0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

22:22 25-01-2026

Prawa autorskie: By (DoD photo by Mass Communication Specialist 1st Class Vanessa White) - https://www.dvidshub.net/image/8836258/60th-presidential-inauguration, Public Domain, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=158288885By (DoD photo by Mas...

Barack i Michelle Obama: „Zabójstwo Alexa Prettiego powinno być sygnałem alarmowym dla każdego Amerykanina”

„Zamiast próbować narzucić choćby minimalne standardy dyscypliny i odpowiedzialności, prezydent i obecni urzędnicy administracji zdają się dążyć do dalszej eskalacji sytuacji” – piszą Michelle i Barack Obama

Co się wydarzyło

Były prezydent Stanów Zjednoczonych i była Pierwsza Dama, Barack i Michelle Obama opublikowali w niedzielę 25 stycznia 2026 oświadczenie dotyczące wydarzeń w Minneapolis.

Poniżej publikujemy je w całości.

W sobotę 24 stycznia 2026 federalni funkcjonariusze zastrzelili Alexa Prettiego. 37-letni pielęgniarz wyszedł na ulicę, by dokumentować działania ICE – federalnej służby imigracyjnej. Funkcjonariusze najpierw go obezwładnili, a kiedy był już bezbronny – zastrzelili.

Członkowie administracji Donalda Trumpa i sam prezydent natychmiast ogłosili, że Pretti był uzbrojony i stanowił zagrożenie. Przeczą temu nagrania wideo.

Przeczytaj także:

„To się musi skończyć”

Zabójstwo Alexa Prettiego to wstrząsająca tragedia. Powinno ono być również sygnałem alarmowym dla każdego Amerykanina, niezależnie od przynależności partyjnej, że coraz bardziej atakowanych jest wiele z fundamentalnych wartości naszego narodu.

Funkcjonariusze federalni i agenci imigracyjni wykonują trudną pracę. Amerykanie oczekują jednak, że swoje obowiązki będą realizować w sposób zgodny z prawem, przejrzysty i podlegający odpowiedzialności, a także we współpracy — a nie w konflikcie — z władzami stanowymi i lokalnymi, tak aby zapewnić bezpieczeństwo publiczne.

Tego właśnie nie widzimy w Minnesocie. W rzeczywistości obserwujemy coś dokładnie przeciwnego.

Od kilku tygodni opinię publiczną w całym kraju słusznie oburza widok zamaskowanych funkcjonariuszy ICE oraz innych agentów federalnych działających bezkarnie i stosujących taktyki, które sprawiają wrażenie zaprojektowanych po to, by zastraszać, nękać, prowokować i narażać mieszkańców dużego amerykańskiego miasta. Te bezprecedensowe działania — które nawet były główny prawnik Departamentu Bezpieczeństwa Krajowego w pierwszej administracji Trumpa określił jako kompromitujące, bezprawne i okrutne — doprowadziły już do śmierci dwóch obywateli Stanów Zjednoczonych. Mimo to,

zamiast próbować narzucić choćby minimalne standardy dyscypliny i odpowiedzialności wobec wysłanych agentów, prezydent oraz obecni urzędnicy administracji zdają się dążyć do dalszej eskalacji sytuacji.

Jednocześnie przedstawiają publiczne wyjaśnienia dotyczące postrzelenia pana Prettiego oraz Renee Good, które nie są oparte na żadnym rzetelnym śledztwie — i które są sprzeczne z dostępnymi nagraniami wideo.

To się musi skończyć. Należy mieć nadzieję, że po tej kolejnej tragedii urzędnicy administracji ponownie rozważą swoje podejście i zaczną szukać sposobów konstruktywnej współpracy z gubernatorem Walzem i burmistrzem Freyem, a także z policją stanowową i lokalną, aby zapobiec dalszemu chaosowi i osiągnąć uzasadnione cele w zakresie egzekwowania prawa.

W międzyczasie każdy Amerykanin powinien okazać wsparcie i czerpać inspirację z fali pokojowych protestów w Minneapolis oraz innych częściach kraju. Stanowią one przypomnienie, że ostatecznie to od każdego z nas — jako obywateli — zależy zabieranie głosu przeciwko niesprawiedliwości, ochrona naszych podstawowych wolności oraz pociąganie rządu do odpowiedzialności.