Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
To nie Polska jest mniej homofobiczna, tylko Europa staje się coraz bardziej konserwatywna i degradująca prawa osób LGBT. Taki wniosek płynie z analizy najnowszego rankingu ILGA-Europe badającego sytuację społeczną-prawną osób nieheteroseksualnych. Polska zajęła w nim 39 miejsce. Czyli trzecie od końca wśród krajów Unii. Przed rokiem byliśmy przedostatni.
„Tegoroczna Rainbow Map opowiada jednocześnie dwie historie. Jedną o prawdziwej odwadze – w Hiszpanii, na salach sądowych i wśród osób liderskich, które decydują się stanąć po stronie swoich społeczności, zamiast czynić z nich kozły ofiarne. Drugą o rzeczywistym i narastającym zagrożeniu, którego nie można lekceważyć. Pytanie, na które każdy rząd w Europie musi teraz odpowiedzieć, brzmi: częścią której z tych historii chce być” – komentuje Katrin Hugendubel z Międzynarodowego Stowarzyszenia Lesbijek, Gejów, Osób Biseksualnych, Transpłciowych i Interpłciowych ILGA Europe.
Stowarzyszenie opublikowało najnowszy ranking państw Europy dotyczący sytuacji osób LGBT+ na kontynencie.
Po raz pierwszy od dekady liderem rankingu nie jest Malta, a Hiszpania.
Hiszpania zapracowała sobie na miano najbardziej przyjaznego osobom LGBT+ państwa Europy m.in. dzięki systemowym zmianom dotyczącym ochrony osób transpłciowych. Powołano też tam niezależny organ ds. równego traktowania, a rząd walczy ze skrajnie prawicową mową nienawiści i próbami demontażu krajowej ochrony osób transpłciowych.
Jak czytamy w raporcie ILGA-Europe, spadek Malty o jedno miejsce to efekt nie tylko zdecydowanych działań hiszpańskiego rządu, ale i stagnacji wyspy. „W kraju nadal brakuje kompleksowych ram antydyskryminacyjnych. W 2019 roku przygotowano projekt ustawy o równości. Od tamtej pory nie wydarzyło się nic, a ustawa utknęła w martwym punkcie” – czytamy. Podium najbardziej przyjaznych państw osobom LGBT+ w Europie zamyka Islandia.
Polska w rankingu ILGA-Europe utrzymała 39 miejsce. Odnotowaliśmy awans, bowiem w ubiegłym roku kraj uplasował się na miejscu przedostatnim. Poprawa tej pozycji nie wynika jednak z dodatkowych punktów i działań systemowych, ale pogorszenia się sytuacji prawnej w Bułgarii, która w 2025 roku dzieliła z nami 39 miejsce, a w tym roku spadła, z powodu wprowadzenia przepisów ograniczania wolności zrzeszania się w wyniku działań operacyjnych. Na niekorzyść działają też nie implementowane orzeczenia sądów europejskich (tak, jak ma to miejsce i w Polsce). Ostatnie miejsce wśród krajów Unii Europejskiej zajmuje Rumunia.
Ranking ILGA-Europe pojawia się w momencie, w którym przez Polskę (i resorty oraz kancelarię premiera) przetacza się dyskusja dotycząca konieczności transkrypcji zagranicznych aktów małżeństwa par jednopłciowych, których uregulowanie nakazał Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej. W Sejmie wciąż pracuje też nadzwyczajna komisja, która, jak pisaliśmy w OKO.press, chce jeszcze w maju wrócić do Sejmu z gotowym projektem ustawy o statusie osoby najbliższej i przedłożyć go prezydentowi jeszcze przed wakacjami.
„Zmiana pozycji Polski w rankingu niestety nie jest skutkiem działań prawnych. Implementacja wyroków Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w zakresie prawnej ochrony i uznania związków osób tej samej płci czy przeciwdziałania przestępstwom z nienawiści, a także faktyczne umożliwienie dokonywania transkrypcji związków małżeńskich zawartych za granicą przełożyłyby się na zyskanie przez Polskę punktów w rankingu. Tak się niestety nie stało. Nie mam jednak wątpliwości, że polskie społeczeństwo jest akceptujące i wbrew temu, co czasami słyszymy od polityków i polityczek, gotowe na prawo w europejskich standardach” – komentuje wyniki rankingu Annamaria Linczowska, koordynatorka ds. rzecznictwa i działań prawnych w Kampanii Przeciw Homofobii. „Najnowszy ranking jest klarownym sygnałem, że i tak już bardzo ograniczone w Polsce prawa mogą ulec pogorszeniu” – dodaje.
Ranking uwypuklił bowiem, że choć Sąd Najwyższy w marcu 2025 roku zmienił procedurę uzgodnienia płci na nieprocesową, to o zmianie oznaczenia płci nadal decydują sędziowie, często zmuszając osoby transpłciowe do wcześniejszego przedłożenia badań biegłych. Jak wskazuje KPH, samo usunięcie wymogu pozywania własnych rodziców również może być nietrwałe, bowiem w ostatnich miesiącach do Trybunału Konstytucyjnego i Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej wpłynęły pytania dotyczące procedury uzgodnienia płci metrykalnej, co może podważyć ustanowiony uchwałą Sądu Najwyższego standard postępowania.
„Gdyby rządząca koalicja chciała zrobić coś dla praw osób transpłciowych miałaby do tego szerokie możliwości, nawet z nieprzychylnym prezydentem: wydając wytyczne dla szkół, sądów i urzędów, włączając tematy związane z transpłciowością w program edukacji zdrowotnej, zapewniając refundację korekty płci. Rząd woli jednak udawać, że osoby trans nie istnieją – to gorzki żart, że jako społeczność zawdzięczamy więcej Zbigniewowi Ziobrze i jego zapytaniu do Sądu Najwyższego” – mówi Nina Kuta ze Stowarzyszenia Tranzycja.pl.
A Julia Kata z Fundacji Trans-Fuzja komentuje: „Społeczność usłyszała już wystarczająco dużo obietnic wyborczych, które nie przełożyły się na realną poprawę sytuacji, co jasno obrazuje miejsce Polski w Rankingu. Świat polityki nadal stawia swoje wyniki wyborcze ponad wprowadzenie realnych, potrzebnych i kluczowych zmian, zapominając, że na końcu ich opinii, poglądów i słupków w sondażach są ludzie, którzy potrzebują tych zmian, aby żyć godnie i bezpiecznie. Są to aspekty, które nie powinny być przedmiotem dyskusji, a priorytetem w tworzeniu realnej zmiany".
Ranking ILGA-Europe publikowany jest po raz osiemnasty. Jego celem nie jest monitorowanie poziomu społecznej akceptacji wobec osób LGBT+, ale sprawdzanie, jak państwa wywiązują się z obowiązku zapewnienia członkom tęczowej społeczności równych praw. Równych, czyli takich samych, jakimi cieszą się nieheteronormatywni obywatele.
Ranking ILGA-Europe analizuje krajowe prawodawstwo i stosowanie prawa przez sądy i organy administracyjne w siedmiu kategoriach:
Dla Polski Mapa przez lata była powodem do wstydu. Brak systemowych rozwiązań – i politycznej chęci, by rozwiązania te wprowadzić – powoduje, że kraj utrzymuje się w ogonie państw Europy. Ale sytuacja dla osób LGBT+ staje się trudniejsza na całym kontynencie.
Jak podkreśla Katrin Hugendubel w ILGA-Europe w ostatnich miesiącach obserwujemy szereg skrajnie konserwatywnych działań uderzających w społeczność, od Słowacji, która zmieniła konstytucję, definiujące małżeństwo wyłącznie jako związek kobiety i mężczyzny i wprowadziła do prawa uznanie tylko płci męskiej i żeńskiej oraz zakazała adopcji dzieci przez pary jednopłciowe, przez Albanię, w której może dojść do uchylenia ustawy o równości płci na mocy referendum czy Portugalię, która zakazała eksponowania „obcych” flag na budynkach państwowych, w tym flag tęczowych, po Białoruś czy Rosję, w której działające na rzecz równości organizacje już w 2023 roku uznano za „ekstermisyczne”, a ich dalsza działalność grozić może więzieniem.
Przeczytaj także: