0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

19 minut temu

Prawa autorskie: Fot. Pawel Malecki / Agencja Wyborcza.pl 03.09.2019 KielceFot. Pawel Malecki /...

Rosyjski śmigłowiec naruszył polską przestrzeń powietrzną

Polska armia poderwała myśliwce po tym, jak o godzinie 11:08 na północ od miejscowości Braniewo doszło do naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej przez rosyjski śmigłowiec.

Co się wydarzyło?

42 sekundy – tak długo w polskiej przestrzeni powietrznej przebywał śmigłowiec Mi-8 Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej. Śmigłowiec wykonywał lot z Obwodu Królewieckiego. Naruszył polską przestrzeń powietrzną na maksymalną głębokość ok. 300 m.

„Lot maszyny był obserwowany przez systemy radiolokacyjne Sił Zbrojnych RP. Poderwane zostały samoloty myśliwskie, a naziemne siły i środki pozostawały w stanie gotowości” – poinformowało Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych. Wojskowi podkreślili, że

charakter incydentu wskazuje na to, że Rosja po raz kolejny testuje gotowość naszej obrony powietrznej.

Dowództwo dodało, że obrona powietrzna RP prowadzi całodobową obserwację polskiego nieba, „pozostając w ciągłej gotowości do zapewnienia bezpieczeństwa polskiej przestrzeni powietrznej”.

Jaki jest kontekst?

To kolejne w ostatnich miesiącach naruszenie polskiej przestrzeni powietrznej przez Rosję. Polskie wojsko regularnie podrywa myśliwce także w związku z rosyjskimi atakami na zachodnią Ukrainę. Do takich działań doszło m.in. ostatniej nocy, a także 19 i 21 września. W obu przypadkach wojsko nie odnotowało naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej.

Do groźnego incydentu doszło natomiast 30 lipca w okolicy miejscowości Tarnawa-Kolonia w powiecie biłgorajskim. Na pole, niespełna 2 km od najbliższych zabudowań, spadł rosyjski pocisk manewrujący Ch-101. Obeszło się bez ofiar i rannych, ale pocisk eksplodował, pozostawiając około 10-metrowy lej w ziemi.

We wrześniu na plaży w rejonie Ustki odnaleziono także rosyjskiego drona. Wojsko potwierdziło później, że maszyna była uzbrojona w głowicę odłamkowo-burzącą o masie około 5 kg.

Na początku września minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował, że Polska wzmocni ochronę przestrzeni powietrznej w związku z nasileniem rosyjskich prowokacji.

„Zwiększamy aktywność naszych sił powietrznych, w tym samolotów F-16 oraz śmigłowców. Ostatnie tygodnie pokazały, że prowokacje ze strony Rosji przybierają różne formy i niosą zagrożenie w miejscach, które do tej pory uważane były za bezpieczne. Polska cały czas monitoruje sytuację na wschodniej granicy. Wzmacniamy też systemy do szybkiego reagowania na zagrożenia na terenie całej Polski” – poinformował szef MON.

Przeczytaj także: