0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

godzinę temu

Prawa autorskie: Fot. Alex WROBLEWSKI / AFPFot. Alex WROBLEWSKI...

Trump: Sugeruję, by Ukraińcy znaleźli innego prezydenta

Trump powiedział dziennikarzom w Białym Domu, że Ukraina powinna już mieć innego prezydenta. „Sugeruję, żeby Ukraińcy znaleźli nowego przywódcę, który potrafi zawierać umowy”. Rosyjska propaganda w ekstazie: „Od dziś każdy ukraiński atak na rosyjskie rafinerie to atak na Trumpa”

Co się stało?

W rozmowie z mediami po opuszczeniu Białego Domu w sobotę Trump powiedział, że prezydent Ukrainy „chce przysporzyć światu problemów”, nadal aprobując ataki na rosyjskie rafinerie. Komentując swój wczorajszy „wielki deal” z Putinem w sprawie dostaw diesla do USA, Trump powiedział:

„Wiesz, co sugeruję? Sugeruję, żeby [Ukraińcy] znaleźli nowego przywódcę, który potrafi zawierać umowy – bo on [Wołodymyr Zełenski] mógłby zawierać wiele umów, ale z jakiegoś powodu nigdy tego nie robi. (...) Myślę, że nadszedł czas, aby Ukraina wybrała nowego prezydenta”.

Oskarżył Wołodymyra Zełenskiego o to, że przedłuża konflikt. Skrytykował również ukraińskie ataki na rosyjskie rafinerie, twierdząc, że Kijów zignorował jego ostrzeżenie, by nie ruszać dostaw oleju napędowego. „Powiedzieliśmy Zełenskiemu: »Rób, co chcesz, ale nie dotykaj oleju napędowego«. A on co zrobił? Poszedł i uderzył w olej napędowy. Może robić, co chce, ale nie to".

W ten sposób prezydent USA przejmuje dosłownie rosyjski przekaz: wedle Rosji wojna dawno by się nie skończyła, gdyby Ukraina się poddała, a NATO wycofało ze wschodniej flanki, Ten, kto tego nie chce zrobić — a więc Ukraina i Europa — winni są wojnie. A prezydent Ukrainy jest nielegalny, gdyż jego kadencja dawno się skończyła (to, że trwa wojna, nie jest żadnym problemem — Putin właśnie zorganizował „wybory” do Dumy w czasie wojny). Według Kremla to właśnie po raz kolejny powtórzył Trumpowi Putin w piątkowej (9 października) rozmowie telefonicznej. Teraz Trump dokładnie to powtarza.

Przeczytaj także:

Ukraina skrytykowała umowę dotyczącą oleju napędowego między Moskwą a Waszyngtonem. Zełenski stwierdził, że zezwolenie Rosji na sprzedaż produktów naftowych to „inwestycja w wojnę”.

Jaki jest kontekst?

9 października po rozmowie telefonicznej z Putinem Trump ogłosił, że odniósł wielki sukces i załatwił USA olej napędowy z Rosji. USA nie kupowały stamtąd diesla od 2022 r., ale katastrofa Trumpa na Bliskim Wschodzie wywindowała ceny w USA pod sufit.

Problem polega na tym, że umowa z Rosją zakłada dostarczenie USA 300 tys. ton diesla, co wystarcza w Ameryce na pół dnia. Rosja byłaby w stanie eksportować dziesięć razy tyle, ale pod warunkiem, że jej rafinerie wrócą do sprawności. To też za mało dla USA, ale tego paliwa Rosja na sprzedaż po prostu nie ma.

Paliwa brakuje bowiem w samej Rosji do tego stopnia, że prowadziła ona zakaz eksportu. Po ogłoszeniu dealu z Trumpem rosyjski wicepremier Nowak odpowiadający za rynek paliw ogłosił, że Rosja 300 tys. ton diesla sprzeda jednak USA w październiku. Czyli tuż przed wyborami połówkowymi w Stanach, w których Republikanom grozi porażka. A potem — ale już w nieokreślonej przyszłości — może załatwić więcej. Ale tu warunkiem jest, że Ukraina nie będzie niszczyć rosyjskiej infrastruktury, a to, co zniszczone, uda się naprawić (a brakuje części z powodu zachodnich sankcji). 300 tys. ton w październiku „nie powinno” zakłócić sytuacji na rosyjskim runku.

Stanowisko Ukrainy jest tu jasne: niszczy nie rosyjskie rafinerie, ale zdolność Rosji do prowadzenia wojny najeźdźczej. Jest to o tyle skuteczne, że cytowany już wicepremier Nowak co i raz odbywa publiczne spotkania, na których apeluje „o kontynuowanie wysiłków na rzecz zapewnienia stabilnych dostaw produktów naftowych do Rosji”.

Rosja więc nie uratuje rynku ropy w USA, bo nie ma jak, ale Trump będzie mógł obarczyć winą za to Ukrainę. I najwyraźniej to się już dzieje.

Układ Trumpa z Putinem pochwaliła niemiecka AfD. Dziś więc po raz kolejny wysłannik Putina do negocjacji gospodarczych powtórzył, że „współpraca energetyczna między Niemcami a Rosją może uratować niemiecki przemysł i gospodarkę”.

Czy Putin odwrócił sojusze?

Rozmowy amerykańsko-ukraińskie na Florydzie zakończyły się dziś przedwcześnie. Przedstawiciele Trumpa powiedzieli Ukraińcom, że pozbawią ich dostępu do informacji wywiadowczych USA, jeżeli ataki na rosyjskie rafinerie ropy będą kontynuowane – poinformowały źródła Axios, Financial Times i Deutsche Welle. Ukraińcy wrócili do domu.

Propaganda Kremla świętuje deal z Trumpem jako największy swój sukces od miesięcy („Od dziś każdy ukraiński atak na rosyjskie rafinerie to atak na Trumpa”). Trump rzeczywiście domaga się od Ukrainy, by zaprzestała ataków na rosyjskie rafinerie. Sukces to tak wielki, że w wieczornych rosyjskich wiadomościach wiadomość o tym wyprzedza doniesienia o kolejnych atakach na Kijów i Ukrainę. W sobotę w rosyjskim ataku na Zaporoże na południu Ukrainy zginęło 20 osób, w tym troje dzieci

Ukraina dziś uderzyła w dwa terminale naftowe: w Rostowie nad Donem i Azowie.

Całkiem niedawno okazało się, że Trump chciałby zmiany władzy także w Polsce.

Przeczytaj także: