Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Po piątkowym ataku na przedmieścia Bejrutu zginął Hasan Nasrallah – informuje Izrael. Hezbollah jeszcze nie odniósł się do tych informacji.
Jeśli informacja zostanie potwierdzona, śmierć Nasrallaha będzie poważnym ciosem nie tylko dla Hezbollahu, ale także dla jego zwolenników w Iranie — pisze Agencja Reuters. Hasan Nasrallah od dawna jest główną postacią w „Osi Oporu”, sieci sojuszy utworzonej przez Irańczyków. Ajatollahowie z Teheranu od dekad wspierają i sponsorują Hezbollah.
„To niebezpieczna, przełomowa eskalacja, która zmienia zasady tej gry„ – napisała w oświadczeniu na X ambasada Iranu w Bejrucie. Dodała, że sprawcy „zostaną stosownie ukarani”.
Do ataku na Dahiję, dzielnicę Bejrutu doszło w piątkowe popołudnie. Celem nalotów było osiedle mieszkaniowe, pod którymi znajdowała się główna siedziba Hezbollahu. Izrael przez kilka godzin nie potwierdzał, że w ataku zginął Nasrallah. Dopiero w sobotę, 28 września rano Siły Obronne Izraela napisały na portalu X: „Hassan Nasrallah nie będzie już terroryzował świata”.
Wojskowi dodali w kolejnym komunikacie, że „uderzenie przeprowadzono, gdy wysokiej rangi dowódcy Hezbollahu działali ze swojego centrum dowodzenia, z którego prowadzili terrorystyczne działania wymierzone w obywateli Izraela". Izraelska armia utrzymuje, że wraz z Nasrallahem na miejscu zginęło kilku innych ważnych liderów Hezbollahu – w tym Ali Karaki, dowódca południowego frontu.
Hezbollah jeszcze nie odniósł się do tych informacji.