Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Iran zaatakował jeden z tankowców oczekujących w Zatoce Perskiej na odblokowanie cieśniny Ormuz
W nocy z 4 na 5 marca w północnej części Zatoki Perskiej, około 60 km od wybrzeży Kuwejtu, ale poza jego wodami terytorialnymi Iran zaatakował tankowiec. Poinformowało o tym brytyjskie centrum operacji handlowych morskich (UKMTO). Według irańskich deklaracji tankowiec miał należeć do Stanów Zjednoczonych. Choć statek nabiera wody, a możliwy wyciek z niego stanowi zagrożenie ekologiczne, załoga jest już całkowicie bezpieczna. Po ataku z tankowca zaobserwowano odpływającą w kierunku wybrzeży Iranu niewielką łódź. „W wodzie ze zbiornika ładunkowego znajduje się olej, który może mieć negatywny wpływ na środowisko, statek nabrał wody, nie zgłoszono żadnych pożarów, a załoga jest bezpieczna” – poinformowało UKMTO.
Od pierwszych godzin wojny USA i Izraela z Iranem zablokowana pozostaje strategiczna cieśnina Ormuz stanowiąca wyjście z Zatoki Perskiej do Zatoki Omańskiej i następnie na wody Morza Arabskiego. Irański Korpus Strażników Rewolucji regularnie powtarza deklaracje, że każdy statek próbujący przepłynąć przez cieśninę zostanie zaatakowany. Choć amerykańska flota zniszczyła już do 20 okrętów irańskiej marynarki wojennej i nadal ściga pojedyncze jednostki, Iran może blokować cieśninę i bez własnej floty wojennej. Cieśnina ma w najwęższych miejscach około 60 km szerokości – w pogodne dni z irańskiego wybrzeża widać Oman. Do Iranu należą też położone niemal w środkowej części wejścia do cieśniny 4 niewielkie wyspy – na 3 z nich znajdują się lotniska, każda jest ufortyfikowana. Statki przepływające przez cieśninę mogą więc być atakowane z lądu lub w sposób, w jaki został zaatakowany tankowiec w północnej części Zatoki Perskiej. Iran może posługiwać się prymitywnymi środkami, bowiem cywilne statki nie są uzbrojone w zaawansowane systemy obronne.
Siłowe odblokowanie cieśniny Ormuz wymaga więc nie tylko panowania na morzu – co flota Stanów Zjednoczonych w zasadzie już osiągnęła – lecz także kontroli nad położonym w rejonie cieśniny wybrzeżem Iranu i należącymi do tego państwa wyspami.
Blokada cieśniny Ormuz uniemożliwia wychodzenie z Zatoki Perskiej tankowców ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Kataru, Omanu, Bahrajnu i wschodnich wybrzeży Arabii Saudyjskiej. Znaczna liczba załadowanych już statków oczekuje na odblokowanie cieśniny na wodach Zatoki. Statki płynące po ładunek oczekują z kolei na Morzu Arabskim. Ma to ogromny negatywny wpływ na gospodarki krajów Azji Południowej (bo to one są przede wszystkim odbiorcami ropy i gazu z Zatoki) a pośrednio na stan gospodarki światowej. Możliwe skutki przedłużającej się blokady opisał w OKO.press Marcel Wandas:
Przeczytaj także: