Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Prezydent po 1,5 roku rozpatrzył wniosek Roberta Bąkiewicz o ułaskawienie. Działacz skrajnej prawicy został prawomocnie skazany za naruszenie nietykalności Babci Kasi, ale wykonanie kary było wstrzymane na czas procedury ułaskawieniowej.
Do Prokuratora Generalnego wpłynęła informacja o ułaskawieniu Roberta Bąkiewicza przez Andrzeja Dudę – ujawnił portal Goniec.pl.
Bąkiewicz został prawomocnie skazany za naruszenie nietykalności cielesnej Babci Kasi podczas czarnych protestów w październiku 2020 roku. Zgodnie z wyrokiem Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 3 listopada 2023 r., działacz skrajnej prawicy został skazany na karę:
Bąkiewicz zwrócił się do prezydenta z wnioskiem o wszczęcie postępowania o ułaskawienie z urzędu. Wniosek trafił do Andrzeja Dudy 17 listopada 2023, ale przez wiele miesięcy pozostawał nierozpatrzony. W tym czasie wykonanie kary było zawieszone w oczekiwaniu na zakończenie postępowania ułaskawieniowego.
Prokurator Generalny Adam Bodnar zdecydował w czwartek 10 lipca o uchyleniu postanowienia uprzedniego Prokuratora Generalnego o wstrzymanie wykonania kary. Argumentem był fakt, że procedura się przeciąga, a „sytuacja ta pozostaje w sprzeczności z podstawowymi zasadami prawa karnego, które wymagają, aby orzeczona prawomocnie kara była wprowadzana w życie nieuchronnie i bez zbędnej zwłoki”.
Jak podaje portal Goniec.pl, Robert Bąkiewicz został ułaskawiony niemal natychmiast po ogłoszeniu przez Adama Bodnara decyzji.
Robert Bąkiewicz, były lider Marszu Niepodległości, został prawomocnie skazany za naruszenie nietykalności osobistej Katarzyny Augustynek, znanej jako Babcia Kasia. Incydent miał miejsce 25 października 2020 r. podczas protestów po wyroku Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji. Bąkiewicz organizował wówczas „obronę kościołów” przed protestującymi.
Pod kościołem św. Krzyża w Warszawie narodowcy, których działania nadzorował Bąkiewicz, siłą usuwali osoby z kościoła. Babcia Kasia została zaatakowana – Bąkiewicz wyrwał jej chustę z tęczową flagą, a następnie narodowcy przeciągnęli ją po schodach i rzucili na ziemię, co miało miejsce w obecności policji. Kobieta oskarżyła Bąkiewicza o czyn chuligański polegający na naruszeniu nietykalności osobistej. Takie przestępstwo jest ścigane z oskarżenia prywatnego. Incydenty pod kościołem św. Krzyża zarejestrowały media w tym obecne na miejscu OKO.press (tu przeczytasz szerszą relację).
Sąd I instancji skazał Bąkiewicza w marcu 2022 r., a po apelacji sąd II instancji utrzymał wyrok i karę – wyrok jest prawomocny.
Przeczytaj także: