0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

16:08 01-02-2025

Prawa autorskie: Zdjęcie: Jose Luis Magana / AFPZdjęcie: Jose Luis M...

Biały Dom zakazuje urzędnikom używania zaimków neutralnych płciowo

Od piątku, 31 stycznia, urzędnicy nie mogą podawać swoich zaimków w oficjalnej korespondencji. Biały Dom mówi o walce z „ideologią płci”.

Co się wydarzyło?

„Zaimki oraz wszelkie inne informacje, które są niedozwolone (w polityce), muszą zostać usunięte z podpisów pracowników do godz. 17:00 czasu wschodniego w piątek” – polecenie o takiej treści dostali amerykańscy urzędnicy.

Według informacji ABC News, pracownicy Departamentu Transportu otrzymali podobne zalecenia już w czwartek, w trakcie pracy nad śledztwem dotyczącym katastrofy lotniczej w Waszyngtonie. Media dotarły również do dokumentu, który przesłano do Centrum Kontroli i Zapobiegania Chorobom (CDC), nakazującego usunięcie z komunikatów agencji wszelkich odniesień, które „promują lub w inny sposób wpajają ideologię płci”. Personel ma także „przejrzeć systemy poczty elektronicznej i wyłączyć funkcje, które proszą użytkowników o podanie zaimków”.

CNN podaje, że pracownicy Departamentu Zdrowia i Opieki Społecznej (HHS) otrzymali podobne polecenie dotyczące umów. Mają zidentyfikować i rozwiązać umowy, które zawierają określenia „on/ona/oni/ich”, a także „inkluzywność” i warianty słowa „osoba niebinarna”.

Co najmniej dwie agencje zaktualizowały również sekcje swoich witryn internetowych dotyczące osób LGBTQ+ – podaje CNN. Departament Stanu usunął ze swoich stron informacje dla społeczności LBGTQ+ dotyczące podróżowania. Zniknęły również porady dla par LGBTQ+ starających się o adopcję dziecka. Artykuły dotyczące osób LGBTQ+ zniknęły też ze strony CDC.

W instrukcjach przesłanych do agencji rządowych można przeczytać, że decyzja jest zgodna z wydanym przez Donalda Trumpa 22 stycznia 2025 roku dekretem pt. „Obrona kobiet przed ekstremizmem ideologii gender i przywracanie biologicznej prawdy rządowi federalnemu”.

Jaki jest kontekst?

Dekret z 22 stycznia wycofał szereg zmian wprowadzonych przez administrację prezydenta Bidena, które liberalizowały zasady dotyczące określania płci w dokumentach państwowych.

Polityka Stanów Zjednoczonych ma być oparta na uznawaniu tylko dwóch płci, określanych jako „niezmienialne i zakorzenione w fundamentalnej oraz bezdyskusyjnej rzeczywistości”. W dokumentach państwowych rozporządzenie nakazuje zastąpienie terminu „gender” (tożsamość płciowa) terminem „sex”, oznaczającym płeć biologiczną — pisał w OKO.press Michał Rolecki.

Dekret spowoduje m.in. zmiany w amerykańskich paszportach, które od 2022 roku oferują trzy opcje w kategorii płci: męską, żeńską i X – inną. Dotychczas wybór ten nie musiał być zgodny z płcią widniejącą w innych dokumentach danej osoby. Trump chce, żeby dokumenty były zgodne z płcią biologiczną. Chce również, by to ona decydowała o przydzielaniu m.in. do więzienia czy ośrodka dla migrantów.

Według danych z sondażu Household Pulse Survey z 2024 roku w USA jako transpłciowe osoby identyfikuje się 1,14 proc. populacji, około 3 mln obywateli. Kolejne 1,52 proc., około 3,5 mln osób, nie identyfikuje się jako płci żeńskiej, męskiej ani transpłciowe.

Przeczytaj więcej na ten temat w OKO.press

Przeczytaj także: