Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Ciało Chameneiego zostanie wystawione w Teheranie na widok publiczny przez trzy dni. Izrael już teraz grozi zabiciem kolejnego przywódcy
Irańska telewizja państwowa ogłosiła, że dziś wieczorem rozpoczną się uroczystości żałobne i pogrzebowe zabitego przywódcy. Ciało Alego Chameneiego zostanie wystawione na widok publiczny w kompleksie religijnym Mosalla w Teheranie o godzinie 22 czasu lokalnego, gdzie Chamenei czasem prowadził piątkowe modlitwy. Ciało przywódcy będzie w ten sposób wystawione przez trzy dni.
Kilkanaście godzin później władze poinformowały jednak, że ceremonia została przesunięta, bo w związku z wielkim zainteresowaniem pożegnaniem Najwyższego Przywódcy trzeba lepiej przygotować infrastrukturę.
Najprawdopodobniej dopiero po pogrzebie poznamy nazwisko nowego przywódcy. We wtorek 3 marca wieczorem Iran International, medium z Wielkiej Brytanii tworzone przez irańską diasporę, podało, że decyzja zapadła i wybrany został syn Chameneiego, Modżtaba. Inne media na razie nie potwierdzają tej informacji, ale Modżtaba Chamenei od dawna był wymieniany w gronie głównych kandydatów do najważniejszego stanowiska politycznego w Iranie.
Modżtaba byłby kandydatem kontynuacji drogi politycznej swojego ojca w polityce zagranicznej. Strażnicy Rewolucji – część irańskich sił zbrojnych, formacja ideologiczna i powołana do obrony islamskiego reżimu – podała dziś w oświadczeniu wyemitowanym w telewizji państwowej, że śmierć Alego Chameneiego sprawia, że Republika Islamska jest zdeterminowana, by kontynuować dotychczasową politykę.
A jeśli tak, to nowy lider będzie od początku w śmiertelnym niebezpieczeństwie.
Izraelski minister spraw zagranicznych Israel Kac powiedział dziś rano, że polityka kontynuacji – groźby zniszczenia Izraela i wrogość wobec USA – będzie oznaczała, że nowy przywódca będzie dla Izraela celem do eliminacji.
Uroczystości żałobne z całą pewnością przekształcą się w demonstracje poparcia dla władzy. W pogrzebie pierwszego przywódcy Republiki Islamskiej Ruhollaha Chomeiniego udział wzięło kilka milionów osób.
Przeczytaj także: