Gdyby nie 1,5%, mogłoby nie być OKO.press

Twoja pomoc ma znaczenie

0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.plFot. Sławomir Kamińs...

Powiedz nam, co myślisz o OKO.press! Weź udział w krótkiej, anonimowej ankiecie.

Przejdź do ankiety

13 marca 2026 roku Sejm wybrał sześcioro nowych sędziów na wolne miejsca w 15-osobowym Trybunale Konstytucyjnym. Wszystkie wybrane osoby popierała koalicja rządząca. PiS nie chce, żeby zaczęli orzekać. Rząd obawia się, że prowadzący skrajnie konfrontacyjną politykę prezydent Karol Nawrocki nie odbierze ślubowania od nowych sędziów.

PiS chciał się posłużyć Trybunałem Konstytucyjnym, żeby zablokować lub przynajmniej pozbawić legitymacji wybór sędziów i dać prezydentowi argument, żeby ten nie odbierał ślubowania. Jednak Trybunał bezterminowo odroczył rozpoznawanie sprawy z wniosku PiS i wyraził oczekiwanie, że prezydent wypowie się w kwestii ślubowania sędziów.

Po wyborze sędziów TK minister sprawiedliwości Waldemar Żurek apelował do prezydenta Nawrockiego o nie łamanie prawa i niezwłoczne odebranie ślubowania. Minister Żurek ocenił, że „jeden człowiek nie może sparaliżować państwa tylko dlatego, że nie chce wykonać swoich obowiązków. Prawo nie działa na zasadzie »bo nie«, zwłaszcza w tak ważnej sprawie jak przywracanie normalności w Trybunale Konstytucyjnym”.

Rząd przygotowuje plan B na wypadek, gdyby prezydent Nawrocki nie chciał przyjąć ślubowania od nowych sędziów. Jedną z rozważanych opcji jest zwołanie Zgromadzenia Narodowego (Sejm i Senat), przed którym nowi sędziowie TK mieliby złożyć ślubowanie.

Skomplikowane? Postaramy się wszystko uporządkować.

Przeczytaj także:

Spór o powołania nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego

13 marca Sejm wybrał sześcioro nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Są to:

  • Krystian Markiewicz, sędzia, dr. hab. nauk prawnych, profesor nadzwyczajny Uniwersytetu Śląskiego, szef komisji kodyfikacyjnej ustroju sądownictwa i prokuratury powołanej w ministerstwie sprawiedliwości, były wieloletni prezes stowarzyszenia sędziów Iustitia.
  • Anna Korwin-Piotrowska, sędzia, prezeska Sądu Okręgowego w Opolu, prezeska stowarzyszenia sędziów Themis.
  • Maciej Taborowski, dr. hab. nauk prawnych, profesor Instytutu Nauk Prawnych Polskiej Akademii Nauk, adwokat, członek komisji kodyfikacyjnej ustroju sądownictwa i prokuratury, był zastępcą Rzecznika Praw Obywatelskich Adama Bodnara.
  • Magdalena Bentkowska, adwokatka, doktor nauk prawnych.
  • Marcin Dziurda, dr hab., nauk prawnych, profesor Uniwersytetu Warszawskiego, radca prawny, zasiada w komisji kodyfikacyjnej prawa cywilnego w ministerstwie sprawiedliwości, były prezes Prokuratorii Generalnej Skarbu Państwa, był też m.in. dyrektorem biura prawnego miasta stołecznego Warszawy.
  • Dariusz Szostek, profesor zwyczajny, profesor Uniwersytetu Śląskiego, radca prawny, specjalista prawa nowych technologii.

Nowi sędziowie zostali zgłoszeni jako kandydaci przez koalicję rządzącą. Sejm wybrał ich na indywidualne dziewięcioletnie kadencje.

Na poziomie ustawowym, nie konstytucyjnym, jest uregulowane, że sędziowie składają przysięgę przed prezydentem RP.

Uchwalona za rządów PiS w 2016 roku i nadal obowiązująca ustawa o statusie sędziów Trybunału Konstytucyjnego mówi, że osoba wybrana na stanowisko sędziego Trybunału składa wobec prezydenta ślubowanie, a stosunek służbowy sędziego Trybunału nawiązuje się po złożeniu ślubowania.

PiS uważa, co podsumował poseł Marcin Warchoł, że „sędzia wybrany do Trybunału Konstytucyjnego, który nie został zaprzysiężony, nie jest sędzią tego Trybunału. Zaprzysiężenie przed prezydentem jest dopełnieniem procedury wyboru.”

Koalicja rządząca uważa inaczej. Europoseł Koalicji Obywatelskiej adwokat Michał Wawrykiewicz podkreślił, że ślubowanie ma charakter ceremonialny, potwierdzający zgodę sędziego na objęcie funkcji.

Co uważają konstytucjonaliści

Prof. Marcin Matczak z Uniwersytetu Warszawskiego zaznaczył, że według „Konstytucji żeby ktoś stał się sędzią Trybunału Konstytucyjnego wystarczy, że wybierze go Sejm.” Czyli wybrana szóstka to już sędziowie TK.

Prof. Stanisław Biernat, były wiceprezes TK, sędzia Trybunału w stanie spoczynku, wyjaśniał, że procedurę wyboru sędziów TK można podzielić na trzy etapy:

  • zgłaszania kandydatów,
  • wybór sędziów przez Sejm
  • i obejmowania urzędu przez wybranych sędziów.

Rolę prezydenta RP w tym procesie określa ustawa. Prof. Biernat wyjaśnił, że prezydent nie bierze udziału w kształtowaniu składu Trybunału Konstytucyjnego, ale ma stworzyć warunki, aby sędzia wybrany przez Sejm mógł rozpocząć wykonywanie powierzonych mu funkcji. Z ustawy wynika, że prezydent jest zobowiązany do umożliwienia złożenia ślubowania przez sędziów Trybunału.

Dr Marcin Krzemiński, adiunkt w Katedrze Prawa Konstytucyjnego Uniwersytetu Jagiellońskiego, podkreślał, że konstytucja ustanowiła monopol Sejmu na obsadę TK, a prezydent nie powołuje sędziów TK i nie ma w tym zakresie żadnej kompetencji decyzyjnej ani pola manewru.

Dr Krzemiński zauważa, że formułując przepis ustawy, ustawodawca określił wyłącznie czynność wybranego sędziego: składa on ślubowanie. Nie posłużył się formułą „Prezydent odbiera ślubowanie” ani „Prezydent przyjmuje ślubowanie”.

Dr Krzemiński przypomina, że dotychczas „praktykowano zwyczaj składania ślubowania ustnie i pisemnie, podczas uroczystej ceremonii w obecności głowy państwa”. Ale „porzucenie tego zwyczaju nie może niweczyć skutków złożonego ślubowania, którego elementy prawnie konieczne zostały spełnione.”

Podwójne standardy opozycji

Przedstawiciele prezydenta Nawrockiego, politycy PiS i Konfederacji krytykują proces wyboru nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego.

Zdaniem wicemarszałka Sejmu Krzysztofa Bosaka z Konfederacji wybór sędziów był obarczony wadą, ponieważ od momentu wpłynięcia do Sejmu kandydatur do głosowania minęły 2 dni, a nie tydzień, jak przewiduje regulamin Sejmu. Według Bosaka daje to podstawy prezydentowi do odmowy przyjęcia ślubowania.

Szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki ocenił, że nie zachowano terminów oraz innych wymogów proceduralnych i zapowiedział, że skieruje list do marszałka Sejmu z pytaniami o sposób wyboru nowych sędziów.

Warto odnotować, że PiS, oprócz tego, że wybierał sędziów na miejsca już zgodnie z prawem obsadzone, czym doprowadził do zasiadania w Trybunale Konstytucyjnym „dublerów”, również nie tracił czasu przy wyborze sędziów, naruszając siedmiodniowy termin.

Kandydatura popieranego przez PiS Jakuba Steliny wpłynęła do Sejmu 21 listopada 2019 roku, i Stelina został wybrany przez ówczesną większośćc sejmową na sędziego TK tego samego dnia. W przypadku Stanisława Piotrowicza, byłego posła PiS, od zgłoszenia kandydata do jego wyboru przez Sejm minęło 6 dni.

Opozycja krytykuje też, że obecna większość rządząca nie obsadziła wakatów w Trybunale Konstytucyjnym w miarę, jak się pojawiały, ale marginalizowała TK. Faktycznie, koalicja rządząca powinna była obsadzać wakaty sukcesywnie.

Jednak Koalicja chciała najpierw zreformować TK ustawami. Dwie ustawy dotyczące Trybunału uchwalone w 2024 roku prezydent Andrzej Duda skierował przed podpisaniem do Trybunału Konstytucyjnego, który uznał je za niezgodne z konstytucją. Dlatego nie weszły w życie.

Karol Nawrocki od początku prowadzi konfrontacyjną i ofensywną wobec rządu prezydenturę. Koalicja rządząca przewidywała, że nie podpisałby ustaw reformujących Trybunał Konstytucyjny (prezydent Nawrocki zawetował ustawę reformującą sposób wyboru sędziów do Krajowej Rady Sądownictwa). Dlatego rządzący zdecydowali się obsadzić decyzją Sejmu wakaty w Trybunale.

Nie tylko z kronikarskiej obowiązku trzeba pamiętać, że PiS też zwlekał z obsadzaniem stanowisk w Trybunale Konstytucyjnym. Po przejściu w stan spoczynku Leona Kieresa, ostatniego sędziego TK wybranego nie przez większość PiS w Sejmie, w lipcu 2021 roku, PiS powołał Bogdana Święczkowskiego na sędziego Trybunału Konstytucyjnego pół roku później, dopiero 8 lutego 2022 roku.

Co zrobił Trybunał Konstytucyjny

Żeby spróbować uniemożliwić nowym sędziom TK orzekanie, politycy PiS poszli tak daleko, że złożyli w Trybunale wniosek o uznanie uchwalonych za swoich rządów przepisy za niekonstytucyjne. A to na podstawie tych przepisów zostali wybrani, głosami PiS, obecni sędziowie i „dublerzy” Trybunału Konstytucyjnego.

PiS chciał, że żeby do czasu rozstrzygnięcia ich wniosku, prezydent nie odbierał ślubowania od nowo wybranych sędziów. Dlatego zaskarżył przepis ustawy w zakresie, w jakim zobowiązuje prezydenta do odebrania ślubowania od osób wybranych na podstawie zaskarżonych regulacji.

Posłowi PiS skierowali wniosek do Trybunału Konstytucyjnego w lutym. 17 marca Trybunał obradował w tej sprawie, ale odroczył rozprawę bez wskazania terminu kolejnego posiedzenia.

W czasie rozprawy przed TK poseł Warchoł z PiS argumentował, że „Ślubowanie wobec prezydenta to nie jest wyłącznie pusty ceremoniał”, ale „domknięcie procedury wyboru sędziego Trybunału wywołujące skutki prawne”, i jest wyłączną kompetencją prezydenta.

Prezes Trybunału Konstytucyjnego Bogdan Święczkowski na rozprawie 17 marca zaznaczył, że prezydent Nawrocki powinien zająć stanowisko w kwestii odbierania ślubowania od sędziów TK. Trybunał skierował do Nawrockiego prośbę o przedstawienie pisemnego stanowiska w tej sprawie do 17 kwietnia.

Prezydent ma więc kolejny argument, żeby, przynajmniej na razie, nie odbierać od sędziów ślubowania.

Plan B koalicji rządzącej

Obawiając się, że Nawrocki odmówi przyjęcia ślubowania od nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego, koalicja rządząca rozważa różne scenariusze.

Jednym z pomysłów jest wygłoszenie przez sędziów tekstu ślubowania przed prezydentem w trakcie jakiejś uroczystości, bo ustawa nie wymaga, żeby to prezydent organizował ceremonię ślubowania.

Innym pomysłem, popieranym m.in. przez sędzię Trybunału Konstytucyjnego w stanie spoczynku prof. Ewę Łętowską, jest ślubowanie przez sędziów TK przed Zgromadzeniem Narodowym.

Zgromadzenie Narodowe to konstytucyjny organ składający się z posłów i senatorów obradujących wspólnie pod przewodnictwem Marszałka Sejmu. Zwolennicy tego pomysłu argumentują, że Zgromadzenie Narodowe stoi konstytucyjnie ponad prezydentem.

Pojawiały się też pomysły wysłania ślubowań sędziów listownie do prezydenta. Formę listowną często stosuje się przy okazji nominacji profesorskich, które podpisuje prezydent. Niekonieczna jest oficjalna ceremonia z wręczaniem nominacji.

Niezależnie od rozważanych scenariuszy koalicja rządząca podkreśla, że sędziowie TK są sędziami od podjęcia przez Sejm indywidualnych uchwał, że zostali wybrani na to stanowisko.

;
Na zdjęciu Anna Wójcik
Anna Wójcik

Pisze o praworządności, demokracji, prawie praw człowieka. Prowadzi podcast OKO.press "Drugi rzut OKA na prawo". Współzałożycielka Archiwum Osiatyńskiego i Rule of Law in Poland. Doktor nauk prawnych.

Komentarze