0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

20 minut temu

Prawa autorskie: Nhac NGUYEN / AFPNhac NGUYEN / AFP

Prezydent Węgier traci dziś stanowisko – kto go zastąpi?

Dziś wygasa kadencja orbanowskiego prezydenta Tamása Sulyoka. Wczoraj podpisał on poprawkę do konstytucji, która pozbawia go urzędu

Co się wydarzyło?

Prezydent Węgier Tamás Sulyok przestaje dziś pełnić urząd. Jego kadencja, która miała potrwać do 2029 roku, została skrócona na mocy specjalnej poprawki do węgierskiej konstytucji uchwaloną przez parlament, w którym większość konstytucyjną ma rządząca TISZA Petera Magyara. Obowiązki Sulyoka – do czasu wyboru nowego prezydenta – przejmuje Ágnes Forsthoffer, przewodnicząca węgierskiego parlamentu (to funkcja stanowiąca odpowiednik polskiego Marszałka Sejmu). „W okresie przejściowym będę starała się wykonywać powierzone mi zadania w sposób zrównoważony, bezstronny i w interesie kraju” – zapowiedziała Forsthoffer.

Peter Magyar zapowiadał wcześniej, że Węgry będą miały nowego prezydenta przed 20 sierpnia. Tego dnia na Węgrzech przypada Dzień Św. Stefana, będący świętem państwowym na cześć pierwszego króla Węgier.

Prezydenta na Węgrzech wybiera parlament. Jego uprawnienia są ograniczone, pełni on przede wszystkim funkcje reprezentacyjne.

Jaki jest kontekst?

Wybrany na prezydenta za rządów Viktora Orbana Tamás Sulyok podpisał wczoraj (18 lipca), czyli w ostatnim możliwym terminie, poprawkę do konstytucji Węgier przegłosowaną wcześniej przez parlament. Na mocy tej poprawki kadencja Sulyoka została skrócona – i wygasa w terminie 1 dnia od momentu publikacji nowego prawa w węgierskim dzienniku urzędowej. To zaś nastąpiło w sobotę 18 lipca wieczorem. Złożenie Sulyoka z urzędu to kolejny z symbolicznych kroków milowych na drodze Węgier do deorbanizacji kraju.

11:01 19-07-2026

Prawa autorskie: INA FASSBENDER / AFPINA FASSBENDER / AFP

Bliski współpracownik kanclerza Merza zrezygnował ze stanowiska

Jens Spahn, szef klubu parlamentarnego chadeków (CDU) w Bundestagu, zrezygnował ze stanowiska po tym, jak amerykańska surogatka urodziła mu i jego mężowi dziecko. CDU sprzeciwia się bowiem legalizacji surogacji w Niemczech

Co się wydarzyło?

„W ciągu ostatnich kilku dni zdałem sobie sprawę, że moje osobiste szczęście – założenie rodziny z mężem i zostanie ojcem – jest nie do pogodzenia z moją funkcją polityczną” – tak Jens Spahn, szef klubu parlamentarnego rządzącej CDU w Bundestagu, bliski współpracownik kanclerza Friedricha Merza i jeden z najważniejszych polityków niemieckiej chadecji, uzasadnił w sobotę 18 lipca swoją rezygnację ze stanowiska. Spahn podał się do dymisji po tym, jak surogatka ze Stanów Zjednoczonych urodziła mu i jego mężowi dziecko, co wywołało falę niezadowolenia zarówno w partyjnych szeregach, jak i wśród bardziej konserwatywnych wyborców CDU. Partia sprzeciwia się bowiem legalizacji surogacji na terytorium Niemiec.

Jaki jest kontekst?

W Niemczech korzystanie z usług surogatek jest zabronione. Za utrzymaniem zakazu opowiada się konsekwentnie właśnie partia Spahna. W lutym tego roku sprawa była przedmiotem głosowania na kongresie CDU – delegaci opowiedzieli się przeciwko legalizacji surogacji. W przeszłości również sam Spahn wypowiadał się bardzo krytycznie na temat surogacji i osób korzystających z tego typu usług.

Niemieckie prawo nie zabrania natomiast korzystania z usług surogatek poza granicami kraju.

Sprawa Spahna sprawiła, że w Niemczech wznowiona została dyskusja na temat legalizacji surogacji. Sam przypadek byłego szefa klubu parlamentarnego uważany jest przy tym zarówno przez przeciwników, jak i zwolenników zakazu, za przykład stosowania przez polityków podwójnych standardów – innych wobec ogółu obywateli, a innych wobec samych siebie jako klasy uprzywilejowanej.

10:40 19-07-2026

Prawa autorskie: Amir Hossein KHORGOOEI / ISNA / AFPAmir Hossein KHORGOO...

Amerykanie kontynuują serię ataków na Iran

Od soboty trwa nowa faza wzmożonych amerykańskich ataków na Iran. To odwet za śmierć 2 amerykańskich żołnierzy w trafionej pociskami balistycznymi przez Iran bazie w Jordanii

Co się wydarzyło?

Amerykańska armia atakuje pociskami rakietowymi i dronami uderzeniowymi liczne cele w Iranie. Eksplozje słyszano m.in. w rejonie portowego miasta Bandar Abbas i na wyspie Keszm. Zaatakowany również miał zostać położony nad cieśniną Ormuz irański port Sirik. Niszczone są również mosty i inne elementy infrastruktury transportowej wewnątrz kraju. Amerykańskie dowództwo twierdzi, że celami ataków były „irańskie instalacje radarowe, jednostki obrony powietrznej, siły morskie oraz magazyny rakiet i dronów".

Iran z kolei twierdzi, że przeprowadził udane ataki na dwie amerykańskie bazy w Kuwejcie. Miały to być "zakrojone na szeroką skalę ataki z wykorzystaniem dronów kamikaze na skład amunicji armii amerykańskiej w Camp Udairi oraz na system radarowy Patriot i radar lotniczy w bazie lotniczej Ali Al Salem w Kuwejcie”.

Jaki jest kontekst?

Obie strony konfliktu prowadzą wzajemny ostrzał rakietowo-dronowy od ośmiu dni – co stanowi wznowienie wojny po trwającym do 7 lipca rozejmie. Zawieszenie broni zostało zerwane przez Amerykanów na skutek irańskich ataków na statki w cieśninie Ormuz.

W trakcie weekendu 18-19 lipca Amerykanie dodatkowo zintensyfikowali ataki. Ma to stanowić odwet za śmierć 2 amerykańskich żołnierzy, którzy zginęli na skutek piątkowego (17 lipca) irańskiego ataku pociskami balistycznymi i dronami na wykorzystywaną przez USA bazę lotniczą położoną w Jordanii. Po ataku łączna liczba amerykańskich ofiar konfliktu wzrosła do 16.

08:00 19-07-2026

Prawa autorskie: Daniel MIHAILESCU / AFPDaniel MIHAILESCU / ...

Bracia Tate – influencerzy manosfery – aresztowani w USA

Jeden z najbardziej znanych influencerów manosfery Andrew Tate i jego brat Tristan zostali aresztowani w Miami na wniosek Wielkiej Brytanii. Są oskarżeni o gwałty i handel ludźmi oraz rozpowszechnianie pornografii dziecięcej

Co się wydarzyło?

Kontrowersyjny influencer Andrew Tate i jego brat Tristan zostali aresztowani w USA po tym, jak władze Wielkiej Brytanii ogłosiły, że wniosą przeciwko nim kolejne oskarżenia dotyczące przemocy seksualnej. Bracia Tate są obywatelami brytyjskimi. Zostali zatrzymani przez szeryfów federalnych podczas pobytu w Miami, gdzie organizowali wielką galę walk MMA. W nadchodzącym tygodniu mają stanąć przed sądem federalnym w Miami.

Nowe zarzuty dotyczą przede wszystkim Andrew. Brytyjski wymiar sprawiedliwości stawia mu łącznie 7 zarzutów gwałtu – już wcześniej natomiast influencer był oskarżony o m.in. handel ludźmi i rozpowszechnianie pornografii dziecięcej.

„Decyzje o postawieniu zarzutów zapadły po otrzymaniu kolejnych dowodów od policji w Bedfordshire i zwiększyły łączną liczbę domniemanych ofiar w tej sprawie do siedmiu” – mówił BBC Malcolm McHaffie, szef Wydziału ds. Przestępstw Specjalnych w brytyjskiej Prokuraturze Koronnej

Tristanowi Tate'owi brytyjska prokuratura stawia natomiast zarzuty dotyczące jednego przypadku napaści na tle seksualnym, dwóch gwałtów i trzech przypadków organizowania lub ułatwiania handlu ludźmi w celu wykorzystania seksualnego.

Do wszystkich przestępstw miało dojść w latach 2012-2016. Brytyjscy prokuratorzy stawiają braciom Tate łącznie 59 zarzutów. Andrew ma ich 42, a jego brat 17.

Jaki jest kontekst?

Brytyjska prokuratura ściga braci Tate od kilku lat. Influencerzy próbowali uniknąć postawienia przed sądem przeprowadzając się do Rumunii – już w 2024 roku Brytyjczycy uzyskali przeciwko nim Europejski Nakaz Aresztowania. W Rumunii toczy się w tej sprawie postępowanie karne – bracia Tate przez pewien czas mieli zakaz opuszczania kraju, oddano im jednak paszporty i umożliwiono wyjazd do USA pod naciskiem administracji Donalda Trumpa.

Andrew Tate jest jedną z najbardziej wpływowych postaci manosfery i globalnego alt-rightu. W swoich internetowych przekazach głosi treści mizoginistyczne, nawołuje do przedmiotowego traktowania kobiet i do odzyskiwania przez mężczyzn ich władzy symbolicznej ukształtowanej w epoce patriarchatu. Czyni to z niego naturalnego sojusznika współczesnej skrajnej, populistycznej prawicy.

Przeczytaj także:

07:22 19-07-2026

Prawa autorskie: Siergiej SUPINSKY / AFPSiergiej SUPINSKY / ...

Zmasowany atak Rosji pociskami balistycznymi na Kijów

Rosjanie wystrzelili w kierunku Kijowa około 40 pocisków balistycznych jednocześnie. To największy taki atak od początku wojny. Zginęła jedna osoba, jest też nie mniej niż 16 rannych

Co się wydarzyło?

W nocy z soboty na niedzielę 19 lipca Rosjanie przeprowadzili zmasowane uderzenie rakietowe na Kijów. Wystrzelonych zostało około 40 pocisków balistycznych różnych typów – Iskander, Cyrkon i użyte w trybie ziemia-ziemia rakiety przeciwlotnicze z systemów S-400. Atak trwał około 40 minut – i pod względem użycia pocisków balistycznych był prawdopodobnie tym największym od początku wojny. Rosjanie użyli do tego uderzenia również około 12o dronów.

W wyniku ataku doszło do zniszczeń w dzielnicach mieszkalnych — zginęła jedna osoba, a nie mniej niż 16 zostało rannych. Ratownicy wciąż przeszukują gruzy w kilku lokalizacjach w Kijowie. Rosyjskie pociski uderzyły m.in. w blok mieszkalny, akademik i supermarket — trafione zostały też magazyny i zakłady przemysłowe. Po ataku zamknięte zostały m.in. ważna stacja kijowskiego metra — Łukjaniwska i niektóre centra handlowe.

Jaki jest kontekst?

Atak był najprawdopodobniej rodzajem rosyjskiej odpowiedzi na ukraińskie zmasowane uderzenia dronowe na liczne regiony Rosji z ostatnich dni. W sobotę Ukraińcy całkowicie zniszczyli m.in. dwa ogromne centra logistyczne platformy sprzedażowej Wildberries (rosyjski odpowiednik Ali Express).

Przeczytaj także:

Użycie pocisków balistycznych na dużą skalę znacząco zwiększyło skuteczność rosyjskiego ataku na Kijów. Ukraina zmaga się ze stałym niedostatkiem pocisków do baterii Patriot i IRIS-T, to zaś jedyne typy uzbrojenia przeciwlotniczego i antyrakietowego, za pomocą których broniący się przed rosyjską agresją kraj jest w stanie zestrzeliwać pociski balistyczne.

Fakt przekazania Ukrainie zaledwie 5 pocisków do baterii Patriot w marcu tego roku wywołał niedawno w Polsce wielką polityczną awanturę.

Przeczytaj także: