Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
„Polska nigdy nie zgodzi się na powrót do normalnych relacji gospodarczych z Rosją, w tym na wykorzystywanie rosyjskiego gazu” – powiedział w poniedziałek 26 października minister finansów i gospodarki Andrzej Domański podczas Polsko-Niemieckiego Forum Gospodarczego
Andrzej Domański podczas Forum Gospodarczego wyraźnie przestrzegł stronę niemiecką, podkreślając, że Europa musi unikać gospodarczej naiwności.
„Europa musi wyciągać lekcje z przeszłości. Nigdy w żadnym scenariuszu nie ma powrotu do business as usual z Rosją. Na to Polska nigdy się nie zgodzi – powiedział minister podczas Polsko-Niemieckiego Forum Gospodarczego odbywającego się w Warszawie w poniedziałek 26 października.
Wprost wskazywał szczególnie na gaz, którego nie wolno nam kupować od Rosji.
Obecna na Forum federalna minister gospodarki i energii Katherina Reiche zgodziła się z tą opinia i podkreślała, że zakupy rosyjskiego gazu zasilają fundusz wojenny Władimira Putina.
„Putin nie przestanie prowadzić swoich wrogich działań wobec Europy, dopóki nie zostanie odcięty dopływ środków na jego fundusz wojenny. A to oznacza również, że nie wolno kupować tego, co zasila kasę wojenną Putina, między innymi rosyjskiego gazu” – powiedziała Reiche.
Dodała też, że ”Unia Europejska poprzez tworzenie umów o współpracy handlowej z licznymi partnerami z Azji, Ameryki Południowej czy z Kanadą, która podziela europejskie wartości, staje się silniejsza”.
Jednak te uwagi Polski i Niemiec na temat ewentualnych zakupów rosyjskiego gazu w przyszłości nie były jedynie poklepywaniem się po plecach. Istnieją realne obawy, że Niemcy mogą jednak chcieć na powrót nawiązać z Rosją relacje gospodarcze, szczególnie w obszarze energetyki.
O konieczności wznowienia współpracy gospodarczej, w tym przede wszystkim energetycznej z Rosją mówi głośno zyskująca ocraz większe poparcie w Niemczech AfD.
Podczas spotkania w Strasburgu zaledwie kilka dni temu Alice Weidel, liderka tej partii, mówiła, że AfD stawia na pierwszym miejscu interes Niemiec, a niemiecki przemysł cierpi z powodu odcięcia od rosyjskiego gazu i ropy. Mówiła też o zniszczeniu dotychczasowego modelu energetycznego Niemiec, za które obwiniała unijne sankcje i atak na gazociąg Nord Stream.
Co jednak ważniejsze, zaledwie w sierpniu tego roku niemieckie media informowały o tajnych spotkaniach niemieckich polityków z przedstawicielami Rosji. Do jednego z takich spotkań miało dojść w lipcu w Baku. Uczestniczyli w nim m.in. były premier Brandenburgii Matthias Platzeck i były szef Urzędu Kanclerskiego Ronald Pofalla.
Zaś po stronie rosyjskiej miał to być m.in. Wiktor Zubkow, były premier Rosji i przewodniczący rady nadzorczej Gazpromu. Według niemieckich mediów rozmowy dotyczyły m.in. możliwości zakończenia wojny w Ukrainie oraz przyszłych relacji niemiecko-rosyjskich.
Jan Piekło, były ambasador RP w Kijowie mówił wówczas na antenie Polskiego Radia, że Niemcy i Rosja mogą potajemnie rozmawiać o wznowieniu projektu Nord Stream 2.
Choć Matthias Platzeck zaprzeczał, by w swoich rozmowach z Rosjanami poruszał temat gazu czy Nord Stream, to sam fakt, że w rosyjskiej delegacji był Wiktor Zubkow związany z Gazpromem sprawił, że światowi komentatorzy nie wykluczają, że Niemcy w przyszłości chciałby jednak w sprawie gazu wrócić do business as usual z Rosją.
Przeczytaj także: