Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Szymon Hołownia został 17 września nowym przewodniczącym klubu parlamentarnego Polski 2050, zastępując na tym stanowisku Pawła Śliza. Po tegorocznym rozłamie, kiedy z partii odeszła grupa ministry klimatu Pauliny Hennig-Kloski, Polska 2050 notuje w sondażach ok. 1 proc. poparcia.
„Rezygnacja Pawła Śliza z funkcji przewodniczącego to przemyślana i przedyskutowana decyzja. Dzięki tej odpowiedzialności Szymon Hołownia został jednogłośną decyzją wszystkich parlamentarzystów wybrany nowym przewodniczącym Klubu Parlamentarnego Polska 2050. Założyciel partii pokieruje teraz najważniejszym politycznym ciałem naszego ugrupowania” – czytamy na profilu partii w mediach społecznościowych.
Partią nadal kieruje Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, która wygrała styczniowe wybory na przewodniczącą (ministra nie jest jednak posłanką). Hołownia w czerwcu zrezygnował z funkcji wiceprzewodniczącego, zachowując tylko rolę członka zarządu krajowego partii – teraz były Marszałek Sejmu i obecny wicemarszałek powraca nieco bliżej wielkiej polityki.
Niedawno media spekulowały o wejściu Hołowni do rządu (i to nawet na stanowisko wicepremiera), ewentualnie – jak podał dziś Onet – o zastąpieniu ministry Pełczyńskiej-Nałęcz.
Polska 2050 znajduje się w kryzysie. W lutym z ugrupowania odeszło 15 posłów i troje senatorów z Pauliną Hennig-Kloską na czele, którzy utworzyli klub Centrum, następnie przemianowany na Unię Centrum.
Oba ugrupowania mają więc po 15 miejsc w Sejmie – dokładnie tyle, ile potrzeba do utrzymania statusu klubu parlamentarnego.
O ile są w koalicji rządowej premiera Tuska, o tyle ich przyszłość jest bardzo niepewna. Wrześniowe sondaże dają Polsce 2050 od 0,5 do 1,7 proc. poparcia, a Unii Centrum… 0,2–0,1 proc. Zjazd poparcia koalicjantów stawia pod znakiem zapytania utrzymanie władzy przez Tuska.
Hołownia ma za sobą nieudany rok. Pasmo klęsk rozpoczął bardzo zły wynik w wyborach prezydenckich, następnie – co prawda uzgodniona wcześniej w ramach koalicji – utrata stanowiska Marszałka Sejmu i wreszcie zakończone niepowodzeniem starania o stanowisko Wysokiego Komisarza ONZ ds. Uchodźców.
Przeczytaj także: