Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Ameryka jest najlepsza i ma najbezpieczniejszą granicę. A Trump chce zakończyć „katastrofalną wojnę w Ukrainie” i, jeśli trzeba, to „unicestwi” Iran. Co zapamiętamy z wystąpienia prezydenta USA w Nowym Jorku?
Prezydent Donald Trump swoje przemówienie na 81. sesji zgromadzenia ogólnego ONZ rozpoczął od stwierdzenia, że Ameryka w czasie jego prezydentury wróciła na właściwe tory. „Nasza gospodarka budzi zazdrość świata, nasze wojsko jest najpotężniejsze na świecie. Nasza technologia nie ma sobie równych i jesteśmy liderami praktycznie we wszystkim, nasza energia napędza planetę. Ameryka rośnie w siłę. Nasz naród się rozrasta. Nasza potęga rośnie” – mówił Trump.
Odnosząc się do kwestii imigracji, stwierdził, że wcześniej USA miały „najgorszą i najniebezpieczniejszą granicę na świecie”, a teraz do kraju od 16 miesięcy „nie wpuszczono żadnego nielegalnego imigranta”.
Dalej Trump pędził przez listę światowych konfliktów, które rozpoczął lub – w swoim mniemaniu – zakończył.
Mówiąc o inwazji na Iran, stwierdził, że „nie wolno pozwalać problemom się pogłębiać”.
"Tak więc podczas gdy inni tylko mówili, ja działałem; podczas gdy inni mówili o pokoju, ja zaprowadziłem pokój. Podczas gdy inni ignorowali zagrożenia, ja stawiałem im czoła. Podczas gdy inni mówili o odwadze, Ameryka ją wykazała” – ocenił Trump.
Dalej podkreślał, że w swojej nieugiętości nie pozwoli Iranowi na posiadanie broni jądrowej i właśnie dlatego miał doprowadzić Teheran „na skraj załamania gospodarczego”.
I w typowy dla siebie sposób znów zagroził, że jeśli irański reżim nie będzie skory do zawarcia porozumienia, to „unicestwi” cały kraj i „strąci go do piekła”.
Prezydent USA wrócił też do swoich działań w Wenezueli, stwierdzając, że USA będą już zawsze wykorzystywać „niezrównaną potęgę militarną”, aby zabezpieczyć kluczowe interesy Stanów Zjednoczonych.
Zapowiedział też, że jego administracja dąży do „zasadniczej zmiany sytuacji na Kubie, gdzie reżim komunistyczny znajduje się pod ogromną presją – największą, z jaką kiedykolwiek miał do czynienia”. "To państwo, które całkowicie zawiodło. Upada” – ocenił Trump.
Prezydent Trump zadeklarował, że chce nadal dążyć do zakończenia „katastrofalnej wojny między Rosją a Ukrainą”. Odnosząc się do podpisanego niedawno pakietu sankcji, stwierdził, że ma w ręku nową potężną ustawę, z której ”w razie potrzeby będzie musiał skorzystać".
„Czas położyć kres zabijaniu” – mówił.
Trump opowiadał też o prześladowaniu chrześcijan, rzekomym okaleczaniu osób transpłciowych i superinteligencji, która nie może paść łupem „spisku globalistów”.
Podczas zgromadzenia ONZ prezydent Donald Trump ma spotkać się z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim. Spotkanie rozpocznie się we wtorek o godz. 19:15 polskiego czasu. Prezydent USA pytany przez dziennikarzy o swoje przesłanie do Władimira Putina odpowiedział krótko: „zakończ wojnę”.
Trump spotka się też m.in. z brytyjskim premierem Andym Burnhamem, premierką Japonii Sanae Takaichi, a także p.o. prezydenta Wenezueli Delcy Rodriguez.
Amerykanie wyrazili również otwartość do spotkania z irańską delegacją, „jeśli warunki będą odpowiednie”.
Przeczytaj także: