Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Rosjanie mają problemy logistyczne na terenie Ukrainy. Brak dostępu do wody sprawia, że niektóre oddziały muszą pić wodę z kałuży. Na razie ukraińska ofensywa na terenie Rosji nie przekłada się jednak na zmianę sytuacji na frontach w Ukrainie
W dzisiejszym briefingu wywiadowczym brytyjskie Ministerstwo Obrony przekazuje, że walczący w Ukrainie Rosjanie najprawdopowobniej cierpią na braki wody pitnej.
„Zniszczenia zadane w ramach trwających rosyjskich nalotów na infrastrukturę użyteczności publicznej niemal z pewnością ogranicza dostęp do wody pitnej” – czytamy.
Zdaniem brytyjczyków na problemy z dostępem do wody znaczny wpływ mają też wysokie temperatury w regionie. Dziś i w najbliższych dniach w Doniecku temperatura zbliża się do 30 stopni, w przyszłym tygodniu może osiągnąć nawet 35 stopni.
Powołując się na prorosyjskiego blogera wojskowego Brytyjczycy wskazują, że rosyjskim pilotom przysługuje tylko litr wody dziennie – zaledwie jedna czwarta rekomendowanej dziennej ilości płynów dla osób pracujących w wysokich temperaturach. W briefingu czytamy też, że część rosyjskich oddziałów została zmuszona do improwizaji i stara się filtrować wodę z kałuż. A to, jak piszą Brytyjczycy, niemal z pewnością prowadzić ma do chorób wśród rosyjskich żołnierzy i spadku morale.
W Rosji w obwodzie kurskim od tygodnia trwa ukraińska ofensywa. Jednym z jej domniemanych celów jest odciążenie innych frontów wojny na terenie Ukrainy.
„Rosyjska armia wciąż nie panuje nad sytuacją w obwodzie kurskim, ale w Donbasie Rosjanie posuwają się w stronę Pokrowska. Niewykluczone jednak, że poprawi się sytuacja Ukraińców na Zaporożu i pod Charkowem” – pisze w OKO.press w analizie obecnej sytuacji militarnej płk Piotr Lewandowski.
Jego pełną, świeżą analizę można przeczytać tutaj.