0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

10:17 30-11-2025

Prawa autorskie: Fot . Robert Kowalewski / Agencja Wyborcza.plFot . Robert Kowalew...

Nawrocki odwołał spotkanie z Orbanem. Przez Putina

Nie będzie indywidualnego spotkania Karola Nawrockiego i Viktora Orbana. Prezydent odwołał zaplanowaną wcześniej wizytę w Budapeszcie. Na Węgrzech weźmie udział tylko w szczycie prezydentów Grupy Wyszehradzkiej w Ostrzyhomiu

Co się wydarzyło?

Karol Nawrocki odwołał spotkanie sam na sam z Viktorem Orbanem, do którego miało dojść podczas nadchodzącej wizyty na Węgrzech. O zmianie planów prezydenta poinformował w mediach społecznościowych szef jego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz.

„Prezydent K. Nawrocki zdecydował się ograniczyć program swojej wizyty na Węgrzech wyłącznie do szczytu prezydentów Grupy Wyszehradzkiej w Ostrzyhomiu” – napisał prezydencki minister.

Wizyta Nawrockiego na Węgrzech miała potrwać dwa dni. W środę zaplanowano prezydentów Grupy Wyszehradzkiej, a w czwartek Nawrocki miał pojawić się w Budapeszcie, aby spotkać się z węgierskim prezydentem Tamasem Sulyokiem i premierem Viktorem Orbanem.

Powodem odwołania spotkania z Orbanem jest jego piątkowe spotkanie z Władimirem Putinem w Moskwie.

„Prezydent Karol Nawrocki konsekwentnie opowiada się za szukaniem realnych sposobów zakończenia wojny na Ukrainie wywołanej przez Federację Rosyjską” – wyjaśniał we wpisie na platformie X prezydencki minister Marcin Przydacz.

Jak dodał, prezydent Nawrocki kontynuuje dziedzictwo prezydenta Lecha Kaczyńskiego, „który podkreślał, że bezpieczeństwo Europy zależy od solidarnego działania, także w dziedzinie energii”.

Jaki jest kontekst?

Tematem piątkowych (28 listopada) rozmów Putina i Orbana w Moskwie były dostawy ropy naftowej i gazu dla Węgier, a także zakończenie wojny w Ukrainie.

„Chcę potwierdzić, że dostawy energii z Rosji stanowią obecnie podstawę zaopatrzenia energetycznego Węgier i pozostaną nią w przyszłości” – powiedział Orban po zakończeniu spotkania.

„Mamy ważne obszary współpracy i nie zrezygnowaliśmy z żadnego z nich, niezależnie od presji zewnętrznej” – dodał.

Presja zewnętrzna, o której wspomniał Orban, dotyczy przede wszystkim nacisków ze strony Unii Europejskiej. Więcej na ten temat dowiesz się z tekstu reporterki OKO.press w Brukseli, Pauliny Pacuły.

Viktor Orban i Władimir Putin spotkali się po raz trzeci od czasu inwazji Rosji na Ukrainę w 2022 r.

„Putin po raz kolejny wykorzystał Viktora Orbana jako wspólnika swoich terrorystycznych działań. W 2024 r. po wizycie Orbana w Moskwie Rosja przeprowadziła przerażający atak na ukraiński szpital dziecięcy Okhmatdyt. Tym razem Rosja przeprowadziła potężny atak na stolicę Ukrainy tuż po wizycie Orbana i pustych słowach o pokoju” – napisał po spotkaniu przywódców Węgier i Rosji szef ukraińskiego MSZ Andrij Sybiha.

Inne teksty OKO.press na ten temat:

Przeczytaj także:

07:00 30-11-2025

Prawa autorskie: Prezydent USA Donald Trump (R) wyciąga rękę do prezydenta Rosji Władimira Putina na płycie lotniska po przybyciu do Joint Base Elmendorf-Richardson w Anchorage na Alasce 15 sierpnia 2025 roku. Putin przebywa na Alasce na zaproszenie Trumpa w ramach swojej pierwszej wizyty w kraju zachodnim od czasu, gdy w 2022 r. zarządził inwazję na Ukrainę, w której zginęły dziesiątki tysięcy ludzi. (Zdjęcie: ANDREW CABALLERO-REYNOLDS / AFP)Prezydent USA Donald...

„WSJ”: pakt Trump-Putin i nadzieje oligarchów Trumpa na interesy w Rosji

Za rozmowami pokojowymi negocjatorów Trumpa z Rosją kryją się zaawansowane już plany na otwarcie rosyjskiej gospodarki dla amerykańskich inwestorów – napisał „Wall Street Journal” we wstrząsającym raporcie. Według dziennika kuszenie intratnymi interesami jest strategią Kremla, a pakt Trump-Putin ma podstawy w żądzy bogacenia się

Delegacja ukraińska leci do Stanów Zjednoczonych, gdzie „dialog będzie kontynuowany w oparciu o ustalenia z Genewy” – ogłosił 30 listopada rano Wołodymyr Zełenski. Główny ukraiński negocjator Andrij Jermak dwa dni wcześniej podał się do dymisji w związku z poważnymi zarzutami o udział w aferze korupcyjnej rozpracowywanej przez ukraińską agencję antykorupcyjną NABU.

„Ustalenia z Genewy”, to okrojony amerykański „28-punktowy” plan, który przed tygodniem okazał się planem rosyjskim, a w ostatni piątek – planem minimum Putina do dalszego rozszerzania ustępstw na rzecz Rosji.

Rewelacje „WSJ” pokazują, ze Putin ma do tego podstawy.

Co ujawnił Wall Street Journal

Jak napisał dziennik w sobotę, od miesięcy Kremla, zwłaszcza za pośrednictwem wysłannika Putina Kiriłła Dmitrijewa roztacza przed przedstawicielami administracji Trumpa perspektywę lukratywnych interesów w Rosji. Ta strategia przynosi efekty. Opracowany przez trzech negocjatorów-amatorów, i trumpowskich oligarchów- Steve'a Witkoffa, zięcia prezydenta Jareda Kushnera oraz Dmitrijewa – plan pokojowy dla Ukrainy w rzeczywistości wychodził znacznie poza wypracowanie ugody w celu zakończenia konfliktu.

Prywatnie wytyczali oni ścieżkę, by wyrwać z kryzysu rosyjską gospodarkę, wartą 2 biliony dolarów – a amerykańskie firmy jako pierwsze wyprzedziłyby europejskich konkurentów w walce o dywidendy” – pisze gazeta.

Dziennik przytacza w tym kontekście słowa polskiego premiera Donalda Tuska podczas rozmów z zachodnimi przywódcami na temat planu pokojowego USA.

– Wiemy, że tu nie chodzi o pokój. Tu chodzi o biznes

- cytuje Tuska dziennik.

Gazeta donosi też, że po spotkaniu Donalda Trumpa z Władimirem Putinem na Alasce jedna z europejskich agencji wywiadowczych rozesłała do urzędników innych państw Europy raport, który miał ich „zszokować”. „W środku były szczegóły planów handlowych i gospodarczych, które administracja Trumpa snuła z Rosją. W tym wspólne wydobycie pierwiastków ziem rzadkich w Arktyce”.

Obok części urzędników administracji w kontekście rozmów pomijani mieli być europejscy urzędnicy.

Negocjacje są zaawansowane

Dziennikarze WSJ odkryli, że wiele prywatnych firm amerykańskich prowadzi już potajemne negocjacje z rosyjskimi partnerami w sprawie projektów. Negocjacje te mogą rozpocząć się natychmiast po osiągnięciu porozumienia pokojowego i zniesieniu sankcji wobec Rosji.

  • Latem 2025 roku ExxonMobil i Rosnieft omawiały w Dosze plany powrotu amerykańskiej spółki do projektu naftowo-gazowego Sachalin-1.
  • Exxon i miliarder, prezes Eldridge Industries Todd Boehli byli zainteresowani kupnem zagranicznych aktywów Łukoilu, które rosyjska firma była zmuszona wystawić na sprzedaż z powodu sankcji USA.
  • Sponsor kampanii Donalda Trumpa i przyjaciel jego syna ze studiów, Gentry Beach, prowadzili rozmowy z firmą Novatek na temat udziału w projekcie Arctic LNG.
  • Elliott Investment Management rozważało zakup udziałów w gazociągu Turkish Stream, dostarczającym rosyjski gaz do Europy. Związani z Kremlem miliarderzy Jurij Kowalczuk i bracia Rotenbergowie zaoferowali Amerykanom koncesje na wydobycie gazu z
  • Morza Ochockiego, a także na zagospodarowanie metali ziem rzadkich na Syberii.

Steve Witkoff w wywiadzie dla WSJ wyraził nadzieję, że Rosja, Ukraina i Stany Zjednoczone ostatecznie zostaną partnerami biznesowymi.

Wracający ze spotkania z Putinem na Kremlu Viktor Orban powiedział tymczasem w sobotę wieczorem, już po ujawnieniu rewelacji WSJ, że Putin jest „byłym oficerem KGB najwyższej klasy”, jest dobrze przygotowany do rozmów na Kremlu i „dokładnie znał wszystkie dokumenty” dotyczące wszystkich poruszanych kwestii. ​​Trump zaś podchodzi do negocjacji międzynarodowych zupełnie inaczej, skupiając się nie na szczegółach, a na „kwestiach strategicznych”.

Jaki jest kontekst?

W tym tygodniu na spotkanie z Putinem udają się zięć Trumpa Kushner i partner biznesowy Witkoff.

21 listopada do mediów trafiły przecieki z prowadzonych przez Witkoffa z Rosjanami negocjacji, Był to 28-punktowy plan zakładający kapitulację Ukrainy, ograniczenie jej suwerenności, a także ograniczenie suwerenności Polski i ograniczenia dla NATO. Wtedy jeszcze nie było mowy o tym, że po przyjęciu "planu: miał się w Rosji rozpocząć wielki biznes i deweloperka z Trumpem.

Szybko jednak okazało się, że 28-punktowy „plan” zawiera po prostu postulaty Rosji, A agencja Bloomberg ujawniła treść telefonicznej rozmowy Witkoffa z doradcą Putina Uszakowem. Wysłannik Trumpa podpowiada Uszakowowi, jak wmówić przywódcy USA, iż żądają Rosji można zamienić w taki sam wspaniały plan pokojowy jak 20-punktowy plan dla Gazy.

Po ujawnieniu „28-puntkowego planu Trumpa dla Ukrainy” zareagowali sojusznicy Ukrainy z Europy i NATO. Zaczęło się spiłowywanie postanowień „planu”. Ujawnienie rozmowy Witkoff-Uszakow Trump zignorował, a Putin nazwał „przestępstwem”, gdyż po to się prowadzi poufne negocjacje, by zainteresowani nie znali ich przebiegu.

Rosja chce więcej

Jednocześnie Putin ogłosił, że 28 punktów z „planu Trumpa” było tylko rosyjskim wstępem do dalszych rozmów o Ukrainie. Trump w tej wersji miał się na nie zgodzić na Alasce 15 sierpnia (na zdjęciu u góry), ale to nie koniec roszczeń Rosji. Putina przy tym nie interesuje już zdanie samej Ukrainy, ani Europy. Rozmowy prowadzić będzie wyłącznie z USA. 28 listopada zażądał przy tym, by zdobycze terytorialne w Ukrainie i to, co Ukraina na mocy traktatu Rosja-USA ma Putinowi dodatkowo oddać, zostało uznane jako prawnie rosyjskie przez „społeczność międzynarodową”. Z przecieków, które opublikowali Brytyjczycy, wynika, że Amerykanie są się na to w stanie zgodzić.

Na drodze do sukcesu stoi już tylko Europa, którą USA i Rosja zgodnie zaczynają nazywać „przeciwnikiem pokoju”.

Przeczytaj także:

Tego samego dnia Putina odwiedził prorosyjski węgierski Orbán, W wywiadzie udzielonym później „Die Welt” mówił tak, jakby do niego dotarło, że Moskwa żąda od USA cofnięcia rozszerzenia NATO z 1999 r. Obejmowało ono także Węgry. Orban więc zaczął opowiadać, że NATO powinno zostać tam, gdzie jest, natomiast Ukraina powinna zostać „strefą buforową” między Rosją a NATO.

Co innego głosi obecnie propaganda Kremla: Ukraina jako państwo ma zniknąć, jej władze są nielegalne (bo z powodu wojny nie odbyły się w terminie wybory) i pogrążone w korupcyjnym skandalu. Co oznacza, że Ukraina jest państwem upadłym i musi być wchłonięta przez Rosję – Kreml używa identycznego argumentu jak wobec Polski 17 września 1939 r.

(Warto zauważyć, że w Rosji nie ma korupcji, bo Aleksiej Nawalny, lider ruchu antykorupcyjnego ujawniającego złodziejstwa ekipy Putina i samego Putina został przez niego zamordowany. Jego organizacja została w Rosji zdelegalizowana).

Przeczytaj także:

Zagrożeni przez pakt Trump-Putin Europejczycy próbują reagować. Donald Tusk przypomniał na X, że NATO postało, by bronić się przed agresją Rosji.

15:18 29-11-2025

Prawa autorskie: Fot. Brendan SMIALOWSKI / AFPFot. Brendan SMIALOW...

Trump: przestrzeń powietrzna nad Wenezuelą „uznana za zamkniętą”. Ale czy na pewno?

„Do wszystkich linii lotniczych, pilotów, handlarzy narkotyków i handlarzy ludźmi: proszę, uznajcie przestrzeń powietrzną nad Wenezuelą i wokół niej za zamkniętą w całości. Dziękuję za uwagę!” – napisał na własnej platformie Truth Social prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump.

Co się wydarzyło?

Trudno jednak powiedzieć, czy wpis Trumpa jest związany z jakąś konkretną decyzją i czy cokolwiek zmienia. Ministerstwo komunikacji Wenezueli nie odpowiedziało na prośbę agencji Reutera o komentarz w sprawie wpisu Trumpa. Milczy również Departament Obrony Stanów Zjednoczonych.

Federalna Administracja Lotnictwa (FAA) opublikowała tydzień temu ostrzeżenie NOTAM dla samolotów przelatujących nad Wenezuelą. Zaleciła pilotom zachowanie szczególnej ostrożności podczas przelotów nad obszarem obejmującym Wenezuelę oraz część Morza Karaibskiego na wszystkich wysokościach. Przyczyną były „pogarszające się warunki bezpieczeństwa oraz nasilona aktywność wojskowa w Wenezueli i jej okolicach”.

Jako oficjalne uzasadnienie wskazano wenezuelskie manewry wojskowe oraz zakłócenia w działaniu systemów nawigacyjnych. W Wenezueli od września odnotowuje się zakłócenia systemu globalnej nawigacji satelitarnej (GNSS), w tym systemu GPS. Zakłócenia te obejmują zarówno tzw. jamming (celowe blokowanie sygnału), jak i spoofing (podszywanie się pod sygnał GPS, wprowadzanie fałszywych danych nawigacyjnych).

Jaki jest kontekst?

Od kilku miesięcy trwają amerykańskie ataki na łodzie podejrzane o przemyt narkotyków na Karaibach. USA wzmacnia swoją obecność militarną w regionie, Trump zezwolił też na tajne operacje CIA w Wenezueli.

Administracja Donalda Trumpa oskarża rząd Nicolasa Maduro o wspieranie nielegalnego przemytu narkotyków do Stanów Zjednoczonych. Zdaniem prezydenta USA prezydent Nicolas Maduro jest „szefem narkotykowo-terrorystycznego kartelu, który zalewa USA śmiercionośnymi narkotykami”.

Według waszyngtońskiego think tanku Center for Strategic and International Studies (CSIS) w pobliżu wybrzeża Wenezueli znajduje się obecnie około 10 tys. amerykańskich żołnierzy. Są tam także cztery niszczyciele, dwa statki desantowe i okręt podwodny o napędzie atomowym. W pogotowiu jest również 10 myśliwców F-35B, osiem samolotów wielozadaniowych Harrier, dziesiątki śmigłowców oraz statek MV Ocean Trader jako baza dla operacji specjalnych.

13:26 29-11-2025

Prawa autorskie: Fot. Dawid Zuchowicz / Agencja Wyborcza.pl 5.2023 WarszawaFot. Dawid Zuchowicz...

Państwo przejmie Carrefoura? Propozycja resortu rolnictwa

Krajowa Grupa Spożywcza powinna rozważyć przejęcie sklepów sieci Carrefour – sugeruje Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

Co się wydarzyło?

Francuska sieć hipermarketów przygotowuje się do sprzedaży całej sieci 800 swoich polskich sklepów wielkopowierzchniowych. To jedna z trzech sieci sklepów wielkopowierzchniowych niebędących dyskontami w Polsce. Poza Carrefourem w naszym kraju działają dwie inne firmy utrzymujące tradycyjne hipermarkety: również francuskie E.Leclerc i Auchan. O wycofaniu się Carrefoura z Polski mówi się od września, gdy informację o planach sieci podały francuskie media. Carrefour miałby pozbyć się zarówno największych ze swoich placówek, ale i mniejszych marketów i 518 tak zwanych sklepów „convenience” – czyli niewielkich sklepów Carrefour Express.

W kolejce do kupna według branżowych mediów miały ustawić się konkurenci sieci, w tym Netto, Auchan i Kaufland. Do chętnych może dołączyć Krajowa Grupa Spożywcza, czyli konsorcjum skupiające dziś głównie polskie cukrownie. Zachęca do tego resort rolnictwa. „Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi rekomenduje przejęcie sieci sklepów Carrefour i kontynuację prac nad konsolidacją państwowych aktywów w handlu spożywczym. To kolejny krok w kierunku budowy własnych łańcuchów dostaw, które z jednej strony wzmacniać będą pozycję rolników, z drugiej – zagwarantują konsumentom łatwy dostęp do wysokiej jakości produktów pochodzących z polskich upraw i gospodarstw rolnych” – czytamy w rekomendacji ministerstwa. KGS, by zgłosić swoją ofertą na Carrefoura, potrzebuje jednak również zielonego światła od Ministerstwa Aktywów Państwowych.

Z transakcją może być jednak problem – według szacunków placówki Carrefoura mogłyby być warte miliard złotych. Państwowe konsorcjum w roku obrotowym 2024/25 zanotowało z kolei 600 mln straty.

Jaki jest kontekst?

Krajowa Grupa Spożywcza miała być ważnym elementem polityki gospodarczej państwa według planów poprzedniego rządu. Konsorcjum miało skupić pod swoim parasolem nie tylko cukrownie, ale i innych znacjonalizowanych producentów najważniejszych produktów spożywczych. Plan ten firmował między innymi ówczesny wicepremier i minister aktywów państwowych Jacek Sasin. Konsorcjum ma odpowiadać między innymi za zabezpieczenie dostaw w sytuacjach kryzysowych i powstało w reakcji na wojnę w Ukrainie. Plan Sasina zakładał też utworzenie należącej do KGS sieci marketów.

Przeczytaj także:

11:46 29-11-2025

Prawa autorskie: Fot. Dominik Gajda / Agencja Wyborcza.pl 12.01.2024 Pawlowice SlaskieFot. Dominik Gajda /...

Górnicy nie chcą obniżki „barbórki”. Bunt w JSW

Pracownicy znajdującej się na krawędzi upadku Jastrzębskiej Spółki Węglowej walczą z zarządem o wyższą wysokość dodatku barbórkowego.

Co się wydarzyło?

Tradycyjnie wypłacany jest on w górnicze święto, przypadające na dzień świętej Barbary, czyli 4 grudnia. W związku z fatalną formą finansową wydobywczy gigant postanowił o obniżce tego świadczenia i wypłacie jedynie 30 proc. obiecanych pieniędzy. „Barbórka” zwyczajowo wynosi jedną wysokość miesięcznej pensji w danej kopalni. Średnie wynagrodzenie w JSW wynosi powyżej 15 tysięcy złotych brutto.

Takie działanie jest nie do przyjęcia i stanowi próbę przerzucenia odpowiedzialności za błędy zarządcze na pracowników. Przypominamy, że »Barbórka« nie jest żadnym »uznaniowym gestem«, lecz elementem wynagrodzenia wypracowywanym przez pracowników przez cały rok” – argumentują związkowcy z „Solidarności” w JSW i stawiają zarządowi ultimatum: albo powrót do pełnej wysokości dodatku, albo spór zbiorowy i protesty. Działacze drugiego ze związków w spółce, „Sierpnia '80”, zapowiedzieli na 12 grudnia manifestację przed gmachem Ministerstwa Energii w Warszawie.

Jaki jest kontekst?

Po trzech kwartałach bieżącego roku strata JSW sięgnęła 2,9 mld złotych. To potężne tąpnięcie dla jednej z nowocześniejszych spółek wydobywczych, która jeszcze niedawno notowała ogromne zyski. W 2022 roku jej zarobek netto sięgnął niebagatelnych 7,6 mld złotych. Był to skutek popandemicznego odbicia gospodarczego i wzrostu zapotrzebowania na polski surowiec po wprowadzeniu embarga na dostawy z Rosji. Spółka jest uzależniona od globalnego rynku, na którym ceny surowca oferowanego przez JSW dołują.

Materiał wydobywany przez jastrzębską spółkę jest szczególnie ważny dla przemysłu. To węgiel koksujący, używany przede wszystkim w hutach, na razie trudny do zastąpienia czystymi źródłami energii (choć trwają prace nad upowszechnieniem zielonego wodoru i recyklingu w hutach). Komisja europejska umieściła go na liście surowców strategicznych, a JSW jest jedynym jego dużym producentem w całej UE. Upadek spółki oznaczałby problemy dla europejskiej gospodarki i zmuszałby kraje UE do importu z dalekich kierunków.

Rząd zastanawiał się, w jaki sposób pomóc JSW. Na stole była między innymi opcja przejęcia spółki przez Polską Grupę Zbrojeniową. Zarząd wprowadza politykę cięć i zapowiada redukcję zatrudnienia. Plan Strategicznej Transformacji do końca 2027 r. ma przynieść spółce prawie 8,5 mld zł.

Przeczytaj także: