0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

10:15 16-05-2024

Prawa autorskie: Fot. Magdalena ChrzczonowiczFot. Magdalena Chrzc...

Aktywistki przyniosły białe kartki na wysłuchanie w sprawie aborcji. „Tak powinna wyglądać ustawa”

Aktywistki przyniosły na wysłuchanie w sprawie projektów dotyczących aborcji białe kartki, które mają symbolizować idealną ustawę aborcyjną — bez nakazów i zakazów.

Aktywistki pro-choice oraz osoby, które pomagają w aborcjach przerwały wysłuchanie publiczne w sprawie aborcji. W trakcie wypowiedzi Mariusza Dzierżawskiego z Fundacji pro-prawo do życia wstały z krzeseł, trzymając w rękach białe kartki. „W tym momencie dzieją się aborcje. Kto pomaga, państwo?” – mówiły posłom i posłankom. „Hej, hej, hej, aborcja jest okej” – skandowały.

Aborcja to nie debata, aborcja to doświadczenie – przekonywały.

Odpowiadały im osoby, które są przeciwne aborcji, krzycząc „mordercy” i trzymając grafiki z płodami i napisem „piekło dzieci”.

Komisja przerwała pracę na kilka minut. Relację można zobaczyć na profilu OKO.press na instagramie.

„To jakiś żart”

„Aborcja to nie jest temat do negocjacji” – mówiły aktywistki. „Obiecali nam legalizację aborcji, a nie 12 godzin debaty”. Podkreślały, że zostały wpisane jako ostatnie na listę osób, które mogą zabrać głos. Znacznie wcześniej wypowiadała się m.in. Kaja Godek.

„Wysłuchanie obywatelskie w sprawie aborcji to jest jakiś żart. Miałyśmy mieć legalną aborcję do 12 tygodnia, a mamy Kaję mówiącą, że aborcja to masowe mordowanie Polaków a my jesteśmy opętane żądzą śmierci. Osoby, które miały aborcje — może lepiej nie włączajcie dziś transmisji, lepiej chyba sobie oszczędzić tych bredni” – napisał Aborcyjny Dream Team na Facebooku.

View post on Instagram
 

Białe kartki, które przyniosły na debatę, symbolizują „najlepsze prawo aborcyjne” – bez kar, bez zakazów. „To jest zabieg medyczny, nie robimy przecież debat o tym, czy mogłabym przeszczepić serce” – mówiła jedna z aktywistek.

Tuż przed happeningiem głos w trakcie wysłuchania publicznego zabrał Mariusz Dzierżawski z Fundacji Pro-Prawo do Życia. Cytował „wytyczne dotyczące Polski i Polaków z września 1939 roku”, sugerując, że projekty liberalizujące aborcję są tożsame z przepisami wydawanymi przez urzędników Trzeciej Rzeszy podczas II wojny światowej. „Rasistowski reżim dążył do zagłady Polaków. Kryminalistki, które trudnią się sprzedażą środków aborcyjnych i zarabiają na tym miliony euro, popierają te postulaty” – powiedział, strasząc „zagładą narodu polskiego”. Z sali słychać było śmiech. Tabletki aborcyjne są przekazywane bezpłatnie — aktywistki nie zarabiają na tym „milionów euro”.

Podczas happeningu podawały numer, pod który może zadzwonić każda kobieta potrzebująca pomocy w aborcji: 22 29 22 597.