Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Polskie Linie Lotnicze LOT organizują transport ewakuacyjny turystów ze Sri Lanki i Malediwów. Jak przekazał minister infrastruktury Mariusz Klimczak lot zaplanowano na czwartek 5 marca.
„Na jutro zaplanowaliśmy lot największym w naszej dyspozycji samolotem do Sri Lanki, a dalej na Malediwy i zamierzamy sprowadzić stamtąd naszych obywateli” — zapowiedział Klimczak podczas środowego posiedzenia zespołu koordynacyjnego do spraw sytuacji na Bliskim Wschodzie.
Minister przypomniał, że w poniedziałek sprowadzono polskich obywateli, którzy przebywali turystycznie w Izraelu i przemieścili się do stolicy Egiptu Kairu. Zaznaczył, że LOT utrzymuje regularne połączenia z tym miastem cztery razy w tygodniu.
„Jeżeli będzie taka potrzeba, pojawią się kolejni Polacy, którzy będą potrzebowali przetransportować się z tamtego miasta, z tamtego państwa, to także będzie wspierał ich polski narodowy przewoźnik, Polskie Linie Lotnicze LOT” — zadeklarował minister infrastruktury.
Klimczak podkreślił, że w miejscach przesiadkowych, m.in. w Indiach, zadysponowano większe samoloty, aby umożliwić powrót większej liczbie pasażerów, próbujących dotrzeć do Polski.
Jak podaje kancelaria premiera do Polski od poniedziałku wróciło 574 osób.
Po ataku Stanów Zjednoczonych i Izraela na Iran, a także w odpowiedzi na irańskie ataki odwetowe, napięcie na Bliskim Wschodzie gwałtownie wzrosło. Działania wojenne odbiły się także na ruchu lotniczym. Część państw zamknęła swoją przestrzeń powietrzną, co zmusiło linie lotnicze do zmiany tras lub całkowitego zawieszenia połączeń. W efekcie wielu pasażerów utknęło w portach przesiadkowych i hotelach, nie wiedząc, kiedy będą mogli wrócić do domów.
W środę w Omanie wylądował samolot wysłany po Polaków wymagających pomocy medycznej. „W tej chwili koncentrujemy się na transporcie polskich obywateli z ZEA do lotnisk w Omanie – na dzisiaj mamy zaplanowanych w tej chwili 6 połączeń z Omanem, około 1 tys. obywateli wróci do Polski” – przekazał minister sportu Jakub Rutnicki.
Dodał, że jeśli w samolocie pozostaną wolne miejsca, możliwa będzie także ewakuacja innych obywateli.
Premier zaapelował także o elastyczność w sprawie transportu Polaków. „Ja wiem, że nie muszę tego mówić, ale chciałbym, żeby to też wiedziała opinia publiczna. Jeśli samolot poleci po chorych, a będzie także miejsce dla zdrowych, ewakuujemy każdego, kto będzie potrzebował, w ramach możliwości” – podkreślił.
Tusk odniósł się do informacji, którą – jak zaznaczył – przekazał mu szef MSZ Radosław Sikorski, że ciągle dość duże grupy osób decydują się na wylot turystyczny do państw Bliskiego Wschodu. Zaznaczył, że polski rząd nie może nikomu zakazać lotu do państw objętych konfliktem lub nim zagrożonych.
„Wszystko musi wynikać ze zdrowego rozsądku ludzi. Jeśli ktoś nie musi tam lecieć, to niech tam nie leci” – powiedział. Zaznaczył, że zdaje sobie sprawę z tego, że to może wiązać się z konsekwencjami finansowymi.
Tusk mówiąc o sprawie przygotowania placówek dyplomatycznych zaznaczył, że pojawiają się głosy, że skoro rząd wiedział, że „będzie wojna”, to powinno wszystko być przygotowane „pod klucz” już od soboty lub niedzieli. „Dedykuję tym wszystkim informację bezpośrednio z Waszyngtonu, gdzie wszyscy, którzy naprawdę wiedzieli, kiedy i co się zacznie też nie są przygotowani do ewakuacji na dużą skalę” – podkreślił.
Przeczytaj także:
Tankowiec Ethera został zatrzymany w Morzu Północnym w niedzielę 1 marca. Tankowiec należy do tzw. rosyjskiej floty cieni. Belgijskie służby wykryły czterdzieści pięć naruszeń.
Jak podaje Baird Maritime, belgijskie Ministerstwo ds. Morza Północnego poinformowało, że zatrzymany tankowiec jest częścią rosyjskiej floty cieni pływającej pod fałszywymi banderami i z fałszywymi dokumentami.
„Wykryto czterdzieści pięć naruszeń. Dotyczyły one głównie fałszywych certyfikatów, wynikających z faktu, że statek pływał pod fałszywą banderą Gwinei” – czytamy w oświadczeniu. Stwierdzono również wady techniczne.
Statek będzie mógł ponownie wypłynąć w morze dopiero po wpłaceniu kaucji i pozytywnym przejściu kontroli, która potwierdzi zgodność z wymogami, w tym zapewnienie z państwa, pod którego banderą jednostka pływa, uzyskanie ważnych certyfikatów i usunięcie usterek technicznych.
Do tego czasu – jak pisze portal HNL – 21-osobowa załoga musi pozostać na pokładzie. Załoga składa się z rosyjskiego kapitana, siedmiu oficerów oraz trzynastu innych członków załogi w większości pochodzenia indyjskiego.
„Nasz rząd podejmuje zdecydowane działania przeciwko okrętom floty cieni. Dzięki tej operacji egzekwujemy sankcje UE, chronimy Morze Północne i ograniczamy finansowanie wojny Rosji na Ukrainie” – powiedział minister obrony Belgii Theo Francken. „Belgia nie pozwoli, aby jej przestrzeń morska była wykorzystywana do podważania prawa międzynarodowego. To działanie pokazuje, że potrafimy działać szybko i skutecznie, aby zapewnić bezpieczeństwo naszych mórz i kluczowej infrastruktury”.
„Statki pływające po naszych wodach muszą dawać wszelkie gwarancje zgodności z przepisami” – dodaje belgijski minister ds. mobilności Jean-Luc Crucke. „W tym zakresie ustalenia techniczne w pełni uzasadniają decyzję o zastosowaniu tego środka zatrzymania. Międzynarodowe przepisy dotyczące bezpieczeństwa i ochrony środowiska nie podlegają negocjacjom”.
1 marca nad ranem o zatrzymaniu tankowca poinformował minister obrony Belgii Theo Francken. Miało do tego dojść około północy 28 lutego. Statek pływał pod banderą Gwinei i płynął z La Manche, ale został przechwycony u wybrzeży Ostendy, miasta w północno-zachodniej Belgii. Tankowiec był pusty i płynął z Maroka do Sankt Petersburga w Rosji.
Zatrzymanie tankowca odbyło się w ramach operacji „Błękitny Intruz”, podczas której belgijskie siły zbrojne działały przy wsparciu francuskich kolegów. Statek został doprowadzony pod eskortą do portu Zeebrugge, gdzie został przejęty.
Ethera znajduje się na liście statków objętych sankcjami Unii Europejskiej.
Przeczytaj także:
W niedzielę prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski pochwalił „stanowcze działania” Belgii i zaapelował o modernizację europejskiego prawodawstwa, aby tankowce przewożące rosyjską ropę nie tylko były zatrzymywane, ale i konfiskowane, a przewożona ropa wykorzystywana dla bezpieczeństwa Europy.
Rosyjska flota cieni liczy około 1200 tankowców transportujących rosyjską ropę naftową oraz produkty ropopochodne. Działają poza międzynarodowymi przepisami w celu obejścia sankcji gospodarczych, w szczególności tych skierowanych przeciwko eksportowi ropy naftowej przez Rosję.
Większość z tych statków jest przestarzała (nie spełnia wymagań technicznych, co stanowi potencjalne zagrożenie dla środowiska, stare tankowce są podatne na wycieki, awarie mechaniczne) i często używa fałszywych flag, aby stworzyć wrażenie legalności. Około połowy tankowców floty cieni już objęta jest sankcjami, mimo to nadal przewożą rosyjską ropę.
Dochody Rosji z ropy naftowej pozwalają jej kontynuować wojnę przeciwko Ukrainie.
Przeczytaj także:
Ciało Chameneiego zostanie wystawione w Teheranie na widok publiczny przez trzy dni. Izrael już teraz grozi zabiciem kolejnego przywódcy
Irańska telewizja państwowa ogłosiła, że dziś wieczorem rozpoczną się uroczystości żałobne i pogrzebowe zabitego przywódcy. Ciało Alego Chameneiego zostanie wystawione na widok publiczny w kompleksie religijnym Mosalla w Teheranie o godzinie 22 czasu lokalnego, gdzie Chamenei czasem prowadził piątkowe modlitwy. Ciało przywódcy będzie w ten sposób wystawione przez trzy dni.
Kilkanaście godzin później władze poinformowały jednak, że ceremonia została przesunięta, bo w związku z wielkim zainteresowaniem pożegnaniem Najwyższego Przywódcy trzeba lepiej przygotować infrastrukturę.
Najprawdopodobniej dopiero po pogrzebie poznamy nazwisko nowego przywódcy. We wtorek 3 marca wieczorem Iran International, medium z Wielkiej Brytanii tworzone przez irańską diasporę, podało, że decyzja zapadła i wybrany został syn Chameneiego, Modżtaba. Inne media na razie nie potwierdzają tej informacji, ale Modżtaba Chamenei od dawna był wymieniany w gronie głównych kandydatów do najważniejszego stanowiska politycznego w Iranie.
Modżtaba byłby kandydatem kontynuacji drogi politycznej swojego ojca w polityce zagranicznej. Strażnicy Rewolucji – część irańskich sił zbrojnych, formacja ideologiczna i powołana do obrony islamskiego reżimu – podała dziś w oświadczeniu wyemitowanym w telewizji państwowej, że śmierć Alego Chameneiego sprawia, że Republika Islamska jest zdeterminowana, by kontynuować dotychczasową politykę.
A jeśli tak, to nowy lider będzie od początku w śmiertelnym niebezpieczeństwie.
Izraelski minister spraw zagranicznych Israel Kac powiedział dziś rano, że polityka kontynuacji – groźby zniszczenia Izraela i wrogość wobec USA – będzie oznaczała, że nowy przywódca będzie dla Izraela celem do eliminacji.
Uroczystości żałobne z całą pewnością przekształcą się w demonstracje poparcia dla władzy. W pogrzebie pierwszego przywódcy Republiki Islamskiej Ruhollaha Chomeiniego udział wzięło kilka milionów osób.
Przeczytaj także:
Prokuratura oskarża Katarzynę R., że tuż przed wyborami parlamentarnymi przekazała z kasy Fundacji Orlenu 4,7 mln zł na kampanię PiS. Teraz grozi jej utrata prywatnego majątku. Sprawę opisuje „Gazeta Wyborcza”, w tle śledztwo OKO.press
Prokuratorzy z warszawskiej Prokuratury Regionalnej zabezpieczyli prywatny majątek byłej prezes Fundacji Orlenu, nominatki Daniela Obajtka, Katarzyny R. o wartości około 3 mln zł. Sprawę opisuje w „Gazecie Wyborczej” Wojciech Czuchnowski. Katarzyna R. usłyszała zarzuty w związku z przekazaniem 4,7 mln z kasy Fundacji Orlenu powiązanej z PiS i środowiskiem Przemysława Czarnka lubelskiej Fundacji Rozwoju Gospodarki i Innowacji im. Eugeniusza Kwiatkowskiego. Pieniądze poszły na kampanię referendalną będącą integralną częścią kampanii wyborczej PiS przed wyborami parlamentarnymi 2023 roku – co ujawniła w OKO.press Anna Mierzyńska.
Przeczytaj także:
Majątek Katarzyny R. zabezpieczony przez prokuratorów to trzy warszawskie mieszkania: kawalerka o powierzchni 32,5 m2, mieszkanie dwupokojowe (51 m2), czteropokojowy apartament (102 m2) oraz działka pod Warszawą. Wartość tych nieruchomości oszacowano na łącznie 3,03 mln zł.
Katarzyna R. podpisała rozliczenie darowizny dla Fundacji Rozwoju Gospodarki i Innowacji im. Eugeniusza Kwiatkowskiego już po wyborach, w okresie, w którym władza pozostawała w rękach tzw. dwutygodniowego rządu Mateusza Morawieckiego.
W 2023 roku Anna Mierzyńska ujawniła w OKO.press, jak powiązana z politykami PiS i ich zapleczem Fundacja Rozwoju Gospodarki i Innowacji im. Eugeniusza Kwiatkowskiego produkowała na wielką skalę internetowe reklamy zachęcające do głosowania w odbywającym się równolegle z wyborami parlamentarnymi referendum zgodnie z linią PiS. „Mało znana lubelska fundacja w ciągu tygodnia wydała na sieciowe reklamy więcej niż mniejsze partie przez całą kampanię. We władzach organizacji zasiadają znajomi ministra Czarnka.” – pisała Mierzyńska. Dziennikarka OKO.press ustaliła, że reklam było nie mniej niż 26. „ Teoretycznie wszystkie zawierają treści referendalne, ale to pozór. Spoty zaczynają się od dramatycznej muzyki i zbliżenia na twarz Donalda Tuska. Potem cały czas Tusk, Tusk i Angela Merkel, dramatyczne zdjęcia imigrantów, zderzone z sielskimi obrazkami innej Polski – tej z czasów PiS oczywiście.” – pisała Mierzyńska.
Już po wyborach okazało się, że pieniądze na prowadzoną przez fundację z Lublina kampanię na rzecz PiS pochodziły m.in. od Fundacji Orlenu i Narodowego Instytutu Wolności.
Medium z siedzibą w Wielkiej Brytanii na razie jako jedyne podaje taką informację
„Irańskie Zgromadzenie Ekspertów wybrało syna Alego Chameneiego, Modżtabę, jako nowego Najwyższego Przywódcę Iranu pod presją ze strony Gwardii Rewolucyjnej – przekazały dobrze poinformowane źródła” – pisze Iran International. To założone w 2017 roku medium z siedzibą w Wielkiej Brytanii.
Na razie żadne inne źródło nie potwierdza tej informacji.
Na temat wyborów kolejnego irańskiego przywódcy otrzymywaliśmy dziś sprzeczne informacje. Wybór miał się dokonać niedługo, później irańska agencja prasowa Fars podawała, że ostatnie zebranie Zgromadzenia Ekspertów może zostać przesunięte na po pogrzebie Alego Chameneiego.
W związku z tym, że Iran International jest jedynym medium, które podaje tę informację, trzeba brać ją z dużą dozą dystansu. Wypuszczenie takiej informacji przez osoby bliskie procesowi wyboru przywódcy może być wyrazem walki frakcji wewnątrz Zgromadzenia Ekspertów.
Izrael próbował dziś zakłócić proces wyboru, uderzając w budynek Zgromadzenia w Kom. Proces wyboru lidera ma się jednak odbywać z zachowaniem zasad bezpieczeństwa, zdalnie.
56-letni Modżtaba Chamenei z całą pewnością jest jednym z faworytów do objęcia schedy po jego ojcu. Cieszy się dużym poparciem wśród członków Gwardii Rewolucyjnej. Jednocześnie może mieć problem z poparciem sporej części kluczowych duchownych. To, kim był jego ojciec jest jednocześnie jego atutem i obciążeniem w walce o władzę. Modżtaba przez lata był blisko władzy. Jednocześnie nigdy nie pełnił żadnej publicznej funkcji. Spora część elit władzy patrzy bardzo niechętnie na dynastyczność i dziedziczne przekazywanie władzy.
Gdyby informacja ta się jednak potwierdziła, oznaczałoby to, że 88 elektorów zdecydowało się na brak zmian w dotychczasowej polityki państwa i kontynuację filozofii oporu Alego Chameneiego.
Przeczytaj także: