0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

12:31 15-03-2025

Prawa autorskie: Fot. Krzysztof Cwik / Agencja Wyborcza.plFot. Krzysztof Cwik ...

Dziecko zakażone błonicą. To pierwsze takie rozpoznanie od 24 lat

We wrocławskim szpitalu przebywa sześcioletni chłopiec, który zachorował na błonicę — chorobę zakaźną, której w Polsce nie widziano od 2001 roku. Taki przypadków będzie coraz więcej, bo rodzice odmawiają szczepień ochronnych

Co się wydarzyło

Do Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego we Wrocławiu przyjęto 6-letniego pacjenta z objawami zapalenia gardła i duszności. Lekarze przekazali, że rozpoznali objawy błonicy, groźnej choroby zakaźnej wywołanej przez bakterie maczugowce błonicy (Corynebacterium diphteriae).

Ostatni raz zachorowanie na błonicę stwierdzono w 2001 roku. Choroba atakuje drogi oddechowe (krtań, tchawicę, migdałki) i może prowadzić do poważnych zmian w sercu i układzie nerwowym. „Jest to dobrze znana lekarzom choroba, objęta kalendarzem szczepień. Z tego powodu od wielu lat nie mieliśmy takich przypadków. Szczepienia na błonicę pomagają uniknąć zachorowania” – przekazała Janina Kulińska, rzeczniczka prasowa wrocławskiego szpitala. Dodała, że stan dziecka, które przebywa w dolnośląskim Centrum Pediatrycznym im. J. Korczaka we Wrocławiu, jest ciężki.

Prof. dr hab. Leszek Szenborn, kierownik Katedry oraz Kliniki Pediatrii i Chorób Infekcyjnych Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu, przekazał, że przyczyną zachorowania sześciolatka była odmowa szczepień w dzieciństwie oraz podróż z niezabezpieczonym dzieckiem do kraju w Afryce, w którym błonica nadal występuje.

Do lat 50-tych, gdy weszły w życie obowiązkowe szczepienia, błonica wywoływała epidemie i częste zgony. „W latach 50. mieliśmy w Polsce po kilkadziesiąt tysięcy zachorowań, a rocznie umierało od 1,5 do 3 tysięcy chorych. Dzięki szczepieniom udało się sytuacje opanować. Ostatnia fala masowych zachorowań w Europie była w latach 1993-1996, gdy po rozpadzie dawnego ZSRR było ponad 150 tysięcy przypadków w tych krajach. Pojedyncze przypadki przeniknęły też do Polski za sprawą migracji, między innymi z Białorusi” – tłumaczył Szenborn.

Jaki jest kontekst

Główny Inspektorat Sanitarny potwierdza, że jedynym sposobem zabezpieczenia przed zachorowaniem, które najczęściej ma ciężki przebieg, jest podanie szczepionki. W Polsce obowiązkiem szczepień przeciwko błonicy objęte są dzieci i młodzież w wieku od roku do 19 roku życia. Dawki przypominające należy wykonać u nastolatków i osób dorosłych, bo ochrona – podobnie jak w przypadku krzuśca – wygasa po 10 latach. To szczególnie ważne dla osób, które wybierają się w podróże do krajów, w których błonica nadal występuje.

Według WHO pięć największych ognisk dyfterytu – inna nazywa błonicy – występuje w Afryce. Chodzi o Gwineę, Mauretanię, Niger, Nigerię i Republikę Południowej Afryki. Ale bakteria, w mniejszej ilości, występuje też w innych krajach, będąc zagrożeniem dla wszystkich osób, które nie są zaszczepione, a szczególnie dzieci.

Z danych Narodowego Instytutu Zdrowia publicznego wynika, że poziom wyszczepienia Polek i Polaków spada. W 2012 roku roku wynosił niemal 100 proc., 10 lat później w pełni zaszczepionych dzieci do 3 roku życia było 83,9 proc., dzieci zaszczepione częściowo stanowiły 14,6 proc., a dzieci niezaszczepione w ogóle to ok. 1,6 proc.

„To dziecko, choć było nieszczepione, przez sześć lat przebywało w Polsce i wychowywało się wśród osób zdrowych, bo zaszczepionych. Jak tylko znalazło się w innych warunkach, sytuacja się zmieniła” – mówił o sześciolatku prof. Szenborn.

Przeczytaj także: