Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Już przed podwyżką prezes NBP zarabiał ponad 1,3 mln zł rocznie
Pensja Adama Glapińskiego wynosi ok. 23,6 tys. zł miesięcznie. Jak to zatem możliwe, że na jego konto wpływa rocznie grubo ponad milion złotych?
Dzieje się tak, bo większość wynagrodzenia prezesa NBP to premie i nagrody. Które sam sobie przyznaje.
„Adam Glapiński pobierał do tej pory 12 miesięcznych pensji łącznie z premią, a w nagrodach odbierał kolejne 15, czyli łącznie dostawał ich 27” – pisze Money.pl.
Portale Money.pl i Onet opisują nową uchwałę zarządu NBP, która podnosi zarobki prezesa Glapińskiego.
„Zarząd NBP przyjął uchwałę, która zwiększa premię, będącą dodatkiem do pensji prezesa Adama Glapińskiego, o 30 proc. Z naszych szacunków wynika, że wynagrodzenie szefa banku centralnego może wzrosnąć w ciągu roku o 191 tys. zł” – informuje Money.pl.
„Podwyższając premię dla prezesa, zarząd NBP podwyższył równocześnie kwotę, na podstawie której naliczane są nagrody. A te wynoszą za I kwartał — trzykrotność miesięcznych poborów, za II kwartał – 3,5-krotność, za III kwartał — czterokrotność, a za ostatnie cztery miesiące w roku to 4,5-krotność” – donosi Money.pl.
Glapiński dostaje nagrody za „szczególne zaangażowanie w realizację zadań z ustawy o NBP”.
Zarząd przyznał podwyżkę Glapińskiemu na wniosek... Glapińskiego. Uchwałę w tej sprawie przyjął 30 września 2024, a obowiązuje ona od 1 października. Podwyżki dostało też dwoje wiceprezesów NBP: „pierwsza zastępczyni, zaufana Glapińskiego Marta Kightley oraz drugi zastępca Adam Lipiński, człowiek Jarosława Kaczyńskiego, wieloletni wiceprezes PiS” – informuje Onet.