Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Sekretarz stanu USA Marco Rubio we wtorek przyznał, że mogą występować opóźnienia w dostawach pocisków przechwytujących zakupionych dla Ukrainy w ramach programu PURL, ale nie są one celowe. Według Rubio w tej kwestii „nic się nie zmieniło”. To samo ma dotyczyć wymiany danych wywiadowczych.
„Najważniejszym wnioskiem jest to, że nie było żadnego celowego politycznego nakazu, aby starać się wyrządzić szkodę Ukrainie” – powiedział dziennikarzom Marco Rubio, rozpoczynając swoją podróż w Indiach (cytat za agencją Reuters).
Jak podaje „Europejska Prawda”, Rubio przyznał, że mogą występować opóźnienia w dostawach rakiet przechwytujących dla Ukrainy. Jednocześnie, jak twierdzi, program PURL nadal działa bez zmian.
Rubio powiedział, że we wtorek odbył 45-minutową rozmowę z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim, którego miał poinformować, że w sprawie dostaw pocisków nic się nie zmieniło.
„Każdy kraj na świecie chciałby mieć pociski przechwytujące. Wiele regionów świata o to prosi. To chyba najpopularniejszy produkt w branży obronnej w tej chwili. Więc jeśli jakiś kraj nie dostaje pocisków przechwytujących od Stanów Zjednoczonych, to nie dlatego, że mu odmawiamy. My też mamy swoje potrzeby” – wyjaśnił Rubio.
„Ukrainie nie odmawia się niczego celowo. Chodzi po prostu o równowagę między naszymi zobowiązaniami wobec innych partnerów a, szczerze mówiąc, naszymi własnymi standardami i wymaganiami wobec naszych obiektów” – mówił sekretarz stanu USA.
W kwestii wymiany danych wywiadowczych również „wszystko jest w porządku”. Wcześniej prezydent Zełenski kilka razy informował, że Ukraina trzykrotnie nie otrzymała od amerykańskich partnerów informacji o zagrożeniu ataku z użyciem rakiet balistycznych.
Rubio twierdzi, że brak ostrzeżenia o wystrzeleniu rosyjskich rakiet balistycznych w kierunku Ukrainy był problemem technicznym, a nie celowym posunięciem ze strony administracji USA.
„Widziałem, jak ktoś z otoczenia ukraińskiego rządu stwierdził, że ludzie w Ukrainie giną, bo USA odmawiają im udzielenia informacji. To oburzające. To niedopuszczalne. To po prostu nieprawda. To nie odpowiada rzeczywistości” – powiedział Rubio. Dodał, że USA na razie sprawdzają, na czym polegał problem z ostrzeżeniami. Urzędnik utrzymuje, że Stany Zjednoczone wciąż przekazują Ukrainie informacje o zagrożeniach z powietrza, „tak jak zawsze”.
Zaznaczył, że prezydent Donald Trump jest „poirytowany” zarzutami, jakoby celowo szkodził Ukrainie, w szczególności twierdzeniami, że wydał polecenie wstrzymania wymiany danych wywiadowczych. Powiedział też, że Trump jest „wściekły i rozczarowany” brakiem postępów w rozmowach pokojowych między Rosją a Ukrainą po dwóch latach starań.
Dzień wcześniej prezydent Zełenski powiedział, że na poziomie Ministerstwa Obrony USA występują opóźnienia w dostawach zasobów, których potrzebuje Ukraina do obrony.
Jak pisał „Washington Post” administracja USA nie zatwierdziła przekazania Ukrainie pocisków przechwytujących, niezbędnych do ochrony przed rosyjskimi atakami. Minister obrony USA Pete Hegseth nie dopełnił wymaganych formalności, by zatwierdzić transfer pocisków.
W wywiadzie dla Bloomberga 18 października Zełenski powiedział, że niektóre działania amerykańskich partnerów mogą świadczyć o tym, że Donald Trump wywiera presję na Ukrainę i próbuje zmusić kraj do kapitulacji przed Rosją. Dodał, że USA dostarczają Ukrainie tylko 12 rakiet Patriot miesięcznie – to jedna czwarta tego, co dostarczano za czasów prezydenta USA Joe Bidena.
We wtorek w Oslo odbędą się rozmowy w sprawie zakończenia wojny rosyjsko-ukraińskiej, w których wezmą udział prezydent Wołodymyr Zełenski, specjalni przedstawiciele prezydenta USA – Jared Kushner oraz Steve Witkoff oraz przywódcy Norwegii i Finlandii.
Przeczytaj także: