjskimi.
We wrześniu 2025 roku Sejm uchylił Macierewiczowi immunitet w związku z innym śledztwem prokuratury dotyczącym działalności Macierewicza jako szefa tzw Podkomisji Smoleńskiej przy MON.
Na początku lipca 2025 roku prokuratura wystąpiła o uchylenie immunitetu byłemu ministrowi obrony. Sprawą Macierewicza zajmował się specjalny zespół prokuratorski, materiał, który dotyczył byłego szefa MON, był bowiem ogromny. Przeciwko Macierewiczowi wpłynęło 41 zawiadomień.
Ostatecznie Macierewicz ma być pociągnięty do odpowiedzialności za 21 czynów przestępczych.
„Przestępstwa te miały polegać na:
Przeczytaj także:
„Prawicowe media i politycy PiS zarzucają Romanowi Giertychowi, że w wyniku jego działań do więzienia ma iść działacz podziemnej opozycji z lat 80., który go zniesławił. Tyle że Giertych nie chce wysłać za kraty Borowskiego i nie ma żadnej decyzji sądu o jego osadzeniu.” – sprawę opisuje w OKO.press Mariusz Jałoszewski.
Przeczytaj cały materiał:
Przeczytaj także:
„Były prezydent Polski Andrzej Duda dołączył do naszej organizacji jako wybitny profesor wizytujący” – ogłosiła powiązana z ruchem MAGA Heritage Foundation. „Jestem zaszczycony” – pisze Duda
Andrzej Duda został współpracownikiem amerykańskiego think-tanku Heritage Foundation stanowiącego zaplecze administracji Donalda Trumpa i wspierajacych ją frakcji Patrii Republikańskiej. Były prezydent niemal bez ogródek ogłosił, że będzie się starał działać na rzecz fundacji i jej politycznych patronów na terytorium Europy. „ ”Jestem zaszczycony. (...)Jako prezydent Polski przekonałem się na własne oczy, jak odstraszanie, inwestycje w obronność, silne sojusze demokratyczne i narodowa determinacja chronią wolność. Z niecierpliwością czekam na możliwość wniesienia tego doświadczenia do wieloletniej pracy Heritage Foundation na rzecz promowania konserwatywnych rozwiązań politycznych dla Europy" – napisał Duda w mediach społecznościowych.
Z kolei Heritage Foundation wystawiła Dudzie laurkę. „ ”Były prezydent Polski Andrzej Duda dołączył do organizacji jako wybitny profesor wizytujący. (...) Podczas swojej prezydentury Duda pełnił funkcję głowy państwa jednego z najważniejszych strategicznie państw członkowskich NATO. Odegrał znaczącą rolę we wzmocnieniu polskiej pozycji obronnej, zwiększeniu zobowiązań sojuszniczych w zakresie wydatków na obronę oraz zacieśnieniu współpracy między państwami demokratycznymi w obliczu wzmożonego ryzyka geopolitycznego" – czytamy w komunikacie fundacji.
Heritage Foundation to jedna z najważniejszych instytucji skupionego wokół Donalda Trumpa ruchu MAGA, stanowiącego wpływową frakcję w amerykańskiej Partii Republikańskich. Fundacja przygotowała m.in. tzw „Projekt 2025”, czyli plan personalnych i instytucjonalnych czystek, które następnie wdrażała w pierwszym roku swego urzędowania administracja Trumpa. Heritage Foundation buduje także sieć współpracujących ze sobą ultraprawicowych organizacji w Europie – w Polsce do jej partnerów należy m.in. Ordo Iuris. Celem tej szeroko zakrojonej operacji jest próba przesunięcia poszczególnych krajów Europy na prawo, zarówno po to, by ułatwić w nich rządy wzorujących się na Trumpie i jego ludziach populistów, jak i po to, by osłabić Unię Europejską i i jej instytucje.
W marcu ub. roku na przykład przedstawiciele polskiego ultrakatolickiego Ordo Iuris i węgierskiego Collegium Mathiasa Corvinusa spotkali się w Waszyngtonie z Fundacją Heritage. Tam przedstawili plan „Wielkiego resetu” Unii Europejskiej.
„Ordo Iuris i finansowane przez Victora Orbána węgierskie instytucje starają się przekonać otoczenie prezydenta USA, by Trump zajął się wewnętrznymi sprawami Unii Europejskiej. Chodzi o głęboką ingerencję: zniszczenie Unii takiej, jaką znamy. Kto może na tym skorzystać? Rosja” – tak pisała o tym w OKO.press Anna Mierzyńska.
Przeczytaj także:
„Władze demokratyczne w wielu krajach używają niekiedy przemocy bez uzasadnienia, ale w przeciwieństwie do dyktatorów i faszystów starają się to ukryć. Lub chociaż uzasadnić. Jeżeli przestępstwa władzy (tak poważne jak zabójstwo) wychodzą na jaw, jest po sprawie – władza się tłumaczy, usprawiedliwia. Ma się czego bać. Tak było do tej pory. W każdym razie w takim paradygmacie żyliśmy. Trump go zanegował.” – pisze po zabójstwach w Millwauke redaktor naczelna OKO.press Magdalena Chrzczonowicz.
Przeczytaj cały komentarz:
Przeczytaj także:
Druga tura wyborów Polski 2050 zostanie powtórzona, a rywalizować w niej będą dwie polityczki – Paulina Hennig-Kloska i Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz.
W sobotę 31 stycznia w godz. 16-22 Polska 2050 ponownie spróbuje wybrać władze partii. To ostatni możliwy termin, bo uchwałą partia zobowiązała się przeprowadzić wybory nowych władz do końca miesiąca. Do drugiej tury weszły ministra klimatu Paulina Hennig-Kloska i ministra funduszy Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz.
Po tym jak Szymon Hołownia ogłosił pod koniec minionego roku, że w kolejnych wyborach wewnętrznych nie będzie kandydował na szefa założonej przez siebie partii, walka o przywództwo w ugrupowaniu stała się wyjątkowo zacięta. Hołownia wciąż formalnie jest przewodniczącym, choć jego kadencja kończy się 7 lutego.
Paulina Hennig-Kloska może liczyć na poparcie m.in. Joanny Muchy, Ryszarda Petru i Michała Kobosko, zaś Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz ma poparcie Szymona Hołowni. To też widać, że w partii są dwie frakcje – tych, którzy nie chcą, by kierowali nią tzw. „starzy polityczni wyjadacze” oraz tych, którym zależy na poprawie stosunków z koalicjantami.
Ale stawką tych wyborów jest także wejście do grona liderów koalicji i chęć zażądania od Donalda Tuska stanowiska wicepremiera.
O taką nominację, ale bezskutecznie stara się Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. W Sejmie można usłyszeć, że Tusk nie przepada za ministrą funduszy i nie chce się z nią w tej sprawie spotkać. Sama ministra nie raz podkreślała, że były marszałek Sejmu i lider jej partii Szymon Hołownia ustąpił ze stanowiska na rzecz Włodzimierza Czarzastego i „teraz inni decydują sami o sobie, czy dotrzymują umów”, czy nie.
Obecnie funkcję wicepremiera w rządzie pełnią minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz (Polskie Stronnictwo Ludowe), minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski (Koalicja Obywatelska) i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski (Lewica).
Pełczyńska-Nałęcz chciała kierować Polską 2050 wspólnie z Pauliną Hennig-Kloską, jednak ministra klimatu ten pomysł odrzuciła.
Druga tura wyborów na szefa Polski 2050 zakończyła się fiaskiem z powodu „problemów technicznych”. Partia złożyła zawiadomienie do prokuratury w sprawie rzekomych nieprawidłowości. Dlatego też głosowanie z 12 stycznia unieważniono. Wówczas Rada Krajowa partii przyjęła uchwałę, zgodnie z którą ponowne głosowanie ma się odbyć do 31 stycznia.
Od tego czasu Polską 2050 wstrząsają wewnętrzne konflikty. Część posłów Polski 2050 m.in. ministra kultury Marta Cienkowska i ministra społeczeństwa obywatelskiego Adriana Porowska chciała zablokować demokratyczne wybory na przewodniczącego i proponowała, by to Szymon Hołownia został ponownie liderem tej partii.
„Nie można nie uznawać wyborów tylko dlatego, że się w nich nie staruje, albo że nam się nie podobają kandydaci, albo że wygrywa nie ta kandydatka, której sprzyjamy. Wszyscy członkowie Polski 2050 będą musieli pogodzić się z wynikiem demokratycznych wyborów. Również Szymon Hołownia” – powiedział w rozmowie z WP Rafał Komarewicz, przewodniczący sejmowej Komisji Gospodarki i Rozwoju, poseł Polski 2050.
Kryzys w partii trwa od ubiegłego tygodnia. Przewodniczący klubu parlamentarnego Polski 2050 Paweł Śliz wyrzucił posłankę Aleksandrę Leo z funkcji wiceszefowej klubu.
W Polsce 2050 trwa także kłótnia o to, kto pierwszy wypuścił screeny z zamkniętego czatu. Michał Gramatyka z Polski 2050 obarczył odpowiedzialnością za upublicznienie prywatnych rozmów polityków Polski 2050 posłankę Aleksandrę Leo.
Leo natomiast, wspólnie z Ewą Szymanowską i Barbarą Oliwiecką, wskazują w mediach społecznościowych, że osobą odpowiedzialną za wypuszczenie screenów był Michał Gramatyka.
W poniedziałek 26 stycznia Szymon Hołownia zorganizował dla swoich kolegów i koleżanek spotkanie online na zamkniętej grupie w mediach społecznościowych. Opowiadał, że najlepszym rozwiązaniem jest współprzewodniczenie obu liderek. „Nie robi się wyborów w czasie wojny” – mówił Hołownia. „Należy zrestartować ten proces wyborczy. Nie opowiadajcie, że demokracja nas uzdrowi, szlachcice w Polsce w XVIII wieku też tak myśleli i wiadomo jak nas uzdrowiła” – mówił. „Ruch nie dojrzał do zmiany przywództwa” – dodał.
Jeśli wierzyć sondażom, Polska 2050 jest partią schodzącą ze sceny politycznej -- te dają partii 4 proc. poparcia (Opinia24) lub 1,23 proc. (sondaż Ogólnopolskiej Grupy Badawczej dla serwisu Stan 360). W Sejmie partia ma ponad 30 posłów, a bez niej rząd nie ma większości.
Przeczytaj także: