Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
„Są dwa zasadnicze powody, dla których prezydent przyjął ślubowanie od dwóch sędziów” – przekazał we wtorek szef KPRP Zbigniew Bogucki.
Prezydent Karol Nawrocki odebrał ślubowanie od dwojga sędziów Trybunału Konstytucyjnego: Dariusza Szostka i Magdaleny Bentkowskiej. Uroczystość ślubowania odbyła się bez udziału kamer. Zgodnie z Konstytucją musieli złożyć ślubowanie, bo odmowa wiązałaby się z rezygnacją ze stanowiska.
Jak pisaliśmy, w połowie marca Sejm wybrał sześcioro nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Do tej pory kancelaria prezydenta konsekwentnie odmawiała zaproszenia ich do Pałacu Prezydenckiego na przyjęcie ślubowania, mówiąc o zastrzeżeniach wobec procedury wyboru sędziów przez Sejm.
Magdalena Bentkowska to adwokatka i doktor nauk prawnych, jej kandydaturę zgłosiło PSL. Dariusz Szostek to profesor Uniwersytetu Śląskiego, radca prawny, specjalista prawa nowych technologii, jego zgłosiła Polska 2050.
Dlaczego prezydent odebrał ślubowanie tylko od dwóch osób spośród sześciu sędziów? Jak mówił na konferencji prasowej Zbigniew Bogucki, pierwszym z powodów jest to, że od objęcia przez Karola Nawrockiego urzędu prezydenta, w Trybunale powstały dwa wakaty: w grudniu 2025roku w stan spoczynku przeszła sędzia Krystyna Pawłowicz oraz sędzia Michał Warciński.
„Prezydent uznał, że to jest jego podstawowa odpowiedzialność jako głowy państwa, ale także w ramach sprawowanego mandatu od 6 sierpnia, żeby te dwa wakaty obsadzić”– powiedział Bogucki.
„Drugi powód jest równie istotny” – mówił Bogucki. „Chodzi o kwestię tego, jak TK powinien funkcjonować. W TK dzisiaj znajduje się tylko dziewięciu sędziów, konstytucyjny skład to 15 sędziów. Zgodnie z obowiązującą ustawą pełny skład TK to co najmniej 11 sędziów” – mówił Zbigniew Bogucki.
Co z pozostałymi sędziami? „Nie ma decyzji co do pozostałych czterech osób wybranych na sędziów TK” – powiedział. Bogucki wspomniał, że ta kwestia jest „analizowana przez prezydenta”.
Jak powiedział, osoby wybrane na funkcję sędziów Trybunału Konstytucyjnego składają ślubowanie wobec Prezydenta RP, po czym przystępują „niezwłocznie” do dalszych czynności w Trybunale. „Gdyby byli sędziami, po wyborze, w pełnym tego słowa znaczeniu, to mogliby orzekać, a nie mogą orzekać” – twierdził Bogucki.
Szef kancelarii prezydenta pytany na konferencji prasowej, na jakiej podstawie akurat ci dwoje sędziowie mogli złożyć przed prezydentem ślubowanie, powołał się na zasadę indywidualizacji wyboru oraz zasadę konstytucyjnej ochrony kadencji sędziów Trybunału. „W żadnym z tych przypadków Sejm nie wskazał, kiedy zaczyna się kadencja, kiedy wstępują w kadencję, za kogo dany sędzia wchodzi już za byłego sędziego Trybunału Konstytucyjnego. W imieniu prezydenta dwukrotnie o to Sejm pytałem” – uzasadnił szef KPRP.
Zaznaczył, że jeżeli parlament nie wypełnił swojego obowiązku i nie wskazał indywidualnie, za kogo konkretnie ci sędziowie wstępują, to on w takim razie rozumie, że izba niższa pozostawiła tutaj wolę i decyzję głowie państwa.
Bogucki dodał, że wnioskowanie o wybór sędziów powinno dokonywać się 30 dni przed upływem kadencji, a nie rok i trzy miesiące po upływie tej kadencji. „To jest odpowiedzialność i to jest delikt konstytucyjny dzisiaj rządzących. Prezydent próbuje tę sytuację w takim zakresie, w jakim może, wyprostować tak, żeby nie było wątpliwości co do funkcjonowania Trybunału i jego możliwości orzeczniczych” – powiedział.
Jak pisała Anna Wójcik dla OKO.press środowisko Prawa i Sprawiedliwości krytykowało koalicję rządową za to, że obecna większość rządząca nie obsadziła wakatów w Trybunale Konstytucyjnym w miarę, jak się pojawiały. Faktycznie, koalicja rządząca powinna była obsadzać wakaty sukcesywnie. Koalicja zdecydowała się TK marginalizować i chciała najpierw zreformować TK ustawami.
Karol Nawrocki od początku prowadzi konfrontacyjną i ofensywną wobec rządu prezydenturę.
Koalicja rządząca przewidywała, że nie podpisałby ustaw reformujących Trybunał Konstytucyjny (prezydent Nawrocki zawetował ustawę reformującą sposób wyboru sędziów do Krajowej Rady Sądownictwa). Dlatego rządzący zdecydowali się obsadzić decyzją Sejmu wakaty w Trybunale.
Nie tylko z kronikarskiego obowiązku trzeba pamiętać, że PiS też zwlekał z obsadzaniem stanowisk w Trybunale Konstytucyjnym. Po przejściu w stan spoczynku Leona Kieresa, ostatniego sędziego TK wybranego nie przez większość PiS w Sejmie, w lipcu 2021 roku, PiS powołał Bogdana Święczkowskiego na sędziego Trybunału Konstytucyjnego pół roku później, dopiero 8 lutego 2022 roku.
Oprócz Magdaleny Bentkowskiej i Dariusza Szostka Sejm w marcu wybrał także czterech innych sędziów. Są to:
Nowi sędziowie zostali zgłoszeni jako kandydaci przez koalicję rządzącą. Sejm wybrał ich na indywidualne dziewięcioletnie kadencje.
Na poziomie ustawowym, nie konstytucyjnym, jest uregulowane, że sędziowie składają przysięgę przed prezydentem RP.
Uchwalona za rządów PiS w 2016 roku i nadal obowiązująca ustawa o statusie sędziów Trybunału Konstytucyjnego mówi, że osoba wybrana na stanowisko sędziego Trybunału składa wobec prezydenta ślubowanie, a stosunek służbowy sędziego Trybunału nawiązuje się po złożeniu ślubowania.
PiS uważa, co podsumował poseł Marcin Warchoł, że „sędzia wybrany do Trybunału Konstytucyjnego, który nie został zaprzysiężony, nie jest sędzią tego Trybunału. Zaprzysiężenie przed prezydentem jest dopełnieniem procedury wyboru”.
Koalicja rządząca uważa inaczej. Europoseł Koalicji Obywatelskiej adwokat Michał Wawrykiewicz podkreślił, że ślubowanie ma charakter ceremonialny, potwierdzający zgodę sędziego na objęcie funkcji.
Zbigniew Bogucki odniósł się również do głosów konstytucjonalistów i polityków, którzy sugerowali, że w przypadku braku zaproszenia do Pałacu Prezydenckiego sędziowie TK mogliby złożyć ślubowanie np. przed Zgromadzeniem Narodowym (Sejm i Senat) lub pisemnie. Bogucki podkreślił, że „ślubowanie składa się wobec prezydenta RP”, co oznacza, że musi się odbyć „w jego obecności”.
„Nie ma innej podstawy prawnej, by ślubowanie odbyło się w inny sposób, a tym bardziej przed innym organem. Pan prezydent przestrzega wszystkich, którzy chcieliby materializować jakieś szaleńcze ustrojowe koncepcje (...), że mamy wtedy do czynienia z deliktem konstytucyjnym i poważnym przestępstwem o charakterze karnym” – mówił.
„Wszystkie głosy, czy to pochodzące ze środowiska politycznego, eksperckiego, medialnego, są antydemokratyczne” – ocenił.
Minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek powiedział w środę w Studiu PAP, że dopuszcza możliwość złożenia przez sędziów TK ślubowania korespondencyjnie lub zdalnie. „Jestem zwolennikiem skuteczności i mamy oczywiście różne warianty, czy to warianty przed parlamentem, czy to też przed marszałkiem Sejmu, czy to zdalnie” – powiedział szef MS.
Z kolei sędzia Trybunału Konstytucyjnego w stanie spoczynku prof. Ewa Łętowska wskazuje, że ślubowanie jest uroczystością, która wieńczy procedurę wyboru sędziów. „Nigdzie nie jest powiedziane, co się stanie, jeżeli prezydent uchyla się od tego aktu ceremonialnego, bo całe zaproszenie przez prezydenta i oprawa mają charakter zwyczaju” – podkreślała profesor Łętowska w marcu.
Przeczytaj także: