Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Niż genueński Boris coraz mniej niepokoi południe Polski, ale sytuacja hydrologiczna wciąż jest bardzo trudna. Kluczowa będzie fala na Odrze, którą spłaszczyć ma zbiornik Racibórz Dolny. Dla Oławy i Wrocławia ważna jest również sytuacja na Nysie Kłodzkiej
Czoło fali wezbraniowej, czyli mówiąc najprościej jej początek, znajduje się aktualnie w Oławie. To tam najmocniej przekroczony jest już dziś stan alarmowy. W tym miejscu wody zacznie gwałtownie przybywać w najbliższych godzinach. Rzeka może wystąpić z brzegów, a jej prognozowana wysokość dojdzie do 7 metrów. Do stolicy Dolnego Śląska fala przyjdzie we wtorek, 17 września. Kulminacja, czyli maksymalny moment spiętrzenia wody, prognozowany jest na środę 18 września.
Jak podał prezydent Wrocławia Jacek Sutryk najgorszy ze scenariuszy zakłada, że fala na Odrze może osiągnąć poziom 3,1 tys. metrów sześciennych na sekundę. Obecne prognozy mówią o wartości 2,6 tys. metrów sześciennych. „To oznacza poziom 670 centymetrów, zdecydowanie mniej niż w 1997 roku” – stwierdził prezydent.
Przeczytaj także:
Opole, Kędzierzyn-Koźle, Oławę i Wrocław przed katastrofą ma uchronić zbiornik Racibórz Dolny. Dziś do godziny 6:00 przyjął 55 mln metrów sześciennych wody. Maksymalna przepustowość to 185 mln m3.
Z nieoficjalnych informacji wynika, że we wtorek zapełnienie zbiornika ma wynieść 135 mln m3.
Ale na sytuację we Wrocławiu wpływa też poziom spiętrzenia wód w rzekach, które przez zbiornik Racibórz nie przepływają, bo wpadają do Odry w innej części biegu. Tak jest np. ze Bystrzycą, Ślęzą, Oławą, Widawą czy Nysą Kłodzką, która już wylała w Kłodzku. Jeśli chodzi o Nysę, to w poniedziałek rano pękł wał i zbiornik, regulujący prędkość jej przepływu. Chodzi o zbiornik Topola, skąd woda w niekontrolowany sposób płynie w stronę miejscowości takich jak m.in. Kozielno, Paczków czy Otmuchów.
Stan Odry w Brzegu, przed którym Nysa Kłodzka wpada do Odry, wynosił rano 545 cm. Przekroczył więc stan alarmowy (530 cm). Od północy Odra podniosła się tam o 14 cm, a trend jest rosnący.
„Teoretycznie infrastruktura powodziowa wybudowana wokół Wrocławia po powodzi w 1997, w tym Wrocławski Węzeł Wodny, powinna być w stanie przyjąć taką wodę. Została zaprojektowana tak, by poradzić sobie z większą falą niż ta z 1997 roku, a ta spodziewana teraz ma być nieco mniejsza. Ale na sytuację powodziową we Wrocławiu wpływ będą miały także wydarzenia niespodziewane takie jak np. pęknięcia zbiorników czy uszkodzenia tam, które sprawiają, że przepływ wody jest większy, niż uwzględniają obecne modele prognostyczne” – mówi w rozmowie z OKO.press Grzegorz Majcher, hydrotechnik.
Majcher zwraca też uwagę, że lokalne podtopienia mogą mieć związek z samą mechaniką przepływu wody, a nie tylko jej objętością.
„Trzeba pamiętać o tym, że woda powodziowa niesie ze mną całą masę śmieci, w tym dużych gabarytowo, takich jak konary drzew, czy porwane po drodze fragmenty infrastruktury, itp. To ma też ogromny wpływ na mechanikę tego przepływu. Problemem na rozwidleniu Odry przed Wielką Wyspą we Wrocławiu, czyli na pierwszych punktach Wrocławskiego Węzła Wodnego, gdzie rzeka od wschodu wpływa do miasta, może być to, że tzw. międzywale, czyli przestrzeń między wałami, którą w razie ryzyka powodziowego płynie woda, jest dziś gęsto porośnięta drzewami, krzewami, itp. To może utrudnić przepływ wody i zdecydowanie zwiększyć ryzyko podtopień w okolicy. Dlatego tak jak wzywają władze miasta — wszyscy proszeni są o zabezpieczanie nieruchomości i przygotowywanie zapasów na wypadek zalania” — podkreśla Grzegorz Majcher.
Jeśli chodzi prognozy stanów wód w okolicach Wrocławia, to dane IMGW pokazują, że na pierwszym wodowskazie przed Wrocławiem (czyli w miejscu, gdzie rzeka wpada do miasta), czyli w Trestnie, widać obecnie poziom 347 cm, czyli poniżej stanu ostrzegawczego, który wynosi tu 380 cm, ale będzie stopniowo rósł. Najwyższy poziom rzeka w tym miejscu ma osiągnąć w środę 18 września po południu. Jeszcze we wtorek rano IMGW podała, że w środę wodowskaz w tym miejscu może wskazać 663 cm, czyli tylko 60 cm mniej niż podczas powodzi w 1997 roku, gdzie cały okoliczny teren został zalany. Po południu prognoza ta została zmodyfikowana do 636 cm, ponieważ Nysa Kłodzka rozlała się po dużym obszarze.
Jeśli chodzi o pozostałe kluczowe dla poziomu wód w Odrze dopływy to:
Widawa pełni ważne funkcje dla Wrocławskiego Węzła Wodnego. To do niej odprowadzana jest część wody z Odry, która przez Trestno wpływa do Wrocławia. Okoliczne osiedla — Wojów, Strachocin, Kowale, Swojczyce, Opatowice, Bartoszowice, itp. to miejsca, które w ostatnich latach bardzo się rozbudowały — powstało tu wiele nowych osiedli. Większość tych terenów była zalana w 1997 roku.