Gdyby nie 1,5%, mogłoby nie być OKO.press

Twoja pomoc ma znaczenie

0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

14 minut temu

Prawa autorskie: AP Photo/Ramon EspinosaAP Photo/Ramon Espin...

„Musimy się przygotować”. Prezydent Kuby mówi o ataku USA

„W obecnej sytuacji możliwe jest, że spróbują zaatakować Kubę” kubański prezydent Miguel Diaz-Canel w rozmowie z brazylijskim portalem Opera Mundi ostrzega przed możliwymi planami USA.

Co się wydarzyło?

Prezydent Kuby Miguel Diaz-Canel podkreślił, że Kubańczycy „nie dążą do konfrontacji z USA”. Dodał jednak, że muszą być gotowi „na zagrożenia ze strony administracji prezydenta Donalda Trumpa”.

„Musimy przygotować się, aby nie była to dla nas ani niespodzianka, ani porażka” – powiedział. Myślą przewodnią tych przygotowań jest „wizja defensywna (…), zgodnie z którą każdy Kubańczyk ma swoją rolę oraz misję do wypełnienia w obronie ojczyzny” (cytat za PAP).

Zaznaczył również, że jego kraj już musiał wzmocnić obronę wyspy, w związku z nasilającą się presją ze strony USA oraz blokadą naftową nałożoną przez Trumpa, przez którą Kuba przechodzi najgorszy od dziesięcioleci kryzys gospodarczy i energetyczny. Jak podaje „Guardian”, od stycznia Kuba otrzymała tylko jedną dostawę ropy naftowej z Rosji, po tym jak Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze, grożące nałożeniem ceł handlowych na każdy kraj sprzedający ropę temu wyspiarskiemu państwu.

W marcu krajowa sieć energetyczna uległa załamaniu, a 10 milionów ludzi cierpiało z powodu powtarzających się przerw w dostawie prądu.

Prezydent Miguel Diaz-Canel jest jednak gotowy do rozmów z Waszyngtonem, ale pod warunkiem, że dialog będzie „prowadzony na zasadzie wzajemnego szacunku i bez narzucania poglądów”.

Jaki jest kontekst?

Donald Trump wielokrotnie podkreślał, że „Kuba jest następna”, po tym, jak obalił przywódcę Wenezueli Nicolása Maduro i rozpoczął wojnę z Iranem. W ubiegły piątek 17 kwietnia po raz kolejny publicznie ogłosił, że USA mogą podjąć działania zbrojne wobec Kuby.

W marcu, kiedy w całym kraju zabrakło prądu, Trump mówił: „Wierzę, że będę miał zaszczyt zdobyć Kubę. To znaczy, czy ją wyzwolę, czy zdobędę – myślę, że będę mógł zrobić wszystko, co zechcę ”.

Prezydent Diaz-Canel udzielił 10 kwietnia wywiadu telewizji NBC News. Mówił: „Mamy wolne, suwerenne państwo. Mamy samostanowienie i niepodległość i nie jesteśmy poddani planom Stanów Zjednoczonych. Rząd USA, który wdrożył tę wrogą politykę wobec Kuby, nie ma moralności, by czegokolwiek od niej żądać”. Dodał, że „koncepcja rewolucjonistów, którzy się poddają i odchodzą – nie jest częścią naszego słownika”.

Przeczytaj więcej w OKO.press

Przeczytaj także:

17:49 22-04-2026

Prawa autorskie: fot. Grzegorz Jakubowski/KPRPfot. Grzegorz Jakubo...

Myśliwi w prezydenckiej Radzie Klimatu i Środowiska

Prezydent Karol Nawrocki powołał Radę Klimatu i Środowiska. Zaprosił do niej grono myśliwych, osoby związane z branżą drzewną i społeczników, którzy są „przeciwnikami ekoterroryzmu”.

Co się wydarzyło?

Rada Klimatu i Środowiska została powołana w środę (22.04), a do jej zadań „należeć będzie wypracowywanie kierunków działań w zakresie ochrony środowiska, racjonalnego gospodarowania zasobami naturalnymi oraz uwzględniania długofalowych interesów państwa” – jak czytamy na stronie Kancelarii Prezydenta.

„Są z nami przedstawiciele zarówno praktycy z dziedziny leśnictwa, jak również specjaliści od ochrony wód, powietrza – mamy zatem cały zakres kompetencji”- mówił Podsekretarz Stanu w Kancelarii Mateusz Kotecki, wręczając nominacje członkom rady. W sumie powołano do niej 38 osób.

Wśród nich znalazł się Marcin Możdżonek, polityk Konfederacji i prezes Naczelnej Rady Łowieckiej. Były siatkarz i zapalony myśliwy zasłynął twierdzeniami, według których „bez odpowiedniej gospodarki łowieckiej zwierzęta by nas po prostu zjadły i byśmy mieli poważne, naprawdę poważne problemy”, a także obroną myśliwych przed badaniami lekarskimi i poparciem dla udziału dzieci w polowaniach. „Mój dziadek wiedział, w którym momencie pokazać, jak wygląda praca w gospodarstwie »od kuchni«. Umiejętnie to dawkował, abym nie miał żadnej traumy. Jeśli rodzice-myśliwi chcą wprowadzać dzieci w łowiectwo, to państwo nie powinno tego regulować” – mówił w wywiadzie dla WP.

Ale to nie jest jedyny myśliwy, który zasiada w Radzie Klimatu i Środowiska. Prezydent powołał również Macieja Perzynę, weterynarza z Katedry Chorób Dużych Zwierząt warszawskiego SGGW, który określa się jako „aktywista łowiecki i rolniczy”.

W Radzie znaleźli się również naukowcy, którzy zasiadali w zespole ds. reformy łowiectwa przy Ministerstwie Klimatu i Środowiska po stronie myśliwych – profesorowie Henryk Okarma i Dariusz Gwiazdowicz.

Profesor Okarma pracuje w Instytucie Ochrony Przyrody Państwowej Akademii Nauk, jest też przewodniczącym Komisji Naukowej Naczelnej Rady Łowieckiej. Profesor Gwiazdowicz z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu również zasiadał w Komisji Naukowej NRL, ale został z niej odwołany w styczniu 2026. Jest stałym doradcą Sejmowej Komisji Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa.

O prof. Gwiazdowiczu można przeczytać m.in. w tekście Reginy Skibińskiej w OKO.press:

Przeczytaj także:

Kto poza myśliwymi znalazł się w Radzie?

Na przykład dr Grzegorz Chocian, hydrobiolog, prezes Fundacji Konstruktywnej Ekologii Ecoprobono. To częsty gość prawicowych mediów, a sam siebie przedstawia jako „bezkompromisowego przeciwnika zjawiska ekoterroryzmu”. Był członkiem Państwowej Rady Ochrony Przyrody powołanej przez ministra Jana Szyszko.

W radzie znalazł się również poseł PiS Paweł Sałek i posłanka PiS oraz była wiceministra klimatu i środowiska Małgorzata Golińska, kilkoro myśliwych i przedstawiciele branży drzewnej – w tym Natalia Wysocka, która jest jedną z liderek Protestu Branży Drzewnej, ruchu sprzeciwiającego się ograniczeniom wycinek w lasach. Powołano również samorządowców, w tym Jacka Pauli, burmistrza Skaryszewa i Romana Bzdyka, wójta gminy Komańcza.

Przewodniczącym Rady został Sławomir Mazurek, politolog, były wiceminister środowiska i pełnomocnik rządu ds. rozwoju wydobycia węglowodorów oraz doradca prezydenta Andrzeja Dudy. Jest członkiem Zespołu ds. Laudato Si przy Episkopacie Polski.

Pełen skład Rady

1. Sławomir Mazurek,

2. Beata Bartuś-Jarno,

3. Bogdan Brzeziecki,

4. Roman Bzdyk,

5. Dariusz Całus,

6. Jarosław Cebulski,

7. Grzegorz Chocian,

8. Szymon Gajda,

9. Ryszard Gliwiński,

10. Małgorzata Golińska,

11. Krzysztof Gołębiewski,

12. Grzegorz Grzywaczewski,

13. Dariusz Gwiazdowicz,

14. Jacek Hilszczański,

15. Magdalena Kapuścińska,

16. Maria Mąka-Miros,

17. Zbigniew Mirek,

18. Marcin Możdżonek,

19. Roman Niżnikowski,

20. Henryk Okarma,

21. Janusz Olejnik,

22. Mirosław Parol,

23. Jacek Pauli,

24. Maciej Perzyna,

25. Marek Rembisz,

26. Adam Roczniak,

27. Paweł Rusiecki,

28. Bartłomiej Rutkowski,

29. Marek Ryszka,

30. Paweł Sałek,

31. Paweł Skrzydlewski,

32. Jarosław Socha,

33. Paweł Szczygieł,

34. Robert Szewczyk,

35. Andrzej Tomek,

36. Natalia Wysocka,

37. Piotr Zacharczuk,

38. Grażyna Zagrobelna.

Przeczytaj więcej w OKO.press

Przeczytaj także:

14:59 22-04-2026

Prawa autorskie: 05.02.2021 Zakopane . Posel Konrad Berkowicz podczas konferencji prasowej w sprawie dzialan sluzb w stosunku do firm , ktore rozpoczely dzialalnosc mimo ograniczen zwiazanych z epidemia koronawirusa . Fot. Marek Podmokly / Agencja Gazeta05.02.2021 Zakopane ...

Berkowicz ukarany za skandal z flagą Izraela. 3 miesiące z połową pensji

Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty ukarał posła Konrada Berkowicza z Konfederacji za wniesienie na mównicę sejmową flagi Izraela z doklejoną w miejscu Gwiazdy Dawida swastyką

Co się wydarzyło?

Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty nałożył na posła Konrada Berkowicza najwyższą przewidzianą regulaminem Sejmu karę za użycie nazistowskiego symbolu na sejmowej sali. Berkowicz przez 3 miesiące będzie dostawał tylko połowę swego poselskiego uposażenia.

14 kwietnia Berkowicz wniósł na mównicę flagę Izraela, do której doklejona była swastyka. Próbował to uzasadniać zbrodniami wojennymi popełnianymi przez armię Izraela w Strefie Gazy i Libanie.

Przeczytaj także:

„Pan Berkowicz dostał karę przede wszystkim za to, że użył nazistowskich znaków na sali sejmowej. Nie zgadzam się, żeby swastyka była wnoszona na sale polskiego Sejmu” – mówił Czarzasty, ogłaszając swą decyzję. Jednocześnie podkreślił, że kara nie dotyczy treści wypowiedzi Berkowicza ani jego krytyki Izraela.

Jaki jest kontekst?

Zachowanie Berkowicza zostało tuż po fakcie ostro potępione przez polski MSZ. „Ministerstwo Spraw Zagranicznych w najostrzejszy sposób potępia posłużenie się przez posła Konrada Berkowicza symbolem swastyki wpisanym we flagę Państwa Izrael. [...] Polacy mają szczególny obowiązek dbania o pamięć historyczną związaną z Zagładą, największej zbrodni na terenach okupowanych. Jakiekolwiek prowokacje uznać należy za karygodne i niedopuszczalne.” – czytamy w oświadczeniu MSZ.

Przeczytaj także:

14:33 22-04-2026

Prawa autorskie: 19.04.2024 Gdansk . Ogloszenie prawomocnego wyroku w sprawie Waldemara Bonkowskiego za zabicie psa . N / Z Waldemar Bonkowski Fot. Michal Ryniak / Agencja Wyborcza.pl19.04.2024 Gdansk . ...

Były senator PiS uniknie części kary za znęcanie się nad psem

Sąd zdecydował, że były senator PiS Waldemar Bonkowski nie będzie musiał odbywać kary prac społecznych zasądzonej mu wraz z więzieniem za znęcanie się ze szczególnym okrucieństwem nad psem

Co się wydarzyło?

Sąd Rejonowy w Kościerzynie umorzył postępowanie wykonawcze dotyczące kary prac społecznych nałożonej w 2024 roku na byłego senatora PiS Waldemara Bonkowskiego. Powodem jest zły stan zdrowia Bonkowskiego skutkujący według sądu utratą zdolności do wykonywania pracy.

Bonkowski został w 2024 roku skazany za znęcanie się nad psem ze szczególnym okrucieństwem. W marcu 2021 roku ciągnął zwierzę na lince za swoim samochodem, co nagrał inny kierowca. Pies doznał rozległych obrażeń wewnętrznych i w ich konsekwencji zmarł. Bonkowski zakopał jego zwłoki w swym ogrodzie.

Sąd skazał go za to na 3 miesiące więzienia i rok ograniczenia wolności – miał przez ten czas wykonywać prace społeczne w wymiarze 30 godzin miesięcznie. Już na pierwszym spotkaniu z kuratorem mającym nadzorować wykonywanie tej części kary Bonkowski przedstawił jednak zaświadczenie od lekarza o niezdolności do prac fizycznych. Sąd umorzył postępowanie wobec niego dopiero po zasięgnięciu opinii biegłych.

Jaki jest kontekst?

Waldemar Bonkowski był senatorem PiS do 2019 roku, kiedy to został z partii ostatecznie wyrzucony, bo jego zachowania nie mieściły się nawet w jej standardach. Należał do grupy najbardziej agresywnych polityków PiS, jeśli chodziło o zwalczanie opozycji czy też udział w organizowanych przez nią nagonkach na określone grupy społeczne. „Stare upiory bolszewickie”, „ubeckie wdowy”, „sługusy moskiewskie” – tak senator Bonkowski określił opozycję i osoby uczestniczących w protestach w obronie sądów. Wszystko podczas jednego posiedzenia Senatu w lipcu 2017 roku.” – przypominała w OKO.press Magdalena Chrzczonowicz.

W 2018 roku Bonkowski został zawieszony w prawach członka PiS za umieszczenie na profilu na Facebooku... propagandowego nazistowskiego filmu z okresu III Rzeszy. Rok wcześniej ówczesna żona oskarżyła go o przemoc domową.

Przeczytaj także:

12:41 22-04-2026

Prawa autorskie: Foto Nicolas TUCAT / AFPFoto Nicolas TUCAT /...

Unia odblokowuje pożyczkę dla Ukrainy. Finał w czwartek

Ambasadorowie krajów Unii Europejskiej na spotkaniu w Brukseli wstępnie zatwierdzili pożyczkę dla Ukrainy w wysokości 90 miliardów euro blokowaną dotąd przez Węgry i Słowację

Co się wydarzyło?

Na środowym (22 kwietnia) spotkaniu w Brukseli ambasadorowie państw Unii Europejskiej osiągnęli porozumienie w sprawie udzielenia Ukrainie finansowego wsparcia na bezprecedensową dotąd skalę. W czwartek przywódcy państw Unii Europejskiej spotkają się na Cyprze, by ostatecznie zatwierdzić pożyczkę w wysokości 90 miliardów euro dla broniącej się przed rosyjską agresją Ukrainy. Pożyczka pozwoli Ukrainie finansować potrzeby wojenne przez nie mniej niż kolejne 2 lata. Na spotkaniu na Cyprze nie zamierza się pojawić ustępujący premier Węgier Viktor Orban, który był dotąd głównym hamulcowym uruchomienia wsparcia dla Ukrainy.

Uruchomienie pożyczki było przez 4 ostatnie miesiące blokowane właśnie przez Orbana i premiera Słowacji Roberta Ficę. Fico ogłosił już, ze w związku z powrotem dostaw rosyjskiej ropy transportowanej przez Ukrainę do jego kraju, wycofuje swój dotychczasowy sprzeciw.

Rośnie też prawdopodobieństwo, że Węgry i Słowacja nie będą już utrudniać wprowadzenia kolejnego pakietu unijnych sankcji przeciwko Rosji.

Jaki jest kontekst?

Węgry i Słowacja wycofały swój sprzeciw wobec udzielenia Ukrainie pożyczki na cele wojenne natychmiast po potwierdzeniu przez operatorów rurociągu „Przyjaźń” z obu krajów, że z powrotem płynie nim rosyjska ropa transportowana przez terytorium Ukrainy. Zarówno Węgry i Słowacja oskarżały Ukrainę o to, że celowo blokuje przeznaczone dla nich dostawy surowców energetycznych z Rosji.

Pożyczkę dla Ukrainy zaciągnie na rynkach kapitałowych Komisja Europejska – będzie ona gwarantowana unijnym budżetem. Ukraina nie będzie zobowiązana do spłacania pożyczki aż do momentu otrzymania od Rosji reparacji wojennych. W wypadku, gdyby Ukraina reparacji nigdy nie otrzymała, pożyczka zostanie spłacona przez państwa UE z wyłączeniem Słowacji i Węgier. To również państwa członkowskie UE (także bez Węgier i Słowacji) będą spłacać na bieżąco raty odsetkowe.

Przeczytaj także: