0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

17:41 09-10-2026

Prawa autorskie: Fot. EC - Audiovisual ServiceFot. EC - Audiovisua...

Jest porozumienie UE–Chiny. „Pierwsze postępy, ale jeszcze nie przełom”

Ograniczenie eksportu chińskich hybryd do UE, niższe cła na unijne towary i łatwiejszy eksport metali ziem rzadkich – to elementy wstępnego porozumienia UE–Chiny. Zdaniem europosła Bernda Langego to „krok w dobrym kierunku, ale nie przełom”.

Co się wydarzyło?

Po dwudniowej wizycie w Chinach unijny komisarz ds. handlu Maroš Šefčovič ogłosił w piątek (9 października) wstępne porozumienie handlowe z Pekinem. Zakłada ono ograniczenie chińskiego eksportu samochodów hybrydowych i hybryd typu plug-in do UE, obniżenie chińskich stawek celnych na część unijnego eksportu oraz usprawnienie chińskich procedur wydawania zezwoleń na eksport metali ziem rzadkich i magnesów trwałych do Unii.

„Autentycznym negocjacjom warto dać rzeczywistą szansę. Dlatego doceniam zaangażowanie mojego chińskiego odpowiednika. Nie oznacza to jednak końca naszych działań. Wręcz przeciwnie – to niezwykle ważny pierwszy krok, ale zaledwie pierwszy krok w procesie przywracania równowagi” – powiedział Maroš Šefčovič po spotkaniu z chińskim ministrem handlu Wangiem Wentao.

Jak przekazał Šefčovič uzgodnienia dotyczące ograniczenia eksportu chińskich samochodów hybrydowych do UE otwierają perspektywę zmniejszenia eksportu o ponad połowę w ciągu najbliższych czterech lat. To oznaczałoby, że na europejski rynek nie trafi kilka milionów chińskich pojazdów. Nie chodzi jednak o zmniejszenie obecnego eksportu, lecz o ograniczenie jego prognozowanego wzrostu. Jak wyjaśnił komisarz, „szacunki opierają się na przewidywaniach dotyczących tego, jak zwiększałby się chiński eksport samochodów do UE w ciągu czterech lat, gdyby nie zawarto porozumienia”.

Nie wiadomo też, jaki mechanizm miałby zapewnić realizację tych uzgodnień. Ani Šefčovič, ani chińskie ministerstwo handlu nie przedstawili szczegółów. Według portalu Politico Bruksela rozważała zastosowanie środków ochronnych, obejmujących kontyngenty importowe i cła. Komisarz nie odpowiedział jednak na pytanie, czy osiągnięte porozumienie dopuszcza takie rozwiązanie. Podkreślił jedynie, że będzie ono zgodne z zasadami Światowej Organizacji Handlu (WTO).

Drugim elementem porozumienia jest poprawa dostępu europejskich produktów do chińskiego rynku. Jak przekazał Šefčovič Pekin zgodził się na obniżenie stawek celnych wobec grupy towarów z UE, których obecna wartość eksportu wynosi niemal 4 mld euro. Chodzi m.in. o części samochodowe, oliwę z oliwek i obuwie. Według Šefčoviča obniżki pozwolą europejskim eksporterom zaoszczędzić co najmniej 225 mln euro.

Trzecie uzgodnienie dotyczy metali ziem rzadkich i magnesów trwałych. Chiny zadeklarowały gotowość do „usprawnienia” wydawania zezwoleń eksportowych na te materiały w ramach przyspieszonej procedury. co nie oznacza jednak zniesienia chińskiego systemu kontroli eksportu.

Metale ziem rzadkich mają kluczowe znaczenie m.in. dla przemysłu motoryzacyjnego, elektronicznego, energetycznego i obronnego. Chiny dominują w ich produkcji i przetwarzaniu, a wprowadzone przez Pekin w kwietniu 2025 ograniczenia eksportowe doprowadziły do poważnych zakłóceń w europejskich łańcuchach dostaw. Jak przypomina Politico, część producentów samochodów była zmuszona wstrzymywać linie montażowe po tym, jak Chiny czasowo ograniczyły eksport tych surowców w odpowiedzi na amerykańskie cła.

Jaki jest kontekst?

Piątkowe porozumienie UE-Chiny to dopiero wstępne ustalenia w ramach trwających od czerwca 2026 rozmów handlowych. Ich powodem jest narastająca frustracja państw członkowskich w związku z pogłębiającym się deficytem handlowym w relacji UE z Chinami oraz stosowania przez Chiny nieuczciwych praktyk handlowych.

Według danych przytoczonych przez Politico, deficyt handlowy Unii w relacjach z Chinami wyniósł w 2025 r. niemal 360 mld euro, a w 2026 r. wzrósł dotychczas o kolejne 12 proc. Komisarz Maroš Šefčovič podkreślił w rozmowie z chińskim ministrem handlu Wangiem Wentao, że deficyt wynoszący około miliarda euro dziennie jest „nie do utrzymania” i wymaga opracowania planu przywrócenia równowagi.

Tak duży deficyt jest m.in. skutkiem chińskiej nadwyżki mocy produkcyjnych, która w połączeniu z praktykami zakłócającymi konkurencję przyczynia się do napływu tanich towarów na europejski rynek. Wywiera to presję na unijnych producentów, którzy zmagają się już z wysokimi cenami energii i amerykańskimi cłami. Szczególnie widoczne jest to w sektorze motoryzacyjnym. Według Politico w sierpniu 2026 r. chińskie samochody odpowiadały już za co ósmy pojazd sprzedany w UE, głównie dzięki rosnącej sprzedaży hybryd. "Europejscy producenci odczuwają coraz silniejszą presję konkurencyjną, a Volkswagen i Mercedes-Benz ogłosiły redukcje zatrudnienia i zamknięcia zakładów” – pisze portal.

Przed rozmowami w Pekinie Francja i Niemcy opowiedziały się za zaostrzeniem unijnej polityki handlowej wobec Chin, jeżeli Pekin nie podejmie działań ograniczających rosnącą nadwyżkę eksportową. Spekulowano m.in. o możliwości ograniczania chińskim eksporterom dostępu do jednolitego rynku w związku z tym, że ich praktyki handlowe destabilizują europejską gospodarkę. Šefčovič przyznał, że ta presja polityczna ze strony państw członkowskich odegrała istotną rolę w negocjacjach.

Przewodniczący komisji handlu międzynarodowego Parlamentu Europejskiego (INTA), niemiecki europoseł SPD Bernd Lange uznał wyniki rozmów za „dobry pierwszy krok”.

„Dialog przynosi rezultaty. Widać początkowe postępy, choć nie można jeszcze mówić o wielkim przełomie" – napisał Lange w oświadczeniu opublikowanym w piątek.

Šefčovič zapowiedział, że wyniki negocjacji przedstawi przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen, a następnie zostaną one omówione przez przywódców państw członkowskich podczas przyszłotygodniowego posiedzenia Rady Europejskiej w Brukseli.

Przeczytaj także: