0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

44 minuty temu

Prawa autorskie: Photo by LOU BENOIST / AFPPhoto by LOU BENOIST...

Ponad 780 zatrzymanych po zwycięstwie PSG w Lidze Mistrzów

W całym kraju zatrzymano około 780 osób, z czego blisko 500 w samym Paryżu. Większość interwencji dotyczyła zakłócania porządku publicznego, niszczenia mienia, podpaleń i ataków na funkcjonariuszy.

Co się wydarzyło?

Świętowanie zwycięstwa Paris Saint-Germain w finale Ligi Mistrzów przerodziło się w wielu miejscach Francji w zamieszki, starcia z policją i akty wandalizmu. Według francuskiego MSW w całym kraju zatrzymano około 780 osób, z czego blisko 500 w samym Paryżu. Większość interwencji dotyczyła zakłócania porządku publicznego, niszczenia mienia, podpaleń i ataków na funkcjonariuszy.

Najpoważniejsze incydenty odnotowano w okolicach Pól Elizejskich oraz stadionu Parc des Princes, gdzie tysiące kibiców oglądały mecz na telebimach. Część uczestników świętowania rzucała petardy i fajerwerki w kierunku policjantów, podpalano samochody i kosze na śmieci, a także niszczono witryny sklepowe. Do rozpraszania agresywnych grup funkcjonariusze używali gazu łzawiącego.

Francuskie media i służby informowały również o licznych poszkodowanych. Rannych zostało co najmniej 57 policjantów, a w całym kraju odnotowano ponad 200 osób wymagających pomocy medycznej.

Władze były przygotowane na możliwe niepokoje po sukcesie PSG. Do zabezpieczenia obchodów skierowano około 22 tys. policjantów i żandarmów w całej Francji. Minister spraw wewnętrznych Laurent Nuñez przekonywał, że mimo skali incydentów większość kibiców świętowała pokojowo, a sytuację udało się opanować do niedzielnego poranka.

Pomimo nocnych zamieszek niedzielne oficjalne uroczystości z udziałem piłkarzy PSG, w tym spotkanie z prezydentem Francji i celebracje w centrum Paryża, odbywają się zgodnie z planem.

Przeczytaj teksty OKO.press na podobny temat:

Przeczytaj także:

14:10 31-05-2026

Prawa autorskie: Fot. Marcin Kucewicz / Agencja Wyborcza.plFot. Marcin Kucewicz...

Kolejne referendum. PiS chce odwołania prezydenta Radomia

Marek Suski, szef radomskich struktur PiS, ogłosił, że zarząd jednogłośnie zdecydował o przystąpieniu partii do zbierania podpisów potrzebnych do referendum, w którym może zostać odwołany prezydenta Radosław Witkowski

Co się wydarzyło?

W środę 27 maja ogłoszono utworzenie komitetu referendalnego w celu odwołania prezydenta Radomia Radosława Witkowskiego. Inicjatorami są Stowarzyszenie Lepszy Radom oraz Stowarzyszenie Bezpartyjnych Samorządowców, Stowarzyszenie Represjonowanych i Internowanych w Stanie Wojennym, Klub Inteligencji Katolickiej w Radomiu i stowarzyszenie Radomski Czerwiec 76.

Ogłaszając start zbiórki podpisów pod referendum odwoławczym, organizatorzy zaznaczali, że najważniejsze zarzuty wobec Witkowskiego to zadłużenie miasta, które według danych powtarzanych przez media lokalne wynosi obecnie prawie 1,5 miliarda złotych. Według komitetu prezydent nie jest zaangażowany w miejskie sprawy, nie przychodzi na sesje Rady Miasta, nieskutecznie pozyskuje środki na jego potrzeby i nie potrafi walczyć z rosnącym bezrobociem oraz wyludnianiem się Radomia.

Inicjatorzy referendum rozesłali wnioski o poparcie do ugrupowań, które są w radzie w opozycji wobec ugrupowania Witkowskiego. Jak podawała Gazeta Wyborcza, listy trafiły więc do PiS, Konfederacji, Konfederacji Korony Polskiej Grzegorza Brauna, ale także do Polski 2050, która oficjalnie należy do rządzącej miastem koalicji.

„Polska 2050 RP Radom ze zrozumieniem przyjmuje inicjatywę mieszkańców dotyczącą referendum odwoławczego wobec Prezydenta Radomia i Rady Miejskiej. Uważamy, że referendum będzie ważnym momentem demokratycznej oceny sposobu zarządzania miastem. Coraz więcej radomian otwarcie mówi dziś o zmęczeniu obecnym stylem rządzenia, rosnącymi kosztami życia w mieście i pogłębiającym się dystansem między władzą a mieszkańcami„ – napisali członkowie radomskiego koła Polski 2050. W liście zaznaczono jednak, że udzielają poparcia „demokratycznemu prawu mieszkańców do oceny władz miasta”. Nie popierają zaś odwołania Radosława Witkowskiego.

W sobotę odbyło się posiedzenie zarządu radomskiego okręgu Prawa i Sprawiedliwości. Podczas konferencji prasowej Marek Suski, szef radomskich struktur partii, ogłosił, że zarząd jednogłośnie podjął decyzję o poparciu referendum.

Jako powody, dla których PiS uważa obecnego prezydenta za godnego odwołania, Suski wymienił m.in. odbycie się w mieście potańcówki w klimacie PRL, która otwierała obchody 50. rocznicy Czerwca '76. „Po imprezie w sieci pojawiło się zdjęcie, na którym zastępczyni prezydenta Marta Michalska-Wilk pozuje z mężczyznami przebranymi za funkcjonariuszy MO i ZOMO (rekonstruktorzy z prywatnego Muzeum PRL)” – przypomina Interia.

Kolejnymi zarzutami wymienionymi podczas konferencji były m.in. nasadzenia drzew pod wiaduktem, gdzie nie dociera światło oraz setki tysięcy złotych zainwestowane w wielopoziomowy parking, który ze względu na wady konstrukcyjne jest w tej chwili rozbierany.

Marek Suski przekazał, że PiS zacznie zbierać podpisy w przyszłą sobotę.

Jaki jest kontekst?

Radosław Witkowski jest prezydentem Radomia od 2014 r. Wcześniej, w latach 2007-2014, był posłem PO. W Radzie Miejskiej Radomia większość mandatów ma będący zapleczem urzędującego prezydenta Radomski Pakt Samorządowy, w skład którego wchodzą Koalicja Obywatelska, PSL, Radomianie Razem oraz Polska 2050.

Po referendum w Krakowie, w którym w ostatnią niedzielę odwołano prezydenta Aleksandra Miszalskiego, PiS zapowiada, że identyczne inicjatywy obejmą inne miasta, w których rządzą włodarze związani z Koalicją Obywatelską.

Aby referendum mogło się odbyć, inicjatorzy muszą zebrać podpisy 10 proc. mieszkańców uprawnionych do głosowania w danej jednostce samorządu terytorialnego. W przypadku Radomia ta liczba to około 15 tysięcy.

By referendum było ważne, musi w nim wziąć udział co najmniej 3/5 liczby wyborców, którzy uczestniczyli w wyborach, w których organ odwoływany został wybrany, a większość głosujących musi opowiedzieć się za jego odwołaniem.

Przeczytaj teksty OKO.press na podobny temat:

Przeczytaj także:

12:26 31-05-2026

Prawa autorskie: AFPAFP

Izraelska armia zajęła zamek Beaufort w południowym Libanie

Izrael znacząco rozszerza działania wojskowe na terytorium Libanu. W weekend armia izraelska zajęła średniowieczny zamek Beaufort – strategicznie położoną twierdzę, górującą nad dużą częścią regionu

Co się wydarzyło?

Według izraelskiego wojska jest to najgłębsze wkroczenie sił izraelskich na terytorium Libanu od ponad 26 lat. Jak analizuje Guardian, zajęcie zamku Beaufort ma nie tylko znaczenie militarne, ale również polityczne i symboliczne. Obiekt był już wykorzystywany przez izraelską armię podczas okupacji południowego Libanu w latach 1982–2000. Obecna ofensywa wskazuje, że Izrael zamierza poszerzać strefę swoich działań po północnej stronie granicy, mimo rosnących obaw o dalszą eskalację konfliktu i możliwe trudności w wypracowaniu przez USA porozumienia z Iranem.

W ostatnich dniach Izrael prowadził intensywne naloty na południowy Liban. Izraelska armia przeprowadziła dziesiątki ataków lotniczych i wydała kolejne nakazy ewakuacji dla mieszkańców terenów położonych na południe od rzeki Zahrani. Premier Izraela Binjamin Netanjahu zapowiedział dalszą eskalację działań przeciwko Hezbollahowi, argumentując, że celem jest likwidacja infrastruktury wspieranej przez Iran organizacji.

Działania Izraela spotykają się z ostrą krytyką władz libańskich. Premier Libanu Nawaf Salam oskarżył Izrael o prowadzenie polityki „spalonej ziemi i kar zbiorowych” poprzez „niszczenie miast i wiosek oraz zmuszanie ich mieszkańców do wygnania” na południu kraju. Salam stwierdził, że kraj stoi w obliczu „niebezpiecznej” eskalacji i wezwał do „szybkiego i rzeczywistego zawieszenia broni”. Dodał też, że działania Izraela nie przyniosą mu „ani bezpieczeństwa, ani stabilności”.

Jaki jest kontekst?

Walki między Izraelem a Hezbollahem i operacje Izraela w Libanie są zagrożeniem dla porozumienia między Stanami Zjednoczonymi a Iranem. Strona irańska wymaga, by takie porozumienie obejmowało także zawieszenie broni w Libanie. CNN powołuje się anonimowego izraelskiego urzędnika, który przekazał, że w ubiegłym tygodniu prezydent USA Donald Trump powiedział premierowi Izraela Binjaminowi Netanjahu, że popiera „swobodę działania przeciwko zagrożeniom na wszystkich frontach, w tym w Libanie”.

Libańskie ministerstwo zdrowia twierdzi, że izraelskie ataki zabiły ponad 3371 osób od 2 marca, po tym, jak Hezbollah zaatakował Izrael w odwecie za śmierć najwyższego przywódcy Iranu w amerykańsko-izraelskich atakach, które wybuchły 28 lutego.

Przeczytaj teksty OKO.press na podobny temat:

Przeczytaj także:

10:16 31-05-2026

Prawa autorskie: ksp.policja.gov.plksp.policja.gov.pl

Fałszywe alarmy. Znany adwokat zatrzymany przez policję

Mężczyzna, podszywając się pod różne osoby, wysyłał do wielu instytucji i organów publicznych zawiadomienia o rzekomych przygotowaniach do zamachów. Ich ofiarami mieli być prezydent oraz minister spraw zagranicznych

Co się wydarzyło?

Komenda Stołeczna Policji poinformowała o zatrzymaniu 48-letniego mężczyzny, który wysyłał zawiadomienia o rzekomych przygotowaniach do zamachów. Wiadomość potwierdził na X szef MSWiA Marcin Kierwiński, dodając, że to znany warszawski adwokat.

„Mężczyzna, podszywając się pod różne osoby, wysyłał do wielu instytucji i organów publicznych zawiadomienia o rzekomych przygotowaniach do zamachów. Treść zawiadomień wskazywała, że ich ofiarami mieli być Prezydent RP oraz Minister Spraw Zagranicznych. Do wysyłanych listów załączał nielegalnie posiadane dokumenty, a w jednym z nich umieścił amunicję” – przekazała mediom policja.

Jak podaje w oświadczeniu KSP, policja znalazła w mieszkaniu oraz samochodzie adwokata laptopy, pendrive’y, karty pamięci, telefony komórkowe, odznaki służb, bronie różnego rodzaju, amunicję, pociski artyleryjskie, a także prawa jazdy, dowody osobiste oraz karty pobytu należące do osób trzecich. Zabezpieczone przedmioty trafiły do badań.

Zabezpieczone przedmioty, które policja znalazła w mieszkaniu i samochodzie zatrzymanego. Źr. ksp.policja.gov.pl

Komenda Stołeczna Policji przekazała, że 48-letni adwokat usłyszał siedem zarzutów. Podejrzany jest m.in. o to, że podszywając się pod osoby pełniące w przeszłości wysokie funkcje publiczne, wysłał do organów publicznych fałszywe zawiadomienia o czynionych przygotowaniach do zamachu na Prezydenta RP i Ministra Spraw Zagranicznych. Mężczyzna podejrzany jest również o ukrywanie dokumentów należących do innych osób, a także nielegalne posiadanie broni i amunicji. Adwokat, aby uwiarygodnić treść zawiadomień, załączał do przesyłanych listów nielegalnie posiadane dokumenty oraz przedmioty, które miały też za zadanie obciążyć niewinne osoby i skierować na nie działania służb.

Mężczyźnie grozi kara do 8 lat pozbawienia wolności. Sąd uwzględnił wniosek prokuratury o zastosowanie wobec podejrzanego tymczasowego aresztowania na okres 3 miesięcy.

Marcin Kierwiński we wpisie zaznaczył, że sprawa zatrzymania adwokata to osobny wątek niż fałszywe alarmy, w związku z którymi policja przeprowadziła w ostatnim tygodniu szereg zatrzymań. W oświadczeniu KSP czytamy jednak, że śledczy będą badać, czy sprawy te nie były ze sobą w jakiś sposób powiązane.

Jaki jest kontekst?

Między 10 a 15 maja doszło do dwunastu interwencji funkcjonariuszy policji, w związku z fałszywymi – jak się później okazało – alarmami. Zgłaszający informowali o podłożeniu ładunków wybuchowych albo o różnych sytuacjach, związanych z zagrożeniem życia lub zdrowia osób przebywających pod podawanym przez oszustów adresem.

W związku z fałszywymi alarmami zatrzymano na razie pięć osób, wobec trzech z nich zastosowano już areszt. MSWiA zapowiada kolejne zatrzymania w nadchodzących dniach.

Przeczytaj teksty OKO.press na podobny temat:

Przeczytaj także:

08:58 31-05-2026

Prawa autorskie: źr. Facebook/NYPD-Pulaski-Associationźr. Facebook/NYPD-Pu...

Konsulat Generalny RP w Nowym Jorku dwukrotnie zaatakowany przez wandali

W ciągu trzech dni nieznani sprawcy dwukrotnie oblali farbą polski konsulat w Nowym Jorku. Uszkodzony został także pomnik Jana Karskiego

Co się stało?

Nowojorska policja prowadzi dochodzenie w sprawie ataków na Konsulat Generalny Rzeczypospolitej Polskiej w Nowym Jorku. W mijającym tygodniu w ciągu trzech dni budynek został dwukrotnie oblany czerwoną farbą. Zniszczona i zamalowana została elewacja, stojący przed konsulatem pomnik Jana Karskiego. Farbą oblano także monitoring, co utrudniło zarejestrowanie wydarzenia.

Sprawcy nie są jeszcze znani służbom. Zdjęcia konsulatu po ataku zamieściło w mediach społecznościowych NYPD Pulaski Association, czyli polskie stowarzyszenie funkcjonariuszy policji w Nowym Jorku.

Jak podaje RMF FM, w sprawie wspólne oświadczenie wydało kilkoro nowojorskich radnych, którzy podkreślili, że ataki na placówkę dyplomatyczną są nie tylko naruszeniem prawa, ale również zamachem na wartości wzajemnego szacunku i przyjaźni międzynarodowej.

„Jesteśmy głęboko zaniepokojeni powtarzającymi się aktami wandalizmu wobec Konsulatu Generalnego RP w Nowym Jorku. Fakt, że placówka została zaatakowana dwukrotnie w ciągu trzech dni, jest nie do przyjęcia i wymaga natychmiastowej reakcji organów ścigania" – czytamy w oświadczeniu.

Przeczytaj teksty OKO.press na podobny temat:

Przeczytaj także: