Gdyby nie 1,5%, mogłoby nie być OKO.press

Twoja pomoc ma znaczenie

0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

28 minut temu

Prawa autorskie: fot. Zoo Poznańfot. Zoo Poznań

Bożena poszukiwana. Z zoo zniknął manul

Manul bez oka, samica o imieniu Bożena, zniknął z wybiegu w poznańskim zoo. Miała zostać wypuszczona przez „nieznanego sprawcę”.

Co się wydarzyło?

W środę rano poznańskie zoo zamieściło informację o zaginięciu manula. „W trakcie porannego obchodu zauważono, że zostały otwarte pomieszczenia, w których zwierzę przebywało. Z naszych ustaleń wynika, że mogła zostać wypuszczona celowo przez nieznanego sprawcę” – czytamy. Nie wyjaśniono, jak postronna osoba znalazła się na terenie zoo i miała dostęp do pomieszczeń, gdzie mieszkają zwierzęta.

„Znakiem charakterystycznym Bożenki jest brak lewego oka, które straciła w młodym wieku. Prosimy o czujność i uważne rozglądanie się w okolicy ogrodu zoologicznego i terenów przyległych” – dodaje zoo i apeluje o pomoc w poszukiwaniach. Każdy, kto zauważy Bożenę, proszony jest o niezbliżanie się do niej i kontakt z zoo pod numerem telefonu +48 663 110 436 lub ze Strażą Miejską – 986.

Zoo wyjaśnia, że manul to niewielki, szary, dziki kot o gęstym futrze, który nie jest oswojony, przez co unika kontaktu z ludźmi i w sytuacji stresowej może się bronić.

Jaki jest kontekst?

Bożena jest siostrą Magellana, manula z Poznania, który w 2023 został uznany za najpiękniejszego przedstawiciela tego gatunku na świecie. Głosowanie w tej sprawie prowadził profil DailyMantle na platformie X, a Magellan w zaciętej walce pokonał manula z Japonii.

W październiku 2020 roku Magellan uciekł z zoo, a poszukiwania trwały sześć dni. Jak wyjaśniała poznańska „Wyborcza”, wybieg, na którym mieszkają manule, składa się z dwóch pomieszczeń połączonych furtką ze śluzą. W tym miejscu brakowało fragmentu siatki, ale był założony pastuch. „Nie ma możliwości, musiał przejść po tym pastuchu” – mówiła wtedy rzeczniczka zoo.

Magellan znalazł się na terenie ogródków działkowych, kiedy pracownicy zoo trafili już nadzieję. Był wychłodzony i wyczerpany.

Przeczytaj więcej w OKO.press

Przeczytaj także:

11:39 25-02-2026

Prawa autorskie: 30.01.2026 Warszawa , Wybrzeze Gdynskie . Siedziba Polskiego Komitetu Olimpijskiego . Prezydent RP Karol Nawrocki podczas ceremonii slubowania i wreczenia nominacji reprezentantom Polski na XXV Zimowe Igrzyska Olimpijskie Mediolan-Cortina 2026 . Fot . Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl30.01.2026 Warszawa ...

Nawrocki zabiera głos ws. SAFE: „wątpliwości budzi aspekt suwerenności"

„Polskiej armii są potrzebne tak duże pieniądze, jakie kryje ta pożyczka SAFE. Wątpliwości budzi jednak aspekt suwerennościowy" – powiedział podczas odprawy z żołnierzami prezydent Karol Nawrocki

Co się wydarzyło

Prezydent Karol Nawrocki po raz pierwszy od objęcia swojego urzędu przemawiał podczas odprawy rozliczeniowo–zadaniowej kierowniczej kadry ministerstwa obrony narodowej i Sił Zbrojnych RP.

Podczas przemówienia wspominał, że polska armia potrzebuje dużych środków finansowych, jakie zapewnia pożyczka SAFE. „Polskiej armii są potrzebne tak duże pieniądze, jakie kryje ta pożyczka” – mówił. „Wątpliwości budzi jednak aspekt suwerennościowy, który jest dla mnie szczególnie ważny jako dla prezydenta Polski, na ile program SAFE daje nam możliwość swobodnego wydawania pieniędzy w kontekście zasady warunkowości” – powiedział.

Tym samym powtórzył zastrzeżenia polityków Prawa i Sprawiedliwości, którzy od kilku tygodni podkreślają, że mechanizm mógłby w przyszłości stać się narzędziem politycznego nacisku na państwa niezgadzające się z polityką Unii Europejskiej.

Nawrocki wskazał, że potrzebna jest „uczciwa debata, a nie polityczny zgiełk”. Zaznaczył też, że Polacy mają prawo wiedzieć, jaki będzie prawdziwy koszt zaciągniętego zobowiązania oraz na jakich warunkach będzie ono udzielane. Powiedział, że zasadne jest ujawnienie listy 139 projektów przewidzianych do realizacji w ramach SAFE.

Prezydent nawiązał także do KPO – jego zdaniem, powyższa zasada „stała się przyczyną dużych konfliktów i napięć między Unią Europejską a Polską i ta sama zasada ma zastosowanie do SAFE”. Ocenił, że „nie jesteśmy w stanie tego ryzyka usunąć żadną preambułą czy innym aktem zbiorowej deklaracji Sejmu czy Senatu”.

Po przemówieniu Karola Nawrockiego głos zabrał szef resortu obrony Władysław Kosiniak-Kamysz. Minister ocenił, że wokół programu „narosło wiele niedomówień, przeinaczeń, wręcz kłamstw”.

„Suwerenność nie jest zagrożona, panie prezydencie. Jesteśmy częścią Sojuszu Północnoatlantyckiego” – wskazał Kosiniak-Kamysz.

Jaki jest kontekst

W Sejmie zaczyna się dziś trzydniowe posiedzenie, podczas którego posłowie zajmą się senackimi poprawkami do programu SAFE. Poprawki zaproponowane przez resort obrony zapewniają m.in., że pożyczki z programu nie będą finansowane z budżetu MON, a także wprowadzają obowiązek kontroli antykorupcyjnej i kontrwywiadowczej wykorzystywania środków.

Senat jednak odrzucił poprawki zaproponowane przez Prawo i Sprawiedliwość. Szef kancelarii prezydenta Zbigniew Bogucki mówił we wtorek, że senackie poprawki były „w pewnej mierze omawiane” między Kancelarią Prezydenta i BBN a stroną rządową.

SAFE to unijny instrument finansowy umożliwiający państwom członkowskim korzystanie z preferencyjnych pożyczek na inwestycje w obronność. Polska może skorzystać z około 43,7 mld euro w formie korzystnie oprocentowanych pożyczek. Zgodnie z deklaracjami rządu ponad 80 proc. środków ma trafić do polskiego przemysłu zbrojeniowego.

Minister finansów Andrzej Domański podkreśla, że SAFE to najtańsze źródło finansowania modernizacji armii. Pożyczki mają być niżej oprocentowane niż emisja obligacji przez państwo. Program ma też wspierać polski przemysł obronny.

Rząd zaznacza, że warunkowość w programie SAFE dotyczy rzetelności wydatkowania środków. Podobna zasada warunkowości jest w innych programach europejskich.

Celem pożyczki jest m.in. uniezależnienie się od amerykańskiego uzbrojenia i wzmocnienie europejskiego przemysłu obronnego. Decyzje dotyczące SAFE mogą mieć długofalowe skutki dla bezpieczeństwa i gospodarki Polski.

Rząd wielokrotnie apelował do prezydenta o podpisanie programu SAFE. Jeszcze we wtorek Kosiniak-Kamysz przekazał, że będzie zachęcał prezydenta, aby ten wsparł proces modernizacji polskiej armii, do czego miałoby przyczynić się wdrożenie unijnego programu.

Czytaj więcej tekstów OKO.press

Przeczytaj także:

11:30 25-02-2026

Prezydent Częstochowy zatrzymany przez CBA

Prezydent Krzysztof M. został zatrzymany w związku z podejrzeniem przestępstwa korupcyjnego – potwierdził Jacek Dobrzyński, rzecznik prasowy Ministra Koordynatora Służb Specjalnych. Samorządowiec jeszcze dziś może usłyszeć zarzuty w katowickiej prokuraturze

Co się wydarzyło?

Prezydent Częstochowy Krzysztof M. został w środę (25 lutego) rano zatrzymany przez funkcjonariuszy Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Jak przekazał Jacek Dobrzyński, akcja CBA odbyła się przed godziną 9, w pobliżu domu samorządowca.

Krzysztof M. jest politycznie związany ze środowiskiem SLD i Nowej Lewicy. Fotel prezydenta Częstochowy zajmuje nieprzerwanie od 16 lat. Wcześniej, przez trzy lata, był posłem na Sejm.

Jak przekazał Dobrzyński, po zatrzymaniu prezydenta „obecnie prowadzone są przeszukania i zabezpieczania dokumentów w kilku miejscach na terenie Częstochowy”. M. jeszcze dziś ma trafić do prokuratury w Katowicach. Prezydent jest podejrzewany o popełnienie przestępstwa korupcyjnego.

Jaki jest kontekst?

Zatrzymanie częstochowskiego samorządowca jest kolejnym takim działaniem funkcjonariuszy CBA na tym terenie. Jak przypomina Michał Hyra na łamach lokalnej „Gazety Wyborczej”, Centralne Biuro Antykorupcyjne zatrzymało wcześniej byłego wiceprezydenta miasta Bartłomieja S., który wówczas był wicemarszałkiem województwa śląskiego. W październiku 2025 CBA zatrzymało także Łukasza B., przewodniczącego rady miasta.

Centralne Biuro Śledcze podawało wtedy, że w ramach międzywojewódzkiej akcji zatrzymano pięć osób i zabezpieczono m.in. dokumentację księgową związaną z finansowaniem kampanii wyborczej w latach 2023-2024. CBŚ zabezpieczyło wtedy także dokumentację dotyczącą finansowania wydarzeń sportowych przechowywanych w częstochowskim Urzędzie Miasta.

Łukaszowi B. postawiono zarzuty dotyczące m.in. przyjęcie korzyści majątkowych w zamian za pośrednictwo w kontaktach z Bartłomiejem S. oraz za przychylność w podejmowaniu decyzji dotyczących dofinansowania jednego z częstochowskich klubów sportowych. S. z kolei odpowie za przyjmowanie korzyści majątkowych w związku z pełnionymi przez niego funkcjami wicemarszałka województwa śląskiego oraz wiceprezydenta Częstochowy.

11:29 25-02-2026

Prawa autorskie: 13.11.2025 Lublin , Delegatura Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Fot. Jakub Orzechowski / Agencja Wyborcza.pl13.11.2025 Lublin , ...

ABW zatrzymała sześć osób. Chcieli przemycić maszynę do produkcji dronowych chipów

Czterech obywateli Białorusi i dwoje Polaków zostało zatrzymanych przez ABW. Usiłowali nielegalnie przerzucić do Rosji, z Polski przez Białoruś, urządzenie służące do produkcji układów scalonych. Może być ono wykorzystywane przy montażu dronów bojowych

18 lutego funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Krajowej Administracji Skarbowej zatrzymali sześć osób: czterech przybywających w Polsce Białorusinów oraz dwójkę Polaków. Są podejrzani o próbę nielegalnego przemytu. Prokuratura postawiła im zarzuty na podstawie tzw. ustawy sankcyjnej, która przeciwdziała wspieraniu agresji Rosji na Ukrainę oraz zawiera przepisy wzmacniające bezpieczeństwo narodowe.

„Przepisy te obejmują m.in. zakaz eksportu urządzeń o znaczeniu strategicznym, które mogą zostać wykorzystane w produkcji technologii wojskowych. Naruszenie przepisów ustawy sankcyjnej jest kwalifikowane jako zbrodnia, za którą grozi kara pozbawienia wolności na czas nie krótszy niż 3 lata” – podkreśliła Prokuratura Krajowa w komunikacie.

Co się wydarzyło

Podejrzani zamierzali przemycić do Rosji urządzenie, które służy do produkcji elektronicznych układów scalonych. Obecnie w Rosji takie urządzenia są używane do montażu dronów bojowych. Tak też mogło być w przypadku udaremnionego przemytu.

Chodziło prawdopodobnie o przemyt maszyny do produkcji tzw. chipów – półprzewodników niezbędnych w nowoczesnych systemach obronnych. W dronach bojowych odpowiadają one zarówno za nawigację GPS, sterowanie lotem, naprowadzanie na cel, jak i za komunikację czy przetwarzanie obrazu z kamer.

Jak twierdzi ABW, zatrzymanie siatki przemytników spowodowało „zakłócenia ciągu dostaw sprzętu militarnego dla wojsk Federacji Rosyjskiej, operujących na obszarze wschodniej Ukrainy”.

W trakcie akcji służby zabezpieczyły też gotówkę w różnych walutach, o łącznej wartości około 400 tysięcy złotych.

20 lutego 2026 r. Sąd Rejonowy dla Łodzi-Śródmieścia aresztował trzech zatrzymanych na trzy miesiące. Pozostałe osoby objęto innymi środkami zapobiegawczymi. Orzeczono wobec nich policyjny dozór, poręczenie majątkowe oraz zakaz opuszczania kraju.

Jaki jest kontekst

To już kolejne zatrzymanie, związane z bezpieczeństwem państwa w kontekście trwającej wojny rosyjsko-ukraińskiej. Rosja organizuje w Polsce akcje sabotażowe i dywersyjne. Nasze państwo służy także do przerzutu nielegalnego sprzętu do Rosji oraz nielegalnych pieniędzy, między innymi służących Rosji do finansowania swoich akcji w państwach Unii Europejskiej. Zaś werbowani na potrzeby jednorazowych operacji szpiedzy prowadzą rozpoznania obiektów strategicznych i militarnych w Polsce.

Do końca października 2025 r. funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego zatrzymali łącznie 55 osób działających na szkodę Polski na zlecenie rosyjskiego wywiadu.

Przeczytaj także:

Przeczytaj także:

09:26 25-02-2026

Prawa autorskie: https://www.un.org/en/ga/https://www.un.org/e...

107 państw ONZ za Ukrainą. USA wśród nich nie ma

Zgromadzenie Ogólne Narodów Zjednoczonych przyjęło rezolucję popierającą Ukrainę, broniącą jej granic międzynarodowych i wyrażającą zaniepokojenie nasileniem rosyjskich ataków na ludność cywilną i krytyczną infrastrukturę energetyczną. Rosja głosowała przeciw, USA i Chiny wstrzymały się od głosu

Zgromadzenie przyjęło 24 lutego rezolucję w sprawie trwałego i sprawiedliwego pokoju w Ukrainie stosunkiem głosów 107 do 12. Nie jest ona prawnie wiążąca, ale ma znaczenie polityczne. Uznaje się ją za test solidarności z Ukrainą w czwartą rocznicę pełnoskalowej rosyjskiej inwazji.

Przeciw rezolucji głosowały Rosja, a także m.in. Białoruś i Sudan. 51 krajów wstrzymało się od głosu, w tym Chiny, Kazachstan i USA.

Były wysłannik USA do spraw Ukrainy gen. Keith Kellogg gorzko skomentował to na X „Wstrzymujemy się od głosu poparcia dla Ukrainy. Kto by pomyślał”.

Przedstawicielka USA Tammy Bruce wyjaśniła, że chociaż Waszyngton z zadowoleniem przyjął apel o natychmiastowe zawieszenie broni, w rezolucji znalazły się sformułowania, które prawdopodobnie odciągną uwagę od trwających negocjacji, „zamiast wspierać dyskusję na temat pełnego zakresu działań dyplomatycznych, które mogą utorować drogę do trwałego pokoju”.

W oświadczeniu złożonym na późniejszym posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa w sprawie Ukrainy sekretarz generalny ONZ António Guterres stwierdził, że wojna pozostaje „plamą na naszym zbiorowym sumieniu” i ponowił apel o natychmiastowe zawieszenie broni. 15-osobowa Rada Bezpieczeństwa ONZ jest w stanie podjąć żadnych działań w sprawie Ukrainy, ponieważ Rosja ma tam prawo weta.

Jaki jest kontekst?

Amerykanie próbują doprowadzić do zatrzymania wojny, naciskając na Ukrainę, by wycofała się z bronionych ziem w Donbasie. Tymczasem Kreml nie zamierza zaprzestać ataków, co Amerykanie zdają się ignorować. Moskwa mnoży warunki pod adresem Ukrainy, domaga się jej pełnego podporządkowania.

Wojna jest dla Rosji gospodarczą i społeczną katastrofą, ale utrzymuje przy życiu reżim Putina. W czwartą rocznicę wojny Kreml zaczął wzywać do mobilizacji przed rzekomym jądrowym zagrożeniem z Zachodu. Oskarżył Wielką Brytanię o próbę zaopatrzenia Ukrainy w brudną bombę. Brytyjczycy i Ukraińcy to zdementowali – nie jest to pierwsza taka rosyjska opowieść uzasadniająca najazd.

Tymczasem Amerykanie najwyraźniej skupiają się na przyszłych korzyściach ze współpracy gospodarczej z Rosją i jej otoczeniem.

CNN ujawniła właśnie, że po listopadowym ukraińskim ataku na terminal rosyjskiego giganta Rosnieft w Noworosyjsku nad Morzem Czarnym USA skierowały na ręce Olhi Stefaniszyny, ambasadorki Ukrainy w Waszyngtonie démarche (oficjalne stanowisko). Departament Stanu zażądał, by Ukraina powstrzymała się od takich ataków, gdyż wpływa to „na amerykańskie inwestycje realizowane przez Kazachstan” (z Noworosyjska korzysta też Kazachstan).