Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
W środę nad ranem rosyjskie wojska zaatakowały Ukrainę dronami. W kraju ogłoszono alarm powietrzny.
Zaatakowana rakietami została m.in. miejscowość Krzywy Róg, gdzie zginęła co najmniej jedna osoba, a 17 jest rannych. Uszkodzone zostały budynki mieszkalne, sklepy i samochody. Atakiem został objęty także Charków, gdzie rannych zostało kilka osób.
„Charków jest pod intensywnym ostrzałem rakietowym. W mieście słychać było serię eksplozji, w naszym kierunku wciąż zmierzają rakiety balistyczne” – napisał mer Charkowa Igor Terechow w środę rano na Telegramie.
Jak poinformował szef obwodowej administracji Ołeh Syniehubow, po atakach Rosjan wybuchło kilka pożarów.
Rosjanie zaatakowali też sektor energetyczny. „W związku z atakiem podjęto działania mające na celu ograniczenie zużycia energii w kraju” – przekazał w mediach społecznościowych minister energetyki w Ukrainie Herman Hałuszczenko.
Rosyjski atak w środę rano wydarzył się w dniu, kiedy Ukraina po raz drugi w swojej współczesnej historii obchodzi święta Bożego Narodzenia dziś, 25 grudnia. Zazwyczaj święta te były obchodzone 7 stycznia zgodnie z kalendarzem juliańskim.
Oficjalna zmiana daty Bożego Narodzenia została ustanowiona przez ukraińskie władze w zeszłym roku — jako kolejny znak przeciwstawienia się Rosji.
Wołodymyr Zełenski powiedział, że atak Rosji w Boże Narodzenie jest „nieludzki”. „Putin celowo wybrał Boże Narodzenie na atak. Czy może być coś bardziej nieludzkiego? Ponad 70 rakiet, w tym rakiety balistyczne, oraz ponad sto dronów szturmowych. Celem jest nasz system energetyczny” – powiedział.
W związku z atakiem na Ukrainę polskie Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poderwało swoje myśliwce przy wschodniej granicy. Około godz. 8 rano operowanie wojskowego lotnictwa w polskiej przestrzeni powietrznej zostało zakończone.
Wojna w Ukrainie trwa już 1036 dni. Rosja wystrzeliwuje w stronę kraju tygodniowo nawet setki pocisków, dziesiątki rakiet i dronów.
Tylko w minionym tygodniu rosyjska armia wystrzeliła ponad 550 naprowadzanych pocisków lotniczych, prawie 550 dronów uderzeniowych i ponad 20 różnego rodzaju rakiet.
Prezydent Wołodymyr Zełenski oskarżył Rosję o użycie „amunicji kasetowej”, określając ten krok jako „haniebną eskalację” w niemal trzecim roku trwania wojny.
Prezydent Rosji Władimir Putin utrzymuje, że ataki na Ukrainę są dowodem na techniczne zaawansowanie rosyjskiej armii.
W listopadzie Stany Zjednoczone zezwoliły Ukrainie na użycie amerykańskich pocisków dalekiego zasięgu przeciwko celom wojskowym na terytorium Rosji. Decyzja ta wywołała ostrą krytykę i groźby odwetu ze strony Moskwy.
Obie strony próbują uzyskać przewagę przed styczniową inauguracją Donalda Trumpa na prezydenta USA. Ten obiecał szybkie zakończenie konfliktu, jednak nie przedstawił konkretnych planów na zawieszenie broni czy porozumienia pokojowego.
Rosyjskie wojsko twierdzi, że w tym roku zdobyło ponad 190 ukraińskich miejscowości, podczas gdy Kijów zmaga się z trudnościami w utrzymaniu linii frontu z powodu niedoborów żołnierzy i amunicji.
Przeczytaj także: