0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

17:48 16-04-2026

Prawa autorskie: ScreenshotScreenshot

Asystencja osobista na 11/18: podkomisja sejmowa posuwa się do przodu

Pod dwóch dniach pracy (14 i 16 kwietnia) sejmowa podkomisja zajmująca się asystencją osobistą omówiła już 11 z 18 rozdziałów projektu ustawy o asystencji osobistej.

Jeszcze kilka posiedzeń i projekt ustawy będzie gotowy do tego, by rozpocząć nad nim prace w komisji polityki społecznej.

Na ostatnim posiedzeniu podkomisji udało się m.in. rozwikłać problem rozliczenia wsparcia asystenta osobistego w momencie, gdy osoba z niepełnosprawnością trafi do szpitala albo do więzienia. Posłowie i eksperci próbowali też zharmonizować nowe przepisy z ustawą o pomocy społecznej, którą rząd teraz bardzo poważnie zmienia.

Przeczytaj także:

Nie została jeszcze zanalizowana cała kwestia sposobu podpisywania kontraktu i rozliczania go między asystentem osobistym i osobą z niepełnosprawnością.

Jaki jest kontekst?

Ustawa o asystencji osobistej to gigantyczna reforma, która ma zmienić życie osób z niepełnosprawnościami i ich rodzin. Ustawa ma zapewnić każdemu potrzebującemu pomoc asystenta osobistego. Jej zakres byłby ustalany po indywidualnej ocenie sytuacji, ale sama usługa świadczona byłaby tak samo w całym kraju. Asystent miałby wspierać osobę z niepełnosprawnością w niezależnym życiu. Prawo do takiego życia odzyskaliby też członkowie rodzin.

Ze względu na znaczenie tej zmiany Komisja Europejska zgodziła się przy rewizji KPO, by wdrożenie asystencji zostało uznane za osiągnięcie kolejnego kamienia milowego pozwalającego na kolejne wypłaty dla Polski. Ustawa ma być gotowa w sierpniu.

Nie jest ciągle pewne, czy to się uda, choć podkomisja wyraźnie przyspieszyła pracę.

Chodzi o to, że rządowy projekt przesłany do Sejmu okazał się nieprecyzyjny, jeśli chodzi o sposób opisywania asystencji, zawierania kontraktów asystenta ze świadczeniobiorcą (osobą z niepełnosprawnością), rozliczania pracy asystenta i uwzględniania jego praw do wynagrodzenia i odpoczynku. Rząd dopilnował tylko, by projekt ustawowej asystencji spinał się finansowo.

Podkomisja zbiera się w tygodniach pracy Sejmu, czyli co dwa tygodnie i przepracowuje projekt zdanie po zdaniu. Analizując, czy proponowana treść oddaje intencje projektodawcy, czy można ją zrozumiana inaczej i jakie rzeczywiste skutki wywoła.

W pracach uczestniczą poza posłami i przedstawicielami rządu oraz sejmowymi legislatorkami także organizacje społeczne i ZUS. Bo to on ma na koniec przygotować system informatyczny, który pozwoli na wybieranie asystentów, oceniania ich pracy i zapewnianie im stabilnego zatrudnienia.

Usługi asystencji osobistej w Polsce nie są całkowitą nowością. Świadczone są jednak różnie i nie wszędzie — przez samorządy i organizacje społeczne, którym w danym roku uda się zdobyć rządową dotację. Wsparcie można dostać tylko przez kilka miesięcy (pieniądze budżetowe trzeba najpierw pozyskać, a potem rozliczyć). Potem trzeba szukać pomocy prywatnie — o kogoś na to stać. Albo liczyć na pomoc rodziny. Asystenci też nie mają pewności pracy.

Wprowadzenie ustawowej asystencji jest wypełnieniem wymogu Konwencji o prawach osób z niepełnosprawnościami, którą Polska ratyfikowała w 2012 r. Do tej pory żadnej ekipie nie udało się jednak przygotować projektu, który uruchomiłby szalenie skomplikowaną machinę powszechnej asystencji dostosowanej do najróżniejszych życiowych sytuacji.

Przeczytaj także:

Więcej w OKO.press o asystencji osobistej można przeczytać TU