Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Trwa polityczny impas w Bułgarii. Centroprawicowa partia GERB byłego premiera Borisa Bojkowa ponownie wygrywa wybory, ale utworzenie stabilnej większości będzie trudne
Wstępne wyniki wskazują, że niedzielne (27 października) wybory w Bułgarii wygrała centroprawicowa partia Obywatele na rzecz Europejskiego Rozwoju Bułgarii (GERB). Po przeliczeniu 82 proc. głosów poparcie dla GERB wynosi 26,08 proc.
Drugie miejsce z wynikiem 14,76 proc. zajęła centrowa koalicja Kontynuujemy Zmiany — Demokratyczna Bułgaria, która do marca 2024 r. współrządziła razem z GERB.
Na trzecim miejscu znalazła się prorosyjska partia Wazrażdane (Odrodzenie), zdobywając 13,8 proc. głosów.
Bułgarzy nie poszli tłumnie do urn. Na godzinę przed zamknięciem lokali wyborczych frekwencja wynosiła 35,5 proc., choć i tak była wyższa, niż zakładano.
Lider GERB Bojko Borisow podziękował wyborcom za wsparcie i powiedział, że jego partia utworzy nowy rząd.
„Będziemy współpracować ze wszystkimi oprócz Odrodzenia” – powiedział były premier.
GERB kilkukrotnie wygrywała wybory w ostatnich latach, ale nie była w stanie utworzyć stabilnej koalicji rządzącej. Przez to dochodziło do kolejnych, przedterminowych wyborów. W ciągu ostatnich trzech lat Bułgarzy szli do urn już siedem razy.
Ostatnie wybory w konstytucyjnym terminie odbyły się wiosną 2021 r. Doszło do nich po masowych protestach, które wybuchły w Bułgarii latem 2020 r. Rządzącego od 10 lat premiera Bojko Borisowa jego partię oskarżano o korupcję.
Mobilizacja społeczna spowodowała powstanie nowych antyestablishmentowych partii, które zaczęły zdobywać mandaty w parlamencie, urywając większość GERB. Nowe partie zapowiadały rozliczenie rządzących, ale nie były w stanie zrealizować swoich postulatów i szybko traciły poparcie.
Premier Bojko Borisow podkreślał, że jedyną alternatywą wobec jego prozachodnich rządów jest przejęcie władzy przez prorosyjskich nacjonalistów.
Obserwatorzy bułgarskiej sceny politycznej wskazują, że rozmowy koalicyjne i tym razem mogą zakończyć się fiaskiem. To oznaczałoby kolejne przedterminowe wybory w marcu 2025 roku.
Polityczny chaos zagraża bułgarskiej gospodarce. Z powodu nieosiągnięcia celów inflacyjnych plany przystąpienia przez Bułgarię do strefy euro zostały już dwukrotnie odroczone. Obecnie planowana data przystąpienia to 25 stycznia 2025 roku.
Przeczytaj także: