Gdyby nie 1,5%, mogłoby nie być OKO.press

Twoja pomoc ma znaczenie

0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

godzinę temu

Prawa autorskie: Photo by Jim WATSON / AFPPhoto by Jim WATSON ...

WSJ: Trump chce „ukarać” niektóre z krajów NATO

Amerykański dziennik Wall Street Journal donosi, że Donald Trump zastanawia się nad „ukaraniem” części państw NATO, które niedostatecznie wsparły USA w kampanii militarnej przeciwko Iranowi.

Co się wydarzyło?

Według dziennikarzy może chodzić o przeniesienie części żołnierzy z baz „nielojalnych” krajów do tych, które Waszyngton uważa za bardziej przyjazne. W ten sposób Trump zaznaczyłby swoją rezerwę wobec niektórych z sojuszników, jednak wciąż pozostałby w NATO. W środę rzeczniczka prasowa Białego Domu Karoline Leavitt określiła wojnę USA i Izraela z Iranem mianem „testu”, którego sojusz nie zdał.

Jak pisze „Wall Street Journal”, plan zakłada przeniesienie wojsk amerykańskich z państw członkowskich NATO uznanych za nieprzydatne dla działań wojennych z Iranem do innych krajów sojuszu. „Mam bezpośredni cytat od prezydenta Stanów Zjednoczonych na temat NATO i podzielę się nim z wami wszystkimi: zostali poddani próbie i zawiedli” – przekazała Leavitt.

„To dość smutne, że NATO odwróciło się od Amerykanów w ciągu ostatnich sześciu tygodni, podczas gdy to właśnie Amerykanie finansują ich obronę" – mówiła Leavitt.

Trumpa miała zirytować między innymi postawa Hiszpanii, która zablokowała przeloty amerykańskich samolotów uczestniczących w operacji irańskiej przez swoją przestrzeń powietrzną, a także krytykujące działania wojenne Niemcy oraz Włochy. Zdaniem dziennikarzy WSJ Trump ma być bardziej przychylny Polsce, Rumunii, Litwie oraz Grecji.

Jaki jest kontekst?

Donald Trump w ostatnich tygodniach wielokrotnie wzywał kraje NATO do wsparcia działań przeciwko Iranowi. Te odnosiły się jednak do operacji ze sceptycyzmem. W związku z tym pojawiły się spekulacje o możliwości opuszczenia Sojuszu przez Stany Zjednoczone. Wcześniej prezydent Stanów Zjednoczonych wysyłał nieprzyjazne sygnały do Danii, członka NATO od samego początku istnienia Sojuszu. Amerykański przywódca wyrażał chęć zajęcia Grenlandii, stanowiącej terytorium zależne od Kopenhagi.

Przeczytaj także:

godzinę temu

Prawa autorskie: 09.04.2026 Warszawa , ulica Wiejska , Sejm , zaprzysiezenie czterech sedziow Trybunalu Konstytucyjnego . Od lewej: Maciej Taborowski, Dariusz Szostek, Krystian Markiewicz, Anna Korwin - Piotrowska, Marcin Dziurda i Magdalena Bentkowska . Fot. Slawomir Kaminski / Agencja Wyborcza.pl09.04.2026 Warszawa ...

Sędziowie TK złożyli ślubowanie w Sejmie. Bez obecności prezydenta

Uroczystość ślubowania czwórki wybranych przez Sejm sędziów Trybunału Konstytucyjnego trwała zaledwie 10 minut. Pomimo zaproszenia prezydent Karol Nawrocki nie stawił się na uroczystość.

Co się wydarzyło

„Dziś, 9 kwietnia, w odpowiedzi na inicjatywę wybranych sędziów TK, w obecności byłych prezesów TK oraz notariusza zostało przyjęte ślubowanie wobec prezydenta” – powiedział marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty. Na tym procedurę uważam za zakończoną – oświadczył.

W czwartek po południu w Sejmie odbyła się 10-minutowa uroczystość ślubowania sędziów Trybunału Konstytucyjnego.

Wśród nich byli: Krystian Markiewicz, Maciej Taborowski, Marcin Dziurda oraz Anna Korwin-Piotrowska. Ślubowanie złożyli ponownie także Magdalena Bentkowska i Dariusz Szostek, którzy w ubiegłym tygodniu złożyli je osobiście przed prezydentem Karolem Nawrockim.

Bentkowska i Szostek postanowili jeszcze raz złożyć ślubowanie w ramach solidarności z pozostałą czwórką sędziów.

Na ślubowaniu zjawili się także byli prezesi Trybunału Konstytucyjnego Marek Safjan, Jerzy Stępień, Bohdan Zdziennicki i Andrzej Zoll, a także prezes Sądu Apelacyjnego w Warszawie sędzia Dorota Markiewicz.

„Zwracam się do Prezydenta RP. Na podstawie art. 4 ust. 1 ustawy z dnia 30 listopada 2016 r. o statusie sędziów TK (...) składam wobec Prezydenta RP ślubowanie następującej treści” – taką formułą przed wypowiedzeniem ślubowania wygłaszali sędziowie, którzy nie składali dotychczas ślubowań.

Czarzasty był w Sejmie pytany przez dziennikarzy, co jeśli prezes TK Bogdan Święczkowski nie dopuści sędziów do Trybunału. „Jeżeli prezes TK nie dopuści do funkcjonowania sędziów, to będziemy podejmowali właściwe decyzje” – odparł. „Myślę, że państwo nie macie wątpliwości po dziś, że jesteśmy w stanie i umiemy podejmować decyzje” – dodał.

Jaki jest kontekst

Sejm wybrał sześcioro sędziów TK 13 marca. W minionym tygodniu prezydent Karol Nawrocki odebrał ślubowania od dwójki z nich: Szostka i Bentkowskiej.

Magdalena Bentkowska to adwokatka i doktor nauk prawnych, jej kandydaturę zgłosiło PSL. Dariusz Szostek to profesor Uniwersytetu Śląskiego, radca prawny, specjalista prawa nowych technologii, jego zgłosiła Polska 2050.

Nowi sędziowie zostali zgłoszeni jako kandydaci przez koalicję rządzącą. Sejm wybrał ich na indywidualne dziewięcioletnie kadencje.

Na poziomie ustawowym, nie konstytucyjnym, jest uregulowane, że sędziowie składają przysięgę przed prezydentem RP.

Uchwalona za rządów PiS w 2016 roku i nadal obowiązująca ustawa o statusie sędziów Trybunału Konstytucyjnego mówi, że osoba wybrana na stanowisko sędziego Trybunału składa wobec prezydenta ślubowanie, a stosunek służbowy sędziego Trybunału nawiązuje się po złożeniu ślubowania.

PiS uważa, że sędzia wybrany do Trybunału Konstytucyjnego, który nie został zaprzysiężony, nie jest sędzią tego Trybunału. Zaprzysiężenie przed prezydentem jest dopełnieniem procedury wyboru.

Koalicja rządząca uważa inaczej. Europoseł Koalicji Obywatelskiej adwokat Michał Wawrykiewicz podkreślił, że ślubowanie ma charakter ceremonialny, potwierdzający zgodę sędziego na objęcie funkcji.

Zgadza się z tym również sędzia Trybunału Konstytucyjnego w stanie spoczynku prof. Ewa Łętowska, która wskazuje, że ślubowanie jest uroczystością, która wieńczy procedurę wyboru sędziów. „Nigdzie nie jest powiedziane, co się stanie, jeżeli prezydent uchyla się od tego aktu ceremonialnego, bo całe zaproszenie przez prezydenta i oprawa mają charakter zwyczaju” – podkreślała profesor Łętowska w marcu.

Jak pisała Anna Wójcik dla OKO.press środowisko Prawa i Sprawiedliwości krytykowało koalicję rządową za to, że obecna większość rządząca nie obsadziła wakatów w Trybunale Konstytucyjnym w miarę, jak się pojawiały. Faktycznie, koalicja rządząca powinna była obsadzać wakaty sukcesywnie. Koalicja zdecydowała się TK marginalizować i chciała najpierw zreformować TK ustawami.

Czytaj więcej tekstów OKO.press

Przeczytaj także:

09:03 09-04-2026

Prawa autorskie: Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.plFot. Sławomir Kamińs...

Sala już jest gotowa. Sędziowe TK złożą ślubowanie w Sejmie

O godzinie 12:30 rozpocznie się ślubowanie czterech sędziów Trybunału Konstytucyjnego, których powołanie od miesiąca ignoruje prezydent Karol Nawrocki. Uroczystość organizują sobie sami, a potem zamierzają od razu przystąpić do pracy w TK, nawet jeśli będą musieli wezwać policję.

Co się wydarzyło?

Krystian Markiewicz, Maciej Taborowski, Marcin Dziurda oraz Anna Korwin-Piotrowska zaprosili prezydenta Karola Nawrockiego do Sejmu, na swoje ślubowanie. Sędziowie Trybunału Konstytucyjnego od miesiąca nie mogą złożyć przysięgi przed prezydentem, bo ten konsekwentnie nie wyznacza terminu. Uroczystość zorganizowali więc sami.

Notarialne ślubowanie sędziów TK odbędzie się w czwartek o godzinie 12:30 w Sali Kolumnowej Sejmu. Do sali nie będą wpuszczone media.

Według ustaleń portalu TVN24 sędziowe odbiorą uchwały o ich wyborze na stanowisko sędziego Trybunału Konstytucyjnego z rąk marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego. Potem odczytają treść ślubowania i podpiszą w obecności notariusza. Zaproszenie na udział w uroczystości otrzymał Karol Nawrocki (wcześniej dwukrotnie otrzymując pisma i prośby od czwróki sędziów z prośbą o wyznaczenie terminu ślubowania) – ale nikt nie spodziewa się jego obecności.

To istotne, bowiem przepisy regulują, że ślubowanie trzeba złożyć wobec prezydenta. Sędziowie TK twierdzą, że nie oznacza to zarazem, iż ślubowanie musi odbyć się przy fizycznej obecności głowy państwa. Innego zdania jest Kancelaria Prezydenta.

Szef kancelarii Karola Nawrockiego Zbigniew Bogucki w opublikowanym w czwartek oświadczeniu podkreślił, że „jedynym organem, wobec którego może zostać skutecznie złożone ślubowanie osoby wybranej na urząd sędziego Trybunału Konstytucyjnego, jest Prezydent RP”. Dodał, że w przypadku podjęcia przez osoby wybrane przez Sejm na sędziego TK czynności innych niż złożenie ślubowania wobec prezydenta, działania te będą musiały zostać ocenione jako świadome i jawne naruszenie prawa.

Sędziowie TK w planach mają wizytę w Pałacu Prezydenckim i osobiste doręczenie Nawrockiemu podpisanych dokumentów. Potem udadzą się do budynku TK, bowiem formalnie, po ślubowaniu, mogą rozpocząć pracę. Patryk Michalski z TVN24 ustalił, że sędziowie mogą nie zostać wpuszczeni do budynku. Niewykluczone, że na miejsce zostanie wezwana policja.

Andrzej Duda krytykuje Nawrockiego

Do ślubowania sędziów TK odniósł się były prezydent Andrzej Duda, który skrytykował postawę Karola Nawrockiego. „Prezydent jest związany uchwałą Sejmu i nie może być tak, że prezydent sobie przyjmie ślubowanie [do TK] od kogoś innego albo tylko od niektórych” — powiedział w rozmowie z zawieszonym posłem PiS Krzysztofem Szczuckim na YouTube.

„Jeżeli Sejm stwierdził: tamta uchwała nasza nie obowiązuje, my zmieniamy ją w trybie swoistej autokontroli i dzisiaj podejmujemy inną uchwałę i oto są kandydaci na sędziów, to prezydent jest tą decyzją Sejmu związany. Prezydent nie może mówić, że Sejm nie zdecydował. Teoretycznie może, ale wchodzi wtedy w bardzo poważną batalię ustrojową, na którą konstytucja nie przewiduje miejsca” – dodał Andrzej Duda. On sam również jednak przez tygodnie nie odbierał ślubowania od powołanych przez Sejm sędziów. Po wygranych przez Zjednoczoną Prawicę wyborach doszło do unieważnienia wcześniejszego powołania i wyłonienia nowych sędziów TK, posłuszniejszych władzy.

Prezydent odebrał wówczas ślubowanie od nowej piątki i nie zaczekał na wyrok TK, który dzień później uznał, że pierwotny wybór trzech z pięciu sędziów był zgodny z konstytucją.

Jaki jest kontekst?

13 marca Sejm wybrał sześcioro sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Prezydent jak dotąd odebrał ślubowanie jedynie od dwóch z nich: Magdaleny Bentkowskiej i Dariusza Szostka.

Pozostała czwórka jest w patowej sytuacji. Sędziowie nie mogą objąć urzędu, dopóki nie złożą ślubowania – ale wyznaczenia terminu konsekwnetnie odmawia im sam prezydent RP. Dlatego sami organizują tę uroczystość.

Skąd wynika decyzja Karola Nawrockiego? Pałac Prezydencki i prawica stoją na stanowisku, że podczas kadencji Nawrockiego w TK powstały jedynie dwa wakaty, po tym, jak Krystyna Pawłowicz oraz Michał Warciński przeszli w stan spoczynku. Dlatego prezydent odebrał ślubowanie tylko od dwóch sędziów. Zdaniem Nawrockiego, ustawowy wymóg 11 sędziów w TK został spełniony.

Mariusz Jałoszewski na łamach OKO.press wyjaśnia:

Artykuł 194 Konstytucji mówi wyraźnie: „Trybunał Konstytucyjny składa się z 15 sędziów, wybieranych indywidualnie przez Sejm na 9 lat spośród osób wyróżniających się wiedzą prawniczą”. Czyli to Sejm powołuje sędziów do TK. Rola prezydenta jest tylko tytularna, ceremonialna. I nie wynika ona z Konstytucji, tylko z ustawy.

I dodaje, że pominięci przez prezydenta czterej nowi sędziowie TK muszą zacząć orzekać, nawet jeśli ma w tym pomóc policja.

W marcu zeszłego roku Sejm podjął uchwały mówiące o tym, że TK jest wadliwy nie tylko ze względu na zasiadających w nim sędziów-dublerów, ale i szerzej – ze względu na funkcjonowanie i zarządzanie nim z naruszeniem przepisów przez prezesa (wtedy Julię Przyłębską). Jak przypominała w OKO.press Dominika Sitnicka, odd tamtej pory rząd nie publikuje żadnych orzeczeń Trybunału (nie tylko tych, w których składach orzeczniczych zasiadali tak zwani dublerzy). Wiele wskazuje na to, że rządzący liczyli na zmianę w Pałacu Prezydenckim, która pozwoliłaby na drugie podejście do reformy Trybunału. Zmiana w „Dużym Pałacu” nastąpiła, ale nie taka, jakiej się spodziewała koalicja. W drugiej połowie 2025 roku wiadomo już było, że nie ma na co czekać i trzeba powoływać sędziów do Trybunału takiego, jakim on jest.

Przeczytaj więcej w OKO.press:

Przeczytaj także:

06:19 09-04-2026

Prawa autorskie: 26.03.2026 Warszawa , Aleje Ujazdowskie 1/3 . Kancelaria Prezesa Rady Ministrow . Ministra edukacji Barbara Nowacka podczas specjalnego posiedzena rzadu . Rzad podejmuje dzialania prowadzace do obnizenia cen na stacjach benzynowych w ramach pakietu CPN - „Ceny Paliwa Nizej”. Fot . Robert Kowalewski / Agencja Wyborcza.pl26.03.2026 Warszawa ...

Edukacja zdrowotna obowiązkowa. A tzw „komponent seksualny”?

9 kwietnia ministra edukacji narodowej Barbara Nowacka ogłosiła, że od 1 września edukacja zdrowotna będzie obowiązkowa. Ale nie cała

Tak, edukacja zdrowotna będzie obowiązkowa – ogłosiła ministra Barbara Nowacka w W programie „Rozmowa Piaseckiego” w TVN 24 9 kwietnia rano.

Ale z tych lekcji będzie wyłączona edukacja zdrowotna, która będzie nieobowiązkowa.

W rozmowie w TVN 24 Nowacka powiedziała: „Edukacja zdrowotna będzie obowiązkowa od 1 września, od klasy czwartej w szkole podstawowej i dwa lata w szkołach ponadpodstawowych w zależności od wyboru danej szkoły. Natomiast przedmiot będzie składał się tak naprawdę z dwóch przedmiotów, czyli przedmiotu edukacja zdrowotna takim, jakim jest i nieobowiązkowego przedmiotu, który będzie prawdopodobnie około jedną dziesiątą całości i będzie dotyczył wiedzy o zdrowiu seksualnym”.

O posłaniu dzieci na część nieobowiązkową (ministra podkreśliła, że będą to 1-2 godziny w roku) będą decydować rodzice lub pełnoletni uczniowie. Co będzie obowiązkowe?

Nowacka: "Obowiązkowa edukacja zdrowotna z wszystkimi niezbędnymi komponentami dotyczącymi higieny, ruchu, zdrowia psychicznego, odżywiania, tej wiedzy o zdrowiu ogólnej, czyli postulat środowisk medycznych.

Natomiast, respektując pewne konstytucyjne uwarunkowania i presję bardzo dużą części środowisk, że o tym chcą móc zdecydować, czy dzieci się dowiadują o zdrowiu seksualnym z fachowego źródła, czyli od nauczyciela, czy wolą zostawić dzieci albo swojej wiedzy lub internetowi, te jedna, dwie godziny w roku, w zależności jak nam przygotują eksperci program, będą do decyzji rodziców".

Na pytanie red. Piaseckiego, co konkretnie będzie nieobowiązkowe, a co obowiązkowe. Nowacka odpowiedziała: o tym zdecydują eksperci, lekarze, specjaliści.

Jaki jest kontekst?

Edukację zdrowotną, po długich sporach w ramach koalicji, wprowadzono 1 września 2025 r. Spory dotyczyły tego, czy edukacja ta ma być obowiązkowa. Jako że decyzja musiała przypaść na czas prezydenckiej kampanii wyborczej, koalicja zdecydowała, że lekcje będą nieobowiązkowe. Powodem był sprzeciw prawicy – koalicja obawiała się, że taki „lewacki” projekt zniechęci do Rafała Trzaskowskiego prawicowych wyborców, a Karol Nawrocki zyska nowe paliwo wyborcze. To nie pomogło, Trzaskowski wybory przegrał, a edukacja pozostała nieobowiązkowa.

W rezultacie na edukację zdrowotną chodziło w 2025/2026 r. tylko 30 proc. uczniów i uczennic:

Przeczytaj także:

W OKO.press śledzimy uważnie spory naokoło edukacji zdrowotnej:

Przeczytaj także:

20:26 08-04-2026

Prawa autorskie: US President Donald Trump and NATO Secretary General Mark Rutte attend the start of a NATO leaders summit in The Hague, Netherlands June 25, 2025. (Photo by Ludovic MARIN / AFP)US President Donald ...

Rzeczniczka Białego Domu: Trump wciąż zastanawia się nad wycofaniem USA z NATO

Rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt powiedziała, że Donald Trump cały czas rozważa wycofanie USA z NATO i ma omówić tę kwestię w trakcie spotkania z sekretarzem generalnym sojuszu Markiem Rutte jeszcze dziś.

Co się wydarzyło?

Rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt powiedziała w środę (8 kwietnia), że prezydent USA rozważa możliwość wycofania Stanów Zjednoczonych z NATO i wkrótce podejmie ten temat z sekretarzem generalnym Markiem Rutte.

— To coś, co prezydent omawiał i myślę, że to coś, co będzie omawiał za kilka godzin z sekretarzem generalnym Rutte. Być może dowiedzą się państwo [więcej] bezpośrednio od prezydenta po tym spotkaniu — powiedziała Leavitt podczas briefingu dla mediów. Rutte przybył do Waszyngtonu na spotkanie z Trumpem w środę wieczorem polskiego czasu.

Jaki jest kontekst? Według Leavitt prezydent uważa, że NATO „zostało poddane próbie i zawiodło” w trakcie wojny z Iranem. „To dość smutne, że NATO odwróciło się od narodu amerykańskiego w ciągu ostatnich sześciu tygodni, podczas gdy to Amerykanie finansują ich obronę” — powiedziała rzeczniczka.

Administracja USA zarzuca europejskim sojusznikom brak wystarczającego wsparcia dla amerykańsko-izraelskiej operacji przeciwko Iranowi. W ostatnich tygodniach Trump wielokrotnie krytykował NATO, nazywając je np. „papierowym tygrysem” i sugerując, że nie spełnia swojej roli w momentach kryzysowych.

Prezydent USA wezwał też państwa zależne od dostaw ropy z regionu Zatoki Perskiej do przeciwdziałania irańskiej kontroli nad cieśniną Ormuz. Ale europejskie kraje NATO mniej lub bardziej jednoznacznie odmówiły udziału w wojnie w Zatoce Perskiej.

Wojna w Iranie może oznaczać dalsze napięcia wewnątrz sojuszu. Skupienie Waszyngtonu na konflikcie bliskowschodnim może poskutkować ograniczeniem dostaw broni dla Ukrainy. Ponadto krytyka Ukrainy przez Trumpa, jego kontakty z Rosją oraz sugestie przejęcia Grenlandii od Danii od dłuższego czasu budzą niepokój wśród sojuszników.